No to może i ja obiektywnie rzucę okiem, choć w sumie nie tyczy sie to bezpośredni Ciebie, a paru osób... Niby nie chciałeś nic tu pisać, ale to jednak zrobiłes, no co za wysiłek, poświęcenie nie mówiąc o mądrości jaka na nas głupich spłynęła... Skrytykowałeś to o czym piszemy na dodatek ludzi którzy tu piszą i styl w jakim piszą. No Twoje prawo... Tylko po chwili sam zacząłeś tak pisać, na dodatek co chwile powtarzając, że już kończy i nie chce wchodzić nikomu w drogę. No jakbym miał deja vu :lol: . O czym to może świadczyć? Zarzucasz komuś niedojrzałość? Heh dobre. Kolejny co przede wszystkim chce się na początku wybielić niby to zażegnując konflikty po czym sam się w nie wdaje na dodatek zarzucając, że ktoś śmie mu w tym wtórować... No litości, przynajmniej nieco konsekwencji w tym co robisz, bo to też jest wyznacznik dojrzałości. A to, że ktoś w kobietach nie widzi nieomylnych, doskonałych istot, którym należy się podlizywać, nie musi oznaczać bynajmniej braku szacunku czy jakiegoś niespełnienia życiowego .