Skocz do zawartości

Obecna sytuacja polityczna w Polsce


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Grupy jak się sprzedadzą rządowi to zrobią interes po raz drugi. Tylko. baran  by to kupił. Koszty zeżarły grupy - koszty zeżrą nasze podatki. Tylko kogo to obchodzi? Niemoty będą pod płaszczykiem patriotyzmu  gospodarczego tworzyć jak za Gierka i generować. coraz więcej straty bo to politycznie słuszne i zadowoli kolejną grupę niezaradnych co. nie potrafią pojąć ze jak się.  nie  opłaca to trzeba robić coś innego a nie wymagać  by rząd zapewnił opłacalność

Edytowane przez Ulman
Opublikowano
8 godzin temu, mirro napisał:

Who the f*ck is Czuma? Taki sam jak gwarant? No to stolica ma przerąbane.:D
Uczciwa stolica? To chyba Jaki powinien być uczciwy a nie stolica?

Czuma

https://wiadomosci.wp.pl/polityka-podtrzymuje-to-byl-nepotyzm-6032727352742529a

http://www.portalsamorzadowy.pl/ocen-radnych/forum/osoba/3678_0.html

Jeszcze jest 

https://wpolityce.pl/m/polityka/244610-oswiadczenie-kongresu-mediow-niezaleznych-w-sprawie-skandalicznego-potraktowania-dziennikarzy-z-ukrainy-w-dniu-10-maja-2015-roku

Ale to chyba nie on :)

Opublikowano (edytowane)

Czuma - szczur z tonącego okrętu (na pdst. tego co tu znalazłem)
Linków nie czytałem z braku czasu bo ktoś chce jęczmień ozimy ... zaraz

Dnia 27.07.2018 o 08:20, DTaras napisał:

Myślę czy jęczmienia na zimę nie posiać. Mrozów u mnie po 7 dni na rok. Ziemia słaba ale jęczmień idzie 1 i po nim grykę - na kwiatki. Przydałoby się żeby chwastoxem potargać conieco ziemię, trochę słomy wepchać. Tylko kto mi na pół godziny kombajnem przyjedzie? Pewno skończy się na życie.

Pod jęczmień jakikolwiek nie może być kwaśne pole bo ja odstąpiłem na rok sąsiadowi kwaśne i pół po dolinkach nie ma praktycznie nic, no nie mówił co tam zamierza posiać ale i tak mi głupio. Trafia się pszenica w tym jęczmieniu i ta porosła normalnie nawet na tych dolinkach.
Fitosanitarne zboża poprawiające glebę pod inne rośliny to w kolejności owies, żyto pszenżyto. Jęczmień udany bardziej wskazuje na jakość gleby niż ją poprawia.  Pszenica odchwaści nieco jeśli udana i odpowiednio popryskana ale jeśli słabe pole to najrozsądniej pszenżyto tylko o wiele trudniej sprzedać niż jęczmień. Są też mniej wymagające odmiany pszenicy. Jeśli jednak pole nie kwaśne to ozimy jęczmień na lekkich glebach mniej zawodny od jarego, tylko dlaczego po nim grykę? Jeśli uda się jęczmień to uda się i groch a do niego wyższa dopłata i żniwa po zbożowych to i o kombajn najemny łatwiej. Jaka bidna soja może się udać bo fasole to pracochłonne i nie wszystkie odmiany na byle jakim polu a i trzeba przebierać zanim nie upowszechni się skup prosto z omłotu gdy nakupią handlarze tych "Sortexów". 
Jeśli "kwiatki" dla pszczół to co innego ale jest też facelia.


 

Edytowane przez dysydent
Opublikowano

Nie nakupią, Maszyn jest mało a niektóre wzięte w tańszych opcjach.  Poza tym filozofią firmy jest nie dopuścić do rynku wtórnego. Opanowali już sferę leasingu i każda próba puszenia maszyny przez fundusz kończy się zainteresowaniem przedstawiciela. Standardem jest informacja że nie będą w stanie zapewnić serwisu i tu fundusz ocenia ryzyko nietrafionej inwestycji, i odpowiada że z finansowania nici.

Opublikowano
Chodzi o to żeby dwuliścienne wytępić. Facelia siana w lipcu - różnie o tym piszą. W każdym razie każde dwa tygodnie się liczą a między jęczmieniem a żytem tyle gdzieś będzie. Dopłaty - mam 3 sąsiadów. Jeden 70 ar oddał komuś w dzierżawę a dwaj pozostali po pierwsze: "nie i chu.." bo jeden to rolnik a drugi ma swój światopogląd a po drugie ciągle tam żyto a ten zapatrzony w siebie zamienia teraz łąkę eko na... żyto. Obrabiają to swoimi c330 a teoretycznie to 4 klasa. Gdyby to wszystko złączyć byłoby ok 10 ha czyli więcej od 3.5 i można wtedy z dopłatami poszaleć - trochę kwiatków, trochę zboża na zmianę. Ciągnik sobie kupiłem i mam, maszyny do niego są tylko ziemi mało żeby parę złotych było w przód. To siedlisko jest po babci i ani na działki ani w dzierżawę - tak obiecałem. Prędzej na całości lawendę posadzę albo jakieś zioła gdy już koniecznie dochód będzie miało przynosić. Owies powiadasz - był taki plan. Ciągle jednak kwiatków szkoda ale coś trzeba będzie.
Opublikowano
Co do grup - inwestor strategiczny. Państwo może się w to zabawić. O ile grupa ma majątek jest to jakieś rozwiązanie. Opisywany tu Pan cwaniak jeżeli wyprowadził majątek to powinien się bać. Przecież minister Ziobro obiecywał tropienie wstecz. Zrobił to już czy dalej tylko sądy reformuje? Swoją drogą gdyby tak miał zrobić jak obiecuje to musiałby sporo swoich kolegów pozamykać. W tej chwili jedyni skarga pauliańska i solidarnie od prezesów plus zawiadomienie prokuratury na każdego kto jako gołodupiec coś nabył ale to lata potrwa. Teraz to Państwo zainterweniuje długi znikną i kolesie będą spać spokojnie.
A gdzie ugór - tfu. Gryka i facelia w uprawie dwuletniej z nostrzykiem. Plus kawałek lawendy bo akurat jest tak suche miejsce (a najlepsza ziemia) że tylko lawenda zdzierży. Z tego powodu właśnie i braku afalonu trzeba pomyśleć nad dwuliściennymi chwastami.
Opublikowano
5 godzin temu, daron64 napisał:

To wszystko nie jest ważne. Komunistyczny aparatczyk Piotrowicz będąc w PZPR był zły ale w PIS jest już świetny. Czuma w PO był zdrajcą ale jak się od nich wyPISał i popiera Patryka to jest już równy gość. 

Opublikowano (edytowane)

Jak by PiS przegrało wybory wiadomo przynajmniej kto pierwszy się wypisze.
A grupy producenckie, kolesie, złodzieje i naciągacze VAT-u.
Powiedzenie - jak zdobyć pierwszy milion? w Polsce uczciwie płać wszystkie podatki, spełniaj wszystkie zalecenia różnych inspekcji itd. dorób się uczciwie w Polsce przy obecnym systemie jak byś dobry w swojej profesji nie był. 
Czy teraz cokolwiek poprawiają? nie! sami chcą wykupić truchła po tych grupach dla państwa czyli tylko ukraść jeśli chcesz miliona w kupie zobaczyć bo uczciwie nie wyrobisz konkurencji z dotowanym państwowym które wprawdzie zawali całą gospodarkę ale zanim to nastąpi to pozostawi pustynię w sektorze prywatnym i będzie od-nowa potrzeba odbudowywać.
kolejny raz

Edytowane przez dysydent
Opublikowano (edytowane)

Uwłaszczają się na majątku tworzonym z państwowego kapitału nie dopuszczając do upaństwowienia tego majątku już na starcie.
Przynajmniej pozostanie po nich klasa kapitału narodowego a że to kolesie i inaczej nie potrafią to zawsze będą gorsi od obcych którzy musieli samodzielnie wyrosnąć czyli naprawdę dobrych w swej profesji i tacy kapitaliści stworzeni z darmochy dotacji będą mogli buty czyścić tym którzy potrafili od zera samodzielnie stworzyć firmy mimo nieuczciwej konkurencji "sponsorowanej".
Niektóre branże jak np. rolnictwo wymagają dotowania aby nie wypadły z ogólnoświatowego rynku tylko te dotacje powinny być sprawiedliwe dla wszystkich jak dopłaty obszarowe a nie więcej jednemu niż drugiemu bo wiadomo komu urzędnik da więcej, politycznemu zwolennikowi czy przeciwnikowi, wyznaniowemu... partyjnemu... . u nas kryterium obiecane Polakowi nie obcemu i to jest do przyjęcia dla wielu i jest realizowane tylko zapomniano o tych którzy czniają na dotacje i samodzielnie działają uczciwość przełożywszy nad wszystko i pracowitość i zanosi się że kolejny raz zostaną wyd...ni a to Oni są najwartościowszą "kastą" każdego narodu a nie zwolennicy tych co akurat dopchali się do koryta.
Chyba żniwa ruszą wreszcie śmielej i u mnie tak że "forumy" na bok, bo tutaj dyskusji z nikim nie ma na polityczne zapatrywania i sympatie ani agitowanie za lub przeciw komukolwiek. Zbożowych grup producenckich jakoś nie spotkałem a rynek w miarę stabilny bo sam się reguluje a jeśli komu upaść się przytrafi to jest obok kilku gotowych go wykupić bez dotacji państwowych a że zboże opłacalne tylko dla najlepszych? i o to chodzi.

Edytowane przez dysydent
Opublikowano
Właśnie nie bardzo. Tu była dyskusja i nie podobało się jednemu z drugim, że jak ma 3 ha to się na nich za uja nie utrzyma. Wyklinano tzw bambrówboraz dawano przykład z Niemiec dotyczący małych gospodarstw. Mój przykład jest taki, że zanim nazbierałem na kupno ziemi to nie było od kogo kupić. Teraz albo deweloperka albo każdy wielki rolnik...
Opublikowano (edytowane)

BO BYŁY DOTACJE i chciałeś się ścigać oszczędzając z tymi co sobie pozałatwiali w najróżniejsze sposoby subwencje lub co mniej ustawieni w znajomościach preferencyjne kredyty.
Powtarzam - w Polsce uczciwie i bez znajomości się nie dorobisz i na razie bez zmian w tym temacie jak byś dobrym fachowcem nie był. Co najwyżej fachowość sprzedasz za trochę większe grosze niż reszta jakiemu cwaniakowi co sobie majątek załatwił a tołman by go prowadzić. Małe powierzchnie tylko pod jakie nasiennictwo czy sam nie wiem co aby warto było traktować za poważny dochód. Jakie warzywka na detal co się nie dają zmechanizować ale taki czosnek już chyba zaliczy w tym roku nadprodukcję u nas tak że małe gospodarstwa o dużej opłacalności możliwe ale cholernie trudne.

a tak po za tematem moje "kwiatki" na jednym z pól
https://drive.google.com/open?id=1Mk-T7GVUStXeQCkuuDXWOk_XuC81AzXe
oczywiście wybrałem najładniejsze :D

Edytowane przez dysydent
Opublikowano
Groch? Wiesz co jest opłacalne? Sadzonki dla działkowiczów. Kupują pomidory, sałatę i co tam jeszcze zaraz jak tylko ciepło się zrobi a potem drugi raz jak się zmarnuje. Tyle, że z tytułu zawodu i pracy nie opłaca mo się na to przechodzić. Ale jako dodatkowa działalność rolnicza stqrtująca jeszcze zimą? Jak komuś mało pracy czemu nie. Albo dziecku dać niech gospodarności się uczy na żywym organiźmie...
  • Like 1
Opublikowano (edytowane)

Fasola (bo groch to całkiem inny gatunek). Tę odmianę siejemy bardziej dla tych kwiatków i bardziej hobby niż biznes ale nie dopłacamy.
Przykład fasoli.
Ceny hurt w skupie w regionie 2,3-5,5zł/kg w trzech ostatnich latach (te 2,3 jak były dopłaty wyższe do fasoli ale .... dobra żniwa i przerwa w postach.
Dwie godziny później
Mokra pszenica bo akurat tam gdzie pole wczoraj bardziej polało i poniżej szesnastu procent wilgotności do wieczora nie spadnie a na jutro deszcz obiecują i "fajnie". to co namłócone teraz problem bo suszarni nie ma no ale "na mąkę" jest jak by co i w jakie drewniane paki się wsypie to dosuszymy ze dwie tony bo więcej trzeba by natychmiast sprzedawać za niższą cenę o ile kto by kupił.
Nie skończyłem o fasoli. Jest to uprawa gdzie stosunkowo mało państwo pomagało i jakoś to się tam kręci tylko dopłaty do motylkowych grubonasiennych ze dwa lata objęły i fasolę ale zdjęli rok temu i tak to rozhuśtało rynek że zapaść podaży po dopłatowej nadprodukcji a co za tym idzie szpilka zwyżki cenowej w mijającym roku czyni Polskę na rynkach międzynarodowych jako mało wiarygodnego dostawcę i nieco straciliśmy w jeden rok odbiorców co trzeba będzie odbudowywać teraz mozolnie kilka lat o ile jakiemuś orłowi ekonomii ze rządzicieli nie przyjdzie do głowy "pomagać" fasolarzom ponownie.

Edytowane przez dysydent
Opublikowano
Eee to ciekawe. Strąków nie zbiera? Ile trzeba mieć ziemi do dopłat do produkcji? 3.5 ha? Pomysł jest bo w okolicy jest takie 5 ha do wydzierżawienia tylko poproszę o więcej info.
Opublikowano (edytowane)

Prawo do dopłaty ma gospodarstwo rolne powyżej 1 ha tylko nie wiem czy fizyczny czy przeliczeniowy ten hektar bo uczę się wiedzy prawdziwej a nie wymyślonej przez urzędasków czy innych prawników i jak mi co trzeba to muszą to gdzieś publikować i sobie znajdę co tam akurat aktualne najczęściej na stronach ARiMR o ile i tej nazwy już gdzie nie zmienili.
O jakie konkretnie info chodzi?
Zaraz , dopłat do produkcji w strączkowych (bo chyba tak teraz motylkowe w ichnich papierach nazywają) są za samo obsianie nimi pola i wcale zbierać nie konieczne wystarczy aby było widać co to miało być, znaczy trafi się jaki bobik, soja groch czy peluszka w chwaście to ze cztery stówki więcej do hektara czy ile tam w tym roku dali ponad JPO, paranoja - wiem - ale tak jest i już stąd sporo bobików w okolicy choć lepiej tym w piecu w ekogroszkiem palić niż sprzedawać po oferowanych cenach rok temu. 
a tak nie wolno bo toksyczne dymy żeby nie było że nie pisałem.

a fasola? no jak "strąków nie zbiera"
Rok temu to samo pole i ta sama odmiana
https://drive.google.com/open?id=1t2XqtK35RLwbSQFOCaYNQVpx3I9mjxad
więcej w temacie fasola na af https://www.agrofoto.pl/forum/topic/47878-fasola/?page=253&tab=comments#comment-2435502

lub po haśle zbiór fasoli głównie na yt.

Edytowane przez dysydent
Opublikowano
Prawo do dopłat obszarowych jest od 1 ha. Do produkcji to insza inszość. Jednolitą płatność obszarową pobieram. Gryki niechce mi się doprowadzać do żniw bo po pierwsze kto mi to skosi (za mało pola i kombajny we wrześniu pochowane albo w kuku zmienione) po drugie to kapryśne zioło - raz namłócisz w czapkę a raz przyczepy zabraknie z przewagą czapki. Kalkulacja z dzierżawy jest badziewna albowiem ja pracuję i biorę koszty a szanowny Pan chce za to dopłaty. W samym pieniądzu rozliczenia jeszcze nie negocjowałem. Ujawniać się, że mi zależy nie warto. Jest jeszcze opcja wzięcia pola na pół ale tu sąsiad ambiwalentnie chce ale się boi. Jak się nie obrócisz zawsze z tyłu dupa. Już sąsiadowi rzekłem, że orkę ja załatwię to tylko pocmokał.
Opublikowano (edytowane)

na tego cytata z D. Tuska zapytam - a co gdy policjant łamie prawo i jedynym sposobem zabezpieczenia dowodów jest atak na niego aby np. nie uciekł z miejsca wypadku który spowodował po pijaku? Jutro się sam zgłosi i oświadczy że był trzeźwy a sąd komu uwierzy? z teorii względności praworządności.
 
a dzierżawy pól? zwykle proponuję jakieś tam warunki, najczęściej dopłatę i niepłacenie podatku bo ostatnio to wystarczy i ni mniej ni więcej. Akceptuje lub nie prawem właściciela a często otrzymywałem takie propozycje od właścicieli jeśli posieję fasolę i najczęściej sama  nieprzydatność pola tę ofertę odrzucała bo niewiele pól się od razu nadaje z racji zakwaszenia i chwastów a cykl dwuletni to rekultywacja i nie bardzo mam ochotę nawet jeśli zarobię, komuś prezent robić ze zwykłej przekory.
Oferta w biznesie winna być na możliwie najprostszych warunkach przy czym opłata dzierżawna to dodatkowy koszt który łatwo wyliczyć z amortyzacji plus ew odsetki jeśli kredytowana.
Więcej w temacie o ekonomice w rolnictwie o ile taki jest na af.
W moim regionie przed dopłatami stawkę dzierżawną wyznaczano z ceny pszenicy i stawka to 0,5-1t/ha plus podatek gruntowy płaci dzierżawca. Teraz są oszołomy którzy jeszcze dopłacają do dopłaty JPO co daje nie raz równowartość 2t pszenicy/ha czyli znak że nie pora na branie pól w dzierżawę bo frajerstwo i trzeba szukać czegoś innego bo nie wszyscy mogą być rolnikami nawet jeśli tego bardzo chcą a takie stawki feudalizują dzierżawcę względem obszarnika który może być gnojasem a i tak dochody uzyska wyższe od pracowitych co warto niejednemu właścicielowi w oczy powiedzieć bo jednak mieliśmy okres socjalizmu z komunistycznymi wartościami w tym jedną o równości wszystkich wobec siebie i majątek szlachectwa w Polsce nie daje w odbiorze społecznym co nawet mi się podoba a zyski kapitałowe jeszcze wielu wyzyskiem nazywa bo w istocie nim są.
Dla tego nędzny ochłap właścicielowi proponować jeśli nie to niech sieje sam a jeśli zachwaści to ścigać za np rozsiewanie chwastów na sąsiednie pola co akurat na prawdę nieistotne bo nie stwierdziłem nigdy zwiększonego zachwaszczenia w sąsiedztwie takich agronomów co tylko dla dopłaty sieją a zbiera plony matka natura.
Z drugiej strony dla niektórych plantacji obciążenie dzierżawne jest niewielkim procentem w stosunku do wartości plonu a bywa że konieczność zmianowania zmusza do takich działań. Ja zrezygnuję ze zbyt kosztownej dzierżawy ale inni na razie tuczą gnojasów co by chcieli nic nie robić a sobie komfortowo żyć za to że np. tato zostawił dużo pola lub majątek. Takich należy doprowadzić do upadku i ten majątek przejąć wszelkimi dostępnymi a zgodnymi z prawem metodami bo do kolejnej rewolucji tolerowanie kapitałowego gnoajstwa doprowadzi.
Zasada - nie prowadzisz własnego majątku własną pracą czy zarządem to go w końcu stracisz.

Jeszcze o dzierżawach. potykam się z przypadkami wydzierżawiania pól za sam podatek i to jest świństwo w drugą stronę bo ryja ma dzierżawca.
A gryki namłócisz jak jej fosforu nie brakuje a azotu nie nadmiar i czasami za dobre pole pod tę roślinę aby plon zebrać ale to już z wymagań uprawowych i też na inny temat pasuje.

Edytowane przez dysydent
Opublikowano

Takich należy doprowadzić do upadku i ten majątek przejąć wszelkimi dostępnymi a zgodnymi z prawem metodami bo do kolejnej rewolucji tolerowanie kapitałowego gnoajstwa doprowadzi.
Zasada - nie prowadzisz własnego majątku własną pracą czy zarządem to go w końcu stracisz.

dysydent we łbie od gorąca ci się popierdoliło

Opublikowano

Kiedyś miałem scysję z jednym od którego dzierżawie, bo po groszku zielonym na drugi dzień zasiałem szparagówkę. Człowiek denerwował się strasznie że to nie po Bożemu dwa razy zebrać w roku.:D

Opublikowano (edytowane)

Dlaczego? Jeśli nie upilnujesz to Ci i tak rozkradną. Zasada nie jest zaleceniem a prawidłowością wszędzie na świecie. Wrogie przejęcia firm i tym podobne tylko ją potwierdzają, no monarchistom to może do ideologii nie pasuje. Jeśli kto nie dba lub wręcz marnotrawi majątek to i tak ktoś z tej zasady skorzysta i go zwyczajnie i uczciwie wykupi.
Jeśli przepłacisz za wydzierżawienie majątku czy leasing to Ty zbankrutujesz a w konsekwencji i właściciel kapitalista bo straci utrzymanie wygórowanymi żądaniami i albo sam się zarządem  z poniesieniem ryzyka zajmie albo obniży stawki.
Jeśli tego nie zrozumie zostanie zlicytowany za zaległe podatki chociażby.
 

Edytowane przez dysydent
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v