Skocz do zawartości

Zepsute bele


Rekomendowane odpowiedzi

Wybrane dla Ciebie
Opublikowano

moje spostrzeżenia 3lata temu znajomy robił sianokiszonkę mocno podsuszona zero pleśni, rok pózniej inny zwijał mi wilgotną z braku pogody dużo pleśni (moim zdaniem słabo zbite bele) w zeszłym roku ok 50% wilgotności składowane trzy warstwowo niektóre baloty bez pleśni inne mają trochę z boku , wszystkie lata prasowane sipmą wydaje mi się że ma za słaby zgniot, jakie jest wasze zdanie?? dodam że w końcu pazdziernika zeszłego roku kupiłem krone kr125 zwinołem 6 snopów surowej trawy 3 zbite na kamień 3 troche słabiej ciekawi mnie co z tego wyjdzie jak będzie z pleśniakiem...

Opublikowano (edytowane)

Zależy od operatora bo i sipmą można zrobić mocno zbite bele :D Balot powinien być jak najbardziej ubity. Z tego co wiem to suchsze baloty mają większą tendencje do pleśni niż mokre.

Edytowane przez farmersNHtd95d
Opublikowano

kurna to nie wiem jak oni mi prasowali ,ten 2lata temu co mi zwijał to były słabiutko dobite więc pleśń uzasadniona ale w zeszłym roku niby snopy ok ale pleśń się pojawia jakie uzasadnienie...?

Opublikowano
bardziej mokra trawa lepiej sie zakisi niz taka mocno podeschla. wedlug mie musi miec minimum 60% wilgotnosci

 

Suchsza też dobrze się zakisi. Wiem bo w tamtym roku znajomy ,który od kilku lat nam robi baloty spóźnił się do nas, trawa za mocno podeschła i bałem się czy to się uda, on nas uspokoił ,że powinny się udać i wyszły wyśmienite, zero pleśni, ładny kolorek i zapach. Krówki wcinają ze smakiem. W poprzednich latach robiliśmy z dosyć wilgotnej masy to wychodziły takie sobie, czasem pleśń była, czasem miały dziwny zapach i krowy wybrzydzały, ale to może też zależeć od rodzaju trawy.

 

Baloty po sipmie farma 2.

 

Grzesiek.

 

Ja bym szukał winy po stronie trawy lub folii. Stara trawa, która jest dość twarda i długa słabo się zakisza, wiemy z doświadczenia, ale też u kumpla chciano zaoszczędzić na folii i za mocno ją naciągali, ostre końcówki trawy przebijały folię. Efekt taki ,że baloty były mocno popleśniałe.

 

Co do dobijania beli to powiem ,że co roku to słabiej nam bale dobijają ,a wiem to bo kiedyś z obciążnikami podczas transportu bali przód podrywało, a teraz mogę je wozić bez obciążników i to bele z wilgotnej masy. To co roku baloty wychodzą mi lepsze, oczywiście już nie popełniamy pewnych błedów co kiedyś ale jest co raz mniej pleśni także szukaj innej przyczyny ;)

 

 

Opublikowano (edytowane)

To masz identyczną sytuację jak my 3 lata temu jak po raz pierwszy zrobiliśmy baloty sianokiszonki. Bele zbite na konkretnie bo znajomy był jeszcze świeżakiem i dopiero pierwszy raz robił baloty nowym sprzętem na usługach. Folią dokładnie owinięte i trawa z beli nie dziurawiła folii, wilgotność trawy ok 50% i było sporo pleśni powierzchownej choć i trafiały się zepsute w środku. Jedyne błędy jakie można było wskazać to chwila kiedy bela z owijarki spadała na podłoże i mogły wtedy się podziurawić lub słaba jakość skoszonej trawy. W naszym przypadku była za stara, bo była zasiana ładnych parę lat temu i za późno była skoszona, niby powinno kosić się po wykłoszeniu a my zwlekaliśmy chcąc więcej bali z ha.

Edytowane przez samczyk1991
Gość Profil usunięty
Opublikowano

Co do stopnia zbicia beli to z mojej obserwacji wynika ze to ne jest takie wazne bo niekiedy jak konczę belować i zabraknie trawy zeby dobić dobrze balot i wychodzi taki papuć ze ledwo trzyma się na owijarce to po paru tygodniach czy miesiącach kiedy się otworzy jego jakość nieodbiega od bel dobrze zbitych. moim zdaniem najgorszy moment dla owiniętej beli jest jej zwalanie z owijarki i stawianie dlatego w tym roku będę inwestował w stawiacz bel

Opublikowano

Panowie jak pozbyć się myszy z placu gdzie mam bele :( Nie chce rozkładać trutki bo może jakiś kot wziąć. Słyszałem, żeby przed postawieniem nowych balotów rozsypać na piasku wapno ? Co o tym sądzicie ? Ktoś tak robił ?

Opublikowano

Może kotek podrapał , przyczyn tak na prawdę może być wiele , raz to rodzaj foli - te tanie są do ... naprężenie - ścisłość owinięć , ważne też na jaką powierzchnie wyrzuca się balot , każde uszkodzenie foli to potencjalna przyczyna .

Opublikowano

zapewne do kiszonki dostało się powietrze przez złe owinięcie belki, raczej pleśń przejdzie głębiej ale nie zawsze, też tak miałem to musiałem tą kiszonkę wyrzucać bo sie nie nadawała nawet tego krowy nie jadły, jeszcze zależy które bo czasami te starsze to zjadały;)

pozdro

Opublikowano

dopatrzyłam się ostatnio, że robią się białe kwiatki pod folią. co to może być?będzie psuło się głębiej? co źle zrobiłam?

 

Dont worry i uważaj. Białe kwiatki to zapewne zsiadłe mleko (ale chyba nie zawsze). A co masz dalej to nie wiem. Ogólnie krowa jest jak piec. Przetrawi wszystko.

Opublikowano

Kwestia tego "ile sadzy w tym piecu pozostanie" i jak to na jego "techniczny stan" wpłynie :D

 

Jeśli to pryzma to przyczyną pleśni mogło być...

- zbyt cienka folia/ uszkodzenia mechaniczne folii

- pryzma z bardzo mokrej trawy

- duży udział motylkowych w mieszance traw

- nieusunięcie całego powietrza spod folii

- niedostateczne ugniecenie pryzmy (w warstwach trawy pozostało sporo powietrza)

- zbyt długi czas robienia pryzmy

- zbyt powolne spasanie odkrytej ściany pryzmy

itd.

 

Chyba największy problem jeśli przez folię woda przecieka w głąb pryzmy. Tam będzie gniła do dna.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez Bananek
      Witam, mam do Was pytanie. Nigdzie nie znalazłem sposobu na to, ani nie potrafię czegoś racjonalnego wymyślić. Przechowuję słomę na stropie obory, ale mogę ulożyć tylko jedną warstwę (stawiam w pionie ściśle). Jak wrzucić resztę bel na pierwszą warstwę? Na jedną warstwę wchodzi mi okolo 100 bel, zostaje drugie tyle i kupa niewykorzystanego miejsca. Wcześniej jak słoma szła w kostki to cała mieściła się na stropie. Teraz z belami jest wygodniej, ale wchodzi mi mniej sztuk.
      Podrzućcie jakieś pomysły.
      Suwnica na krokwiach nie wchodzi w grę. Nie wytrzymają tego.
    • Przez marcincinekk
      Witajcie.
      Mam problem z sianem, otóż bydło nie chce go jeść. Nie ważne czy są to krowy, jałówki czy cielęta.
      Siano jest w belach. Drugi pokos. Mocno zbite. Suszone 3 dni w upały.
      Po rozwinięciu jest trochę wyblakłe, prawie bez zapachu i delikatnie, miejscami posklejane. Nie czuć stęchlizny, lub innych nieprzyjemnych zapachów.
      Jakiś czas po zrolowaniu były ciepłe w środku.
      Tydzień później zbierałem z reszty pola resztę siana i wyszło dobre, pachnące i chętnie jest zjadane. Różnica jest taka, że jest luźniej zrolowane.
      Czy przez to że było zbyt mocno ubite mogło się zagrzać i przez to nie chcą jeść?
      Czy jest jakiś sposób by zachęcić do zjadania tego siana? Słyszałem że można polać słoną wodą. Może jakoś wymieszać z dobrym sianem lub sianokiszonką?
    • Przez marko0809
      Witam.Miałem dwie pryzmy kukurydzy ,jedną właśnie kończę skarmiać.Mam też bele ,których do tej pory poszło niewiele.Mam taki dylemat czy zaczynać drugą pryzmę i skarmić ją do wiosny a bele zostawić na następny rok czy też lepiej zrobić odwrotnie,bele skarmić a kiszonkę z kukurydzy zostawić na następny rok?Chodzi mi o to która z tych paszy lepiej się przechowa aby się nie zmarnowała.Bydło na wiosnę wypędzane jest na pastwisko i wtedy nie potrzebują tych pasz aż do póznej jesieni.Proszę o wasze doświadczenia i opinie.
    • Przez matijas67
      Witam
      Mam maly problem bo w mojej pryzmie jest troche splesnialej kiszonki 
      Prawdopodobnie przez to że słabo było ubite
      Ale jak byki zjedza troche tego splesnialego to bedzie im cos?
    • Przez zydor
      Coś mi zaczęło chodzić po głowie; w gospodarstwie jest jeden ciągnik z ładowaczem, sianokiszonki robię góra czterdzieści balotów rocznie i to jeszcze na dwa trzy razy - więc jednorazowo dziesięć  dwanaście sztuk, Klient dla usługodawcy ze mnie żaden, oczywiście ktoś tam przyjedzie i mi to owinie ale nie zawsze  wtedy gdy ja potrzebuję; wymyśliłem sobie owijarkę na silnik elektryczny od Babińskiego - mało tego, w tej chwili na olx jedna i cena koło 6kzł. Teraz pytanie zasadnicze czy jak kupię owijarkę stacjonarną jakąś tosię czy inną używkę ( można wyrwać nawet koło 3 tysi)  i postawię ja na równej nawierzchni to niesprzęgnięta  do ciągnika da radę owijać ( nie wywróci się itp); oczywiście zasilanie olejowe na przedłużonych przewodach będę podpinał każdorazowo - wiem jest to upierdliwe i dla Was niewygodne na dłuższą metę męczące ale czy owijarka niesprzęgnięta z ciągnikiem mechanicznie da radę owijać, zdejmuję i ładuję sam.
      pozdr
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v