Skocz do zawartości

Polecane posty

daremw    128

więc drugiemu też trzeba znaleść zajęcie i problem się nie pojawi

 

 

Rozumiem że mówisz do mnie? Z tym ślubem to oczywiscie zakladam że dwoje ludzie wie że chcą być ze sobą i mają poważne podejscie do tego. Fakt że w tych czasach sie wszytsko do góry nogami wywraca i jest zupełnie inaczej niż kiedyś. Dawniej słowo było droższe od pieniędzy, nie mówiąc już o przysiędze małżeńskiej. Nie twierdze że bez ślubu to już nie można być szczęśliwym, to bardziej uogólnienie było.

 

z tym brakiem czasu macie rację, wszelkie nieszczęścia się biorą z braku zajęcia i z dobrobytu ;)

to akurat było do wdaniel :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Matko jedyna przecież znowu wszyscy się nie zdradzają na potęgę no nie. Mówicie robota ale też musi być miejsce na jakieś spędzenie razem więcej czasu, wyjazdy, weekendy wakacje, ja wiem ze zwierzęta i w ogóle ale jakoś trzeba coś z czymś pogodzić, no chyba że ktos chce rano mówić dzień dobry kochanie, w południe smacznego a wieczorem dobranoc, no w sumie w nocy mogą mieć więcej czasu dla siebie. W ogóle mnie się wydaje ze wspólna praca we dwoje można pogodzić, jazdę ciągnikiem razem czy zwożenie towarów w polu, uprawa, tak samo sprzątanie gotowanie, żeby uzupełniać się razem i coś powinno być z tego a nie zeby facet o zonie sobie przypomniał jak ma być obiad. Ale mnie się może tylko wydawać, trzeba by małżeństwa zapytać co i jak :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wdaniel    52

wdaniel... znam tyle przypadków że po tym świętym sakramentalnym tak jedno z małżonków nawet po kilku dniach zmieniało zdanie więc mi tu nie pie..ol że ten papierek (lub jak wolisz sakrament) coś zmienia. było wiele przypadków że ludzie żyli szczęśliwie bardzo długie lata bez papierka a nagle chcieli to uporządkować i zaraz potem "czarny czwartek na wall street" :) także mów sobie co chcesz a racja i tak po mojej stronie :)

Zamiast pitolić, to lepiej czytaj ze zrozumieniem, bo przecież napisałem:
No, chyba że ktoś ma wszystko w nosie i dla niego związek to taka dziecinada z podwórka, ale myślę, że dla większości osób jest to poważna sprawa, nowa droga, jak są później dzieci - wyrzeczenia.
Co do tego 1,5 roku - ja się żeniłem po 4-ech latach i żyjemy razem. Znam przypadki małżonków, którzy przez wzgląd na sakrament się nie rozwiedli, chociaż inni doradzali adwokata, a teraz tego nie żałują. Znam przypadki takie jak ty, gdzie wzięli sakrament i na drugi dzień już czar prysł, ale komentarz już powtórzyłem w tym poście wyżej. I jeszcze jedno - jak ma się ktoś żenić, bo dziecko w drodze, to dla mnie to też żaden argument, bo w 70% znowu będziemy mieli papierek jako sztuka dla sztuki.

to akurat było do wdaniel :)

Jak widzisz, koleżanka również nie popiera twojego zdania ;)

 

EDIT:

- To "dla większości osób" miałem na myśli osoby tu na forum, które poważnie myślą o życiu, a nie tych, co się bawią w związki i w życie razem - bo dla mnie to jest różnica. Jak ktoś jej nie dostrzega, to nie mój problem.

Edytowano przez wdaniel

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daremw    128

uważasz że jak ktoś papierka nie ma a mieszka ze sobą z 5 lat to tylko zabawa w związek? z papierkiem to poważne a bez papierka zabawa nawet przy takim stażu?

 

no i gdzie Izolda napisała że się zemną nie zgadza? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mówicie papierek czy nie dla mnie sakramentalne tak i tak nic nie da jeżeli się nie będą jak dwie połówki jablka, a co w przypadku kiedy pokochają się ludzie z innych religi tego tez nie dopuszczacie do możliwości. Ślub ślubem a i tak do końca nie wiadomoco będzie taka jest prawda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
glicer    3

mimo mego kawalerskiego stanu,kluczowe słowo-partnerstwo,znajomi już się przyzwyczaili ze nie mowie twoja zona,tylko partnerka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Landfarmer    3547

Inne religie też można śmiało pogodzić jeśli trafi się dwoje inteligentnych ludzi to dogadają tak czy tak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
am1609    0

Landfarmer ja i mój mąż jesteśmy dobrym przykładem że można pogodzić dwie religie tylko teście czasami się wtrącają i niepotrzebnie sieją ferment a my i tak żyjemy po swojemu :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gregorius    123

Inne religie też można śmiało pogodzić jeśli trafi się dwoje inteligentnych ludzi to dogadają tak czy tak

 

nie jeśli chodzi o islam...

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

łomatko a tu teraz o religii się zacznie...... najpierw znajdźcie sobie partnera a potem się zastanawiajcie nad resztą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gregorius    123

islam sam w sobie jest zły :)

 

tylko popatrz jak rozrasta się kalifat, niedługo to i nas będą wyrzynać jak banderowcy, także trzeba z nim walczyć a nie pobłażać

cywilizacja europejska musi za wszelką cenę bronić swego dorobku i tej swołoczy nie dopuszczać do nas

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
artur125    290

gregorius zastanów się co piszesz. Z jakich powodów islam jest zły? To może my chrześcijanie jesteśmy tacy zajebiści troche jeszcze musisz poczytac na temat wyznań a dopiero potem pisac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

człowieku uspokój się ok gdzie ty jaki kalifat widzisz w Polsce, człowieku znam paru Turków którzy mówią dobrze po polsku i powiem ci że mają lepiej w głowie niż katolicy co po niektórzy. Ich fali nie zatrzymasz tak jak Polacy wyjeżdżający do GB tak i oni w europie chcą lepiej pracować i żyć, a ze radykałowie są w Iranie czy gdzie indziej to póki co nie martw się do Polski nie przyjadą głupi nie są za grosze robić nie będą taka jest ponura prawda, ale ma swoje zalety oprócz Turków z kebabem więcej ich nie uświadczysz to nie Niemcy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7891Firefox    52

ej chłopaki, nie róbcie jak dwa koguty napuszone w zagrodzie ;) ;)

 

ja też jestem w małżeństwie od paru lat, poslubiliśmy sie po pół roku znajomości heheheh :) i tak z perspektywy czasu to takie wspólne życie chyba mozna podzielić na etapy, które trzeba przejść kolejno, czasami niektórym się to nie udaje, jak kolega tu wcześniej napisał - 4 lata związku nie formalnego i rozpadło sie...

 

ja to widze tak:

 

1.zauroczenie - oboje zakochani, fruwają w obłoczkach, zaślepieni, żadne bodźce i sygnały nie docierają z zewnątrz hehehhe > ten jest fajny.

2.otrzeźwienie - czy chcesz czy nie, przychodzi taki moment kiedy się zastanawiasz: Boże! co ja w nim/niej zobaczyłem/am??? I wtedy spadają klapki z oczu. Pierwsza kłótnia, każdy pokazuje swoje "ja", swoje nawyki i nałogi, negatywy itd

3. szok - niektórzy już na tym etapie rozchodzą się,bo sytuacja ich przerasta

4. akceptacja - bardzo ważny okres, w którym oboje partnerzy (jak to się mówi) - docierają się w związku

5. szara rzeczywistość - co dzień to samo, problemy, smutki, ale i radości.

6. przyzwyczajenie - to odkrywamy że raczej nie umielibyśmy już żyć bez tej drugiej osoby, bez jej nałogów, nawyków, uśmiechu itd. Staje sie to częścią naszego życia. Czasem bez słów, jedno spojrzenie wystarczy i wiemy co ta druga osoba chce nam powiedzieć, a często myslimy to samo...

7. i aż śmierć rozłączy :D - sami wiecie

 

 

a co do islamu, to myślę że lepiej się tam psem urodzić niż kobietą, nie macie pojęcia jak kobiety są tam traktowane. W ich religii Mahomet napisał że kobieta nawet nie ma duszy.... szkoda podejmować temat, naprawdę. pozdr

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daremw    128

znowu o religii... islam sam w sobie jest bardzo dobrą religią, tam bagaci pomagają biednym (u nas chyba tylko dla odpisu od podatku) przykładem jest chyba największa jadłodajnia na świecie gdzie biznesmeni dostarczają jedzenie i nigdy nie brakuje.

inna sprawa z ekstremistami, fanatycy psują głównie obraz islamu, szylko tych właśnie jest bardzo wielu ale w każdej religii sie ich spotyka.

sam osobiście jestem zagorzałym przeciwnikiem (żeby już nie powiedzieć wrogiem) islamu, aczkolwiek trzeba przyznać islam ma na prawdę dużo plusów i jeśli ktoś tego nie wie to znaczy że w ocenie kieruje się tylko obiegowymi opiniami a sam nie zagłębiał się w temat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ale widzieć tylko w telewizji radykała który mówi mordować chrześcijan to zaraz się przyszywa do wszystkich łatkę taką samą. A kto wam powiedział że wyznawcy islamu źle traktują kobiety, widziejiście kiedykolwiek, znam jedno małżeństwo i powiem wam ze tak jak facet traktuje swoją wybrankę to tylko pozazdrościć jej, nieraz katolik gorzej traktuje swoją żonę bo leje ją na potęgę albo psychicznie wykańcza. Zresztą powiem wam szczerze że nie które mocherowe berety jak by im pleban kazał to by też mogły by się wysadzić w powietrze. A to że mają dużo dzieci to ich sprawa widać są w stanie im zapewnić byt albo maja w tradycji posiadane licznego potomstwa, a mówienie że Polaków jest coraz mniej to tu wina głównie jest rządzących i nikogo więcej, bo jak kogoś po prostu nie stać na dziecko to co ma robić. Ja wiem wymówka ale widzi się ile dzieciaków chodzi głodnych bo nie oszukujmy się duża część społeczeństwa jest biedna. Zauważcie co się dzieje na wyspach, Polacy którzy powyjeżdżali mają prawdziwy baby bum kobiety chętnie rodzą bo państwo się nimi opiekuje, dają pieniądze i na matkę i na każde dziecko, taka jest prawda

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Xawier    33

Landfarmer ja i mój mąż jesteśmy dobrym przykładem że można pogodzić dwie religie tylko teście czasami się wtrącają i niepotrzebnie sieją ferment a my i tak żyjemy po swojemu :P

 

A można zapytać jakie to religie? I jak wyglądają u was święta?

 

P.S. czym zajmuje się wasza firma?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szmergiel    195

@gregorius zbyt powazne i odpowiedzialne tematy poruszasz nie ten poziom,tu sie pisze o slodkim pierdzeniu jak poderwac kobietke-ostatnio modne jest oprocz nagabywania kazdej niewiasty podlizywanie sie i udawanie pantofla .ps sa tu mistrzowie takiego zachowania ,da sie ich urobic jak sie tylko chce .niedlugo to beda tu pisac ze sa tacy super i ugodowi ze jak jakas laska zechce poskakac na jakims innym słupku to oni grzecznie pojda w pole lub do chlewa zeby miala troche wolnosci.ps.jeszcze nie czytalem tu ze trzeba sie rzucac pod nogi ale to kwestia czasu jak ktory bedzie chcial tak zaimponowac jakiejs dziewczynie co napisze jeden post bo konkurencja jeszcze tak urobiona nie jest.pitolicie jak stare babki na granicy a nie faceci.miejcie troch honoru i wstydu to was laski docenia bo z takim zachowaniem to niedlugo 10 letnie dziewczynki sie z was smiac beda a co dopiero kobiety

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7891Firefox    52

ja też znam wielu islamistów tu, u nas w Polsce, są to ludzie w porządku, naprawdę poukładani, na różnych stanowiskach, mam kolegę wyznawcę Jehovy, super gość, każdemu chłopakowi zyczę aby miał tyle w głowie co on. Mam rodzinę żydowską, też się spotykamy, rozmawiamy i lubimy. Ale to jest tu, u nas w Polsce gdzie obowiązuje pewne prawo.

A tam w krajach islamskich gdzie muzułmani są ortodoksyjni do swojej religii, a na chrześcijanina patrzą jak na psa pogańskiego, kultura ich pozwala na takie rzeczy że włosy się jeżą na głowie. Czasami interweniują światowe organizacje. Najlepiej być u siebie.

 

a co do dziewczyn, to jak spotkacie jaką fajną, to poprostu bądźcie sobą, dziewczyny lubią jak chłopaki gadają z nimi na różne tematy, od maszyn aż po lakiery do włosów. Naprawdę :) Nie udawajcie macho, bo często im bardziej cwaniakujecie zeby pokazać swoje "ja", tym gorzej dla was to wychodzi. Dziewczyny sobie cenią szczerość, i to że koleś jest w porządku, zawsze można pogadać o wszystkim

 

u mnie na roku było kilka dziewczyn, w różnym wieku i stanie, ale zawsze lepiej się nam gadało z chłopakami którzy nie udawali nie wiadomo kogo. Był taki co znał sie najlepiej na wszystkim i zawsze wiedział wszystko najlepiej, i nie bardzo kto chciał z nim gadać. A był taki co oglądał wszystkie seriale, m jak miłość, na wspólnej itd.... miał krowę Gienię hehheh :) o której często opowiadał, baardzo go lubiłyśmy i zawsze miał mnóstwo dziewczyn wokoło siebie, inni tylko patrzyli obok :) Miałyśmy kolegę żołnieża, lubiliśmy gadać, on opowiadał na czym polega wojsko, co tam u niego, i co do czego i odwrotnie on z nami. Też miał mnóstwo koleżanek :)

To tak ode mnie, piszę jak to widzę, jako prosta dziewczyna :) pozdr

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Thomas2135    1218

 

 

u mnie na roku było kilka dziewczyn, w różnym wieku i stanie, ale zawsze lepiej się nam gadało z chłopakami którzy nie udawali nie wiadomo kogo. Był taki co znał sie najlepiej na wszystkim i zawsze wiedział wszystko najlepiej, i nie bardzo kto chciał z nim gadać. A był taki co oglądał wszystkie seriale, m jak miłość, na wspólnej itd.... miał krowę Gienię hehheh :) o której często opowiadał, baardzo go lubiłyśmy i zawsze miał mnóstwo dziewczyn wokoło siebie, inni tylko patrzyli obok :)

To tak ode mnie, piszę jak to widzę, jako prosta dziewczyna :) pozdr

 

Znalazłyście sobie wtedy koleżankę z wackiem. :lol: Jaki normalny facet ogląda te wszystkie seriale i dyskutuje o tym. Miałem też kiedyś podobnego typa w klasie. Chyba nie wiedział czy chce być facetem, czy lalusiem jak określił go na lekcji nauczyciel, gdy plotkując o lakierach do paznokci przeszkadzał w prowadzeniu lekcji. Był momentami chamski, wyzywał dziewczyny a to im chyba nie przeszkadzało. Nie żeby przemawiała przeze mnie jakaś zazdrość, ale brak zrozumienia z mojej strony kobiecych zachowań. Czemu kobiety ciągnie do d*pków i tym podobnych?

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty
Czemu kobiety ciągnie do d*pków i tym podobnych?

Już Ci odpowiadam - bo lubią być rolowane a potem wylewać morza łez jaka to ja głupia byłam. :P:D Dlatego lubią takie przy głupawe seriale

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MalaMalwi    34

Już Ci odpowiadam - bo lubią być rolowane a potem wylewać morza łez jaka to ja głupia byłam. :P:D Dlatego lubią takie przy głupawe seriale

 

 

Mi się wydaje, że nie do końca tak jest. Dziewczyna raczej ma nadzieje, że będzie tą wyjątkową dla której d*pek się zmieni :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×