Skocz do zawartości

Polecane posty

damianzbr    992

ania w wiekszosci to tu małe dzieci są, musza sie gdzies pochwalic ciagnikami rodziców

 

ewentualnie zainteresowaniem typu wódka sex.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Siwy7406    46

Jak Was czytam to wcale się nie dziwię, że sobie kobiety nie możecie znaleźć. Porażające jest to jacy jesteście nieudolni, jeszcze trochę to zostanie wam tylko zakup gumowej dmuchanej lalki lub sex za pieniądze. A tyle jest fajnych i pięknych kobiet które tylko czekają by się nimi zająć ale te są tylko dla mądrych i godnych ich facetów.

Edytowano przez Siwy7406

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marcinffff    10

też raz kumpel się napił w technikum z nami na wagarachi mówił że jego mama stosowała kalendarzykową metodę antykoncepcji, oczywiście wszyscy w śmiech niesamowity i na to jemu "i co, nie sprawdziło się?? " (chłopak później do konca 4 klasy spokoju nie zaznał hehe). Ale tak naprawdę gdyby każda metoda była w 100% skuteczna, to pewnie wielu z nas by na świecie nie było.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
spokokoko    6

damian to było napisane z poczuciem humoru bo ja przez zycie idę na wesoło a nie tak gburowato jak siwy, siwy jak bys miał tyle godnosci to sam bys nie przeszkadzał innym my sie tu dobrze bawimy a ty jak taki zdolny to czemu odwiedzasz agrorandke? amant agrofotonowy sie znalazł

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

@spokokoko każdy ma prawo się wypowiedzieć,mamy wolną Polskę i wolność słowa.Każdy wyraża się w sposób jaki uważa za stosowne.Ale trza umieć się wypowiedzieć by nikomu nie ubliżyć.

A co do zabawy w tym temacie to tylko piachu i klocków brakuję :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
truskafka    5

oj tam, pośmiać się zawsze można, nie zawsze wypowiedzi muszą być mega ambitne :)

 

ale u mnie burza i jak leje! Bardzo lubię burzę :) wyjątkowo w tym czerwcu moje okolice nie mogą narzekać na brak deszczu :)

 

a tak z innej beczki - wybiera się ktoś z was na agro-tech do Minikowa? :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
spokokoko    6

no i gdzie sie podziały te nasze dziewczyny na gospodarkę? pewnie wzdychaja jeszcze do c.ronaldo po wczorajszym meczu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

No,no cała elita Ronaldo,Tokio Hotel ,Bibera jeszcze brakuje :lol: :lol: :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

no popatrz ,a ja tak się kryłam i wyszło na jaw :lol:

pierwsza trójca ale chyba od tego drugiego końca :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
spokokoko    6
:) a kto jest ani idolem? jeśli można wiedziec bo moim marilyn manson :D Edytowano przez spokokoko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
truskafka    5

Hmm. Ja, KOBIETA! interesuje się piłką nożną. Kiedy przeczytałam te posty o Ronaldo uśmiałam się, bo akurat na jednym z portali sportowych przeczytałam dzisiaj artykuł o "Krystynie" i wypowiadałam się w tym temacie. Na temat Ronaldo napisałam tak:

 

"Jako kobieta wcale nie podzielam uwielbienia niby większości kobiet do tego człowieka. Jeśli ja bym miała pisac ten artykuł [artykuł był o tym, dlaczego kibice nie lubią Ronaldo i autor sugerował, że to z zazdrości - T.], na pewno znalazłyby się w nim takie argumenty, jak wyższość u niego postaci celebryty nad postacią piłkarza, arogancja, brak naturalności, podejście "jaki-to-ja-nie-jestem-zaje**sty-i-każda-by-mnie-chciała", naburmuszanie się i fochy jak u czteroletniego dziecka. O innej fryzurze na każdą połowę meczu i obsesji na punkcie żelu na swojej głowie już nie wspomnę. Fakt, gra świetnie, strzela gole (ale odnoszę oczywiste wrażenie że ma się za lepszego niż inni członkowie drużyny) ale nie mogę jakoś znieść tego człowieka"

Edytowano przez truskafka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
spokokoko    6

ale @truskafeczko on poswiecił w meczu z czechami swoja fryzure strzelając bramke głowką :D, ja tam wole sztuki walki z mamedem i boks z adamkiem i szpilom, cyganem

Edytowano przez spokokoko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FINN    994

ej, a co tak się tego żelu uczepiliście... ;) ja na przykład nie wyobrażam sobie abym wyszedł z domu do uczelni, lub do urzędów lub w inne miejsce , gdzie trzeba się ubrać elegancko, bez ułożenia sobie włosów na żel.... ;) wtedy czuję się jak bym miał "bałagan" na głowie... ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×