Skocz do zawartości

Obornik


Gość Profil usunięty

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Profil usunięty
Opublikowano

My chyba w tygodniu wywieziemy obornik na zboże.... zobaczy się jeszcze jak będzie z pogodą.

Opublikowano

Wczoraj i dziś woziłem obornik na pszenżyto. Na polu niestety mokro i koleiny się porobiły. W zeszłym roku kosiłem pszenżyto po takim zabiegu, plon ekstra, a nawożenie sztuczne nie było zbyt intensywne. Zobaczymy jaki efekt będzie w tym roku.

Gość Profil usunięty
Opublikowano

Ostatnio trochę wywieźliśmy. Zobaczymy w żniwa jaki będzie efekt....

Gość Profil usunięty
Opublikowano

Ja polecam na pszenżyto ozime. Bo owies może mieć potem problemy z rośnięciem, gdyż został niedawno posiany....

Opublikowano

a może poczekać z 1 mc i na owies jak już wyskoczy troche?

 

Ciekawe czy to nie niszczy tych roślinek którym się trafi wieksza kupka gnoju, albo czy ziarno spod takiej kupki poradzi sobie w wyrośnieciu? tzn czy mniej problemów ma takie z ziarenka wyrośnięcie czy duża roślinka przyciśnięta kupką gnoju?

Gość Profil usunięty
Opublikowano
a może poczekać z 1 mc i na owies jak już wyskoczy troche?

 

Ciekawe czy to nie niszczy tych roślinek którym się trafi wieksza kupka gnoju, albo czy ziarno spod takiej kupki poradzi sobie w wyrośnieciu? tzn czy mniej problemów ma takie z ziarenka wyrośnięcie czy duża roślinka przyciśnięta kupką gnoju?

Ale jak się wywiezie zachodnim rozrzutnikiem obornika, który dobrze rozdrobni gnój to jest równo rozrzucony i nie ma dużych kupek..... Za miesiąc to już za późno może być wywieźć obornik na ten owies, lepiej na pszenżyto wywieźć....

Gość Profil usunięty
Opublikowano
Ale w jakim celu ?? <_<

Żeby było więcej odpowiedzi i bardziej rozwinąć temat......

Opublikowano

Jeśli ktoś będzie miał coś mądrego do powiedzenia to na pewno znajdzie temat i powie. A bezsensowne posty to wiesz nic nie wnoszą do tematu.

 

Sory za OT. Potem te posty można bedzie usunąć jak temat się rozwinie.

Gość Profil usunięty
Opublikowano

Prawda, że bezsensowne posty nic nie wnoszą do tematu ale można autorom tych postów wytłumaczyć...

 

P.S. Dobra koniec tego OT....

Opublikowano

Dobra to ciekawe czy lepiej roztrzęśc gnuj po wierzchu po zbożach czy to świerzo posianych czy ozimych czy też po łąkach, czy wwywieść z płyty i uformować pryzme gdzieś w polach pryzma tez paruje i będzie ten gnuj wykożystany za rok dopiero a tak jak by nawet na świerzo posiane zboża po wierzchu to ten gnuj da efekt w tym roku w te żniwa, więc jaka opcja bardziej opłacalna?

 

Bo napewno więcej pomoże jak zaszkodzi taki tzręsiony po posianych zbożach chyba nie>?

Gość Profil usunięty
Opublikowano

Ostatnio czytałem w pewnej gazecie w której był artykuł o wywożenie obornika na zboże. Pisało że najlepiej wywieźć go zimą. Dodali jeszcze, żeby słuchać pogody i gdyby miał spaść śnieg to 2 dni prędzej wtedy wywieźć. Podobno gdy spadnie śnieg hamuje on parowanie azotu ze zboża...

Opublikowano

Nawet to piękne sam nieraz zimą tak robiłem, ale co z unijnymi terminami stosowania obornika,i życzliwymi sąsiadami,kurcze temat piękny ale u mnie nie do przeskoczenia,no i unijny nakaz przyorania lub wymieszania go z glebą?

Opublikowano

Witam Proponuje kompostowac obornik i gnojowice .Taki zabieg kompostowania warto przeprowadzic biopreparatami i to juz na fermie - sciolka jest jalowa i nie ma problemow z pasozytami muchami bakteriami coli i innym paskudztwem,problemy oddechowe zwierzat to rzadkosc amoniak wiazany jest w kompostowanym oborniku a nie kluje w oczy i zatyka oddech a na fermie i w okolicy nie smierdzi. Zwierzaki szybciej dobieraja i sa zdrowsze. To co trafia na pryzme jest juz prawie przerobione i nie ma potrzeby napowietrzac ani pryzmy ani mieszac w zbiornikach z gnojowica,taki biopreparat sam produkuje sobie tlen ktory jest mu potrzebny do rozkladu martwej materii organicznej i zamiast uwalniac dwutlenek wegla do atmosfery pozerajac po drodze tlen wiaze wegiel w masie organicznej, z resztkami antybiotykow tez sobie radzi znakomicie. Taki obornik zajmuje mniej miejsca i nie ma mowy o wschodach chwastow gdyz nasiona zostaja rozlozone. Obornik i gnojowica sa duzo lepszym nawozem( wiecej skladnikow) i nie smierdza przy wywozeniu a do tego rosliny nie musza czekac az to wszystko rozlozy sie w glebie tylko papu maja od razu pod nosem. W kazdym miejscu mniejsze koszty (co sie dzieje z plonami to nie bede uswiadamial). Jeden preparat a kilkanascie problemow z glowy. Sluze informacjami. Pozdrawiam

Opublikowano

Ja wożę pod te zboża co wymagają lepsze stanowiska np mięszanka.Miałem w jednym kawale 5,35 ha na całym żyto ziemia już od dawna obornika nie widziałą po żniwach zrobiłem pole na połowę na jednym 2,5 ha wywiozłem tyle obornika co miałem zaorałem i wsiałem gorczyce na poplon lepszy będzie efekt plonu ;)

potem na jesieni znowu wywiozłem obornik ale nie wygnoiłem całego i przytalerzowałem obornik z gorczycą potem na wiosne znów obornik no i nadszedł koniec wygnojone zasiałem mięszankę pod to jeszcze wapno i mocznik.Zboże zapowiadało się dobre potem jeszcze opryskałem mocznikiem na liść.Plon był niesamowity z 2,5 ha klasa ziemi 4-5 ukosiłem około 10-12 ton B)

Opublikowano

Na ściernisko??? Ja tam worze przed orko czyli sierpień/wrzesień.

 

A czy ktoś wozi na pole na którym będzie wsiewać koniczynę czerwono?? Kiedyś ja się dziwiłem ze znajomy zamiast przyorać pod jęczmień gnój trzyma go pryzmie a on się dziwił ze ja pod koniczynę woziłem. (w żniwa dziwił się ze tyle jęczmienia umłóciłem ;))

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez rolnikmazowsze1992
      Witam. Założyłem sobie konto bo nie mogłem znaleźć podpowiedzi na mój problem na forum. Prowadzę gospodarstwo rolne nastawione na produkcje rośliną na powierzchni 270 hektarów. Głównymi uprawami są pszenica rzepak i kukurydza na ziarno. Kolega z niedaleko oddalonej wioski buduje teraz tuczarnie na 2000 sztuk tuczników a posiada jedynie około 20 hektarów ziemi. Zaproponował mi współpracę która ma polegać na tym że będę odbierał od niego gnojowicę i nawoził w pierwszej kolejności jego pola a następnie co zostanie będzie dla mnie. Zastanawiam się nad tym gdyż nie posiadam beczkowozu a wiem także że w przypadku zakupu nawozów naturalnych potrzebny jest mi plan nawozowy. Plan nawozowy nie jest problemem za to zastanawiam się czy warto inwestować w beczkowóz, może udało by się go sfinansować choć trochę z nowego PROW. Czy gnojowica świńska jest rzeczywiście takim dobrym nawozem? Czy może nie warto zaczynać się w to bawić? Proszę forumowiczów o doradzenie mi w tej kwestii. Pozdrawiam
    • Przez hesus37
      Witam nie wiem czy było już na forum, ale chciałbym rozpocząć temat dotyczący melasy buraczanej jako nawozu dolistnego. Może ma ktoś doświadczenie w tyn temacie?
    • Przez tomek15h
      Prosze o opinie na ten temat ,tych którzy stosują tą forme nawożenia.
    • Przez hopper5
      Witam.
      Stosował ktoś produkt poprawiający żyzność gleby ReCulter+ firmy Biospiro? Jakie macie opinie?
    • Przez Paula98r
      Dzień dobry. W ubiegłym roku wprowadzono obowiązek ewidencji nawożenia azotem.  Zwracam się do osób, które same zajmują się pisaniem azotanów. Jak obliczyć zawartośc azotu jeżeli obornik od świń i bydła jest zmieszany? Oczywiście są przykłady jakie agencja podała na stronie ale wszystko jest podane osobno. 
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v