Skocz do zawartości
japko

nauka jazdy c-360

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
japko    0

otoz sprawa wygląda tak mam 13 lat i chcialbym sie nauczyc jezdzic ( wczesniej nie chcialem, nie krecilo mnie to, dopiero teraz mnei to jakos zainteresowalo ) na traktorze, wstyd wgl ze ja syn rolnika a nic nie umiejm, inni po 5 lat maja po 8 i juz wszystko mają obcykane a ja nic, boje ze go rozwale lub ja sam siebie rozwale. do dyspozycji mam c-360tke ale mam strach ze cos popsuje, zreszta slyszalem ze ciezko sie nim prowadzi, brak wspomagania itd

pomozecie?

Edytowano przez japko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
romek6340    203

Ale jak mamy pomóc przez sieć? Kogoś w domu masz to niech Ci pokaże jak się jeździ... Tak będzie najlepiej. Po za tym 13 lat to wcale nie jest powód żeby się pchać na ciągnik. żaden wstyd, że nic nie robisz.


Sprzedam Kombajn Bizon Z056, 1989 r. Szczegóły PW

Zapraszam na stronę:

https://www.facebook.com/strazospbrzeziny/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
japko    0

no ogolnie, jak sie przestać bać, a zresztą inni po 7 lat mają i jeżdża, jest mi wstyd ze ja 13 lat i zero, null ,nic nie umiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

asharot    184

Skoro jest w domu ciągnik to ktoś nim jeździ,niech on cię tego nauczy przynajmniej na początku.

Tak wogóle to najlepiej uczy ojciec,żaden insruktor tak nie nauczy.

  • Like 1

Naklejki piktogramy: http://tiny.pl/g7fxv

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rolnik1973    1334

Usiąć, niech ktoś wrzuci 1, gaz ręczny na 1200 i kieruj, jak opanujesz to 2 itd. Jak już będziesz umiał kręcić kierownicą to zmieniaj biegi i gazem nożnym operuj. To prostrze niż rowerem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maniana    6

popsuć jak popsuć ale żebyś krzywdy sobie nie zrobił.. my ci przez sieć nic nie pomożemy poproś kogoś w domu pokaże ci co i jak pojeździ z tobą i bez problemu wszystko opanujesz..

z jednej strony fajnie że młodzi garną się na ciągniki i chcą pomagać.. z drugiej posadzić 10 latka na ciągnik to nie jest do końca bezpieczne..

każdy z nas chyba zaczynał od powożenia przy słomie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dominic    33

"...każdy z nas chyba zaczynał od powożenia przy słomie :) " - ja tak zaczynałem. Najlepiej jak tata Ci pokaże.


c 330
4011
mf 255

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damian1166    10

No przy słomie to było to...... :) a ile frajdy :D a co do nauki to tacie powiedz to co napisałeś nam i z pewnościa cie nauczy :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Klepk995    171

ja też zaczynałem przy słomie :P spokojnie się nauczysz wszystkiego tylko nie od razu najpierw wyczuj ten ciągnik tak jak radzą ci koledzy powoli potem jak już będziesz lepiej sobie radził to może i jakieś lekkie w polu zrobisz o ile nie będziesz się bał i będziesz w stanie a to że masz 13 lat i nie jeździsz jeszcze to nie wstyd inni mają po 20 i jeszcze nie widzieli jak jest w środku kabiny ciągnika

Edytowano przez Klepk995

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
japko    0

hmm z tym wożeniem słomy to ja raz, w wieku 7 lat siedziałem w traktorze podczas gdy tata z siostrą na przyczepie ale ja tylko wtedy siedziałem tam, tata zawsze szybko wracał i skręcał ( mialem wtedy za malo sily ) i tak nic nie pamietam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Klimston    5

Ja też przy zwożeniu słomy sie nałuczyłem na MF255 gdy mialem 7/8 lat to wtedy mnie dziadek nałuczył troche,a później ojciec 60tką mnie podszkolił przy orce .

Ale najlepiej żeby cie tata nauczył wszystkiego na traktorze.Takie moje zdanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kamil927    169

jak już uczysz się jeździc to przede wszystkim wyczucie sprzęgła musi byc bo nie możesz szarpac i dobre operowanie gazem to podstawa a potem trzeba wyczuc cały ciągnik czyli wymiary żeby nie zachaczyc o coś albo przy skręcaniu czegoś przypadkowo nie zepchnąc :) jeśli dalej będziesz miał mieszane uczucie do jazdy poproś tate to Ci pomoże no chyba że masz takiego tatę jak ja który wymagał żebym potrafił a nic nie podpowiadał

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cavano21    0

Witam.Mam podobny problem .Mam 20 lat przez 19 lat mieszkałem w Warszawie , rok temu przeprowadziłem się do żony na wieś w okolice Bochni . Teściowie kupili mi od rodziny ursusa c 360 za 25 tysiecy po remoncie , mam go od wtorku do tej pory jezdziłęm tylko papajem takim małym po drzewo , z gnojówką ale to są takie wyżynne tereny i papaj nie dawał rady pod górę z drzewem więć trzeba było kupić mocniejszy ciąnik do pracy w polu i też jeszcze nie umiem jeździć niewiem jak się jedzie pod górę z ciężarem i na dół no i też potrzebuję pomocy a teśćiu też jezdził tylko na papaju i na  c 330 a na 60 nie jezdził i nie ma mnie kto nauczyć ...a bardzo mi sie podoba ten ciągnik i chciałbym sobie pojezdzić 

bo wiosną czeka mnie sporo pracy w polu oranie ,bronowanie itp i chciałym się do tego czasu nauczyć tym jeździć 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bazalt50    9

Uuuu, chłopie.... jeżdżenie 360 po gładkim polu, a praca z narzędziami po pagórkach - to dwie odległe od siebie bajki.... On-line nikt cię tego nie nauczy.

Po pagórkach i w górach to pierwszą, kardynalną zasadą jest to, że trudniej zjechać, niż wyjechać. Łatwiej wyciągnąć 2T na szczyt, niż z 1T zjechać w dół.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    678

A nauczy się. Podstawa to znać ciągnik i umieć oceniać sytuację. Lepiej zmień bieg przed górką na takim na jakim da rady wyjechać niż redukować już jadąc pod górkę szczególnie gdy nie jesteś oblatany z ciągnikiem. 

Zjeżdżając z górki jedz wolniej niż za szybko   bo z przyczepą na haku jeż tak łatwo nie zredukujesz a w górach po prosty się zabijesz. 

W każdym razie ćwicz i jeździj wolniej niż wydaje ci się że dasz rady.


BEDNARY 2017... w końcu zobaczyłem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bazalt50    9

Pewnie, że się nauczy, nie powiedziałem - że nie. Po prostu operowanie każdym ciągnikiem po górkach wymaga mega wyobraźni i oczu dookoła głowy. Zapewne łatwiejsze (i bezpieczniejsze) jest używanie 4x4, no ale nie każdy ma. No i po górkach może wydarzyć się tyle sytuacji (potencjalnie niebezpiecznych) o których nizinni nie mają pojęcia. Wystarczy np. trochę rosy na trawie, lekki deszczyk na gliniastej drodze, źle wybrane miejsce do nawrotu z ciężkim sprzętem na podnośniku, łysawe opony, nierówne hamulce.... Prawda?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    678

Nawet nie wiesz ile masz racji. Mieszkam w Beskidach przyjeżdżają ludzie z polski i samochodem nie umieją się poruszać po górach. A co oni w zimie wyrabiają to już się w głowie nie mieści. Po asfaltowych drogach!


BEDNARY 2017... w końcu zobaczyłem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Adi96    912

Na początku musisz pojeździć na niskich biegach to znaczy na 1  po kierować po robić kółka.Nie da tak sie wytłumaczyć przez internet musisz sie nauczyc podstawowych rzeczy i nabrać doświadczenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kamcio15    167
japko Dokładnie tak jak koledzy mówią lepiej żeby nauczył cię ktoś z domu kto umie jeździć ,bo przez internet nikt cię nie nauczy

 

maniana no chyba każdy zaczynał przy słomie bo ja też i to jeszcze c4011 to było coś :D a potem ojciec uczył mnie bronować ,a resztę to już sam jakoś ogarnołem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Shaun    15

W 60-tce co najwyżej biegi zablokujesz bo co tam można zepsuć (chyba, że masz talent). Albo możesz w coś wjechać ale raczej myslenie jakieś masz, przede wszystkim nie ma sie czego bać. Na poczatek pojedź gdzieś za stodołe, w pole i na prostej drodze popróbuj, przed zakrętem zredukujesz i powoli wejdzie Ci to w krew nawet nie zauważysz kiedy. Później to pod jakieś wzniesienia możesz podjechać (jeśli są takie nieduże), przypiąć jakąś lekką pustą przyczepe czy mały wózek jednoosiowy. W razie podbramkowej sytuacji zaduś silnik hamulcami. Tak, kiedys zaczynało sie od pojeżdżania przy słomie i jaka frajda była a teraz to jakoś tak inaczej, rutynowo. Pojeździsz, popróbujesz to w mig to ogarniesz tym bardziej, że masz chęci do nauki jazdy traktorem. Szerokości Panowie :)

 

I staraj sie podczas jazdy nie patrzeć na któreś z przednich kół tylko przed siebie

Edytowano przez Shaun

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zielone14    3

ja jak się uczyłem to pierw powoziłem przyczepkę z gnojem ale to  na 5arach, później  przyszła kosiarka rotacyjna:) :) sprzęgło gaz do oporu i hamulec, a ojciec się trzymał żeby tylko nie polecieć do przodu :) i nie zmyślam, od początku dawałem ostro w palnik ale to rodzinne...ojciec dawał przykład a i brat też a że paliwo było darmowe to co tam oszczędzać:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Astenenn    292

Dobrze ci koledzy z góry radzą ;) Ja szybciej ogarnąłem C-360 niż ciapka , nie mogłem sobie poradzić z biegami w ciapku :D Miałem może z 8 lat , 60tką jeździłem a ciapkiem dopiero się uczyłem , podjeżdzałem najczęściej pod kostkę i puźniej już się jakoś nauczyłem ;D Powoli się nauczysz i ty , powodzenia ! ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
biedroneczka    16

@japko, przede wszystkim i po pierwsze nie rób sobie sam ciśnienia, że musisz się nauczyć jak najprędzej, bo już o wiele młodsi dawno jeżdżą. Wiem, że młodzi, jak czegoś zachcą, to mało nie dostaną rozwolnienia, ale zapanuj nad tym. Jedź w takie miejsce, że zdążysz wykierować, z kimś rozsądnym, co ci SPOKOJNIE wytłumaczy. Ja się uczyłam jeździć ciagnikiem, sześćdziesiątką, ok 10 lat temu, choć ciągnik zawsze był, ale jeździł ojciec a potem brat, a baba zawsze odsuwana. Jak zaczynalam, to nie miałam o niczym pojęcia, nie mialam prawa jazdy, niczym nie jeździłam , nie wiedziałam do czego sprzęgło czy biegi. Po pół roku juz zasiałam, zaorałam, i to bez omijaków, i tak zostało do dzis, że w polu robię wszystko sama. Teraz mam nawet prawko C+E , i nic mi już nie straszne, tak, że uszy do góry !!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rafallll360    849

japko   Najpierw musisz poznać ogólną budowę 60-tki gdzie co jest,do czego służy,jak rozwiązać małą usterkę.Jedynie o czym musisz pamiętać to dobre wciśnięcie sprzęgła bo jak nie do końca wciśniesz to skrzynie zakleszczysz,ale tym się nie przejmuj bo to nic poważnego i po minucie odblokowane.Dalej ,musisz się wczuć jaki bieg kiedy włączyć,przy jakim obciążeniu no i operowaniem gazem.Musisz kogoś poprosić to cię lepiej po uczy ;)

 

 

cavano21 Najważniejsza i podstawowa rzecz przy zjeżdżaniu z gór jest zimna krew i przezorność,kiedy zaczynie pchać to nie można hamować bo się źle skończy,gdy zjeżdżasz z obciążeniem to włącz 2, dociąż tył czyli podnieś belkę tak żeby dyszel docisło,włącz blokadę i na średnich obrotach zjeżdżaj gdy zauważysz że koła się zatrzymują to nie panikuj tylko zwiększy obroty tak żeby koła obracały bo jak się koła zatrzymają to stracą przyczepność i cię będzie ześlizga na sam dół.Tą metodę niezawodną stosuje mój tata w pagórkowatym podkarpackim terenie i zawsze się sprawdza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez karpiol
      co trzeba pokazać w ciągniku na egzaminie?? Egzamin mam na Zetorze 3320...
      - rozrusznik
      - alternator
      - wlew oleju
      - wlew płynu hamulcowego
      - wyłącznik prądu
      - filtr powietrza
      - wlew płynu chłodzącego
      - miarka do sprawdzania poziomu oleju
      - wlew płynu do spryskiwaczy
      coś jeszcze??
       
      prezentacja ciągnika jest przed połączeniem z przyczepą czy po??
       
      Proszę o odpowieź
    • Przez GasikR
      Mam pytanie do użytkowników Lamborghini, Same. Mam ciągnik same silver 110 i jest w nim rewers mechaniczny co się stanie jeśli np przy dużej prędkości np na biegu 4 włączę rewers wsteczny , czy jest tam jakieś zabezpieczenie, jakieś sprzęgło ???
    • Przez polkos06
      Problem dość nietypowy
      Kontrolki od żółwia i zająca zapalają się dopiero po wcisnięciu sprzęgła.
      Samodzielnie mogę zmienić żółwia/zająca dopiero po wachlowaniu sprzegłem/przełącznikiem i ruszeniem aby sprawdzic czy się przełączył
      natomiast podczas jazdy przełącza się sam ze zgrzytem bez zmiany kontrolek
      Ma ktoś jakiś pomysł?
      dodam że zmiana cewki nic nie dała, tak samo jak spięcie na krótko kostki czyjnika pod deklem skrzyni biegów.
       
      Zapomniałem dodać, MF 3060
    • Przez sylwek44
      Witam wszystkich. Jestem tu nowy więc z góry przepraszam za ewentualne błędy. Jednak sprawa nagli, a mianowicie jak w temacie podczas jazdy rzuca mi kombajnem. Zdjąłem dekiel, tam na oko wszystko gra, no delikatnie tryb z dwójki uszczerbiony, ale to nie to przecież, jak jadę tak rzuca że szok, ale rano wszystko jest ok. wyjeżdżam w pole trochę pokoszę i znowu to samo, no szlak mnie trafia i pomalutku do domu i znowu ściągam dekiel i wszystko jest niby na swoim miejscu, co może być nie tak z ?????? pomocy proszę!
    • Przez slajders25
      Witam
      Nagła awaria. Podczas pracy z agregatem nagle rozłączyło skrzynię, napęd, przeżuciło z B na D i zgasły wszystkie kontrolki łącznie z tą od rewersu oprócz tej od ciśnienia eleju. Trwało to może nie całą sekundę. Następnie wszystkie kontrolki się pojawiły ciągnik ruszył i wszystko wróciło do normy. Pracowałem dalej. Po kilku minutach to samo. Awaria zawsze trwa senkundę czasem dwie Wróciłem więc do domu po drodzie kilka razy awaria się powtarzała. Przejrzałem wszystkie kable zasilające kompa, bezpeczniki, klemy na aku, przekaźniki. Pojechałem sprawdzić ale znowu to samo, z tym że jak wszystko gasło, to doszło jeszcze trzeszczenie dochodzące ze skrzyni. Po wciśnięciu sprzęgła przestawało. Na liczniku wszystkie wskaźniki (obrotomierz, poziom paliwa i temp.) chodzi cały czas. Czy ktoś mógłby mi pomóc gdzie szukać awari. Czy to awaria elektryczna czy mechaniczna.
      Trzeba w polu robić a tu taka awria ;[ i nie wiadomo gdzie szukać
×