Maikerus

Jaki osprzęt do ładowacza

Polecane posty

Maikerus    1

Witam. W tym roku prawdopodobnie zaczniemy naszą przygodę z kiszonką z kukurydzy. Przydałoby się zatem jakieś narzędzie, które będzie można uwiesić naszemu 4514 na turze i które umożliwi pobranie paszy z pryzmy i przeniesienie jej do obory. Teraz do sedna: Domyślam się, że ogólnie najlepszym wyborem jeśli chodzi o wybieranie QQ jest wycinak do kiszonki, jednak wydaje mi się, że w naszym przypadku będzie to trochę "przerost formy nad treścią". Mamy małe gospodarstwo (~10 ha ziemi, aktualnie 7 krówek, 2 jałówki i 2 cielaki), Ursus na co dzień jest uzbrojony w widły, którymi podgarnia bądź rozwozi się obornik na polu, przewozi się baloty sianokiszonki/słomy albo inne pierdoły, jak np. wyrwane wcześniej, niepotrzebne drzewka :P , czy palety z materiałem. Słowem: zestaw 4514+widlak jest zawsze w pogotowiu i do wszystkiego. Chwytak zakładany jest tylko przy prasowaniu i owijaniu sianokiszonki no i jakichś precyzyjnych pracach związanych z ustawianiem balotów w stodole. Generalnie jak można się domyślić chodzi o to, że najlepszy byłby taki sprzęt, który tak jak dotychczas pozwoli na wykonywanie wymienionych wyżej prac, plus będzie się "w miarę" nadawał do przewozu kiszonki z kukurydzy. Myślałem nad krokodylem, takim z gęstymi zębami u dołu i dodatkowymi  po bokach, coś jak połączenie tego (boczne zęby):

krokodyl-do-obornika-18-m-masywny-kute-z

 

z tym (gęstość zębów- małe odstępy):

191958071_1_644x461_krokodyl-do-obornika

 

Rozważałem też łyżko krokodyla, ale nie wiem jak w moim przypadku będzie z jego "uniwersalnością"

 

Proszę zatem gorąco o weryfikację mojego kierunku rozumowania, za każdą pomoc i wszystkie porady będę bardzo wdzięczny :)

 

Edit: Coś pokręciłem z nazwą tematu i nie wiem, jak to zmienić : <_<

Edytowano przez Maikerus

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
TakiZmazur    1

Moim zdaniem jeśli te widly są u cb tak funkcjonalne to i do qq będą się nadawać. Z tym że (tak sama jak w przypadku krokodyla) jakieś luźne części będę się wysypywac a wybranie łyżko-krokodyla wiąże się z tym że bedziesz musiał zamieniać osprzęt, z tym że byś tego już nie gubil

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Patryk1222    65

Łyżko krokodylem zrobisz bardzo dużo
Przewieziesz baloty kiszonke z pryzmy też nim dobrze się wybiera (krokodylem narobisz sobie bałaganu odradzam bo wszystko ucieka pomiędzy zębami) obornik z głębokiej ściółki też dobrze się wybiera przewieziesz zboże śrut itp tak jak zwykła łyżką
Ogólnie sam mam i polecam jest niezastąpiony.

Krokodyla według mnie nie ma sensu bo jest on dobry tylko przy oborniku i nic więcej.

I nie przesadzaj z szerokością myślę że 1.5m to będzie bardzo juz dużo dla takiego traktorka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Maikerus    1

Dziękuję za wszystkie dotychczasowe wypowiedzi.

Wstępnie zdecydowałem się na łyżko krokodyla. Co do szerokości- również brałem pod uwagę 1,4-1,5m, widły mam 1,5-metrowe. Chociaż łyżka którą mamy jest 1,8m bo dobierana była na szerokość ciągnika żeby pasowała do odśnieżania i przewożenie jej zapełnionej np. ziemią nie stanowi większego problemu.

Zastanawiam się jeszcze nad rodzajem łyżkokrokodyla i konkretną firmą u której ewentualnie go zamówić. Jeśli chodzi o firmę- łyżka i chwytak były brane nowe z inter-techa i jak dotąd spisują się bez zarzutu. Firma ta ma na swojej stronie właśnie dwa rodzaje łyżkokrokodyli i jeśli już by padło na nią- nie wiem który typ wybrać:

http://intertech-agro.pl/produkty/lyzko-krokodyl/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Patryk1222    65

Ja mam metal facha 1.8m i ze spodu łyżki zrobił mi się już delikatny Banan Poza tym nie mam zastrzeżeń farba jest nawet dobra i nie ma żadnych odpryskow.

Ps teraz robią inaczej wykończone ja mam "stary typ"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
grzechu13    19

Nie wygłupiaj się, kukurydzę z powodzeniem wybierzesz zwykłą łyżką, tym bardziej z pryzmy. Ja od czterech lat wybieram z rękawa łyżką i jest dobrze. W okolicy sześciu gospodarzy też mają rękawy i żaden z nich nie zamierza kupować łyżko-krokodyla. A w rękawie kukurydza jest naprawdę dobrze ubita, wiem bo w pierwszym roku plon nie zmieścił się do rękawa i trzeba było zrobić małą pryzmę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Patryk1222    65

Tylko tyle że samą łyżką na ziemi czy tam foli nie pozbierasz do czysta a jak już trzeba podjechać więcej razy a krokodylem podjeżdżasz i odrywasz warstwę ze 20 cm a łyżką musisz dużo zruszyc aby nabrać...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ThePerkins    157

Tu nie chodzi o ubicie tylko o to , że łyżka nie ściśniesz i nie oderwiesz tylko się zruszy ,a potem "może" pleśnieć 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
toof    5

Witam 

Przy poborze paszy dla tylu sztuk najlepsza będzie chyba taczka, ponieważ więcej się namachasz łopatą żeby pozbierać pozostałości w silosie niż gdybyś używał ww taczki. Poza tym przy używaniu wycinaka, czy jak Ty chcesz krokodyla pozostaje duża poszarpana ,,ściana" w silosie co będzie wpływało na psucie się kiszonki. Według mnie przy takiej ilości sztuk lepiej będzie sobie zrobić jakiś wózek jednoosiowy i masz problem rozwiązany. Oczywiście nie zużywasz paliwa i zimą nie denerwujesz się że Ci bateria siadła. Przy dużych mrozach jak Ci kiszonka zmarznie nie połamiesz wideł, no i możesz przywieś wcześniej żeby odmarzła. Temat do przemyślenia - pozdrawiam   

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Patryk1222    65

Lyzko krokodylem pozbierasz w miarę na czysto i nie wzrusza za mocno ale dla kilku sztuk to i widłami i taczka wybierajac będzie się grzać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maikerus    1

No fakt, kombinatu rolnego nie mamy, ale mimo wszystko chce się żeby było jak najlżej. Koniec końców nawet tymi widłami lepiej nakłaść w łyżkę i przywieźć niż zasuwać z taczką za podwórze i z powrotem i to nie raz. A jeśli można do tej łyżki urwać i nagarnąć przytwierdzonymi u góry zębami nie wysiadając z ciągnika- to jestem za :)

 

Żniwa trochę się u nas przeciągnęły, więc nie było kiedy zajrzeć na forum, ale miałem jeszcze poprosić o więcej opinii na temat tego, jak sprawuje się taki łyżko krokodyl przy oborniku. Będę za nie bardzo wdzięczny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Patryk1222    65

U mnie zdaje egzamin wybieram z głębokiej ściółki i wszystko cacy aby tylko nie przesadzaj z szerokością ja w 1224 mam 1.8 i to jest absolutnie max z pryzmy na polu dobrze nabiore dwa razy i rozrzutnik 3.5T full :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Miszka123    6

witam mianowicie mam pytanie odnośnie  osprzętu  do tura co lepsze czy krokodyl zwykły  czy ten łyżko-krokodyl , czy brać też na jeden siłownik czy na dwa . Gospodarstwo nie duże   zajmujące się hodowla opasów   mianowicie   branie  sianokiszonki , kukurydzy z pryzmy  przywiezienie balotów  żwir przywieść czasami  zboże   podsunąć  i  jak się spisuje to przy oborniku  z kup i także z obór   jaką szerokość wybrać osprzętu ciągnika Ursus 1224 szerokość to 2.10 m  no i nie  wiem sam co lepsze  zdaje mi się że łyżko-krokodylem jest więcej możliwości  sam nie wiem  

może wy wiecie jak macie duże gospodarstwa jak to spisuje się w codziennym użytkowaniu  bardzo będę wdzięczny  może ktoś z podlasia 
jest lub czyta to  z jakiej dobrej firmy tura można kupić  myślałem na Wol-Met 

Połączone

Edytowano przez danielhaker

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Vhalior2    43

jeśli nie masz łyżki to kup lychokroxa mi się spisuje rewelka mam na 2siłowniki tylko ze oryginał mx i mam 1.7m i ci.powiem że jak porządnie zbity gnoj to ciągnik 90koni ale 4cylindry to o tak na niego duzo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mk11    8

tez mam ten problem .tylko ja mam ładowarkę sanderson. kuku z pryzmy można wybierać wycinak em (redrock)ale do obornika chyba się nie nadaje (oblepia sie).najlepszy będzie krokodyl.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Huberto89    44

Polecam łyżko krokodyla jedne pieniądze a zastępuje dwie łyżki. Sam użytkuje takiego ładuję obornik z pryzmy, podłoże z pieczarek( w tym przypadku czasem się zaklejał ale w oborniku było ok) można nim belkę słomy czy kiszonki przewieść. Piasek czy wapno też się spisywał choć  do zboża przydały by się przykręcane boki z blachy bo ma trochę niskie żeby ładować na przyczepę, podgarnąć da radę i bez nich. Szerokości dokładnie nie znam te 2m powinien mieć, ciągnik 115km 6cyl daje sobie z nim radę obornik ładowałem bez żadnego obciążnika z tyłu choć jak się nabierze konkretną łyżkę obornika to by nie zaszkodził szczególnie przy ładowaniu na wysoki rozrzutnik.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
akmaly    273

Łyżko-krokodyl spokojnie nada się do obornika, mam co prawda oryginalny mailleux'a ale jest tak wyprofilowany że niema problemu z obornikiem, gorzej do jakiegoś spychania itp bo za mało ma powierzchni płaskiej pod spodem i w zależności od kąta idzie w ziemię lub wyrzuca go do góry. Na takie potrzeby jak piszesz spokojnie Ci wystarczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Miszka123    6

no chyba zdecyduje się na łyżko krokodyla  na dwa siłowniki  ale jaką szerokość  wybrać ?  i jeszcze  pytanie odnośnie chwytaka  do bel  to na jeden siłownik czy na dwa brać  ? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Możesz pisać i zarejestrować się później. Jeśli masz konto,Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.


  • Podobna zawartość

    • Przez eeliasz14
      Witam mógł by mi ktos zwymiarowac dźwignię zwrotnicy od śrub do oczka tak jak zaznaczone jest to na zdjęciu? Bo zrobiłem wspomaganie łącznie ze wspornikami tylko ma coś zbyt mały skręt. Możliwe że jest jest a długi uchwyt, za dużo wystaje względem zwrotnicy i jest zbyt duże przełożenie. Silownik mam od c385 o skoku 20 cm (450-650).  Nie chciał bym też kupować tego wspornika tylko delikatnie przerobic instniejacy

    • Przez Kobra66
      Witam! Potrzebuję pomocy odnośnie sprzęgła a mianowicie ciągnik kupiony z rozsypanym sprzęgłem czyli nie na chodzie, sprzęgło udało się poskładać ale nie wiem jak mają być powkręcane śrubki regulacyjne w dźwigienkach aby nie były za długie lub za krutkie i jeszcze jedna sprawa jak prawidłowo krok po kroku wyregulować sprzęgło 1i 2 stopień. I czy da się je wyregulować przed spułowieniem czy tylko i wyłącznie po społowieniu ciągnika. Wszystkie informacje będą cenne gdyż nie mam instrukcji obsługi a najlepiej by było jakby było coś z instrukcji napraw. Jeżeli ktoś posiadał by coś takiego to będę wdzięczny, pozdrawiam
    • Przez Sqowron
      Siemka, mam mały problem co znajduje się na łączeniu pompy z blokiem jest tam oring czy uszczelka bo ciekniemi stamtąd olej... możecie podpowiedzieć mi co tam jest uszczelka czy oring? I jak to się fachowo nazywa. 

    • Przez toof
      Witam
      Przymierzam się do zakupu trochę większego ciągnika niż C-330 i zdecydowałem, że będzie to Ursus 3512. Docelowo ma on pracować z kosiarką rotacyjną, rozsiewaczem, owijarką a w przyszłości z większym opryskiwaczem. Śledząc ogłoszenia głównie na OLX ceny tych ciągników wahają się w przedziale 30-35 tyś. PLN, a egzemplarze w tzw. stanie fabrycznym kosztują nawet powyżej 50. Oczywiście wszystkie pracowały na kilku ha, wszystkie uszanowane w oryginale itd. Moją uwagę przykuło ogłoszenie o fabrycznie nowym 3512, jak się później okazało, faktycznie nowym tylko pochodzącym z Pakistanu. Cena kusząca bo 49900 więc jak za nówkę to naprawdę ok. Problem tylko w tym, że te ciągniki sprzedawane są bez gwarancji. Dlatego zwracam się do Was z zapytaniem: czy ktoś miał do czynienia z tymi Ursusami? Jeżeli tak to bardzo proszę o informację. Być może wiecie coś więcej niż można znaleźć w internecie. Wiem że podobny temat już kiedyś został założony ale nie do końca wyczerpuje zagadnienie. Z góry dziękuję za Waszą pomoc.
      Pozdrawiam  
    • Przez folbekxx
      Cześć. Mam pytanie odnośnie Ursusa c360 . Co się stanie gdy ciągnik zostanie zalany wodą zamiast paliwa i dostanie się ona do obiegu ? Co należy w takiej sytuacji zrobić ? Miał już ktoś taką sytuację ? Z góry dzięki za odpowiedź.Pozdrawiam 
×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używamy plików cookies, aby poprawić funkcjonowanie strony Agrofoto.pl. Pliki cookies dopasowują treść strony, w tym wyświetlanych reklam, do indywidualnych potrzeb i zainteresowań użytkownika, pozwalają nam również zrozumieć, w jaki sposób korzystasz z naszej strony. Korzystanie z Agrofoto.pl bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce prywatności i plików cookies.