Skocz do zawartości

Polecane posty

wiesmag    52

@GoRAL1-czyli wszystko na swoim miejscu,i nikt nie jest dyskryminowany.

 

@StasiekS-przypadkiem?ale ci wmówiła-kobieta nigdy nie zdaje się na przypadek-to na pewno było celowe.

przypadkiem?-też wymyślił-kapciu,kapciu wstydu oszczędź.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damianzbr    992

A i dosłownie też możesz to odczytać ale to nie rozmowa na forum...

 

Rozmowa nie na forum ale wciąż wirtualna... Już było kilku samochwałów, a ja wciąż mam dość sceptyczne podejście do informacji z takich źródeł. Nadal wydawać się mi będzie że do niesamowitości jeszcze ci trochę brakuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
StasiekS    72

Nie ma to jak rada doświadczonego faceta. Myślisz, że wypuszczenie na wolność będzie odpowiednią karą? Czy lepiej rozpisać nowy przetarg na nowe urządzenie do kuchni?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
malopolanin64    392

Także kolego @damianzbr nie wypowiadam się więcej na ten temat bo jest to dokałdnie wirtualna rozmowa i dosć o intymnych sprawach. A jak chcesz numer do mojej kobiety to można załatwić.ale nie o to w tym chodzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damianzbr    992

Facet z jajami jeśli coś zaczyna to i kończy. A puste slogany każdy może pisać. Nawet ja: chcesz nowe opony od mojej starej bemki X6?

 

Tylko po co? Myślisz że komuś zaimponowałeś pisząc o jajach że hoho?

Edytowano przez damianzbr

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
malopolanin64    392

Kolego ale tutaj może nie jest miejsce na rozpisywanie sie nad rozmiarami?? Bo to może nie być zbytnio smaczne?? Co?? Głównie chodziło mi o znaczenie w przenośni a nie dosłownie. Reszta na PW.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiesmag    52

@StasiekS-wypuszczenie na wolność?-to gdzie ty biedaku się podziejesz-myślisz że ktoś kapciora zużytego przygarnie :lol: nowe AGD?-myślisz że sobie poradzisz-te nowe instrukcje już tak dokładnie i zrozumiale nie są pisane-nie dasz sobie rady i wałek w ruch :lol:

 

dlaczego nie chcecie o rozmiarach pisać-myśmy już lupy przygotowaliśmy,linijki z dokładną podziałką milimetrową :lol: :lol: :lol:

Edytowano przez wiesmag

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiesmag    52

@martina-czy to ja się rozmiarami zacząłem przechwalać-ja nie mam kompleksu wielkiego rozmiaru,i nie muszę po trzykroć nikogo przeskakiwać.

 

a jeśli już zacznę czegoś potrzebować to najszybciej lustra :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
malopolanin64    392

Czuje bicie do mnie takze odpowiem @wiesmag widać Twoje rozumowanie tez jest na niewysokim poziomie, najpierw sobie to zinterpretuj co tam napisane... to jest przenośnia... a że kolega zrozumiał to dwuznacznie to i odpowiedziałem jak odpowiedziałem grunt ze nie skłamałem. Ale jak wyżej napisałem głównie chodziło o możliwosc radzenia sobie w życiu a nie rozmiar...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiesmag    52

ja piję do ciebie-gdzież bym śmiał-ja tylko jestem malutkim,rozumującym na niskim poziomie,przeskakiwanym przez wszystkim,nieradzącym sobie chłopkiem.

 

tak sobie dobrze radzisz?lepiej od innych?-co ty wiesz o radzeniu sobie?co ty wiesz jak kto sobie radzi?-ale to ty masz wysoki poziom rozumowania,ja to cienki jestem przy takim kozaku.

teraz to piłem do ciebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
malopolanin64    392

Oczywiście kończy się jak to zawsze wykłucaniem heh wczytaj się dobrze w moje wypowiedzi i jak już to zrobisz to jest tam pewne zdanie ze nie dotyczy wszystkich, a co do Twojej osoby to cęzko żeby dotyczyło Ciebie jak 22 lata doświadczenia... jak będe w Twoim wieku porównamy swoje osiagnięcia wtedy moge się wypowiedzieć.

A odnośnie jak na swój wiek ojj dużo wiem o radzeniu sobie... i sporo już osiągnąłem...

Edytowano przez malopolanin64

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
StasiekS    72

100 kg na klatę, Audi A3 1,9TDI czy mgr przed nazwiskiem nie jest już takim sporym osiągnięciem w tym kraju. Teraz to już norma. Chyba, że skończyłeś medycynę, jesteś posłem czy radnym a do tego masz duże gospodarstwo. Wtedy dopiero można się chwalić osiągnięciami.

 

 

@StasiekS-wypuszczenie na wolność?-to gdzie ty biedaku się podziejesz-myślisz że ktoś kapciora zużytego przygarnie :lol: nowe AGD?-myślisz że sobie poradzisz-te nowe instrukcje już tak dokładnie i zrozumiale nie są pisane-nie dasz sobie rady i wałek w ruch :lol:

 

Jak kobiety sobie radzą to i ja bez problemu się nauczę. Zanim wyłonię nową Panią Kuchni to te parę dni wytrzymam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MaTeUsZ92    6

Mów za siebie. Ja taką łaską nie gardzę.

 

 

Lepiej obdarz miłością słownik.

Mała literówka się wkradła ponieważ nie jestem tylko na AF ale jeszcze na paru innych stronach i i niemam czasu sprawdzac każdego napisanego posta a jeszcze cholernie spieszyło mi sie na spotkanie i tak wyszło .Druga sprawa wyraziłem swoją opinie na temat twojej wypowiedzi a ty mnie odrazu obrażasz niewiadomo dlaczego,

ja nie miałem zamiaru kogo kolwiek obrazić jeśli tak to odebrałeś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
globus512    17

MArtina i Finn szkoda mi was, taka wielka miłość na agrofoto była. Finn chyba coś dalej czuje, ale jak to jest to nie wiem. Wiem po sobie natomiast że kobiety nie zawsze liczą się z nami. My też mamy uczucia.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FINN    994

@małopolanin, teraz wiesz, że zanim napiszesz coś to zastanów sie dwa razy jak to bedzie odebrane... bo nie wszyscy myslą podobnie do ciebie,a potem takie przepychanki słowne bez sensu...

 

@Globus512, jak to w życiu bywa... raz się buja w obłokach, a raz są czarne chmury i do tego same błoto... :( i masz racje, ze kobiety nie zawsze liczą się z nami ,ale my jako faceci nie jestesmy kryształowymi postaciami więc nie ma sensu robić z siebie ofiary, nikt z nas nie jest ideałem, ale najwazniesze aby nie poddawać sie od razu po pierwszej porażce, bo wtedy bedzie sie zawsze uciekać jak bedzie cos sie psuc i bedze sie szukac nowego...a to nie oto chodzi... Kazdy z nas ma uczucia, tylko trzeba znaleźć taka osobę która bedzie potrafiła je odczytać i zaakceptowac..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiesmag    52

@małopolanin64-ty ciągle ze swymi osiągnięciami-mamy ci oklaski bić,czy w lektyce nosić-twoje osiągnięcia większość z nas ma głęboko w "D"

to że sobie radzisz-to dobrze,nie musisz się tym chwalić.

ja już na pewno nie będę się z tobą osiągnięciami porównywał-takie wyścigi wyzwalają u mnie odruch wymiotny.(chociaż przegrany jestem zaraz na starcie)

to że ktoś ma 2 zł więcej w portfelu nie świadczy o wyższości posiadacza-znam ludzi co naprawdę dużo osiągnęli i nadal są ludzcy(i broń boże żeby ktoś myślał ze do nich się zaliczam-ja to cienki cieciu jestem)

i proszę nie odpowiadaj-litości.

 

@FINN-strasznie nie lubię jak ktoś się przechwala-nawet jego oznaki wywołują u mnie furię.cenię sobie skromność

każdy z nas ma dwie ręce,nogi i łeb,i nikt od nikogo nie jest gorszy lub lepszy-malutcy też są fajni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Po przeczytaniu Waszych postów,zastanawiam się do czego ten temat prowadzi?! :huh: Każdy jest jakim jest,a jeśli ktoś nas nieakceptuję jego problem.A Wy tu się nawzajem wszyscy obrażacie.Po części się nie znając.To co Finn czuję do Martiny,czy Martina do kogoś innego to chyba nie powinno być wyciągane na forum w temacie.Zycie jest brutalne,uczy pokory,ale co nas nie zabiję,to nas wzmocni.Możecie się ze mną niezgodzić,bo każdy ma swoje zdanie.Pozdrawiam wszystkich uczęstniczących w temacie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
malopolanin64    392

Nie chodziło o chwalenie ale w sumie to później do tego sie sprowadziło, chodziło o to ze można też prace domowe, typu ugotuj, podsprzątaj itd połaczyc i efektywną pracą i coś odsiągnąć.

Racja @Finn mój błąd...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FINN    994

@wiesmag, może nie zrozumiałem twojego postu, ale stwierdziłeś że ja się przechwalam?? bo nie zrozumiałem, a wole się zapytać co autor ma na mysli... zanim odpowiem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
malopolanin64    392

@wiesmag pisał odnośnie do mnie.

a co wypowiedzi @ania25 racja bo pewnie ani Martina ani Finn nie chcą aby to co między nimi wyciagane było na forum.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiesmag    52

@FINN-właśnie,nie zrozumiałeś-odniosłem się do tego co pisałeś wyżej-wprawdzie nie do mnie,ale się odniosłem-może nie potrzebnie-może się pogubiłem-ot i tyle.

chwalić to się kiedyś chwaliłeś fajną dziewuchą,tym co między wami jest-to jest dopuszczalne.

 

 

@małopolanin-to że ktoś w kuchni i przy sprzątaniu się dzieli obowiązkami jest OK.-tyle że nie wszędzie tak jest-a to że facet w kuchni nic nie robi i nawet nie miesza się do sprzątania,nie zawsze wynika to z męskiego szowinizmu-moja żona nie życzy sobie żebym jej w kuchni i przy sprzątaniu pomagał-gdybym coś ugotował(a potrafię)mógłbym ją urazić-takie wychowanie wyniosła z domu rodzinnego-czy to jest złe?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FINN    994

@wiesmag, aha... ok teraz rozumiem :) bo ja mam podobne podejście co Ty do osób, które się przechwalaja, a sam nie lubie się chwalić... zaufanie i szacunek ludzi wole zdobywać tym kim jestem, a nie to co mam lub mógłbym mieć... i dla tego cos mi nie pasowało w twoim poście ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czacha17   
Gość czacha17

@Finn - pozwolisz że zadam ci pytanie , z perspektywy czasu jak ci się wydaje ,związek na odległość ma szansę na szczęśliwy finał ??? (to znaczy związek na całe życie ,rodzina ,dzieci itd ).

 

I drugie pytanie - wierzysz w to że facet może być rolnikiem ,prowadzić gospodarstwo ,a dziewczyna będzie pracować w innym zawodzie ( po za gospodarstwem ) i jak się spotkają wieczorem w domu to znajdą wspólny temat i mogą tak żyć latami ,to znaczy że on będzie zajmował się rolnictwem a jego "pani " będzie miała własne życie zawodowe ( po za gospodarstwem ).

 

Pozdro dla farmerów i farmerek ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×