Skocz do zawartości
JanKropka

Opłacalność i sens sprzedaży produktów gotowych w gospodarstwie?

Polecane posty

JanKropka    0

Witam wszystkich,

 

zastanawiam się nad sprzedażą tzw. produktów gotowych w gospodarstwie typu kiszone/małosolne  ogórki, kapusta, soki itp

 

Chodzi o to jakie są obecnie możliwości sprzedaży, dotarcia do zainteresowanych.

 

1. czy opłaca się bardziej nastawienie na własną sprzedaż np.  w sieci, czy jednak za pośrednictwem pośredników do sklepów, hurtowni?

 

2. czy może to być (np. z upływem czasu) samodzielna i opłacalna działalność? (czy w ogóle można to tak obecnie traktować)

 

3. Jakie macie doświadczenia z tego typu działalnością?

 

W Agrobiznesie niedawno była dość ciekaw analiza sprzedaży produktów z rynku mięsnego, z której wynikało że TYLKO ok. 30 % produktów jest na bieżąco sprzedawana, a pośrednicy zgarniają około 40 do nawet 60 % ceny sprzedaży..

 

Jak to wygląda w praktyce u Was? ma ktoś doświadczenia do wymiany (chodzi o w ogóle sens tego) ?

 

z góry dzięki i pozdrowienia

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
JanKropka    0

warunki to nie problem, tym bardziej że mają być pewne ułatwienia, już obowiązujące w uproszczeniu podatków.

 

Chodzi o to czy jest to warte rozważenia powszechnie w gospodarstwach, czy tylko dla wybrańców i zapaleńców?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

wojtal24    173

to zalezy co bys chcial robic i na jaka skale bo mam jednego kolege ktory ma gospodarstwo ekologiczne z atestem i robi troche przetworow owocowo warzywnych troche jaj i twarogu i wozi to do Warszawy 80km do jakiś fanatyków całe gospodarstwo 6ha i wszystko w konia robione i nie może końca z końcem związać ale mam też takiegonkolege który ma 20ha gospodarstwo i robi kwaszonki ogórki z 3-5ha i kapustę z 6-8ha swoją przechowalnia sprzedaje to na hurtownię i sklepy w woj mazowieckim łódzkim i myślę że nie na rzeka 4 traktory z czego 3 Nowe a sprzed łącznie z solotem do ogórków ale to są już kilka lat praktyki i doświadczenia tak że zależy co bys chciał robić i na jaka skale jakie masz zaplecze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
JanKropka    0

ze skalą nie ma problemów, tylko przypadki powyższe mają zaplecze sprzedaży na dużych miastach typu Warszawa i Łódź.

 

Ja mam na Pomorzu, poza sezonem do dużych miast jest jeszcze dalej..

 

Tylko jaką formę sprzedaży wybrać, bo hurtownik też swoje bierze.. 

Edytowano przez JanKropka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacek8l    1

Produkty z dłuższym terminem takie jak kiszone ogórki możesz spokojnie ofertować w internecie, nie ma to jak sprzedaż bezpośrednia. Zobacz sobie na sprzedajemy.pl czy olx jaką masz konkurencje i działaj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez mantas
      Mam na myśli kupowanie młodych byczków, odchowywanie i sprzedawanie, jest to opłacalne czy nie?
      Jak ktoś coś wie to proszę pisać, i proszę o pomoc w rozpoczęciu takiej hodowli
    • Przez RolPro10
      Witam. Jestem na kupnie Mf 5613 dyna 4,ale znajomi polecają mi Stayera 4115 mówią że lepszy tańszy i w kabinie bije na głowę mf. Nie wiem którego wybrać? Nie chcę przepłacić i kupić gorszego tylko mocnego silnego i wygodniejszego podczas prac. Ja przywiązałem się do mf (mam mf 375 )ponieważ  wiem czym jeżdżę i wiem że mogę na niego liczyć   podczas większych prac. Ale chcę kupić coś większego i nowocześniejszego. Zastanawiam się jeszcze nad DF5100 ? Którego polecacie? I który jest bardziej wygodniejszy i ma lepszy materiał wykonania?  I jaki jest przedział cenowy? 
    • Przez gofiaczek
      Przeglądając forum nie znalazłam takiego tematu,a myślę że może niektórym się przydać
      Mianowicie chodzi mi o posiadanie dzieci (i ciążę) przez rolników.
      Tak wiem rolnik człowiek jak człowiek i dzieckiem zajmuje się jak każdy, jednak specyficzny czas pracy utrudnia trochę spędzanie czasu z dzieckiem.
      Czy i w jakim wieku zabieraliście swoje pociechy do obory albo w pole? Jesteście zwolennikami chowania dzieci przed całym światem czy, żeby ubrudziło sobie rączki?
      Ktoś pomagał się zajmować dzieckiem czy posłaliście do żłobka/przedszkola.
       
      Czy Panie pracowałyście w jakikolwiek sposób w gospodarstwie po tym jak dowiedziałyście się o ciąży? (chodzi mi o ciążę przebiegającą prawidłowo) Jeśli tak to co? Co na waszą sytuacje zalecił wam lekarz prowadzący?
      Pytania kieruję zarówno do Pań jak i Panów
    • Przez marcin1160
      Cześć wszystkim.
       
      Szukam używanego ciągnika w przedziale mocy 120-150 KM.
      Ma to być II ciągnik do gospodarstwa.
       
      Budżet do 130 000 zł
       
      Zastanawiam się pomiędzy John Deerem 6620 PQ, a Renault Ares 696.
       
      Macie może lepsze propzycje, lub jakieś ciekawe oferty na oku? Być może ktoś z was ma na sprzedaż coś odpowiadającego moim wymaganiom.
       
      Dajcie znać co i jak.
      Pozdrawiam.
    • Przez Tomek42
        Na pewno wiele osób ma gospodarstwo lub zajmuje się uprawą lub hodowlą  a jednocześnie pracuje zawodowo lub dorywczo , jak łączycie jedno z drugim , jak dzielicie finanse z tych dziedzin . 

      No więc ja pierwszy może bo oprócz gospodarstwa które nie jest jednak duże  prowadzę działalność gospodarczą od ponad 20 lat o profilu leśnym i handlowym , często dokładam do upraw zwłaszcza przy sadzeniu czy siewie , potem się zwraca a nie raz niestety nie ale lubie coś robić w polu jednak ciężko by było jakby innego zajęcia nie było.   Jak to jest u was? czym się jeszcze zajmujecie oprócz roli ? 
×