Co prawda cenowo wyglądało to podobnie tylko, że mamy juz 3 rekordowy rok z rzędu, bardzo dużo zeszłorocznego ziarna w ogóle zapasy są rekordowe od 30 lat, w tamtym roku sytuację poratowało to, że w europie było słabo z jakością pszenic i ten kto sie załapał to mógł liczyć na lepsze ceny zimą to było wiadome od jesieni. Pozatym ceny wzrosły tylko na północy gdzie skupowano pszenice na porty bo na taką było zapotrzebowanie w europie, w opolskim ceny ledwo wyrównały się z tymi ze żniw i nie przekraczały 670-700 zł netto w styczniu potem znowu zleciały, a o paszowej nawet nie wspominam, pozatym Rosja wprowadziła cła eksportowe stąd ten skok cenowy był. W tym roku sytuacja jest moim zdaniem gorsza bo nie dość, że znowu rekordowy rok to jeszcze nie ma najmniejszego problemu z jakością więc skupujący nie muszą się wysilać aby taką dostać, Wątpię nawet czy porty będą płacić dużo lepsze stawki tak jak to było rok temu, bo nie będzie potrzeby szukać po całym kontynencie dobrej pszenicy, kto wie czy do nas się nie będzie importować bo akurat u nas plony były słabsze ale na cenę nie będzie to miało wpływu. Obym się mylił, ale jak na razie nie widzę powodów do wzrostów, coś się musi wydarzyć inaczej będzie lipa.
Dziś czytałem, że we francuskich portach eksportowych wstrzymano skup bo tyle tego tam mają i nie ma gdzie sprzedać