Skocz do zawartości

grego

Members
  • Postów

    2176
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez grego

  1. Jak tebu dają 0,5l do Amistaru to Impactu tez powinno wystarczyć w końcu lepszą ma skuteczność, a zastanów się czy samego Impactu 1l nie dać jak nie jest rewelacyjny rzepak. Ja stosowałem sam Impact i było całkiem nieźle
  2. słyszałem, że stosują nawet 0,5tebu + 0,5Acanto, gorzej jak ktoś dawał juz tebu jesienią i wiosną to trzeba by cos innego poszukać zamiast tebu może Impakt, albo prochloraz
  3. ja pie... z tymi poronionymi przepisami dlatego ja nic nie stawiam bo nie mam na to nerwów ani kasy na przeróżne pozwolenia. A jak będzie sprawa wyglądała z silosami zbożowymi, też te wszystkie zgłoszenie, projekty, geodeta, kierownik itd. nadal będą wymagane? Bo z tego co widzę to szumnie zapowiadane zmiany właściwie niewiele zmienią poza tym, że urzędnik będzie musiał wydac decyzję w ciągu 30dni? Ale cała szopka z papierami się nie zmieni?
  4. grego

    Obudowa wentylatora młocarni

    Czyli ma wyjść w stronę podajników po ich uprzednim demontażu, a wentylator wyjdzie razem z obudową?
  5. Chciałbym wyciągnąć całą obudowę od wentylatora i ślimaków od elewatorów bo zgniła mi tam podłoga. Dużo z tym roboty? Na pewno trzeba wyciągnąć ślimaki i wentylator ale co potem wyjdzie tyłem lub bokiem bo wygląda, że może być dość ciasno.
  6. Jak będzie do 7 sztuk na roślinie to raczej zabieg Proteusem cie się nie zwróci. Jakoś u mnie słodyszek jak już gdzies siedzi to w kwiatach zielone pąki zbytnio go nie interesują. Może masz jakieś wredniejsze . Osobiście na płatek dałbym Proteusa bo pewniejszy środek, a szkodniki łuszczynowe narobią więcej szkód jak słodyszek podczas kwitnienia. A i to nie da gwarancji, niektórzy pryskają na łuszczynowe 2-3 ciężko jest je zwalczyć. A u mnie duża spółdzielnia działa bardzo spokojnie, tylko jeżdżą i sprawdzają plantacje i w tym roku jeszcze na nic nie pryskali, pewno zrobią jeden zabieg na opadanie bo już kwitnie i koniec... Sam bym tak zrobił ale akurat w tym roku środki miałem kupione wcześniej. W tym roku pierwszy raz dawałem siarczan na rzepaki wiosną i powiem, że różnica jest olbrzymia, jeden kawałem ominąłem to wyraźnie jest słabszy, jasny i szybciej zakwitł.
  7. grego

    Pszenica Ozima i jara

    Tilt jest głównie od mączniaka, nawet jakbys dał 1l to i tak na to by nie pomogło za bardzo, prochloraz powinien coś tam septorioze zwalczać ale to i tak średnio. Ja w tym roku wziąłem program i fungi od Osadkowskiego 0,6Tilt + 0,6tebukonazol, 0,7Mondatak ale w sumie trochę żałuje bo niewiele taniej wyszło od Duetu Star + Prochlorazu, a na septorioze dużo lepsze by to było, ale i też pryskałem przed chłodami mączniaka zero. Ale jak pisałem u mnie to porażenie inaczej wygląda, liście żółte ale bez takiej martwicy w środku. Na septorioze najlepszy jest epo. np Rekord 125SC ale teraz to już wieli i tak ci nie uratuje. Tak się dzisiaj przejechałem przez pola to najgorzej to wygląda na najbardziej zadbanych plantacjach u największych rolników, u tych co nic nie dawali poza azotem takich objawów nie widać zbytnio. Zgroza
  8. dokładnie jak rzepak zaczyna kwitnąć to nie ma co panikować przez słodyszka, bo siedzi w kwiatach i zapyla. Najbardziej groźny jest w zwartym pąku
  9. grego

    Pszenica Ozima i jara

    to co jeszcze raz jechać jakimś epoksykonazolem? I dlaczego tam gdzie oprysk sie nałożył jest większe porażenie Znawcą nie jestem ale septorioza to ma bardziej takie plamy kilka miejsc infekcji które się schodzą po czasie, a u mnie to raczej od razu cały/pół liścia jest przebarwione na żółto, według tego co pisza o tej wirusowej karłowatości to w pszenicy może przechodzić w czerwień tak jak na zdjęciu powyżej, u mnie tego jeszcze nie ma, Sam nie wiem co z tym dalej robić. Czy wydawać kasę na jeszcze jeden fungicyd na septorioze czy nie Tak jeszcz eraz patzrę na zdjęcie kolegi Panczo to to jednak będzie bardziej septorioza bo są plamy i w środku to bardziej brązowe plamy pewno niż czerwone. Ale żeby az tak duże porażenie, o tak wczesnej porze?
  10. grego

    Pszenica Ozima i jara

    u mnie w Arkadii też mniej żółtych końcówek ale w Bamberce i Juliusie bardzo dużo, mi sie jednak wydaje, że to od któregoś oprysku bo w miejscach gdzie stawałem opryskiwaczem są takie mocniejsze linie żółtego, bardzo to nieciekawie wygląda. U sąsiada, który poza chwastoxem nic nie daje problemu zbytnio nie widać, choć pole bardzo zaniedbane pszenica jasna ledwo co u niego rośnie jest 2 razy mniejsza od moich.
  11. strach pomyśleć co będzie w żniwa
  12. Czy pryskając wcześniej tj. na początku kwitnienia też zwalczymy pryszczarka np. Proteusem? Bo do opadania nie zamierzam czekać z opryskami w tym roku wcześniej chcę wjechać.
  13. Z tym Impactem to jakoś dziwnie jest, może też jakieś wyłączności mają czy co. U mnie tylko w Centrali Naiennej to mają co roku nigdzie indziej. Ten Amistar Xtra cenowo też nie najgorzej wychodzi też bym dawał 0,7l.
  14. hmm też się zastanawiam czy aby na części nie dac samego Acanto, ponieważ cześć pół opryskałem dopiero w tym i zeszłym tygodniu Dursban + 0,7Tebu więc Tebukonazol bedzie ze 3 tygodnie jeszcze działał, a oprysk na płatka pewno już gdzieś za tydzień? Ja dawałem ostatnio 1l Impactu, a na części dodawałem 0,4Acanto ale róznicy i tak nie byłem w stanie stwierdzić. Ale uważam, że jak stosować Impact z Acanto to spokojnie wystarczy 0,8 albo i mniej +0,4Acanto. Nie widzę potrzeby aby stosować pełną dawkę Impactu jak dodajemy dodatkową substancję. Tak samo się robiło z tebukonazolem + strobi. Zresztą parę stron wcześniej ktoś pisał, że tak pryska i efekt d. dobry różnicy z Pictorem nie widział. Koszt by wyszedł ok 120-130brutto ale liczyłem po litrowych opakowaniach bo łatwiej. Może udało by się dostać jakiś generyk Acanto czy Amistara to może być taniej.
  15. lepiej by było dać coś innego ale jak już np. masz kupiony tebukonazol to jak w jednym roku dasz dwa razy to sie raczej nic nie stanie, ale jak chcesz się zmieścić w podobnych kosztach i masz dostęp do Impactu to to będzie lepszy wybór. To też jest triazol ale inny i przy tym na płatka skuteczniejszy od tebukonazolu, Ja juz kilka lat nim pryskam i nie narzekam w swojej cenie najskuteczniejszy, czasem dorzucę Acanto (strobi, które dłużej trzyma ale jest drogie) jak się ładnie dany kawałek zapowiada. Jeśli go nie dostaniesz bo może być z tym problem (u mnie tylko w jednej hurtowni to mają) to weź ten tebukonazol i 0,4 Acanto będzie drożej ale i skuteczniej, no i będą dwie substancje. Ewentualnie Yamato ale to też nieco większe pieniądze, nie mówiąc o Pictorze bo to juz 200zł na ha. Wszystko daje w jednym zabiegu
  16. Fury to zwykły pyretroid więc działa jedynie kontaktowo czyli zrzuci to co aktualnie żeruje, zależy jaka masz fazę rozwojową rzepaku bo jak już zaczyna kwitnąć to można się na niego skusić, a jak pąki jeszcze zielone to lepiej coś lepszego wziąć aby dłużej podziałało. Plenum na ostatni zabieg? Hmm z tego co piszą to zabroniony jest oprysk w czasie kwitnienia, nie ważne że wieczorem. Ja szykuje się na Proteusa, na grzyba Impact racej pójdzie może na części z Acanto. W tym roku nie zamierzam czekać do opadanie płatków tylko jak zacznie się robić żółto na polu to jadę bo potem to masakra się robi w przejazdach
  17. Faktycznie jest jaśniejszy w porównaniu do np. Quartza którego też mam ale poza tym to jakiś większych zastrzeżeń nie mam, może ten typ tak ma... @Slawiusz, Jak rzepak nie kwitnie, a tym samym pszczoły nie latają to nie ma powodu aby oprysk robić wieczorem. Z tymi 10 dniami to skąd taka informację wziąłeś? 10 dni to najczęściej cały okres działania preparatu, a Dursban czy Nurelle jest niebezpieczne dla pszczół jakieś 4 dni (chodzie o gazowe działanie), taki był okres karencji na ulotce. Zresztą trzeba się stosować to fazy rozwojowej, bo jak pąki zaczynają żółknąc to już za późno. U mnie coś słodyszka nie widać myślałem, że to zasługa trzymającego Dursbanu ale pobliska spółdzielnia w ogóle w tym roku jeszcze opryskiwaczem w rzepak nie wjeżdżała i tez go nie widać.
  18. grego

    Pszenica Ozima i jara

    Tylko zdaje się po attribucie nie można siać rzepaku, a u mnie prawie będzie więc zostaje axial
  19. juz ci kwitnie? U mnie to jeszcze zielono na polu tam gdzie słabsze, gorzej nawożone to pąki zaczynają dopiero żółknąć
  20. grego

    Pszenica Ozima i jara

    przed wczoraj, a nawet jeszcze wczoraj pszenice były całkiem ładne mocno zielone bardzo ładnie się zebrały jak się ociepliło ale dzisiaj wychodzę i żółto się robi na polu <_<. Końcówki starszych liści żółkną w oczach, na części fungicyd i mikro dawane w tamtym tygodniu na innych wczoraj i różnicy wielkiej nie ma. Nie wiem czy to przez ostatnie przymrozki, czy reakcja na opryski, czy od braku wody bo u nas jest masakrycznie sucho, nawet nie pamiętam kiedy ostatnio padało.
  21. grego

    Pszenica Ozima i jara

    To dlaczego ma głuchego w średniowrażliwych? Pomyśle nad tym attributem bo faktycznie sporo tańszy od Pumy czy Axiala, łączyłeś go z dwuliściennym herbicydydem czy osobno?.
  22. grego

    Pszenica Ozima i jara

    Wątpię czy pszenice jarą pryskałeś Lancetem... bo o niej mówimy, A jak w zimowej to nic dziwnego, nawet jakbys nie pryskał to owsa głuchego by najpewniej nie było chyba, że praktycznie pszenicy nie ma na polu. Ktoś jeszcze zwalczał głuchego w jarej Attributem?
  23. grego

    Pszenica Ozima i jara

    Ma go w średniowrażliwych więc cieżko powiedzieć, a nie stosowałem, ja zawsze używałem Axiala w najniższej dawce ale to i tak 30zł więcej, ale za to czyściutko. Kolega wcześniej wspomniał o gęstej cieczy, dałem siarczan, troszkę mocznika, mikro, fungicyd stabilan i po oprysku systało mi więcej cieszy w opryskiwaczu niż pryskając np. herbicydem. I jak tu pryskać, o ile zwiększyć ciśnienie?
  24. ja z monolita zrezygnowałem bo strasznie wysoki i bardzo się kładzie, a jak mam wydawac krocie na regulatory to zmieniłem odmiane na DaVinci i Quartz, u mnie obie odmiany taki luźny zielony pąk, jeszcze się nie żółci. Wczoraj opryskałem ostatni kawałek Dursbanem, reszta poszła w tamtym tygodniu, jak narazie słodyszka nie widać zbytnio, a w przyszłym tygodniu zacznie pewno kwitnąć przy takiej pogodzie więc jest duża szansa, że obejdzie się bez oprysku na słodyszka, jeśli sie juz pojawi to samym pyretroidem go zrzuce.
  25. na samosiewy to nie dalej jak do wybijania w pęd... teraz to już nie bardzo
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v