Nigdzie nie napisałem, że to coś złego, aby się zabawić i sobie popukać bez zobowiązań to najpewniej najlepsze miejsce jakie jest jeśli kogoś to interesuje. Taniej i łatwiej juz chyba tylko w burdelu będzie :lol:, więc kluby to jednak dość specyficzne miejsca i specyficzni ludzie do nich chodzą... Bez urazy, ale jednak mało która dziewczyna idzie tam poznać kogoś na coś więcej, o facetach nie wspominając, ot po prostu dobra zabawa ludzi na podobnym poziomie intelektualnym, towarzyskim i wartościowym. Generalnie mi chodzi o to, że taki rolnik szukający żony, gospodyni, matki przyszłych dzieci raczej w takich miejscach nikogo dla siebie ciekawego nie znajdzie, to dwa różne światy. Mówię tu o klubach w dużych miastach czy klubach studenckich. Do swojego wyglądu zastrzeżeń nie mam i w klubach olewany tez nie bywałem . Choć przyznam się bez bicia, że byłem w takich miejscach tylko pare razy na studiach z chłopakami, bo nigdy nie musiałem tam poznawać dziewczyn. Intelektem to tam nie powalało..., a o wiejskich dyskotekach to już nie wspomnę :lol:. Najwazniejsze z jakiego miasta i jaka furą podjechał :lol: . Ale może koledzy trafiali na dużo ciekawsze miejsca, albo z wiadomych przyczyn im takie najbardziej odpowiadają.... Dziwne tylko, że tyle dziewczyn i facetów pisuje tu, że to ostatnie miejsce na ziemi gdzie chcieli by poznać partnera....
Nie no, wierzymy Ci przecież... :lol:.