Skocz do zawartości
kserkses

HUMOR

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
MFrolnik26    94

Pewne małżeństwo, w którym mężczyzna nie mógł niestety mieć dzieci,

postanowiło skorzystać z usług tzw. zastępczego ojca.

Po dokonaniu wszelkich niezbędnych ustaleń i formalności małżonek

wyszedł na golfa, zostawiając żonę w oczekiwaniu na przybycie "specjalisty".

Przypadek sprawił, że w tym samym dniu w miasteczku zjawił się objazdowy

fotograf,

specjalizujący się w zdjęciach dzieci. Zadzwonił do drzwi w nadziei na

zarobek.

- Dzień dobry, madame, ja jestem...

- Ależ wiem, oczekiwałam pana - odpowiada kobieta i prowadzi go do

środka.

- Ooo, doprawdy? - zdziwił się fotograf. - Ja, widzi pani,

specjalizuję się w dzieciach...

- Wspaniale, właśnie o to

chodziło mężowi i mnie. - mówi kobieta i po chwili pyta

spłoniona z emocji: - To gdzie zaczniemy?

- No cóż - odpowiada

fotograf - myślę, że może pani zdać się zupełnie na mnie. Mam duże

doświadczenie. Z reguły zaczynam w kąpieli, tak ze dwa - trzy

razy, później zwykle ze dwie pozycje na kanapie, w fotelu i z

pewnością parę w łóżku. Nieraz doskonałe efekty osiąga się na

dywanie w salonie... Naprawdę można się wyluzować...

"Dywan w salonie..." - Myśli kobieta. - "Nic dziwnego, że mnie i

Harry'emu nic nie wychodziło..."

- Droga pani, nie mogę

gwarantować, że każde będzie udane. - kontynuuje fotograf. - Ale

jeżeli wypróbuje się kilkanaście pozycji, jeżeli strzelę z sześciu

- siedmiu różnych kątów, wówczas jestem pewien, że będzie pani

zadowolona z rezultatu...

Kobieta z wrażenia zaczęła wachlować

się gazetą, a facet nawija dalej: - Musi się pani również

liczyć z tym, że w tym zawodzie, podczas roboty, człowiek cały

czas jest w ruchu. Kręcę się tu i tam, wchodzę i wychodzę nieraz

kilkanaście razy w ciągu minuty, ale proszę mi wierzyć, że

rezultaty mojej pracy rzadko zawodzą oczekiwania...

Kobieta usiadła przy otwartym oknie, spocona z wrażenia...

- Ha! A żeby pani widziała, jak wspaniale wyszły mi pewne bliźniaki!

Zwłaszcza biorąc pod uwagę trudności, jakie ich matka robiła mi przy

współpracy...

- Taka była trudna? - spytała mdlejącym głosem

kobieta.

- Straszliwie... Żeby uczciwie zrobić robotę,

musieliśmy pójść do parku. Ale był cyrk! Ludzie tłoczyli się

dookoła ze wszystkich stron, żeby zobaczyć mnie w akcji... TRZY

GODZINY! Proszę sobie tylko wyobrazić: TRZY GODZINY ciężkiej

fizycznej pracy! Matka cały czas się darła i jęczała tak głośno,

że z trudem mogłem się skoncentrować. W końcu musiałem się

spieszyć, bo zaczynało się robić ciemno. Ale naprawdę się

wkurzyłem, kiedy wiewiórki zaczęły mi obgryzać sprzęt...

-Sprzęt... - głos kobiety był ledwo słyszalny. - Chce pan powiedzieć,>

że wiewiórki naprawdę obgryzły panu... khem.. sprzęt..?

-Hehehe, a skądże, połamałyby sobie zęby, twardy jest jak hartowana>

stal... No cóż, jestem gotów, rozstawię tylko statyw i możemy

się zabierać do roboty.

- STATYW ?

- No a jakże,

muszęna czymś oprzeć tę armatę, za ciężka jest, żeby ją stale

nosić... Proszę pani! Proszę pani! Jasna cholera..................

ZEMDLAŁA..............

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sebo1986    229

Jedzie dwóch pedałów samochodem. Koło nich przejeżdża motocyklista i rysuje im karoserię. Oba pojazdy zatrzymują się. Motocyklista podchodzi do pedałów i wręcza im banknot

-Macie tutaj chłopcy 5 dych, powinno wystarczyć na pokrycie szkód.

Na to jeden z pedałów:

-Gieniu, dzwoń po policję.

-No dobra, macie 100 zł, ale dajcie spokój z policją!

-Gieniu, dzwoń po policję.

-Macie 500 zł, na pewno wystarczy i jeszcze wam zostanie! Po co wam ta policja?!

-Gieniu dzwoń po policję.

-A *** wam w d*pę!!

-Gieniu, już nie dzwoń. Pan chce się dogadać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arturo    35

Facet wraca od lekarza i mówi żonie, że usłyszał, iż zostały mu tylko 24 godziny życia. Po tych słowach prosi ją o seks. Oczywiście, kochają się. Jakieś sześć godzin później facet idzie do żony i mówi: - Kotku, zostało mi tylko 18 godzin życia. Moglibyśmy to zrobić jeszcze raz? Żona oczywiście się zgadza i robią to znowu. Później facet idzie do łóżka, patrzy na zegarek i uświadamia sobie, że zostało mu tylko 8 godzin. Dotyka ramienia żony i mówi: - Kotku, zróbmy to jeszcze raz, zanim umrę. - Oczywiście kochanie - mówi żona.Kochają się trzeci raz. Potem żona odwraca się i zasypia. Facet martwi się zbliżającą śmiercią, przewraca z boku na bok i wierci, aż w końcu zostają mu tylko 4 godziny życia. Klepie żonę, a ta się budzi. - Kochanie, zostały mi tylko 4 godziny. Czy myślisz, że moglibyśmy...? W tym momencie żona siada i mówi: - Słuchaj, ja muszę jutro wstać, ty nie!

 

Dawniej w moim mieszkaniu działy się niesamowicie dziwne rzeczy: latały talerze, tłukły się szklanki, meble się przestawiały, słychać było głośne krzyki w nocy... A później się rozwiodłem.

 

Ląduje polski samolot na lotnisku w Chicago. Pilotom cudem udaje się uniknąć katastrofy i tylko ich nadzwyczajne umiejętności oraz znakomity systemhamulcowy Boeinga pozwoliły na zatrzymanie samolotu przed krańcem pasa startowego... - To jest chyba k***a najkrótszy pas startowy ze wszystkich cholernych pasów jakie w życiu widziałem - mówi pierwszy pilot. - Nooo... - odpowiada drugi - ale za to jaki szeroki... będzie z dziesięć kilometrów

 

.Atrakcyjna pacjentka pyta lekarza: P: doktorze, mam taką prośbę, czy mógłby mnie pan pocałować? L: przykro mi ale muszę odmówić, to całkowicie niezgodne z etyka lekarską P: ale mi tak bardzo zależy, tylko raz.. L: niestety, to niemożliwe, nie powinienem był nawet pani r*chać...

 

Trzy pary chciały zapisać się do nowego Kościoła. Kiedy zapytały, jak stać się członkami tegoż, kapłan odrzekł, iż będą musieli obejść się bez seksu przez dwa tygodnie, a potem wrócić i powiedzieć mu, jak poszło. Pierwsza para była na emeryturze, druga w średnim wieku, a trzecia to świeżo upieczone małżeństwo. Dwa tygodnie minęły, i pary wróciły do kapłana. Emeryci powiedzieli, że to dla nic nie był żaden problem. Para w średnim wieku powiedziała, że w pierwszym tygodniu było ciężko, ale potem dali radę. Nowożeńcy powiedzieli, że było w porządku, dopóki żona nie upuściła puszki farby. - Puszki farby?! - zawołał kapłan. - Tak, - powiedział nieśmiało małżonek. - Upuściła i kiedy pochyliła się, by go podnieść, pożądanie zwyciężyło! Kapłan tylko pokręcił głową i powiedział, że oni nie będą mile widziani w Kościele. - W porządku, rozumiemy - powiedział mężczyzna. - Do IKEI też nas już nie wpuszczą.

Edytowano przez Arturo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej612b    87

Humor z życia wzięty . Co dziecku przypomina konfesjonał ? Przychodzi matka z małą dziewczynką do kościoła , ksiądz siedzi w konfesjonale i słucha spowiedzi , po chwili dziecko podchodzi do księdza i pyta ........ a ty co kupe robis ?

Edytowano przez andrzej612b

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arturo    35

- Tato, a czemu mamę tak często boli głowa?

- Bo przynoszę do domu mało pieniędzy.

- A dlaczego przynosisz mało pieniędzy?

- Bo dużo wydaję na kobiety, których głowa nie boli.

 

 

Leży w trawie facet. Na plecach ma plecak. Dookoła muchy. Pytanie: co ma w plecaku?

Spadochron.

 

 

Na północy Rosji do budowy toalet używają patyków...

...w zasadzie to dwóch - jeden żeby powiesić na nim kufajkę a drugi do odganiania wilków

 

 

- U mnie w pracy są trzy Lusie. Jak mówię "Lusia" to się wszystkie odwracają.

- Hehehe...

- Więc znalazłem sposób: dodałem cyfry do imienia i są Lusia-1, Lusia-2 i Lusia-3.

- Ponumerowałeś je według wielkości biustu?

- Ta... One też się tego domyśliły. I od tej pory mówią na mnie "Franek-11"

 

 

Facet próbuje wyrzucić teściową przez balkon.

Pod balkonem przechodzi sąsiad i krzyczy:

- Panie, zabijesz pan człowieka!

- To się pan odsuń!

 

 

Przed przejściem dla pieszych stoi trzęsąca się starowinka o laseczce. Obok młodzian.

- Chłopcze, przeprowadzisz mnie na drugą stronę?

- Oczywiście, babciu. Zaraz się zapali zielone światło...

- Na zielonym k***a, to se sama przejdę!!!

 

 

- Hej, ty tam, pod oknem - kiedy był pierwszy rozbiór Polski? Pyta nauczyciel.

- Nie wiem.

- A w którym roku była bitwa pod Grunwaldem?

- Nie pamiętam

- To co ty właściwie wiesz? Jak chcesz zdać maturę?

- Ale ja tu tylko kaloryfer naprawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomek73    189

Jedzie kierowca i widzi ludzika na ulicy .

Czemu stoisz na ulicy?

Bo jestem głodny i jestem pedałem.

Dał mu kanapkę i dalej pojechał.

Po paru kilometrach widzi czerwonego ludzika.

Zatrzymuję się i pyta.

Bo chce mi się pic i jestem pedałem

Daje mu wody i dalej jedzie.

Po paru kilometrach widzi niebieskiego ludzika.

Wkurzony wysiada i pyta.

Czego chcesz pedale.

Prawo jazdy i dowód rejestracyjny proszę.

Edytowano przez tomek73

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arturo    35

Gospodarz wychodzi rano oporządzić swoją krowę. Ale po chwili wzburzony wraca do chałupy i budzi swoich trzech synów mówiąc:

- Jakiś ch*j ukradł nam krowę!

Starszy syn:

- Jak ch*j to znaczy konus jakiś...

Średni syn:

- Jak konus to pewnie z Trojanowa...

Najmłodszy syn:

- Jak z Trojanowa to pewnie Wasyl.

Zaprzęgli konia do wozu i pojechali do Trojanowa i dali Wasylowi po mordzie. Wasyl jednak nie przyznał się do kradzieży. Profilaktycznie dali mu po mordzie drugi raz, ale także bez efektu. Chcąc nie chcąc wsadzili Wasyla na wóz i pojechali do sądu grodzkiego. Stanęli przed sędzią i ojciec mówi:

- Obudziłem się rano, patrzę krowę ukradł jakiś ch*j. Mówię o tym synom. Najstarszy mówi, że jak ch*j to musiał być konus. Średni mówi, że jak konus to z pewnością z Trojanowa. Najmłodszy mówi, że jak z Trojanowa to na pewno Wasyl. Daliśmy mu po mordzie, ale krowy nie chce oddać!

Sędzia:

- Hmmm... logika niby żelazna, ale to jeszcze niczego nie dowodzi. No na ten przykład, powiedzcie mi co mam w tym pudełku?

Ojciec:

- Pudełko kwadratowe...

Najstarszy syn:

- To znaczy, że w nim coś okrągłego...

Średni syn:

- Jak okrągłe to musi być pomarańczowe...

Najmłodszy:

- Jak pomarańczowe - to z pewnością mandarynka...

Sędzia zdumiony zagląda do pudełka i mówi:

- No, Wasyl.... Oddawaj k***a krowę...

 

Zima. Stalingrad. Mróz taki, że Rosjanie pozamykali okna w łazienkach. Płonący tygrys. Z czołgu wyskakuje niemiecki żołnierz. Ześlizguje się po pancerzu i pada na śnieg. Chwilę leży bez ruchu, a potem wstaje i wskakuje z powrotem do płonącego czołgu.

 

 

Blondynka podchodzi do egzaminu na prawo jazdy. Etap praktyczny. Małe zajście na drodze i egzaminator ją oblewa. Przy okazji pyta:

- Czemu nie hamowała pani przed tym pieszym?!

- Ja nic nie rozumiem, jak chodziłam na kurs, to przed pieszymi samochód sam hamował.

 

 

Nauczycielka tłumaczyła dzieciom z pierwszej klasy :

- Ludzie są jedynymi istotami żywymi, które się jąkają.

W tym momencie mała dziewczynka podniosła dłoń do góry:

- Ale ja miałam kotka, który się jąkał - powiedziała.

Nauczycielka spodziewając się jakiejś cennej okazji do nauczenia dzieci czegoś nowego, poprosiła dziewczynkę, by opowiedziała o kotku.

- A więc, bawiłam się z naszą kicią na podwórku, przed domem, kiedy usłyszałam jak rottweiler sąsiada przeskoczył płot i wbiegł na nasze podwórko.

- To musiał być straszne - przyznała nauczycielka.

- Było! A mój kotek podniósł ogon, zaczął syczeć " Kkkkkkh... Khhhh" I zanim wrzasnął "k***a" rottweiler go wpie....ł!

 

 

Blondynka rozpoczęła pracę jako szkolny psycholog.

Zaraz pierwszego dnia zauważyła chłopca, który nie biegał po boisku razem z innymi chłopcami, tylko stał samotnie z boku.

Podeszła do niego i pyta:

- Dobrze się czujesz?

- Dobrze.

- To dlaczego nie biegasz razem z innymi chłopcami?

- Bo ja jestem bramkarzem.

 

 

Pewne plemię afrykańskie nawiedziła okrutna susza. Padając z pragnienia udali się do plemiennego szamana z prośba o pomoc. Szaman ów wyszedł z lepianki i patrząc po tłumie współplemieńców pyta:

- Kto ma wodę?

Nikt się nie zgłasza to powtarza:

- Kto ma trochę wody?

Nieśmiało zgłasza się jeden z członków plemienia i podając bukłak wody mówi:

- Ja mam jeszcze trochę.

Szaman niewiele myśląc wylał wodę do miseczki, ściągnął koszulę i zaczął ją prać. Mieszkańcy wioski patrzyli ze zgrozą. Wyjął koszulę z wody, wykręcił i wodę wylał w krzaki. Znowu pyta:

- Kto ma jeszcze jakąś wodę?

Kolejny osobnik podając mu bukłak mówi:

- Mi zostało jeszcze pół...

Szaman wziął wodę, wlał do miski i wypłukał koszulę. Wodę wylał, a koszulę powiesił na sznurku.

Kiedy mieszkańcy wioski chcieli się na niego rzucić zaczęły napływać ciężkie chmury i rozpadał się deszcz.

Szaman na to:

- Zawsze, k***a, pada, jak pranie zrobię...

 

 

Polak , Rusek , Niemiec i murzyn płyneli starą łodzią radziecką. Wtem mówi Rusek: jest nas tutaj zadużo i łódź jest zaciężka musimy sie kogoś pozbyć.

Niemiec: może murzyna

Polak: niebądźmy rasistami zróbmy jakiś konkursik kto przegra wylatuje.

Rusek do Niemca: kiedy wybuchła wojna?

- w 1939 r.

- dobrze

Rusek do Polaka: Ile Było ofiar?

- ok. 2 000 000

- dobrze

Rusek do murzyna: wymień nazwiska wszystkich ofiar.

 

http://www.youtube.com/watch?v=wJ-4xiNGtqU

Edytowano przez Arturo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bolo21    5

Poseł jadąc samochodem potrącił 2 pieszych na przejściu. Przychodzi do znajomego prokuratora i pyta:

- Co z tym zrobimy?

Prokurator po chwili odpowiada:

- Myślę, że ten, który głową rozbił przednią szybę może dostać 5 lat za uszkodzenie cudzego mienia, a ten drugi, co odleciał w krzaki 8 lat za próbę ucieczki z miejsca wypadku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arturo    35

Zwyczaj przepuszczania kobiet w drzwiach wywodzi się z prehistorii,

w ten sposób sprawdzało się, czy w jaskini nie ma niedźwiedzi.

 

 

Przychodzi karzeł do biblioteki:

- Gdzie znajdę książkę na temat ironii???

- Na górnej półce.

 

 

Dzień dobry, czy to Pan uratował wczoraj mego syna spod lodu?

-Tak, ale nie ma o czym mówić.

-Jak to nie ma o czym mówić? A gdzie, k***a, czapeczka

 

 

Hugh Hefner – 87 lat, jego żona – 27 lat

Berlusconi – 77 lat, jego żona – 27 lat

Maradona – 52 lata, jego żona – 22 lata

Nie masz dziewczyny? Nie przejmuj się. Być może jeszcze się nie urodziła.

 

 

zimna wojna

rano dowódca dostaje depesze że ruscy malują księżyc na czerwono

-co robić?

się pytają

-czekać aż skończą

lekka konsternacja, ale jak kazał tak zrobili.

druga depesza, że ruscy skończyli malować księżyc i wracają

-co robić?

-bierzcie białą farbę na prom i pie**olniecie COCA COLA

 

Amerykańska misja kolonizacji marsa. Prom ląduje, załoga wysiada i dowódca mówi - no panowie, tutaj zakładamy bazę dowodzenia. Tam - oczyszczalnie tlenu, tam - wytwórnie jedzenia, tam - oczyszczalnie wody. W tym momencie za kamienia wychodzi taki mały zielony k***a ufok i mówi - niet towarisze! Tu wsio kukuryża będzie!

 

 

Nauczyciel zapisuje na tablicy cyfry 5,4,3. Następnie zwraca sie do uczniów:

-Proszę państwa, a teraz machamy, machamy, machamy...

Zaskoczeni uczniowie machają. Nauczyciel po chwili dodaje:

-I tym oto optymistycznym akcentem pożegnaliście się państwo z tymi ocenami...

 

 

W szpitalu psychiatrycznym lekarze sprawdzają, który z pacjentów jest już zdrowy. Każą wszystkim skakać do pustego basenu. Wszyscy skoczyli, tylko jeden stoi na brzegu.

- A ty? Dlaczego nie skaczesz? - pyta jeden z lekarzy.

- Ja tu jestem ratownikiem.

 

 

Turysta w centrum Moskwy pyta przechodnia:

- Co do ch*ja robi wojsko w centrum miasta ?!

- Panie, to harcerze tylko.

- ku..a w czołgach ?

 

 

Wchodzi młoda nauczycielka do klasy. Blada, Oczki przekrwione. Siada i pyta słabym głosem:

-Dzieci... a co to za lekcjaaa miałaaa być?

-Matematyka, proszę pani!

-Dobrze. Wyjmijcie zeszyty i piszcie: "Dwie młode nauczycielki wypiły wieczorem dwie półlitrowe butelki wódki." Pytanie brzmi: "Po co kupiły jeszcze jedną butelkę wina?".

 

Bangladesz. Żywa kobieta została odnaleziona w ruinach zawalonej fabryki po 17 dniach. Wyobrażacie to sobie? Nieznośny upał, smród, kurz, brak wody, jedzeni, miejsca i nagle wali ci się budynek na głowę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arturo    35

Putin poprosił swojego kucharza o herbatę. Kucharz pyta:

- Z cytryną czy bez?

I w tym momencie u Putina włączył się wyćwiczony przez lata instynkt szpiega. Zaczął analizować pytanie kucharza:

- Tak... tak... hmmm... Cytryna, owoc cytrusowy... hmmm... to tak jak mandarynki i pomarańcze..., na Ukrainie pomarańczowa rewolucja... znaczy mój kucharz pytając o cytrynę działa na moją podświadomość!!! Zaraz mi dosypie do herbaty jakieś dioksyny!!! To się nie uda!!! To się nie uda!!!!

I kucharz wylądował w więzieniu.

Przychodzi drugi kucharz. Wytłumaczono mu przyczyny aresztowania poprzednika, poinstruowano na przyszłość i dopuszczono do Putina, który właśnie wrócił z konnej przejażdżki:

- Podać kawę czy herbatę? - pyta nowy kucharz.

Już miał Putin odpowiedzieć, ale w tym momencie włączył się wyćwiczony przez lata instynkt szpiega. Zaczął analizować pytanie kucharza:

- Tak... tak... hmmm... "kawę czy herbatę?"... a herbatę podaje się z cytryną.... a cytryna to owoc cytrusowy...

Także i ten kucharz wylądował w więzieniu.

Następnego dnia dzwonią do Putina z działu kadr:

- Przyszedł kandydat na kucharza, Panie prezydencie!

I w tym momencie u Putina włączył się wyćwiczony przez lata instynkt szpiega. Rozpoczął analizę:

- Tak... tak... hmmm... kucharz... a kucharz tylko czeka, żeby herbatę przygotować...

 

 

-Do kogo dzwoni jasnowidz jak się upije?

-Do swojej przyszłej.

 

 

Na lekcji pani pyta dzieci, kto udźwignie najwięcej arbuzów… Mówi Małgosia:

-Ja udźwignę 2!

Pani pyta:

-A w jaki sposób?

-Po jednym w każdej ręce…

Henio podnosi rękę i woła, że uniesie trzy. Pani zaskoczonoa pyta:

-Heniu… a w jaki sposób chcesz to zrobić?

-No… dwa pod ręce, a trzeci na dzidę…

-Heniu! Jak możesz takie wulgarne rzeczy mówić?!!

Tymczasem na końcu sali Jasio woła, że uniesie 5 arbuzów. Pani znów zaskoczona pyta w jaki sposób Jasio to zrobi. Na to Jasio mówi:

-Dwa pod ręce i Henia na dzidę.

 

Pani pedagog chciała pokazać dzieciom dlaczego nie można palić i pić wódki, więc przyniosła na lekcję: papierosa, wódkę, wodę z kranu i 3 robaki. Po chwili wykonała takie doświadczenie: wsadziła robaka do wódki - robak zdechł. Wsadziła kolejnego do papierosa - robak zdechł. Ostatniego robaka wsadziła do zwykłej wody - robak przeżył.

Pani pedagog: Jasiu, jaki z tego wniosek?

Jasiu: Kto pije i pali ten nie ma robali

 

Jasiu, kogo częściej słuchasz, mamy czy taty? - pyta nauczycielka w szkole. - Mamy. - A dlaczego?

- Bo mama więcej mówi!

 

 

Polak, Rusek i Niemiec są na zawodach pływackich. Rusek nie ma rąk, Niemiec nie ma nóg, a Polak nie ma ani rąk, ani nóg. Podchodzi do nich ratownik i pyta się jak sobie poradzą. Wszyscy odpowiedzieli, że sobie poradzą, po czym wszyscy ustawili się na starcie. Rusek i Niemiec jakoś sobie poradzili, a Polak poszedł na dno. Ratownik go wyciągnął i pyta się:

- Polak co się stało, przecież mówiłeś, że sobie poradzisz.

A Polak na to:

- Zabije tego drania co mi czepek na uszy naciągnął.

 

Murzyn, Hindus i Żyd podróżowali samochodem po Ameryce. W środku nocy i prerii mieli awarię. Po ciemku ciężko coś nareperować postanowili, więc poszukać miejsca na nocleg. Szczęściem tuż obok znajdowała się farma, z bardzo życzliwym gospodarzem, który powiedział do niespodziewanych gości:

- Mam w pokoju gościnnym tylko dwa łóżka, tak wiec jeden z was będzie musiał się przespać w chlewiku.

Żyd na to:

- Ja pół życia spędziłem w kibucu. Taki czysty chlewik to dla mnie nic nowego. Ja się tam prześpię.

Żyd poszedł do chlewa, Murzyn z Hindusem zajęli obydwa łóżka w pokoju. Po 15 minutach, pukanie do drzwi pokoju. Za drzwiami stoi Żyd i mówi:

- Niestety w chlewie jest świnia. Nie mogę tam spać, religia mi zabrania.

Na to Hindus:

- Ja żyłem w slumsach Bombaju. Mnie tam świnia nie przeszkadza. Ja będę spał w chlewie.

I tak zrobił. Ale po 15 minutach stał przed drzwiami i mówił do Żyda:

- Nic nie mówiłeś, że tam stoi także krowa. Ja nie mogę tam spać. Religia mi na to nie pozwala.

Tym razem zaoferował się Murzyn:

- Przecież ja jestem z Harlemu. Jak dla mnie spać ze świnią i krową to i tak luksus.

Murzyn poszedł więc do chlewa. Po chwili znowu pukanie do drzwi. Żyd z Hindusem biegną aby je otworzyć. Za drzwiami stoją świnia z krową.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lan_zboza    0

Przyjechał chłop ze wsi do miasta, a że podróż była długa to strasznie zgłodniał.

Postanowił więc skorzystać z okazji i zjeść coś wykwintnego.

Szedł więc przez miasto i zobaczył lokal z dużym napisem DANCING. Wszedł więc do środka i mówi do kelnera:

- poproszę DANCING

Kelner zgłupiał, ale idzie do kuchni i mówi, że siedzi tam jakiś wieśniak i chce zjeść dancing.

Niewiele myśląc kucharz zdjął spodnie, zesrał na środek talerza przybrał sałatą i pomidorami i kazał zanieść.

Po pewnym czasie kelner podchodzi do wieśniaka i pyta:

- Jak panu smakuje?

A wieśniak na to:

- Jak bym nie wiedział, że to DANCING to powiedziałbym, że to gówno.

 

Pozdrawiam :).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arturo    35

Do wiezienia trafil nowy. Bierze pierwszy prysznic. Podchodzi do niego stary wiezien: - Te swiezak, ze slina czy bez? Nowy taki przerazony widzi ze nie ma wyjscia, mysli ze slina bedzie mniej bolalo, smarowanie itd.... - Ze slina... - odpowiada - TE SLINA, CHODZ TU! SWIEZAK CHCE NA DWA BATY!

 

Spotyka się dwóch kumpli i jeden mówi: -Mam dla ciebie złą wiadomość... właściwie to dwie złe wiadomości... ktoś nam r*cha twoją żonę...

 

Na dyskotece w Niemczech bawił się Rosjanin, z napisem na koszulce "TURCY MAJĄ TRZY PROBLEMY". Nie trwało długo, stanął przed nim Turek, byczysko chłop: - Ty, a w dziób chcesz? - To jest pierwszy z waszych problemów - odpowiedział Rosjanin - agresja. Ciągle szukacie zwady, nawet wtedy, kiedy nie ma żadnego powodu. Dyskoteka się skończyła, Rosjanin wychodzi, a tam na niego tłum Turków czeka. - No, teraz się z tobą policzymy - warknęli Turcy gremialnie. - A to jest drugi z waszych problemów - powiedział Rosjanin. - Nie potraficie załatwiać spraw po męsku sam na sam, tylko zawsze musicie zwoływać wszystkich "swoich". - Zaraz nam to odszczekasz! - zawrzaśli Turcy wyciągając noże. - I to jest trzeci z waszych problemów - westchnął ciężko Rosjanin - zawsze na strzelaninę przychodzicie z nożami

 

Dlaczego Neron spalił Rzym? Bo nie było Sosnowca...

 

Ona i On. Kilka lat w wolnym związku. Niedzielne śniadanie, strój tradycyjny - rozciągnięta piżamka i bokserki. Ona pochylona nad kubkiem kawy, On podnosi się leniwie i, grzebiąc sobie w bokserkach, rzuca ospale: - Wyjdziesz za mnie... Ona... Zadrżały jej dłonie. Jeszcze nie może uwierzyć, że w końcu się odważył, że dojrzał do decyzji, że nareszcie będą małżeństwem! Cichutko, aby się nie przestraszył i nie domyślił, że czekała na to całe lata, odpowiedziała: -Tak. On , nie przestając miętolić bokserek: - ...ze śmieciami, bo zimno i nie chce mi się

 

 

Samolot zbliża się do Tajlandii i podchodzi do lądowania. Z głośników

słychać

glos stewardesy:

- Ostrzegamy państwa, ze polowa ludności Tajlandii ma HIV, a druga

polowa - gruźlicę.

- Co ona powiedziała? - pyta się wnuczka przygłuchawy dziadek.

- Żeby dymać tylko te, które kaszlą...

 

Przychodzi facet do sklepu i pyta: - Macie jakieś bardzo trudne puzzle? - Mamy. Może być pustynia 500 części? - Nie To na pięć minut. Może coś cięższego. - No a np. ocean 1500 części? - Nie, 10 minut! - No to najtrudniejszy zestaw: niebo nocą - 2500 części. - Nie macie naprawdę nic trudniejszego? Może być trójwymiar... - Niech pan idzie do piekarni po bułkę tartą i poskłada sobie z niej rogalik...

 

Dziadek pokazuje małemu Donaldowi album z lat młodości. - Popatrz, Doniu, tutaj byłem w wojsku. Donald pyta - a kim jest ten pan z wąsami? - To był bardzo, ale to bardzo zły człowiek, wnusiu. - A dlaczego dziadziu trzymasz wyprostowaną prawą rękę w jego kierunku? Na to dziadek - Krzyczę do niego: "Hejże hola! Zatrzymaj się bardzo zły człowieku!"

 

 

Ding-dong!

- Dzień dobry pani.

- A to ty Piotrusiu. Co się stało?

- Tata mnie przysłał, bo dłubie przy aucie i nie może sobie poradzić.

- Stary, rusz d*pę i idź pomóc sąsiadowi.

- Tata jeszcze mówił, żeby pan sąsiad wziął jakiś specjalny klucz, bo tata nie ma.

- A jaki?

- Szklana pięćdziesiątka...

 

 

Czy przyznaje się pani do zabicia męża?

OSKARŻONA:

Zabicia? To była raczej eutanazja, akt łaski. Od wielu miesięcy obserwowałam jak mój mąż, całymi dniami, objadając się, wegetuje przed telewizorem, a tego wieczoru, podczas transmisji meczu, wyraźnie poprosił, a nawet krzyczał, bym mu pomogła.

SĘDZIA:

A co konkretnie powiedział?

OSKARŻONA:

Strzelaj, ku...wa, strzelaj!

 

 

 

Po dwudziestu latach małżeństwa para leży w łóżku i nagle żona czuje, że

mąż zaczyna ją pieścić, co już się bardzo dawno nie zdarzało.

Prawie jak łaskotki jego palce zaczęły od jej szyi, biegły w dół delikatnie wzdłuż kręgosłupa do bioder.

Potem pieścił jej ramiona i szyję, dotykał jej piersi, by zatrzymać się powyżej podbrzusza.

Potem kontynuował, umieszczając swą dłoń po wewnętrznej stronie jej lewego ramienia, znów pieścił lewą stronę jej biustu i obsuwał dłoń wzdłuż jej pośladków, uda i nogę, aż po kostkę.

Kontynuował po wewnętrznej stronie lewej nogi unosząc pieszczoty aż do najwyższego punktu uda.

Och...

W ten sam sposób delikatnymi ruchami dłoni pieścił jej prawą stronę i gdy

żona czuła się już rozpalona do ostatnich granic...

Nagle przestał, przekręcił się na plecy i zaczął oglądać telewizję.

 

Żona ledwie łapiąc oddech powiedziała słodkim szeptem:

- To było cudowne, dlaczego przestałeś?

- Znalazłem w końcu pilota - odpowiedział

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
samo    3

Nauczycielka pierwszej klasy, Pani Magda miała ciągłe kłopoty z jednym z uczniów. Spytała więc:

- Jasiu, o co ci chodzi?

Jasiu odpowiedział:

- Jestem za mądry do pierwszej klasy. Moja siostra jest w trzeciej klasie, a ja jestem mądrzejszy od niej! Myślę, że też powinienem być w trzeciej klasie!

Pani Magda miała dosyć. Zabrała Jasia do gabinetu dyrektora. Kiedy Jasiu czekał w sekretariacie, nauczycielka wyjaśniła dyrektorowi całą sytuację. Nauczyciel powiedział pani Magdzie, że chciałby zrobić chłopcu test i jeśli nie odpowie na żadne pytanie będzie musiał wrócić do pierwszej klasy i nie sprawiać więcej żadnych kłopotów. Nauczycielka się zgodziła. Jasiowi wytłumaczono wszystkie warunki i zgodził się na przeprowadzenie testu.

Dyrektor:

- Ile jest 3 x 3?

Jasiu:

- 9.

Dyrektor:

- Ile jest 6 x 6?

Jasiu:

- 36.

I Jasiu odpowiadał na każde pytanie, które wymyślał dyrektor uważając, że trzecioklasista powinien znać odpowiedzi. Dyrektor spojrzał na Panią Magdę i powiedział:

- Myślę, że Jasiu może iść do trzeciej klasy.

Pani Magda spytała czy i ona może zadać Jasiowi kilka pytań. Zarówno dyrektor jak i Jasiu zgodzili się. Pani Magda spytała:

- Co krowa ma cztery, czego ja mam tylko dwa?

Jasiu, po chwili:

- Nogi.

Pani Magda:

- Co ty masz w spodniach, a ja tego nie mam?

Jasiu:

- Kieszenie.

Pani Magda:

- Co zaczyna się na "K" kończy na "S", jest owłosione, zaokrąglone, smakowite i zawiera białawy płyn?

Jasiu:

- Kokos.

Pani Magda:

- Co wchodzi twarde i różowe a wychodzi miękkie i klejące?

Oczy dyra otworzyły się naprawdę szeroko, ale zanim zdążył powstrzymać odpowiedź Jasia, Jasiu powiedział:

- Guma do żucia.

Pani Magda:

- Co robi mężczyzna stojąc, kobieta siedząc, a pies na trzech nogach?

Dyrektor ponownie otworzył szeroko oczy, ale zanim zdążył się odezwać... Jasiu:

- Podaje dłoń.

Pani Magda:

- Teraz zadam kilka pytań z serii: "Kim jestem?", dobrze?

Jasiu:

- OK.

Pani Magda:

- Wkładasz we mnie swój drąg. Przywiązujesz mnie. Jest mi mokro wcześniej niż tobie.

Jasiu:

- Namiot.

Pani Magda:

- Palec wchodzi we mnie. Bawisz się mną, kiedy się nudzisz. Drużba zawsze ma mnie pierwszą.

Dyrektor patrzy niespokojnie i widać, że jest nieco spięty. Jasiu:

- Obrączka ślubna.

Pani Magda:

- Mam różne rozmiary. Gdy nie czuję się dobrze, kapię. Kiedy mnie dmuchasz, czujesz się dobrze.

Jasiu:

- Nos.

Pani Magda:

- Mam twardy drążek. Mój szpic zagłębia się. Wchodzę z drżeniem.

Jasiu:

- Strzała.

Dyrektor odetchnął z ulgą:

- Wyślijcie Jasia od razu na studia! Ja sam na ostatnie dziesięć pytań źle odpowiedziałem!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawel885    380

Wiecie jaka maszyna ma lepsze przyspieszenie do setki od Bugatti Veyron ? Waga łazienkowa teściowej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pooch    58

Idzie sobie dwóch bezdomnych ulica. Jeden podejrzliwie wciąga kilka razy nosem powietrze, w końcu mówi do drugiego:

- Zesrałeś się chyba!

Na to pierwszy:

- Eee, no coś ty...

Po chwili pierwszy znowu:

- Chyba się jednak zesrałeś!

Na to drugi:

- Daj mi spokój, nie zesrałem się!

Ida dalej, ale po kilkudziesięciu metrach pierwszy nie wytrzymuje, zrywa drugiemu gacie... i oczywiście, wklejona we włosy na d*pie wisi wielka, śmierdząca kupa... wiec krzyczy wkurzony:

- I co, nie zesrałeś się? A co to jest w takim razie?!

Na to drugi spokojnie:

- Aaaa, myślałem ze ci chodzi o dzisiaj...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arturo    35

Przychodzi facet na badanie prostaty . Lekarz bierze się do roboty po chwili pyta się

jest pan gejem? tak z ką pan wie

chciałem włożyć palec a ręką po łokieć wjechałem

 

i takie z życia w firmie

każdego nowego przyjętego sprawdzamy czy ma coś w głowie i jak robi to mówimy jemu żeby przyniósł od kogoś klucz wiolinowy albo szedł pobrać z magazynu zawsze w 99% procentach się upewniają co mają przynieść i twardo idą po czym puźniej już wiedzą żeby włączyć myślenie:P

albo też młody zamuł w magazynie pyta się starszego gdzie leży pewna część a że regały są opisane tak jak są np. RP -regał paletowy i puzniej A,B,C,D itd to wyszło tak gdzie leży pewna część? tam na RPA gdzie?! na RPA jaja sobie robisz do afryki mam jechać ?no w samolot i zapi....lasz ale nie mam paszportu... i tak prawie codziennie jest jakiś mocny akcent :D

Edytowano przez Arturo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arturo    35

Żona do męża w łóżku: - Kochanie, rżniesz mnie jak zwykłą dz**kę...Powiedziałbyś chociaż dwa słowa ... Du.a wyżej !

Edytowano przez Arturo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez ssv115511

      https://www.youtube.com/watch?v=SaSSot_EXNA
    • Przez Grzesiek12
      Mie za to rozwala to foto takie polskie
      Słaba imprezka w tym roku... - Demotywatory.pl
    • Przez Marrus
      Kiedyś to zobaczyłem i chciałem sobie je przypomnieć ale nie znalazłem ich.Chodzi mi o te 5 pierwszych orginalnych.
    • Przez kotwczapce
      Wzorem mojego innego ulubionego forum proponuję taki temat, w którym wklejamy coś wartego uwagi. Na początek przestroga dla lubiących ostrą jazdę (na asfalcie). Ważne: nie dla osób wrażliwych.
      pojechał
      Nie wiem tylko dlaczego temat wylądował w przepisach i finansach, miał być hyde park, proszę o przeniesienie :wub:
    • Przez kamil16251290
      Witam. Jestem ciekaw jakie macie swoje ulubione kabarety i skecze. Mile są widziane linki do ich obejrzenia oraz dyskusje na temat kabaretów :mellow:
       
      Ja lubię kabaret Neonówka oraz kabaret Młodych Panów.
      Z kolei moim ulubionym skeczem jest to:
      http://www.youtube.com/watch?v=js_MzccqDBo http://www.youtube.com/watch?v=lNJzAk9mM5s...feature=related
       
      Pozdrawiam: kamil16251290 :lol:
×