Skocz do zawartości

Zepsute bele


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

To jeszcze weź mi wytłumacz argument jakości tej samej trawy w balach i pryzmie bo naprawdę nie ogarniam.

Co za traktor z turem bez kabiny? a wycinak na tur czy tył bo też chce

Opublikowano

Nie no jakość w kopcu będzie lepsza, wszystkie trawy zmieszane w jedno, a tak przy beli jedna z gorszej druga z lepszej. Sam bym robił kopiec ale nawet nie chce sobie wyobrażać jakie błoto byłoby zimą, przy kopcu z qq mam jedno wielkie bagno ..

Opublikowano
Dnia 3.12.2017 o 19:21, UrsusJohnDeereTeam napisał:

Nazwa folii to Agriflex 

Tylko raz użyłem tej folii i nigdy więcej. Jeśli już ktoś jej używa trzeba byłoby owinąć trzy warstwy inaczej kicha.

Napisz w jakiej pozycji balot był po owinięciu go folią?

  • Like 2
Opublikowano (edytowane)
7 godzin temu, lukbold napisał:

To jeszcze weź mi wytłumacz argument jakości tej samej trawy w balach i pryzmie bo naprawdę nie ogarniam.

Co za traktor z turem bez kabiny? a wycinak na tur czy tył bo też chce

Ciągnik to tajemnica :P tur quicke, bez kabiny, 4x4, nie duży. Wycinak raczej na tył szczękowy, ale to kwestia przemyślenia. 

Co do jakości tak jak ThePerkins napisał. Nie masz różnic w trawie. A sam wiem jak było. Z jednej łąki pozabijać się mucki chciały, przy czym z innej balota wywozilo się na obornik bo nawet nie tknęły. Przy pryzmie nawet tego nie odczują. 

Błoto w tym roku to się nawet na piaszczystych podwórkach zrobiło... U nas jak praktycznie od września zaczęło padać tak góra dwa dni bez deszczu i z powrotem

Edytowane przez Luke16
Opublikowano

Trochę odświeżę temat,

Czytam ten temat, wszyscy składacie winę psucia się kiszonek na sprzęt, folię itd. Z moich doświadczeń wynika, że największe znaczenie ma zakiszany materiał. Jeśli na łące 60% to chwasty jakieś jaskry, albo kosi się pierwszy pokos w połowie czerwca, gdzie trawy praktycznie już nie mają cukrów to nie ma co się dziwić, że się nie kisi. Gatunki traw również mają ogromne znaczenie, turzyca na pewno się nie zakisi, ale już tymotka albo życica kisi się idealnie. Lucerna też bardzo dobrze się kisi nawet bez dodatków do zakiszania pod warunkiem, że nie będzie zachwaszczona i skoszona w odpowiednim czasie. A więc gatunki traw, faza koszenia, wilgotność materiału niekoniecznie, ale lepiej 1 dzień podsuszyć jeżeli w bele, w pryzmę zbieraliśmy na drugi dzień po skoszeniu.

Opublikowano

Nie znalazlem watka ktory odpowiadalby na moje pytanie ale tutaj moze uzyskam odpowiedź.

Sekwencja byla taka:

25.05 koszenie

Przewracanie z 5-6 razy

02.06 prasowanie siana w baloty-dosc scisle bo uslugodawca robil wczesniej kiszonke

Bylo w miare suche ale juz kolejnego dnia zauwazylem ze sie grzeje.

Poustawialem je luzno w stodole, otworzylem ja, nawet troche soli w nie wsypalem, fajnie juz to wygladalo.

Ale teraz jest mega wilgoc w powietrzu i znowu zaczely sie grzac oraz wylazi plesn.

Rozwazam 3 opcje:

1.wywalic  dwor i nic  nie robic

2.owinac je folia i sprobowac zrobic kiszonke

3. Porozcinac i rozwalic te raptem 6 bald na 50-60 m2 w stodole.

Co radzicie?

Opublikowano

Witam, mam pytanie odnosnie folii do sianokiszonki... posiadam cala rolke foli, ktora lezala sobie dwa lata w garazu, czy taka folie mozna jeszcze wykorzystac? Ma ona jakis termin przydatnosci do ktorego mozna ja wykorzystac a po ktorym traci swoje wlasciwosci?

Opublikowano
Dnia 13.06.2020 o 14:48, friz napisał:

Witam, mam pytanie odnosnie folii do sianokiszonki... posiadam cala rolke foli, ktora lezala sobie dwa lata w garazu, czy taka folie mozna jeszcze wykorzystac? Ma ona jakis termin przydatnosci do ktorego mozna ja wykorzystac a po ktorym traci swoje wlasciwosci?

Załóż i zobacz. Jeśli leżała w cieniu to nic jej nie będzie i aby nie była poobijana ani uszczerbiona na bokach bo może się rwać :)  Jeśli była na słońcu to zapomnij o owijaniu, szkoda nerwów. Wiadomo ile na składach leżą.. 

Opublikowano (edytowane)

Czy stanie się coś złego z belą sianokiszonki jeśli została owinięta folią na owijarce która obracała się nie w tę stronę co trzeba ( tata się zapomniał:))? Dodam, że folia była dobrze założona.

Edytowane przez rbit
Opublikowano

Mam problem z sianokiszonką że pojawiła się na niej biała pleśń. Było to moje pierwsze robienie sianokiszonki. Belki robiłem prasą morra 1200 i ciągnikiem farmtrack 6050c. Postanowiłem być sprytny i kupiłem worki na bele do sianokiszonki. Worki pozamykałem bardzo szczelnie tak jak na filmikach na yt pokazywali dwa razy przełamany koniec i dwa razy związany, powietrze wypuszczone. Dzisiaj pierwszy raz otworzyłem i zobaczyłęm z wierzchu białą pleśń a w środku bela była sucha jak stare siano. Nwm czy bele były za słabo zbite czy może trawa była zbyt sucha. Dodam że bele ładowałem t25 to ledwo dawał rade a nawet przy jednej się poddał i nie dał rady jej podnieś.

 

Opublikowano

U nas też kiedyś próbowali te worki i szybko skończyli, zbicie pewnie też słabe, u siebie jak owijałem ostatnią belę z resztek wydawało mi się, że spoko zbita, a zgniła cała. Trochę pleśni z wierzchu może się trafić to nie przeszkadza, ważne żeby w środku było ładne żółte i pachnące.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez Bananek
      Witam, mam do Was pytanie. Nigdzie nie znalazłem sposobu na to, ani nie potrafię czegoś racjonalnego wymyślić. Przechowuję słomę na stropie obory, ale mogę ulożyć tylko jedną warstwę (stawiam w pionie ściśle). Jak wrzucić resztę bel na pierwszą warstwę? Na jedną warstwę wchodzi mi okolo 100 bel, zostaje drugie tyle i kupa niewykorzystanego miejsca. Wcześniej jak słoma szła w kostki to cała mieściła się na stropie. Teraz z belami jest wygodniej, ale wchodzi mi mniej sztuk.
      Podrzućcie jakieś pomysły.
      Suwnica na krokwiach nie wchodzi w grę. Nie wytrzymają tego.
    • Przez marcincinekk
      Witajcie.
      Mam problem z sianem, otóż bydło nie chce go jeść. Nie ważne czy są to krowy, jałówki czy cielęta.
      Siano jest w belach. Drugi pokos. Mocno zbite. Suszone 3 dni w upały.
      Po rozwinięciu jest trochę wyblakłe, prawie bez zapachu i delikatnie, miejscami posklejane. Nie czuć stęchlizny, lub innych nieprzyjemnych zapachów.
      Jakiś czas po zrolowaniu były ciepłe w środku.
      Tydzień później zbierałem z reszty pola resztę siana i wyszło dobre, pachnące i chętnie jest zjadane. Różnica jest taka, że jest luźniej zrolowane.
      Czy przez to że było zbyt mocno ubite mogło się zagrzać i przez to nie chcą jeść?
      Czy jest jakiś sposób by zachęcić do zjadania tego siana? Słyszałem że można polać słoną wodą. Może jakoś wymieszać z dobrym sianem lub sianokiszonką?
    • Przez marko0809
      Witam.Miałem dwie pryzmy kukurydzy ,jedną właśnie kończę skarmiać.Mam też bele ,których do tej pory poszło niewiele.Mam taki dylemat czy zaczynać drugą pryzmę i skarmić ją do wiosny a bele zostawić na następny rok czy też lepiej zrobić odwrotnie,bele skarmić a kiszonkę z kukurydzy zostawić na następny rok?Chodzi mi o to która z tych paszy lepiej się przechowa aby się nie zmarnowała.Bydło na wiosnę wypędzane jest na pastwisko i wtedy nie potrzebują tych pasz aż do póznej jesieni.Proszę o wasze doświadczenia i opinie.
    • Przez matijas67
      Witam
      Mam maly problem bo w mojej pryzmie jest troche splesnialej kiszonki 
      Prawdopodobnie przez to że słabo było ubite
      Ale jak byki zjedza troche tego splesnialego to bedzie im cos?
    • Przez zydor
      Coś mi zaczęło chodzić po głowie; w gospodarstwie jest jeden ciągnik z ładowaczem, sianokiszonki robię góra czterdzieści balotów rocznie i to jeszcze na dwa trzy razy - więc jednorazowo dziesięć  dwanaście sztuk, Klient dla usługodawcy ze mnie żaden, oczywiście ktoś tam przyjedzie i mi to owinie ale nie zawsze  wtedy gdy ja potrzebuję; wymyśliłem sobie owijarkę na silnik elektryczny od Babińskiego - mało tego, w tej chwili na olx jedna i cena koło 6kzł. Teraz pytanie zasadnicze czy jak kupię owijarkę stacjonarną jakąś tosię czy inną używkę ( można wyrwać nawet koło 3 tysi)  i postawię ja na równej nawierzchni to niesprzęgnięta  do ciągnika da radę owijać ( nie wywróci się itp); oczywiście zasilanie olejowe na przedłużonych przewodach będę podpinał każdorazowo - wiem jest to upierdliwe i dla Was niewygodne na dłuższą metę męczące ale czy owijarka niesprzęgnięta z ciągnikiem mechanicznie da radę owijać, zdejmuję i ładuję sam.
      pozdr
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v