Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Nie jeżdżę na wczasy, nie odczuwam potrzeby, nie interesuję się ani dziewczynkami ani chłopakami, moje życie to tylko praca, jedzenie i spanie. Nic więcej nie chcę. Mieć ciepło, być najedzonym swojskim żarłem i tyle. Jedyne hobby po pracy to pole, hodowla i pszczoły.

  • Like 1
Opublikowano
2 godziny temu, jahooo napisał(a):

kto ci broni kupować nawóz w workach ? porzucałbyś sobie kilka ton na wiosnę, kręgosłup byś pomasował :D

 

Snopki ze słomy nie takie ciężkie jak worek 50kg nawozu. Po za tym snopki/kostki zbierało się zawsze jakąś ekipą, sąsiad u sąsiada jeden drugiemu pomagał, wesoło było żarty śmiechy na pół wsi, po robocie karty i coś do wypicia a teraz każdy sam siedzi w chałupie i ogląda pierdoły w telewizji lub telefonie. 

  • Like 4
Opublikowano
Godzinę temu, Janeczko napisał(a):

Co kto woli jego wybór. Życie można przeżyć, żyć i godnie żyć. A na gospodarce coraz trudniej o godne życie. Sam mam etat a to moje hobby

Przecież on napisał że hodowla to jego hobby a utrzymuje się z czego innego...

Teraz, Janeczko napisał(a):

Powiedz mi że w dzisiejszych czasach jest coś takiego 

Ja nie wiem, nie ma u mnie hodowli od 15lat, uprawiam hobbystycznie tylko gospodarstwo roślinne, uważam że nawet zaawansowane jak na taki areał. Nie jest to jedyne moje źródło utrzymania, pewnie jak większości tu piszących. Ale czasami tęskni się za dawnymi czasami... Ja wiem ze jakby to była moja codzienność to nie myślałbym o tym tak entuzjastycznie ale to są po prostu miłe wspomnienia. Osobiście nie wyobrażam sobie mieć teraz hodowlę.

  • Like 1
Opublikowano
Godzinę temu, Grzechooo napisał(a):

Przecież on napisał że hodowla to jego hobby a utrzymuje się z czego innego...

Przy moim areale to niemożliwe utrzymać się nawet w pojedynkę. Na 6 do pracy, wcześniej do zwierzaków, do 14 w pracy, do domu. 

Opublikowano

Ja tam chętnie postawiłbym coś do hodowli - ze dwie krowy, kilka świnek i jakąś klacz, żeby odchować od czasu do czasu źrebaka, tylko jak pomyślę o tych wszystkich durnych przepisach, wymaganiach, użeraniu się z kontrolami , kolczykami, spisami itp - to wtedy mi przechodzi.

  • Like 2
Opublikowano
2 godziny temu, Janeczko napisał(a):

A znajdź babę na hodowlę...

Paaanie Ja 11lat żonaty...

1 godzinę temu, jahooo napisał(a):

Ja tam chętnie postawiłbym coś do hodowli - ze dwie krowy, kilka świnek i jakąś klacz, żeby odchować od czasu do czasu źrebaka, tylko jak pomyślę o tych wszystkich durnych przepisach, wymaganiach, użeraniu się z kontrolami , kolczykami, spisami itp - to wtedy mi przechodzi.

Ja też bym chciał konika, tylko jest wiele argumentów przeciw. 1. Mając zwierzęta człowiek jest uwiazany, zwłaszcza jak nie ma się nikogo na zastępstwo. 2. Odzwyczaiłem się od zapachów... żebyś niewiadomo jak dbał to zawsze będzie czuć że ma się hodowle... i naprawdę współczuję sąsiadom, mojej żony brat ma byki wystarczy że zajedzie się na podwórek to skręca człowieka. Do wygody szybko idzie się przyzwyczaić.

Opublikowano

Głupoty gadacie bo siły w ręcach nie macie 😉 W dwudziestoleciu międzywojennym, u mnie na wsi, gość kupił gospodarstwo, obsiane. Wszystko zboże od niego kupili handlarze i wynieśli na plecach do Łodzi - 50 km (tzn. mieli ludzi). Chłop brał na plecy 50 kg a kobita 25 - i tak sobie szli. Inną ciekawostką jest to że za to zboże wziął tyle ile zapłacił za gospodarstwo...

  • Like 1
Opublikowano
17 minut temu, wlamaj1 napisał(a):

Głupoty gadacie bo siły w ręcach nie macie 😉 W dwudziestoleciu międzywojennym, u mnie na wsi, gość kupił gospodarstwo, obsiane. Wszystko zboże od niego kupili handlarze i wynieśli na plecach do Łodzi - 50 km (tzn. mieli ludzi). Chłop brał na plecy 50 kg a kobita 25 - i tak sobie szli. Inną ciekawostką jest to że za to zboże wziął tyle ile zapłacił za gospodarstwo...

Na pewno całe gospodarstwo nie było obsiane zbożem a poza tym jakie wtedy były wydajności 

Opublikowano

Wydajności były jakie były. Towary rolne miały wtedy swoją cenę (bardzo wysoką w stosunku do ceny pracy ludzkiej) ale i tak musiała się wtedy wydarzyć korzystna zależność na rynku towarów. Historia prawdziwa  - tym "gościem" był teść mojego dziadka...

14 minut temu, akmaly napisał(a):

Ciesz się że te czasy minęły bo mógłbyś być jednym z tych chłopów z workiem 50kg na plecach w drodze do Łodzi :P

Albo tym, który kupił to gospodarstwo...

Opublikowano
1 godzinę temu, wlamaj1 napisał(a):

Głupoty gadacie bo siły w ręcach nie macie 😉 W dwudziestoleciu międzywojennym, u mnie na wsi, gość kupił gospodarstwo, obsiane. Wszystko zboże od niego kupili handlarze i wynieśli na plecach do Łodzi - 50 km (tzn. mieli ludzi). Chłop brał na plecy 50 kg a kobita 25 - i tak sobie szli. Inną ciekawostką jest to że za to zboże wziął tyle ile zapłacił za gospodarstwo...

Mój dziadek za okupacji do młyna nocą chodził 50 kg zboża jakieś 20 km w jedną , i zdążył obrócić w obie strony jednej nocy . Z tego co opowiadał najgorzej niosło się mąke ,bo się zbijała 

 

  • Like 1
Opublikowano
5 godzin temu, Nieustraszony1044 napisał(a):

Mój dziadek za okupacji do młyna nocą chodził 50 kg zboża jakieś 20 km w jedną , i zdążył obrócić w obie strony jednej nocy . Z tego co opowiadał najgorzej niosło się mąke ,bo się zbijała 

 

My często narzekamy w jakich czasach żyjemy ale czasami warto sobie uświadomić że kiedyś ludzie żyli w o wiele gorszych

  • Like 3
Opublikowano
Godzinę temu, krilan06 napisał(a):

My często narzekamy w jakich czasach żyjemy ale czasami warto sobie uświadomić że kiedyś ludzie żyli w o wiele gorszych

Panie, znam w uj ludzi którzy ciągle narzekają:  pada deszcz źle, świeci słońce jest źle, pensja ciągle za niska, a pojechał za granicę to trzeba pracować. Ludziom żeby dupe miodem smarować to i tak będzie źle. Pierdolenie że za komuny było lepiej, ciekawe pod jakim względem? Dzisiaj wszystko jest, idziesz do sklepu kupujesz co chcesz, u każdego parę sztuk samochodów, nie wspominając o luksusach jakie teraz w domach są. Co tu narzekać? To tylko wyuczony nawyk.

1 godzinę temu, konteno napisał(a):

kto ma lanosa , matiza ,nubire lub inną nyske to se do kompletu spawarke może dokupic progi robić 

 https://daewoo.bdp.group/product-category/machinery/welding-equipment/

Daewoo to wiodący producent w Korei, w Polsce marka ta uchodziła za kicz bo sprzedawali samochody robione w upadlych fabrykach FSO.

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez radekz200
      Witam zostałem wybrany do założenia nowego tematu pogody na przyszły 2026 rok 
    • Przez konteno
      Pytania ,porady , ciekawe spostrzeżenia i ogólnie  wymiana poglądów w kwesti maszyn widywanych na portalach ogłoszeniowych.
    • Przez radekz200
      w związku z wygraniem prezydentury 😛
    • Przez wjmarcia
      Witam.
      Przymierzam się do wymiany kotła CO w domu mieszkalnym na ten ekologiczny . Ofert na rynku i producentów jest wielu. Ceny w przybliżeniu też nie odbiegają od siebie. Proszę o opinie czy ktoś taki piec posiada i jak się spisuje. Z uwagi na zmieniające się ceny opału poszukuję pieca w którym spale drewno sosnowe, węgiel, bez podajnika, lub z podajnikiem pelet,  zboża, lub ekogroszek. Szukam pieca, który będzie miał jak najmniej elementów eksploatacyjnych które będę musiał wymieniać (mam na myśli jakieś przegrody ceramiczne ) i łatwego w czyszczeniu. Wymiary pieca powinny być takie aby swobodnie go załadować drewnem czy węglem przy spalaniu zasypowym. Pozdrawiam
      Piec będzie pracował grawitacyjnie w obiegu otwartym w starej instalacji w której jest około 250 litrów wody. W chwili obecnej nie rozważam zamontowania buforu.
    • Przez qwerty123
      Witam.
      Czy ktoś ma podobne odczucia jak ja? Jakość paliwa w tym roku to jest żenada. Starsze ciągniki typu c360 jak wiadomo im nie robi to różnicy ale nowsze sprzęty z elektroniką przy tej jakości paliwa i w tych warunkach najzwyczajniej nie działają. Wali po kilka błędów na raz. Winą oczywiście jest jakość paliwa nie przystosowanego do tych temperatur. Najlepsze jest to, że zazwyczaj unikam stacji nie brandowanych i tych z dala od większego ruchu ale w tym roku nie widzę żadnej różnicy. Co najgorsze tankuję zazwyczaj na Orlen, w kilku różnych punktach, w tym roku bez różnicy. Ktoś ma podobne refleksje?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v