Skocz do zawartości

Zdjęcie

Zmiana defincji "rolnik" w polskim prawie


44 odpowiedzi na ten temat

#21 Share ArekJ

ArekJ

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 8 postów

Napisany 18 kwiecień 2009 - 16:32

Zmiana defincji "rolnik" w polskim prawie

myslisz ze na kazdej ziemi bedzie te 6ton? wezcie przestancie takie głupoty pisac

z
6 ton to przykladowa gorna granica do jakiej mozna by dostac doplate, troche sie orientowalem to w niemczech jest doplata do sprzedanego zboza mleka i miesa, jezeli chodzi o obszary to nie wiem jak jest dokladnie,

Jezeli chodzi o doplaty w ogole to powinny istniec tylko do sprzedawanych plodow rolnych, bo one nie byly stworzone do dawania rolnikom pieniedzy tylko do tego aby ten przyslowiowy mlyn kupil tansze zboze i zrobil tansza make i byl tanszy chleb, to samo z mlekiem czy miesem i wtedy cena jednostkowa jest ciagle taka sama, a jezeli chodzi o jakie kolwiek kalkulacje to sa brane pod uwage tylko koszty jednostkowe, dlatego nie wiem dlaczego SUPER MĄDRZY PANOWIE W MINISTERSTWIE wymyśleli że żućmy tym chłopom tyle samo na chektar obojętnie co oni tam robią i jak. Wedłóg mnie ten system dopłatk który tylko istnieje nie rozwija polskiego rolnictwa, bo czy sie robi czy się lezy dopłata się nalezy

Jezli chodzi o podatek dochodowy to jestem za, wtedy wyjdzie na prawdę ilu jest faktycznych rolników i jakie kokosy zbijają ;) jak to myśli reszta społeczeństwa, podejrzewam ze 1/3 nie będzie płacic podatku bo albo wychodzą na 0 albo dokładają do interesu swoją cięźką pracą której nikt nie liczy na gospodarce bo by mu sie dawno to nie opłacało. A nie jak teraz wyliczają jakieś śmieszne dochody wzięte z sufitu.

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Zmiana defincji "rolnik" w polskim prawie Dzisiaj, 23:24
  •  

#22 Share jacus

jacus

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1491 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:ok.krakowa

Napisany 19 kwiecień 2009 - 09:50

Zmiana defincji "rolnik" w polskim prawie u nas we wsi 52 osoby placa krus a z rolnictwa nikt sie nie utrzymuje bo jakim sposobem przy gospodarstwach ok 2,5 ha.co z tego ze II-III klasa,kawalkami IV,polowa to nieuzytki na IV to wiekszosc. ja to jestem obszarnikiem ;) z 12 ha,swoimi i dzierzawionymi od 6 osob,bez umow, papierow, czesc doplat biore ja czesc wlasciciele, na moim areale jest ubezpieczonych z tego co wiem 6 osob,ktore niewiele maja wspolnego z rolnictwem oprocz kawalka ogrodka z jarzynami. taka patologie sprawil system prawny ,ktory sie nie zmieni dopoki bedzie wspolrzadzil psl lub samoobrona.w czasach duzego bezrobocia moze to mialo sens ale teraz nikt nie musi pracowac na czarno,ludzie zdaja sobie sprawe jaka beda mieli emeryture w krusie i sporo przechodzi do zusu.niby jest kryzys ale przynajmniej u nas bezrobocie jest sladowe 3% czyli faktycznie brak.wielu tych "rolnikow" wykorzystuje po prostu luke prawna i na tym oszczedza "pare' zlotych
taka jest specyfika malopolskiej wsi i pisanie o 10 czy 15 ha na rolnika to w chwili obecnej mrzonka.wiele lat musi uplynac zanim powstanie struktura ziemi taka jak na zachodzie.ludzie ziemi nie sprzedaja bo nie potrzebuja pieniedzy,maja dzieci,jesc nie wola,moze podrozeje i tak odlogi leza lub kosza raz do roku. a zreszta kupowac tez nie ma kto.

buk, humor ,seks ,rokendrol.


#23 Share Nikita_Bennet

Nikita_Bennet

    staruszek

  • V.I.P.
  • rank
  • 6376 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:północna Polska
  • Zainteresowania:KPK Kumurun Team

Napisany 19 kwiecień 2009 - 12:42

Zmiana defincji "rolnik" w polskim prawie jacus - jaki kryzys?
Ślepi jesteście? Teraz tylko widać co powinno zostać na rynku a co odpaść. Kryzys to ściema i płacz wielkich tego świata że zapędzili się w kozi róg i nie wyrabiają się.
A Samoobronie to podziękujemy, psl może mało robi ale coś robi i to skutecznie a jakby przestali się tam szturchać to by coś dobrego wyszło.

Ważnym problemem jest jeszcze jedno - spora część ludzi nie pracując w rolnictwie ma załatwione emeryturki rolnicze - siakiś tępy sołtys + 2 świadków spod sklepu podpisało oświadczenia że ten a ten pracował 20 lat temu w rolnictwie. U nas byłoby podobnie gdyby nie pogoniło się takich przekrętasów z poświadczeniami.
Patrzcie kto dostaje emeryturkę rolniczą - sami się zdziwicie.

A jak jakby poszło wszystko super to od grudnia/stycznia chyba w ZUSie będę ;)
pzdrwm Nikita_Bennet
"Whether we are based on carbon or on silicon makes no fundamental
difference. We should all be treated with appropriate respect."
                                                              Sir A C. Clarke

Wiadomość z agroFakt.pl agrofakt

  • agroFakt.pl
  • agroFakt.pl
Zmiana defincji "rolnik" w polskim prawie Dzisiaj, 23:24
  •  

#24 Share Kuki19

Kuki19

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 431 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 19 kwiecień 2009 - 13:30

Zmiana defincji "rolnik" w polskim prawie Panowie nie przesadzajcie że jest tak źle, fakt że ubespieczenie w krusie nie należy się komuś kto kupił 1 ha i oddaje to chłopu żeby sobie obrabiał, chce ktoś być ubespieczony w krus i obrabiać 1 ha i brać dopłaty proszę bardzo, ale niech to sobie sam obrabia czy najmuje usługi, wystarczy wprowadzić tylko jednen obowiązek i słone kary za nieformalne dzierżawy, bo dopłaty są jakie są składki na krus też ale niedopuszczalne jest na wsi i woła o pomstę do nieba, to że 3/4te chłopów obrabia 2gie tyle ziemi bez dopłat a jest to ziemia sąsiadów szfagrów wujków itp. którzy biorą dopłaty i się śmieją jak to dobrze być rolnikiem zmieniają samochody budują domy itd, wielu chłów nei może skożystać z PROW lub nawet zkredytu preferencyjnego bo brakuje kilku hektarów a w rzeczywistości wypruwają flaki na 30-40ha, wielką łąską jest jak obrabia sobie to ktoś za darmo bo i są tacy bezczelni że chcą kasy pomimo że dopałty biorą lub kilka sezonów się godzą a potem wymawiają dzierżawę, można powiedzieć po co obrabiać cudze, ale jest słabszy rok bakuje paszy i trzeba gdzieś zrobic tego siana zamiast zmniejszać stado, także jesli agencja zapowida wnikliwe kontrole odnośnie koszenia łąk od środka i w terminach dla gospdoarstw ekologicznych czy przestrzegania dyrektywy azowotowej niech wprowadzą jeszcze odpowiednie przepisy odnośnie dzierżaw i taki 1no hektarowiec albo da w dzierżawe chłopu formalnie żeby kozytał z dopłat a co za tym idzie nie będzie w krus-ie albo sam będzie najmował usługi się zajmie tym co ma i zobaczy sobie na własnej skórze co ile ksoztuje i ile z tego dochodu można uzyskac, albo porpstu przestanie wystawiać na dopłaty

#25 Share paktofonikas1987

paktofonikas1987

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 3027 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Podlasie

Napisany 19 kwiecień 2009 - 13:39

Zmiana defincji "rolnik" w polskim prawie Powtórzę to co poprzednicy mówili: spiszą umowe i rolnik weźmie dopłatę a właściciel mu zaśpiewa czyns w wysokości tej dopłaty i sums sumaróm nic sie nie zmieni.

sprzedam

Ciągnik Zetor ZTS 16245    www.olx.pl/oferta/ciagnik-zetor-zts-16245-nie-1634-case-fendt-john-deutz-ursus-1614-CID757-IDcIy4R.html

 


#26 Share MECHANIZATOR

MECHANIZATOR

    Kierownik Wycieczki z PGR Manieczki

  • V.I.P.
  • rank
  • 1735 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:wielkopolska
  • Zainteresowania:Machanizacja rolnictwa, Historia mechanizacji rolnictwa, nasiennictwo, rolnictwo ogólnie

Napisany 19 kwiecień 2009 - 13:50

Zmiana defincji "rolnik" w polskim prawie

Nie uzależniajcie dochodu od plonu wg jakichś tam współczynników bo tworzą się bzudy.
Pełna rachunkowość - co kupiono, co sprzedano zysk, opłaty itp wszystko na żywo i będzie uczciwie bo wprowadzając głupie współczynniki robicie to co zrobiono kiedyś a przez co teraz mamy cwaniaków ktorzy żyją jak pany a my mamy problemy.


polać mu :) bo dobrze gada ;)

taka jest prawda że narzuca się rolnikom jakies smieszne brane z kosmosu dochody itp a mało kto bierze pod uwagę rzetelną kalkulację z której wynika najcześciej całkiem coś innego - prowadzenie książki rachunkowej nie jest już aż tak skomplikowane ażeby rolnik sobie z tym nie poradził a korzysci odczuli by wszyscy i nie było by już wytykania że ten dostał tyle a tamten tyle

co do dopłat do wielkosci produkcji a nie do powierzchni to tak jak już pisałem jest to błędne koło - przez które bogaci stawali by się bardziej bogaci a biedni coraz biedniejsi - a wprowadzanie jakichś plonów na różnych glebach itd to kolejna kombinacja a im wiecej kombinacji tym wiecej mozliwosci skierowania pieniędzy tam gdzie z założenia były one skierowane - np kto miał by kontrolować tę ilość plonu jaką zbierzesz ?? masz legalizowaną wagę zeby u ciebie w gospodarstwie dokonać wazenia zeby wiedziec do jakiej ilości dopłacic ?? itp

jak już pisałem im wiecej pieniedzy miał by rolnik do dyspozycji to wiedząc ze zainwestowanie w nawozy przyczyni się do jeszcze wiekszych dopłat w roku kolejnym to napewno wydał by ich wiecej i tak w kółko macieju a cierpiało by na tym środowisko bo nikt by się nie przejmował żadnymi maksymalmnymi dawkami azotu czy czymś w tym rodzaju - nie tedy droga - system moze nie jest idealny ale za to prostszy i łatwiejszy do skontrolowania

pokusze się nawet o stwierdzenie ze w obecnym systemie pieniądze rzeczywiscie trafiają tam gdzie powinny - przesledźmy dwa przypadki skrajne bo skrajne ale najlepiej obrazujace problem
1 - rolnik gospodaruje na 20 ha gleby klasy VI - jego obecne dopłaty to 12 000 zł plon pszenicy jaki może uzyskać z ha to w porywach 3t/ha - czyli jego tona pszenicy dotowana jest kwotą 200zł
2 - rolnik gospodaruje na 20 ha gleby klasy I - jego obecne dopłaty to 12 000zł plon pszenicy jaki moze uzyskać z ha to ok 10t/ha - czyli jego tona pszenicy dotowana jest kwotą 60 zł

pomijając wszelkie patologie to wydaje mi sie ze w tym systemie pieniadze trafiają tam gdzie będą bardziej potrzebne
^^^TEGO NAUCZYLI MNIE W^^^... ZST im.M.Drzymały w Poznaniu-Golęcinie www.zstpoznan.pl
Tradycja i Nowoczesność - 65 lat historii zobowiązuje www.youtube.com/watch?v=qHOJw56b5Vc
DRZWI OTWARTE 19-05-2012 - tak było w marcu - http://www.agrofoto....ii-zobowiazuje/

"...w każdym moim zwycięstwie jest pot i krew poświęceń..."

#27 Share jarekw

jarekw

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 492 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:łódzkie
  • Zainteresowania:budownictwo, rolnictwo, ornitologia

Napisany 19 kwiecień 2009 - 14:30

Zmiana defincji "rolnik" w polskim prawie Moim zdaniem porównywanie plonów i dochodów w przypadku ziemi klasy I a VI to jakby próba pogodzenia kota i psa, teoretycznie - niemożliwe, praktycznie - czasami zdarzaja się wyjątki.

Tak się skałda, że ja mam ziemię klasy VI i nigdy nawet nie próbowałbym siac tam pszenicy, bo nie wiem czy by wogóle wzeszła a nawet gdyby wzeszła to od początku kwietnia prawie u mnie nie padało.... reszty dopisywac chyba nie potrzeba.

Problem jest tak złożony, że nie da się tego w sposób prosty ujednolicic. Można też sprawę komplikowac, tworzyc współczynniki, poprawki ale wtedy to jest tylko miejsce dla oszustów i cwaniaków, którzy zawsze znajdą jakąś "dziurę w całym", patrz - obecne prawo.
Poszukuję osób posiadających pojemniki paszowe "POJ-PASZ" firmy BIN, proszę o kontakt przez PW lub gg 1772781

"Wymagajcie od siebie choćby inni od was nie wymagali" - Jan Paweł II

#28 Share Nikita_Bennet

Nikita_Bennet

    staruszek

  • V.I.P.
  • rank
  • 6376 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:północna Polska
  • Zainteresowania:KPK Kumurun Team

Napisany 19 kwiecień 2009 - 14:53

Zmiana defincji "rolnik" w polskim prawie

Powtórzę to co poprzednicy mówili: spiszą umowe i rolnik weźmie dopłatę a właściciel mu zaśpiewa czyns w wysokości tej dopłaty i sums sumarum nic sie nie zmieni.

Zmieni się. Idąc do banku o kredyt mam zanieść kwit z dopłat - u mnie warunek podstawowy - jak mam dzierżawę na siebie to mam w tym kwicie kwotę wyższą i łatwiej dostać kredyt. A w dziale wydatków jednego z formularzy wpisuję koszt dzierżawy. A jak na kogoś wisi to armirze to:
1. poświadczenie nieprawdy,
2. zmieniejsza mi się dochód umożliwiający wziąc kredyt (podstawa inwestycji i rozwoju to zdolność kredytowa),
3. nie mogę tego wpisac np do PROWu (jest tam tabela z wyszczególnieniem nawet dzierżaw krótkoterminowych - DK). Niby to nic nie daje ale zawsze coś.

Tak więc do tych dopłat które bierze właściciel ja bym nie powracał w tym wątku - kiedyś pisałem jak jedna pani chciała mnie tak urządzić - wycofała swój wniosek i ma 3 latka sankcji (nie może złożyć wniosku bo jej kasę zabiorą).
Ogólnie zgoda na taką dzierżawę wynika z głupoty rolnika i jego którkowzroczności - jakby każdy uczciwie mówił - idziemy do notariusza, spisujemy umowę i dostajesz tyle ile dostanę dopłaty to połowa tych pseudo rolników już by tak nie fikała ale każdy jest głodny ziemi i później płacze a takie kwiatki nam tu rosną.
Po prostu Polak do pijak i złodziej (kombinator). Zwalczmy to u siebie a sytuacja się poprawi (mowię o dzierżawach na które wnioski składają osoby nie uprawiające tej ziemi).


kuki19 - popatrz na UE - czy tam sa gospodarswa 1ha?
Idzie o to aby stworzyć prawo które uniemożliwi kombinatorstwo a nie karac srogimi karami.
pzdrwm Nikita_Bennet
"Whether we are based on carbon or on silicon makes no fundamental
difference. We should all be treated with appropriate respect."
                                                              Sir A C. Clarke

#29 Share jacus

jacus

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1491 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:ok.krakowa

Napisany 19 kwiecień 2009 - 21:37

Zmiana defincji "rolnik" w polskim prawie jesli produkcja przemyslowa w marcu 09 w porownaniu do marca 08 byla nizsza o 15% to co to jest-prosperity. u nas w kolo pelno jest roznych zagranicznych firm w strefie ekonomicznej,wszedzie ograniczyli produkcje i zaczynaja zwalniac ludzi lub wysylac na bezplatne urlopy, huta ograniczyla produkcje o 45%.na wsi to moze tego jeszcze tak bardzo nie widac bo swinie juz dawno padly ,a teraz sa w cenie-do polowy roku ,zeby nikt sie nie cieszyl.mleko tez jest ofiara kryzysu. handel dzialkami budowlanymi zamarl,robota na budowach tez sie konczy,sklady pelne materialow
taki jest widok z podkrakowskiej perspektywy.moze u was jest inaczej, ale znajac Polske to pewnie gorzej
moze to ma malo wspolnego z rolnictwem ale ja robie rozne uslugi i duzo jezdze po okolicy wiec widze co sie dzieje.wlasciwie to powinienem zalozyc firme i placic zus,ale nie lubie biurokracji-wole szara strefe ;) .znajac polskich rolnikow to prawie zaden nie wykazal by zyskow albo minimalny i panstwo by na tym stracilo.tak samo jak przedsiebiorcy kazdy by kombinowal-zawyzal koszty,obnizal plony i pewnie podatek by byl mniejszy niz ten z ha ziemi

buk, humor ,seks ,rokendrol.


#30 Share qazi

qazi

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 4544 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:podlaskie

Napisany 19 kwiecień 2009 - 21:41

Zmiana defincji "rolnik" w polskim prawie plonów jako takich nie obniżysz bo wszystko by było sprzedawane na faktury

chociaż polak potrafi...

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Zmiana defincji "rolnik" w polskim prawie Dzisiaj, 23:24
  •  

#31 Share Ferdek07

Ferdek07

    Ferdek07

  • Members
  • PipPipPip
  • 7703 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 20 kwiecień 2009 - 07:33

Zmiana defincji "rolnik" w polskim prawie Definicja "rolnik" to dla mnie producent żywności a nie tylko posiadacz ziemski, powinny być 2 definicje ziemianin i rolnik i tak jeśli ktoś ni eprodukuje nic na rynek lub w bardzo małych ilościach nie powinien mieć tego przywileju jakim jest ten zazdroszczony przez wszystkich krus, lub składki powinny być zróżnicowane, ale nie w ten sposób że ten kto ma więcej ha powinien płacić więcej, tak jak w wielu programach z PROW wymagane jest udokumentowanie sprzedaży rocznej produktów za 20 tyś zł min, ale gdy to przeczytali na zebraniu odnośnie prow połowa sali wybuchła śmiechem niektórzy skomentowali że trudno udokumentować będzie sprzedaży za 2 tyś zł a 2ga połowa pomyslała że do tego liczą się też dopłaty ha ha ha. Tak więc po co dotować "producenta żywności" który nic nie produkuje, powinien taki ziemianin który nie produkuje nic na rynek za min 20-40 tyś zł płacić albo podwujne składki albo być w zusie, bo i tak nikt nie wyżyje z gospodarstwa nic albo prawie nic nie produkując a z dopłat remontuje sobie mieszkanie i zmienia samochody pracując zupełnie gdzie indziej niż w gospodarstwie. A z dopłatami, kiedyś już były pogłoski na wsi że trzeba będziemieć faktury itd na co się wydaje kasez dopłat ale to nie była prawda, a dopłat powinno byc w obecnej stuacji 3 razy tyle bo nawet jeśli dostał bym 2 razy tyle dopłat to i tak niewele to by znaczyo, każdy w tym roku za dopłaty kupił zaledwie troche nawozów i trcohe środków ochrony roślin i po dopłatach,

#32 Share vvojtas1

vvojtas1

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 794 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Kujawy

Napisany 20 kwiecień 2009 - 14:22

Zmiana defincji "rolnik" w polskim prawie

kuki19 - popatrz na UE - czy tam sa gospodarswa 1ha?


Grecja - średnia gospodarstwa niższa niż w Polsce o urokach pochyłości terenu i kamienistej glebie nie muszę przekonywać tylko nie wiem jaka tam jest definicja i jakie dokładnie są dopłaty i "przywileje" rolnicze

Definicja rolnik tak jak to pisze Ferdek07 aktualnie sprowadza się do ziemianina taki co posiada aktualnie 1 ha.
Gdyby była definicja producent żywności a to można tak naprawdę udokumentować pełną rachunkowością a jedynym skutecznym sposobem jej rzetelnego prowadzenia jest najprawdopodobniej wprowadzenie podatku dochodowego w rolnictwie.

Co prawda i tak zawsze będzie musiał mieć ziemię bo przy produkcji zwierzęcej muszą być ha na obornik

#33 Share Nikita_Bennet

Nikita_Bennet

    staruszek

  • V.I.P.
  • rank
  • 6376 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:północna Polska
  • Zainteresowania:KPK Kumurun Team

Napisany 20 kwiecień 2009 - 16:07

Zmiana defincji "rolnik" w polskim prawie ale w grecji macie inną produkcję i spore problemy jak mówią w tv ale tv kłamie ;)

a rolnik - napisałem przecież - właściciel lub posiadacz zależny (użyczenie dzierżawa). Żeby prowadzić produkcję rolną trzeba mieć na czym ją prowadzić :) przynajmiej tak mi se wydaje

Fakf faktem jest nim także producent żywności nieprzetworzonej.



jesli produkcja przemyslowa w marcu 09 w porownaniu do marca 08 byla nizsza o 15% to co to jest-prosperity. u nas w kolo pelno jest roznych zagranicznych firm w strefie ekonomicznej,wszedzie ograniczyli produkcje i zaczynaja zwalniac ludzi lub wysylac na bezplatne urlopy, huta ograniczyla produkcje o 45%.na wsi to moze tego jeszcze tak bardzo nie widac bo swinie juz dawno padly ,a teraz sa w cenie-do polowy roku ,zeby nikt sie nie cieszyl.mleko tez jest ofiara kryzysu. handel dzialkami budowlanymi zamarl,robota na budowach tez sie konczy,sklady pelne materialow
taki jest widok z podkrakowskiej perspektywy.moze u was jest inaczej, ale znajac Polske to pewnie gorzej
moze to ma malo wspolnego z rolnictwem ale ja robie rozne uslugi i duzo jezdze po okolicy wiec widze co sie dzieje.wlasciwie to powinienem zalozyc firme i placic zus,ale nie lubie biurokracji-wole szara strefe :) .znajac polskich rolnikow to prawie zaden nie wykazal by zyskow albo minimalny i panstwo by na tym stracilo.tak samo jak przedsiebiorcy kazdy by kombinowal-zawyzal koszty,obnizal plony i pewnie podatek by byl mniejszy niz ten z ha ziemi

Gra pewnych sfer walutami na wielką skalę i masz problem. Zwykłe sztuczne nakręcanie.
Popatrz jak zmieniło się życie w ciągu ostatnich 20 laty i zobaczysz ze ostatnie lata to był zamęt a teraz są efekty.
Kryzys - magiczne słowo które ma wmówić - "zaciskajcie pasa". Tylko kto na tym zarobi.
Problemy które opisujesz są efektem domina a nie kryzysu czy zapaści.
A rolnik przy pełnej rachunkowości starałby się tak inwestować żeby nie płacić podatków ale TO ROBIĄ WSZELKIE FIRMY więc czemu nie my?
A państwo wie że staraci ale też wie że nie ma wyjscia :)
pzdrwm Nikita_Bennet
"Whether we are based on carbon or on silicon makes no fundamental
difference. We should all be treated with appropriate respect."
                                                              Sir A C. Clarke

#34 Share ArekJ

ArekJ

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 8 postów

Napisany 20 kwiecień 2009 - 17:00

Zmiana defincji "rolnik" w polskim prawie Państwo nie chce aby rolnicy przeszli na normalny podatek dochodowy bo większość rolników by wcale nic nie płaciła albo by wykazala dochód ujemny, chyba każdy rolnik na VAT ma dużo większe zwroty niż dopłaty do urzędu. Wolą pobierać ryczałt bo wtedy bez względu ściągają kasę i nikomu nie można udowodnić że jest tylko posiadaczem ziemi a nie producentem płodów rolnych. Jestem z Warmińsko mazurskiego i wokół mnie warszawiacy i dużo innych nadzianych ludzi posiada spore obszary ziemi gdzie sa jakieś łąki które albo są albo nie są koszone itp

#35 Share Ferdek07

Ferdek07

    Ferdek07

  • Members
  • PipPipPip
  • 7703 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 20 kwiecień 2009 - 17:14

Zmiana defincji "rolnik" w polskim prawie Po co pełna dokumentacja, chcociaż rozwiązała by problem napewno ale biedne chłopiny co poniekturzy rzucli by to wszystko w cholere, a co do mojego pomysłu myśle ze sprawdził by się napewno, bo gdyby każde gospodarstwo żeby być w krus, lub na zasadzie wiekszych dopłat obszarowych, gdy udokumentuje sprzedaż produktów za min 20 tyś zł oddzieliło by się prawdziwych rolników od tych wszystkich rencistów, emerytów, i 2 zawodowców, którzy dopłaty traktują jako dodatkowy bonus za to że się posiada ziemie i raz do roku się zaora i rzuci garść żyta żeby urosło pod dopłaty ni ebyło by takie proste, przecież każde gospodarstwo z którego utrzymuje się rodzina musi sprzedać troche tego mleka, bydła czy zboża

#36 Share tommy66692

tommy66692

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 4467 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 20 kwiecień 2009 - 17:30

Zmiana defincji "rolnik" w polskim prawie

2 zawodowców, którzy dopłaty traktują jako dodatkowy bonus za to że się posiada ziemie i raz do roku się zaora i rzuci garść żyta żeby urosł

tu się mylisz-przyjedz do mnie na pole a zobaczysz ze nie idziemy na dopłaty pomimo tego ze ojciec jest 2 zawdowocem-tylko ciezko sie utrzymac z 12ha a szans na rozwój narazie nie ma-podkreślam narazie bo za kilka lat moze sie coś zmienic ;)
musieli co oni zajść za skórę ale na prawde to nic złego, sam nie nawidze "fuszerki"

#37 Share Ferdek07

Ferdek07

    Ferdek07

  • Members
  • PipPipPip
  • 7703 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 20 kwiecień 2009 - 18:03

Zmiana defincji "rolnik" w polskim prawie Spoko @Tommy66692, gdybyś zebrał faktury ze sprzedaży tego co produkujesz to z 12 ha nazbierał byś pewnie na 20 tyś nie? Pewnie że ciężko się utrzymać, ale jak ktoś ma ze 40 ha łąk i najmuje rembaka żeby to zkosić raz do roku i wziąsc dopłaty to nie jest chore?

#38 Share Wielkopolanin

Wielkopolanin

    Zaawansowany

  • Redaktor
  • PipPipPip
  • 401 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:pow. Wągrowiecki
  • Zainteresowania:Szerokie

Napisany 20 kwiecień 2009 - 18:21

Zmiana defincji "rolnik" w polskim prawie Mechanizator ma rację, że dopłaty do produkcji są niekorzystne dla rolników, powodują one jeszcze jedno - nadprodukcje -> niższe ceny.

Raczej niema szans by Panowie Posłowie się wzieli za tych, którzy posiadają ziemię tylko dla dopłat. Dlaczego?
Wielu z nich bierze niezłe dopłaty.
Co do podatku dochodowego, myśle, że się go doczekamy, coraz więcej się o nim mówi nawet PSL go rozważa, czy to dobrze dla nas? Na pewno dla małych gospodarstw tak, większe też nie powinny stracić, pod warunkiem, ze będzie on obliczany na zasadach pełnej rachunkowości, a nie jakiś norm wziętych z księżyca.

#39 Share tommy66692

tommy66692

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 4467 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 20 kwiecień 2009 - 18:37

Zmiana defincji "rolnik" w polskim prawie

Spoko @Tommy66692, gdybyś zebrał faktury ze sprzedaży tego co produkujesz to z 12 ha nazbierał byś pewnie na 20 tyś nie? Pewnie że ciężko się utrzymać, ale jak ktoś ma ze 40 ha łąk i najmuje rembaka żeby to zkosić raz do roku i wziąsc dopłaty to nie jest chore?

jest chore i nigdzie nie napisałem ze to popieram ;) gdyby u nas na polu było ze sie tak wyraże nasmarkane tak jak mają ci "dopłatowcy" to chyba z ojcem nie usnelibyśmy spokojnie

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Zmiana defincji "rolnik" w polskim prawie Dzisiaj, 23:24
  •  

#40 Share milanreal1

milanreal1

    Nie zadzieraj z moderatorem :D

  • Moderator Forum
  • PipPipPip
  • 9022 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:okolice Rypina (kuj-pom)
  • Zainteresowania:Sport, muzyka i oczywiście rolnictwo.

Napisany 20 kwiecień 2009 - 19:14

Zmiana defincji "rolnik" w polskim prawie Możemy sobie tutaj sobie gdybać i gdybać a i tak raczej się nic nie zmieni... Sami zauważcie że jak wchodziliśmy do UE to politycy nakupowali masę ziemi żeby dostać dopłaty...
Zapraszam na swój profil
Pozdro :-)

Podobne tematy

Tylko na agroFakt.pl: PROW 2014-2020: 60 miliardów zł do rozdania! zobacz »