dzisiaj zawiozłem próbkę pszenicy Bamberki i chłopaki na oko stwierdzili, że na bank wszystko złapie bo jest ciemna, szklista i gruba, a pozatym prawie wszystkie w tym roku się łapią, a najlepiej Bamberka właśnie ale dla pewności kazałem zbadać i tak gluten 30,5, gęstość 80, a białko 12,4 :wacko:. Chłopaki myśleli, że coś z maszyną nie tak i zbadali jeszcze raz i pokazało 12,5 więc że tak powiem lipa. Niby mówili, że zawartość białka to najczęściej 50% glutenu, a tu taki zonk. Widziałem we wiaderkach pszenice, a raczej żółty poślad widać bez azotu, który o dziwo na białko się łapał. Mało komu w tym roku to białko nie łapie nawet na zapuszczonych plantacjach bez trzeciej dawki i ochrony fungicydowej, więc chciałem się podpytac co robię nie tak. Stanowisko po rzepaku na jesień 150 kg polifoska 8, wiosną trzy razy saletra 150kg, 200kg i 100kg tuż przed kłoszeniem do tego 3 razy fungicyd + odżywki (te poszły tylko łącznie z T1 bo potem było sucho) plon dość zadawalający bo około 7t choć nie ważone no ale co z tym białkiem bo juz 2 czy trzeci rok się nie łapie myślałem, że odmiana jakaś felerna ale ponoć u innych najlepsze parametry ma. Jeszcze zabacze jak z Arkadią bo ta sypnęła 8t i ziarno ciemniejsze i dużo bardziej wyrównane jakieś porady na przyszły rok jak podnieść to białko?