Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

otoz sprawa wygląda tak mam 13 lat i chcialbym sie nauczyc jezdzic ( wczesniej nie chcialem, nie krecilo mnie to, dopiero teraz mnei to jakos zainteresowalo ) na traktorze, wstyd wgl ze ja syn rolnika a nic nie umiejm, inni po 5 lat maja po 8 i juz wszystko mają obcykane a ja nic, boje ze go rozwale lub ja sam siebie rozwale. do dyspozycji mam c-360tke ale mam strach ze cos popsuje, zreszta slyszalem ze ciezko sie nim prowadzi, brak wspomagania itd

pomozecie?

Edytowane przez japko
Opublikowano

Ale jak mamy pomóc przez sieć? Kogoś w domu masz to niech Ci pokaże jak się jeździ... Tak będzie najlepiej. Po za tym 13 lat to wcale nie jest powód żeby się pchać na ciągnik. żaden wstyd, że nic nie robisz.

Opublikowano

popsuć jak popsuć ale żebyś krzywdy sobie nie zrobił.. my ci przez sieć nic nie pomożemy poproś kogoś w domu pokaże ci co i jak pojeździ z tobą i bez problemu wszystko opanujesz..

z jednej strony fajnie że młodzi garną się na ciągniki i chcą pomagać.. z drugiej posadzić 10 latka na ciągnik to nie jest do końca bezpieczne..

każdy z nas chyba zaczynał od powożenia przy słomie :)

Opublikowano (edytowane)

ja też zaczynałem przy słomie :P spokojnie się nauczysz wszystkiego tylko nie od razu najpierw wyczuj ten ciągnik tak jak radzą ci koledzy powoli potem jak już będziesz lepiej sobie radził to może i jakieś lekkie w polu zrobisz o ile nie będziesz się bał i będziesz w stanie a to że masz 13 lat i nie jeździsz jeszcze to nie wstyd inni mają po 20 i jeszcze nie widzieli jak jest w środku kabiny ciągnika

Edytowane przez Klepk995
Opublikowano

hmm z tym wożeniem słomy to ja raz, w wieku 7 lat siedziałem w traktorze podczas gdy tata z siostrą na przyczepie ale ja tylko wtedy siedziałem tam, tata zawsze szybko wracał i skręcał ( mialem wtedy za malo sily ) i tak nic nie pamietam

Opublikowano

Ja też przy zwożeniu słomy sie nałuczyłem na MF255 gdy mialem 7/8 lat to wtedy mnie dziadek nałuczył troche,a później ojciec 60tką mnie podszkolił przy orce .

Ale najlepiej żeby cie tata nauczył wszystkiego na traktorze.Takie moje zdanie.

Opublikowano

jak już uczysz się jeździc to przede wszystkim wyczucie sprzęgła musi byc bo nie możesz szarpac i dobre operowanie gazem to podstawa a potem trzeba wyczuc cały ciągnik czyli wymiary żeby nie zachaczyc o coś albo przy skręcaniu czegoś przypadkowo nie zepchnąc :) jeśli dalej będziesz miał mieszane uczucie do jazdy poproś tate to Ci pomoże no chyba że masz takiego tatę jak ja który wymagał żebym potrafił a nic nie podpowiadał

Opublikowano

Witam.Mam podobny problem .Mam 20 lat przez 19 lat mieszkałem w Warszawie , rok temu przeprowadziłem się do żony na wieś w okolice Bochni . Teściowie kupili mi od rodziny ursusa c 360 za 25 tysiecy po remoncie , mam go od wtorku do tej pory jezdziłęm tylko papajem takim małym po drzewo , z gnojówką ale to są takie wyżynne tereny i papaj nie dawał rady pod górę z drzewem więć trzeba było kupić mocniejszy ciąnik do pracy w polu i też jeszcze nie umiem jeździć niewiem jak się jedzie pod górę z ciężarem i na dół no i też potrzebuję pomocy a teśćiu też jezdził tylko na papaju i na  c 330 a na 60 nie jezdził i nie ma mnie kto nauczyć ...a bardzo mi sie podoba ten ciągnik i chciałbym sobie pojezdzić 

bo wiosną czeka mnie sporo pracy w polu oranie ,bronowanie itp i chciałym się do tego czasu nauczyć tym jeździć 

Opublikowano

Uuuu, chłopie.... jeżdżenie 360 po gładkim polu, a praca z narzędziami po pagórkach - to dwie odległe od siebie bajki.... On-line nikt cię tego nie nauczy.

Po pagórkach i w górach to pierwszą, kardynalną zasadą jest to, że trudniej zjechać, niż wyjechać. Łatwiej wyciągnąć 2T na szczyt, niż z 1T zjechać w dół.

Opublikowano

A nauczy się. Podstawa to znać ciągnik i umieć oceniać sytuację. Lepiej zmień bieg przed górką na takim na jakim da rady wyjechać niż redukować już jadąc pod górkę szczególnie gdy nie jesteś oblatany z ciągnikiem. 

Zjeżdżając z górki jedz wolniej niż za szybko   bo z przyczepą na haku jeż tak łatwo nie zredukujesz a w górach po prosty się zabijesz. 

W każdym razie ćwicz i jeździj wolniej niż wydaje ci się że dasz rady.

Opublikowano

Pewnie, że się nauczy, nie powiedziałem - że nie. Po prostu operowanie każdym ciągnikiem po górkach wymaga mega wyobraźni i oczu dookoła głowy. Zapewne łatwiejsze (i bezpieczniejsze) jest używanie 4x4, no ale nie każdy ma. No i po górkach może wydarzyć się tyle sytuacji (potencjalnie niebezpiecznych) o których nizinni nie mają pojęcia. Wystarczy np. trochę rosy na trawie, lekki deszczyk na gliniastej drodze, źle wybrane miejsce do nawrotu z ciężkim sprzętem na podnośniku, łysawe opony, nierówne hamulce.... Prawda?

Opublikowano

Nawet nie wiesz ile masz racji. Mieszkam w Beskidach przyjeżdżają ludzie z polski i samochodem nie umieją się poruszać po górach. A co oni w zimie wyrabiają to już się w głowie nie mieści. Po asfaltowych drogach!

Opublikowano

Na początku musisz pojeździć na niskich biegach to znaczy na 1  po kierować po robić kółka.Nie da tak sie wytłumaczyć przez internet musisz sie nauczyc podstawowych rzeczy i nabrać doświadczenia

Opublikowano
japko Dokładnie tak jak koledzy mówią lepiej żeby nauczył cię ktoś z domu kto umie jeździć ,bo przez internet nikt cię nie nauczy

 

maniana no chyba każdy zaczynał przy słomie bo ja też i to jeszcze c4011 to było coś :D a potem ojciec uczył mnie bronować ,a resztę to już sam jakoś ogarnołem :)
Opublikowano (edytowane)

W 60-tce co najwyżej biegi zablokujesz bo co tam można zepsuć (chyba, że masz talent). Albo możesz w coś wjechać ale raczej myslenie jakieś masz, przede wszystkim nie ma sie czego bać. Na poczatek pojedź gdzieś za stodołe, w pole i na prostej drodze popróbuj, przed zakrętem zredukujesz i powoli wejdzie Ci to w krew nawet nie zauważysz kiedy. Później to pod jakieś wzniesienia możesz podjechać (jeśli są takie nieduże), przypiąć jakąś lekką pustą przyczepe czy mały wózek jednoosiowy. W razie podbramkowej sytuacji zaduś silnik hamulcami. Tak, kiedys zaczynało sie od pojeżdżania przy słomie i jaka frajda była a teraz to jakoś tak inaczej, rutynowo. Pojeździsz, popróbujesz to w mig to ogarniesz tym bardziej, że masz chęci do nauki jazdy traktorem. Szerokości Panowie :)

 

I staraj sie podczas jazdy nie patrzeć na któreś z przednich kół tylko przed siebie

Edytowane przez Shaun
Opublikowano

ja jak się uczyłem to pierw powoziłem przyczepkę z gnojem ale to  na 5arach, później  przyszła kosiarka rotacyjna:) :) sprzęgło gaz do oporu i hamulec, a ojciec się trzymał żeby tylko nie polecieć do przodu :) i nie zmyślam, od początku dawałem ostro w palnik ale to rodzinne...ojciec dawał przykład a i brat też a że paliwo było darmowe to co tam oszczędzać:)

Opublikowano

Dobrze ci koledzy z góry radzą ;) Ja szybciej ogarnąłem C-360 niż ciapka , nie mogłem sobie poradzić z biegami w ciapku :D Miałem może z 8 lat , 60tką jeździłem a ciapkiem dopiero się uczyłem , podjeżdzałem najczęściej pod kostkę i puźniej już się jakoś nauczyłem ;D Powoli się nauczysz i ty , powodzenia ! ;)

Opublikowano

@japko, przede wszystkim i po pierwsze nie rób sobie sam ciśnienia, że musisz się nauczyć jak najprędzej, bo już o wiele młodsi dawno jeżdżą. Wiem, że młodzi, jak czegoś zachcą, to mało nie dostaną rozwolnienia, ale zapanuj nad tym. Jedź w takie miejsce, że zdążysz wykierować, z kimś rozsądnym, co ci SPOKOJNIE wytłumaczy. Ja się uczyłam jeździć ciagnikiem, sześćdziesiątką, ok 10 lat temu, choć ciągnik zawsze był, ale jeździł ojciec a potem brat, a baba zawsze odsuwana. Jak zaczynalam, to nie miałam o niczym pojęcia, nie mialam prawa jazdy, niczym nie jeździłam , nie wiedziałam do czego sprzęgło czy biegi. Po pół roku juz zasiałam, zaorałam, i to bez omijaków, i tak zostało do dzis, że w polu robię wszystko sama. Teraz mam nawet prawko C+E , i nic mi już nie straszne, tak, że uszy do góry !!!

Opublikowano

japko   Najpierw musisz poznać ogólną budowę 60-tki gdzie co jest,do czego służy,jak rozwiązać małą usterkę.Jedynie o czym musisz pamiętać to dobre wciśnięcie sprzęgła bo jak nie do końca wciśniesz to skrzynie zakleszczysz,ale tym się nie przejmuj bo to nic poważnego i po minucie odblokowane.Dalej ,musisz się wczuć jaki bieg kiedy włączyć,przy jakim obciążeniu no i operowaniem gazem.Musisz kogoś poprosić to cię lepiej po uczy ;)

 

 

cavano21 Najważniejsza i podstawowa rzecz przy zjeżdżaniu z gór jest zimna krew i przezorność,kiedy zaczynie pchać to nie można hamować bo się źle skończy,gdy zjeżdżasz z obciążeniem to włącz 2, dociąż tył czyli podnieś belkę tak żeby dyszel docisło,włącz blokadę i na średnich obrotach zjeżdżaj gdy zauważysz że koła się zatrzymują to nie panikuj tylko zwiększy obroty tak żeby koła obracały bo jak się koła zatrzymają to stracą przyczepność i cię będzie ześlizga na sam dół.Tą metodę niezawodną stosuje mój tata w pagórkowatym podkarpackim terenie i zawsze się sprawdza.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez Kuba1998
      Witam. Mam tura 3 sekcyjnego przy c360 i problem jest z podnoszeniem np ciężkiej beli podnosi do połowy chywatkiem i dalej nie chce słychać tylko przy rozdzielaczu tura syczenie wymieniłem na drugi rozdzielacz dalej jest to samo, zmierzyłem ciśnienie na wyjściu hydrauliki z plecaka pokazuje 170bar gdy na podnośniku podniosę kosiarkę pokazuje wtedy 110 bar, a jak przechyle chwytak z bela do siebie (czyli siłowniki sie chowają)  jak tur jest w połowie to wtedy po dodaniu gazu podniesie do góry ale tylko ruszę joystickem zeby podnieść to samo znowu mi opada do dołu dodam ze oleju mam prawie pod górna kreskę w skrzyni. Jak podnosze suche lekkie bele to bez problemu podnosi. Miałby ktos pomysł gdzie szukać rozwiązania problemu? Z góry dziękuję za pomoc
    • Przez DSzymczyk
      Stan bardzo dobry. W razie zainteresowania proszę o kontakt pod nr telefonu: 782 010 544

    • Przez Jeffer
      Witam mam pytanie do posiadaczy ciągników c360. Otóż chodzi mi po głowie zakup agregatu uprawowo-siewnego znalezionego na olx. W ogłoszeniu pisze że jest bardzo lekki ale mam obawy czy c360 da radę go unieść. Siewnik z jakim by współpracował to unia poznaniak 2.5 m 330 o wadze około 510 kg plus materiał siewny to razem gdzieś około 710 kg. Razem z agregatem pewnie będzie ważył w granicach 900 kg i boję się aby mi plecak nie strzeli albo coś innego. Czy ktoś z was ma może taki zestaw i powiem jak sprawa wygląda. Z góry dziękuję za odpowiedzi 
    • Przez Filip12345
      Niedługo będe robił kapitalny remont silnika c360. Mam wszystko tylko wału nie mam. Niewiem tylko jaki wybrać. Andoria, Pom Tyczyn, Ostróda czy jakis inny godny polecenia.
    • Przez TheRolnik1992
      Witam, mam problem z podnośnikiem w ursusie. Mianowicie zakupiłem używany, kompletny podnosnik. Stary plecak pękł, nowy przeczyszczony, wydmuchany, wymyty, i założony. 
      I teraz problem polega na tym: 
      Jeśli dźwignią rozdzielacza  jest przełączona na pozycyjną(P) to podnośnik dziala tylko do połowy,
      Jeśli przełączę na siłową (S) to podnosi na maksa do góry az pompa dusi, 
      Jeśli przełączę na środek (Jeśli tak w ogóle może być) to działa normalnie, tylko po dwóch podnoszeniach przełącznik wskakuje na P samoistnie i problem wraca. 
      Pytanie co może być przyczyną?
      Nie szukam konkretnej odpowiedzi ( ale było by fajnie) ale żeby wiedzieć od czego zacząć. 
       
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v