Chwila, chwila, tu też nikt nie neguje, że gość ma tam bałagan, bo ewidentnie ma i nobilitujące to nie jest... Wierzcie mi, że gdyby nie kobiety to wiele domów wyglądało by dużo mniej atrakcyjnie niż są. Mi przynajmniej chodziło o to, że tylko po tym co niektórzy oceniają tego człowieka. Właściwie to mi już nawet nie chodziło o ten konkretny przypadek, bo jest on faktycznie dość drastyczny, ale też ogólniej. Wyobraźmy sobie, że taki Zbyszek i Marek mieszkają w mieście i tam randkują. Który z nich zrobił by większe wrażenie jako człowiek, mężczyzna? Chociaż odpowiedzi kobiet nie jestem pewien... Ja to w ogóle mam wrażenie, że wiele kobiet chce się po prostu dobrze zadekować i być całymi dniami rozbawianymi, rozpieszczanymi przez faceta, a obowiązków jak najmniej. Jak do mnie przyjeżdżają jakieś ciotki, czy znajome z miasta to są w szoku, że można mieć tyle obowiązków, pracy, a tak mało czasu na ciągnące się godzinami ploty, kawki, wyjazdy po rodzinach, restauracjach, nie mówiąc już o wakacjach, sanatoriach. Parę dni nie ma czasu koło nich latać i spie.... same w podskokach . Ale są różni ludzie i różne podejścia, wymagania, nawet jeden z tu piszących stwierdził, że kobieta ma dobrze wyglądać , głośno się bzykać..., no nie każdy, miał mozliwość się tak ustawić z kasą w życiu . Wiecie, ja kobiecie zasuwać w gospodarstwie też bym nie pozwolił, bo to domena mężczyzny, ale jednak tym domem to mogła by się nieco interesować...ot taka moja fanaberia, bo jako lalka do pobzykania i pokazania się to raczej nie jest mi kobieta potrzebna. Szkoda kasy...
Tak odnośnie tych wszystkich wzajemnych wymagań, to mam wrażenie, że największe mają jednak kobiety i w sumie słusznie bo to jednak meżczyzna powinien być żywicielem rodziny, opiekunem (choć i tu różnie już bywa), ale jak się postawi pewne wymagania (poza wyglądem, i bzykaniem to często warga już drży .