Skocz do zawartości

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie

Mala malwi skąd ja to znam ja go zmienię po ślubie nie będzie pił nie będzie chamski nie będzie mnie bił. Powodzenia życzę z takim rozumowaniem., Chyba kobiety w ten sposób lubią się dowartosciowywać nie ma co :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

No i dla tego bierzecie po d*pie, d*pek zawsze będzie d*pkiem. A po ślubie to możecie już mu tylko nadmuchać oczywiście w d*pę hahahaha.

Edytowano przez KORSARZ1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Dokładnie, ale one nie bo inne mi go będą zazdrościły, może już ją lać przed ślubem, ale nie on tylko odkurza mi skórkę, ja go zmienię bo ja jestem przecież wyjątkowa. :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MalaMalwi    34

Być może niektóre są aż tak naiwne, że dają się bić. Ja miałam na myśli delikatniejsza wersje d*pka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

W najlepszym wypadku będziesz miała pantofla.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    354
No i dla tego bierzecie po d*pie, d*pek zawsze będzie d*pkiem. A po ślubie to możecie już mu tylko nadmuchać oczywiście w d*pę hahahaha.

Jak już tak któraś oślepnie przed ślubem( wiadomo miłość oślepia ,szczególnie w młodym wieku) i wyjdzie za takiego d*pka ,to nie znaczy ,że ma go znosić do końca swoich dni . Kiedyś może by i tak było ,dziś jest inaczej .Czy dziś lepiej ,czy gorzej ? Myślę ,że tak pośrodku .

Nie warto poświęcać komuś życia ,jak nie jest tego wart i nie szanuje związku . Życie jest zbyt krótkie ,żeby się w męczennicę ,czy męczennika bawić .

Prawda jest taka ,jak przed ślubem jest dany delikwent nieciekawy ,to po ślubie będzie jeszcze gorszy . Rzadko ,naprawdę rzadko są wyjątki ,że uda się z łajzy zrobić człowieka z którym nie jest się wstyd wśród ludzi pokazać . Ale to i tak moim zdaniem jest tykająca bomba zegarowa ,która wybuchnie w danym momencie .

Oczywiście ,jak to w życiu ten problem dotyczy zarówno kobiet ,jak i mężczyzn .

Więc Korsarz nie pisz ,że może mu tylko nadmuchać . Mądra osoba ,nawet jak wdepnie w g... ,to będzie umiała z tego wyjść .

Edytowano przez Meg5

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daremw    128

nie wiem dlaczwgo idzie temat typu "facet to świnia" ja znam inne przypadki i tu nie mówię o kolegach (żeby nie było że jestem stronniczy) a jedynie o osobach które znam i nie koniecznie lubię tak dla jasności.

a jak już mowa o d*pkach... na zmianę nie radzę za bardzo liczyć bo kwestia przyzwyczajenia do określonych zachowań pozostaje na długo i niestety nie każdego da się uformować chociażby po części na swoje potrzeby.

morał krótki, kobiety często wybierają d*pków bo oni wydają się być bardziej pociągający na początku a jak się okazuje później okazuje nie do życia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KaTirzynka    0

Niestety świnie bywają obu płci (czy tam wszystkich - bo w sumie w naszych czasach chyba się ich namnożyło :-/ (płci) czy coś...) ;)

Witam, jestem tu nowa :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×