Skocz do zawartości

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie

Witam. Założyłem sobie konto bo nie mogłem znaleźć podpowiedzi na mój problem na forum. Prowadzę gospodarstwo rolne nastawione na produkcje rośliną na powierzchni 270 hektarów. Głównymi uprawami są pszenica rzepak i kukurydza na ziarno. Kolega z niedaleko oddalonej wioski buduje teraz tuczarnie na 2000 sztuk tuczników a posiada jedynie około 20 hektarów ziemi. Zaproponował mi współpracę która ma polegać na tym że będę odbierał od niego gnojowicę i nawoził w pierwszej kolejności jego pola a następnie co zostanie będzie dla mnie. Zastanawiam się nad tym gdyż nie posiadam beczkowozu a wiem także że w przypadku zakupu nawozów naturalnych potrzebny jest mi plan nawozowy. Plan nawozowy nie jest problemem za to zastanawiam się czy warto inwestować w beczkowóz, może udało by się go sfinansować choć trochę z nowego PROW. Czy gnojowica świńska jest rzeczywiście takim dobrym nawozem? Czy może nie warto zaczynać się w to bawić? Proszę forumowiczów o doradzenie mi w tej kwestii. Pozdrawiam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fugeo    9

Co do tego czy gnojowica świńska jest dobry nawozem. W mojej okolicy jest kilka chlewni, w których łączna ilość trzody chlewnej wynosi ok 20 tys. sztuk. Rolnicy, którzy posiadają te tuczarnie dla przykładu nie sieją nawozów sztucznych przed siewem rzepaku tylko nawożą gnojowicą ok. 40 l/m2.

Start rzepaku błyskawiczny.

Poprzedni rok był jak wiadomo suchy, przed siewem nawożenie gnojowicą, a w tym roku plon ok 5t/ha. Oczywiście nie wszędzie bo wiadomo ciężka jesień, zima dały się we znaki.

 

Moim zdaniem warto zaczynać się w to bawić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Czyli fajnie to wygląda tylko w rzepaku jest problem czasu gdyż w tym roku pszenice zakończyłem kosić 17 sierpnia a z reguły rzepak u mnie w gospodarstwie przychodzi po pszenicy. Szybkie talerzowanie, siew nawozów, orka i siew rzepaku zakończony 29 sierpnia co dla regionu w którym prowadzę gospodarstwo jest terminem trochę opóźnionym.

Niektóre pola mam oddalone od gospodarstwa o około 30 kilometrów, a do tuczarni jeszcze 10 w przeciwnym kierunku.

Może efekt nawożenia byłby naprawdę korzystny ale opóźnianie siewu który i  tak był troszkę spóźniony mogłoby źle wpłynąć na zimowanie rzepaku które i tak jak poprzedni rok pokazał jest na jednym z niższych poziomów patrząc na uprawy ozime.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

wojtal24    167

@fugeo nie przesadzaj z tym ze leja pod rzepak gnojowice i rośnie sam bez nawozów 

świeża gnojowica jest bardzo kwasna i zakwasza strasznie ziemie i trzeba czesciej wapnować glebe, gnojowica powinna lerzakować minimum 180dni wtedy zmienia ph ale dawka 40ton na 1ha jest jak najbardziej wskazana 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
master20002    151

Coś musi być w tym co piszecie. W niedalekiej miejscowości mają ogromne tuczarnie, nie jestem w stanie powiedzieć jaka obsada, ale mają też mało pola. Lali gnojowice bez opamiętania kilka lat. Ogromne ilości, rok w rok napewno ponad 100 tyś litrów na ha. Doprowadzili tym do tego, że ziemia wcale nie rodzi. Wypala wszytsko co zdąży wzejść. Stała się poprostu jałowa. Ale na początku pięknie uprawy wyglądały jak zaczęli praktykować z gnojowicą. Więc Panowie wszystko z głową.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fugeo    9

@fugeo nie przesadzaj z tym ze leja pod rzepak gnojowice i rośnie sam bez nawozów 

świeża gnojowica jest bardzo kwasna i zakwasza strasznie ziemie i trzeba czesciej wapnować glebe, gnojowica powinna lerzakować minimum 180dni wtedy zmienia ph ale dawka 40ton na 1ha jest jak najbardziej wskazana 

 

Na wiosnę sieją nawozy, tylko na jesień nie, a zaraz po skoszeniu rzepaku rozsiewają duże ilości wapna tlenkowego ok 5t/ha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Patryk1222    23

Myślę że wszystko zależy od odległości pole-tuczarnia oraz od tego ile będzie w tej gnojowicy wody.
U nas wylewaja wodę na pola a gęste zostaje bo beczka nie daje rady napompowac i mieszadła są słabe ale to wszystko indywidualny przypadek.
Moim zdaniem nie warto bo masz jak piszesz powyżej 10km na pole musisz wyłożyć kasę na paliwo nie wspominając o zużyciu sprzętu i koszcie zakupu beczki.
U nas cena gnojowicy to 100zł z wylaniem na pole beczki 26000l także ledwo za paliwo a chętnych też niewiele nie wspominając o tym że będziesz miał problemy ze smrodem jeśli będziesz wylewać bez aplikatora...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
matik123    71

to taniocha jak tak, wszędzie gdzie kogo nie zapytam to za samo wylanie jest 10 zł za 1m3 , czyli za 10m3 biorą 100 zł a gnojowicy nikt nie sprzedaje także nie wiem jaka cena 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Patryk 1222 myślę o wylewaniu bez aplikatora żeby odciążyć mniejszy ciągnik którym bym woził na ściernisko czyli po twardym także przy jego mocy około 140 km mógł bym pociągnąć całkiem sporą beczkę. Większy ciągnik zaś od razu by latał z gruberem i mieszał dość intensywnie. A w to wysiew poplonu. 

Zresztą do tej pory tak robię tylko nie wylewam gnojowicy. Słoma zostaje na polu jedziemy ściernisko gruberem dość głęboko i siew uprawowo-siewnym agregatem mieszanki z roślin strączkowych. Tylko nie wiem teraz czy przy zastosowaniu gnojowicy poplon będzie dobrze rósł z strączkowych bo gnojowica jednak ma dużo azotu.

Mieszadła będą zainstalowane w chlewni, jeśli mam kupić beczkę to taką żeby dawała radę wyssać gęste z dna a i z tego co wiem przy tuczniku nie potrzeba dolewać aż tak dużo wody. Może się mylę?

5 t/ha wapna tlenkowego? To co się dzieje z próchnicą w tej glebie? moim zdaniem można ją wypalić gdyż wapno tlenkowe jest bardzo reaktywne poza tym jest to spora dawka do jednorazowego zastosowania.

Edytowano przez rolnikmazowsze1992

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
LukaszBONQ    3

musisz sobie policzyć czy przy odległości rzędu 30km nawożenie gnojowicą ma ekonomiczne uzasadnienie. wg mnie nie ma przeliczając na azot w czystym składniku. Sam mam niewiele ziemi a dużą hodowlę, także nie mam wyboru i czy pole bliżej czy dalej to jeżdżę (fakt że maksymalnie 10km - ale nawet taka odległość sprawia, że dziennie nawiozę 3 hektary beczką 12tys.l). Jeśli byś sie zdecydował to radziłbym rozważyć beczkę z mieszadłem hydraulicznym, przy dużych odległościach będzie Ci się osadzać na dnie frakcja stała i co kilka beczek czyszczenie. pozdr

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Patryk1222    23

Najlepiej było zbadać taką gnojowice bo różnie to może być a tak masz jakąś wiedzę w przybliżeniu a do ciagnika 6cyl 140km beczka 16000 myślę że będzie ok jeśli nie będziesz się pchal na mokre.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
robi57362    53

Przy jego areale ja bym sie nie zastanawial tylko kupywal beczke i heja. Nie wiem czy zauwarzyliscie ze przez ostatnie lata obornik sporo podrozal ludzie bardziej doceniaja nawozy organiczne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
PiotrK1988    0

Ja mam pytanie z innej beczki, w pobliżu jest nowa biogazownia i ten odpad fermentacyjny z rozlaniem na polu biorą po 7 zł za m3. Opłaca się. Nie wiem jakie ma wartości ten ferment, ale jest to chyba do ustalenia. Jakie są wasze opinie na ten temat co do skuteczności nawożenia tym pole?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

PiotrK1988 w twoim przypadku to możesz spróbować w tym roku np. na 3 hektarach wylać po 40 m3/ha. To by cię kosztowało 840 złotych, a za rok nie musisz brać bo beczka kupiona czy umowa podpisana, jeżeli efekt będzie nie zadowalający to rezygnujesz i już. Ja bym tak zrobił.

Patryk1222 mój ciągnik ma 140km ale jest 4 cylindrowy.

LukaszBONQ ale gnojowica to przecież nie tylko azot, jest tam wiele mikroskładników których w nawozach sztucznych nie dostarczamy takie jak żelazo miedz cynk itd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Patryk1222    23

Co to za ciągnik?
Myślę że lepiej byłoby gruberowac małym a dużym wozić bo samo wozenie zajmie sporo czasu.
Policz sobie ile będzie metrów sześciennych za 180dni i jaka beczka tak aby nie wozić cały rok non-stop

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kiepski ten uklad z kolega. Ty wydasz pieniadze na beczke i paliwo, wywieziesz mu 40ton x 20 ha = 800 ton i reszte gnojowicy dla siebie, to jaki bedzie mial zbiornik przy 2 tys sxt tucznika? To bedzie akcja wywozenia kilka razy w roku i nie koniecznie wtedy gdy bedziesz potrzebowal. Po drugie nie znasz skladu tej gnojowicy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kolega razem z budową tuczarniami buduje zbiornik na gnojowice o pojemności 5000 m3 a jeszcze zbiorniki pod tuczarniami także wywozić wystarczy raz w roku. Nawet jeśli wywiozę mu 1000 m3 na rok to cała reszta dla mnie. Jeden tucznik produkuje przez okres tuczu około 1m3. tucz będzie trwał około 110 dni więc w rok uda mu się spokojnie zrobić trzy rzuty po 2000 tuczników na rzut to mamy około 6000 m3 odjąć ten 1000 dla niego dla mnie jest około 5000 m3.

Ciągnik to John deere 6130R delikatnie chipowany.

A odnośnie składu gnojowicy. Nie wiem może się mylę ale wydaje mi się że rolnicy nie badają zbyt często składu gnojowicy.

Edytowano przez rolnikmazowsze1992

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rolstudent    94

Mysle ze masz się nad czym zastanawiać. Jak masz równo szukaj dużej beczki nawet 20tyś najlepiej z pompą cieczową
My ciągamy bydleca 20km i uważam ze warto.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
BENNY82    34

warto ale musicie sporządzić umowę notarialną bo w życiu różnie bywa. hodowla roślin beż nawożenia organicznego to mało intratny interes. gnojowica na ściernisko super sprawa. nawożenie po 45m3 jesienią i wiosna całkowicie pokrywa zapotrzebowanie nawozowe kukurydzy która bardzo dobrze wykorzystuje nawożenie organiczne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Decyzja podjęta. W styczniu napiszemy umowę notarialną o współpracy na 10 lat.

Towar będę woził na początku na pola które są bliżej a jak efekt będzie dobry zużycie paliwa nie duże i czas pozwoli to będę woził i na dalsze kawałki.

Zostaje kwestia rozejrzeć się za beczką i kupić, może mi coś polecicie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×