Skocz do zawartości

Pogoda rolnicza 2025 i inne luźne wątki


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Qwazi napisał:

Kurs nr 35...i kuniec smrodzenia wiosennego...z 5 by jeszcze było, ale ninja gdzie trząchać

IMG_20250411_164750421_HDR.jpg

już nie wykręcaj się że nie wejdzie 🤪 robić Ci się nie chce 🤭😁


Michal2399 napisał:

2 godziny temu, slawek74 napisał(a):

z 15 to na waciki nie będzie 🤭😁

Minimalną krajowa spokojnie wyjdzie na miesiąc 

Jak na swoich paszach produkowane mleko

A byków to trzeba znów więcej chować żeby wypłata wyszła ta sama.

Mlecznych można mniej

robić tylko aby robić 🤦 nie opłaca się 🙋‍♂️ tak trzeba by pieniądz był i satysfakcjia ....


12Pafnucy napisał:

16 minut temu, Qwazi napisał(a):

Kurs nr 35...i kuniec smrodzenia wiosennego...z 5 by jeszcze było, ale ninja gdzie trząchać

Nie korci Cię podmalować trochę ursusa?

nie opłaca się 🤭


Qwazi napisał:

Szkoda, że nie Twoje🤭

a czyje jak nie moje 🙋‍♂️ to ja dzisiaj za rakiety płacił i za inne .... takie co nie wymienię 🤭😁

Opublikowano
pedro2 napisał:

Godzinę temu, konteno napisał(a):

jaja oszczędź chociaż 

połowa sukcesu to dobre i skuteczne odciągi , w meblach jak robiłem to rury odciągów i wentylatory większe jak w dmuchawie do siana

ogólnie mało jest chyba branż gdzie można się wstrzelić we własny biznes robiąc stacjonarnie u siebie  , mam sąsiadów dekarzy kasa leci ale ruszyć sie z domu trzeba jakby nie patrzeć i nie bać sie wysokości , elektrycy są też na obwoźnie , jeden gościu jeździ na zachód busem wożąc ludzi, czasem ściąga maszyny i trochę je remontuje na najbliższa okolice na handel i sobie , pare statkow sobie niezłych zgarnął ale żona i teściowa pomagają przy hodowli pod jego nieobecność, do tego jeden ma warsztat z CNC i usługami , jest spawacz i jeden z dekarzy tez ma ślusarskie maszyny i tokarke bo wczesniej w tym dłubał , wieś jest przesycona różnymi fachowcami od szystej dobrze płatnej roboty, warsztaty samochodowe tez są w sąsiednich wsiach więc odpada tym bardziej że trzeba podnośnik a kanał to przeżytek na usługi 

dobrze byłoby to pogodzić z dobrym etatem ale to też na 1 zmiane tylko a fuchy jak Darek sugerował kiedyś coś w stylu UR czy typowo techniczny w firmie to jednak funkcjonują na tylu zmianach na ilu są pracownicy produkcyjni

 a co on robi ? 

i właściciel domku zarabia a nie ty

Łolek warsztat konkretny zrobił i remontuje różne rzeczy. 

Od kilku miesięcy się za tym kręcę, byłem w kilku stolarniach, są wyciągi, choćby nie wiem ile i jak wydajne zamontować to nigdy nie da się wyciągnąć wszystkiego. 

Chłopaki w maskach i tak pomykają i pyłem opruszone chodzą. 

Dobry biznes, takie rzemiosło teraz w cenie.

sprzęt to pół biedy, suszarnia najważniejsza

masz astmę? czy coś innego bo mi to się też po covidzie przyplątało podobno

Opublikowano
4 minuty temu, slawek74 napisał(a):

już nie wykręcaj się że nie wejdzie 🤪 robić Ci się nie chce 🤭😁

Weźta Wy się zdecydujta...Karol mi kazał prasą zbierać, bo za grubo, a ten gada, że za mało...doradziciele takie🤦...a człowiek nieprofesjonalny i nie wi, czy...jeszcze raz po gnoju jeździć i trząchać, czy ten gnój w kulki zwijać 🤷😱😁

Opublikowano
11 minut temu, slawek74 napisał(a):

to ja dzisiaj za rakiety płacił i

Kurna...

Konkurencje Muskowi będziesz robił?🙆

5 minut temu, Qwazi napisał(a):

Weźta Wy się zdecydujta...Karol mi kazał prasą zbierać, bo za grubo, a ten gada, że za mało...doradziciele takie🤦...a człowiek nieprofesjonalny i nie wi, czy...jeszcze raz po gnoju jeździć i trząchać, czy ten gnój w kulki zwijać 🤷😱😁

Pół tak, pół tak ...

...nie ma za co..🤷

  • Haha 1
Opublikowano
1 godzinę temu, konteno napisał(a):

 

i właściciel domku zarabia a nie ty

A niech zarabia. Ja tam nie jadę pracować tylko odpoczywać i wydawać. Pracuje żeby żyć a nie żyje żeby pracować. 

1 godzinę temu, radekz200 napisał(a):

nie ściągaj 😛

jedyne 2 tygodnie kiedy dzieci będą widziały ojca 😛

Właśnie im dałem po buziaku na do widzenia i pewnie wrócę na święta. Wiadomo że nie jest lekko. Ale ja uwielbiam tą robotę żona o tym wie i mnie nie ogranicza w czymś co lubię. A dzieci z czasem zrozumieją że pieniądze nie spadają z nieba. 

Opublikowano
51 minut temu, pedro2 napisał(a):

Łolek warsztat konkretny zrobił i remontuje różne rzeczy. 

Od kilku miesięcy się za tym kręcę, byłem w kilku stolarniach, są wyciągi, choćby nie wiem ile i jak wydajne zamontować to nigdy nie da się wyciągnąć wszystkiego. 

Chłopaki w maskach i tak pomykają i pyłem opruszone chodzą. 

Dobry biznes, takie rzemiosło teraz w cenie.

sprzęt to pół biedy, suszarnia najważniejsza

Jak będziesz miał jakieś pytania odnośnie stolarstwa to wal śmiało :). Pył jest nieodłącznym elementem tego zawodu. Ale da się go skutecznie ograniczyć. Po drugie, suszarnia najważniejsza? Najważniejsze to jest pytanie jak daleko mieszkasz od bogatego miasta. Bo suszy się naturalne drewno, a na nie stać niewiele osób + szara strefa w dłubaninie drewnianej jest KOLOSALNA. A robić meble nie potrzebujesz w zasadzie nic oprócz elektronarzędzi. Jednak wtedy szybko wyjaśnią Cię montaże i walka z klientami, poprawianie po każdym z poprzednich fachowców bo to stolarz jest na końcu i od niego wymaga się, żeby wszystko było spasowane. Wszędzie dobrze gdzie nas nie ma. A jeśli myślisz o produkcji surowego materiału pod dalszą obróbkę- sporo ryzykujesz nie bojąc się inwestycji w maszyny, bo do tanich nie należą, a kupić coś wyjebanego to wtopa totalna. Idź do kogoś, popracuj kilka miesięcy i dopiero zweryfikuj czy to Twój klimat. Jako technolog drewna, osoba obcująca w tym temacie od 16 roku życia odważyłem się zainwestować w maszyny dopiero mając znajomych stolarzy. Po prostu współpracujemy, jeden pomaga sobie. Sememu zajebiesz się. Brutalna prawda. 

  • Like 1
Opublikowano
38 minut temu, 6465 napisał(a):

A niech zarabia. Ja tam nie jadę pracować tylko odpoczywać i wydawać. Pracuje żeby żyć a nie żyje żeby pracować. 

Właśnie im dałem po buziaku na do widzenia i pewnie wrócę na święta. Wiadomo że nie jest lekko. Ale ja uwielbiam tą robotę żona o tym wie i mnie nie ogranicza w czymś co lubię. A dzieci z czasem zrozumieją że pieniądze nie spadają z nieba. 

to szerokości 😛

  • Thanks 1
Opublikowano (edytowane)
3 godziny temu, 6465 napisał(a):

🙋Też że kupię na przyszły sezon , już sobie upatrzyłem takiego skuterka. 

Ja też mam zamiar...życie i zdrowie ucieka. A uj z tym dorabianiem gospodarki. Co zarobisz to myślisz potem co kupić za to i rok za rokiem mija a bogaci się otoczka rolnicza.

Edytowane przez GRZES1545
  • Like 5
Opublikowano
3 minuty temu, GRZES1545 napisał(a):

Ja też mam zamiar...życie i zdrowie ucieka. A uj z tym dorabianiem gospodarki. Co zarobisz to myślisz potem co kupić za to i rok za rokiem mija a bogaci się otoczka rolnicza.

A ja mam zamiar sprzedać, bo i tak nie mam czasu jeździć. Wolę spróbować dorobić siebie w tym czasie. Perspektywa zmienia się z wiekiem jak widać. 

Opublikowano
2 minuty temu, Popier96 napisał(a):

A ja mam zamiar sprzedać, bo i tak nie mam czasu jeździć. Wolę spróbować dorobić siebie w tym czasie. Perspektywa zmienia się z wiekiem jak widać. 

Co tam masz za jednoślad?

Opublikowano
7 minut temu, GRZES1545 napisał(a):

Ja też mam zamiar...życie i zdrowie ucieka. A uj z tym dorabianiem gospodarki. Co zarobisz to myślisz potem co kupić za to i rok za rokiem mija a bogaci się otoczka rolnicza.

Tobie to bym rękę uścisnął. Różnimy się w co niektórych poglądach a lubię czytać twoje posty i szanuję takich ludzi co mają inne zdanie a umieją rozmawiać. 

  • Thanks 1
Opublikowano
Teraz, 6465 napisał(a):

Tobie to bym rękę uścisnął. Różnimy się w co niektórych poglądach a lubię czytać twoje posty i szanuję takich ludzi co mają inne zdanie a umieją rozmawiać. 

Bo my chyba jeden rocznik...Może będzie okazja 🤝

  • Like 1
Opublikowano
13 minut temu, GRZES1545 napisał(a):

Ja też mam zamiar...życie i zdrowie ucieka. A uj z tym dorabianiem gospodarki. Co zarobisz to myślisz potem co kupić za to i rok za rokiem mija a bogaci się otoczka rolnicza.

Narobić się zawsze można ... Tylko też fajnie jak coś takiego dla siebie masz z tej roboty. Czy to motocykl, czy jakieś wędki czy inna pasja, ważne mieć coś innego niż robota, coś tylko dla siebie.

  • Like 3
Opublikowano
57 minut temu, Popier96 napisał(a):

Jak będziesz miał jakieś pytania odnośnie stolarstwa to wal śmiało :). Pył jest nieodłącznym elementem tego zawodu. Ale da się go skutecznie ograniczyć. Po drugie, suszarnia najważniejsza? Najważniejsze to jest pytanie jak daleko mieszkasz od bogatego miasta. Bo suszy się naturalne drewno, a na nie stać niewiele osób + szara strefa w dłubaninie drewnianej jest KOLOSALNA. A robić meble nie potrzebujesz w zasadzie nic oprócz elektronarzędzi. Jednak wtedy szybko wyjaśnią Cię montaże i walka z klientami, poprawianie po każdym z poprzednich fachowców bo to stolarz jest na końcu i od niego wymaga się, żeby wszystko było spasowane. Wszędzie dobrze gdzie nas nie ma. A jeśli myślisz o produkcji surowego materiału pod dalszą obróbkę- sporo ryzykujesz nie bojąc się inwestycji w maszyny, bo do tanich nie należą, a kupić coś wyjebanego to wtopa totalna. Idź do kogoś, popracuj kilka miesięcy i dopiero zweryfikuj czy to Twój klimat. Jako technolog drewna, osoba obcująca w tym temacie od 16 roku życia odważyłem się zainwestować w maszyny dopiero mając znajomych stolarzy. Po prostu współpracujemy, jeden pomaga sobie. Sememu zajebiesz się. Brutalna prawda. 

A myślisz, że od czego zacząłem 😉 rozeznaje się w terenie i na forach, grupach podpytywałem się żeby wejść z kimś w spółkę kto ma fach w ręku, ale ograniczają go budynki itd. 

Mówiąc maszyny nie mam na myśli od razu startować z CNC 

Tak jak mówisz co innego ukręcić stolik i sprzedać, a co innego meble na montaż u klienta. Od tego też bym na pewno nie zaczynał 

Opublikowano
Teraz, Tomasz0611 napisał(a):

Narobić się zawsze można ... Tylko też fajnie jak coś takiego dla siebie masz z tej roboty. Czy to motocykl, czy jakieś wędki czy inna pasja, ważne mieć coś innego niż robota, coś tylko dla siebie.

Co jeśli dla kogoś robota to sens i właśnie rozwój sprawia mu radość? Czy to złe podejście?

Teraz, pedro2 napisał(a):

A myślisz, że od czego zacząłem 😉 rozeznaje się w terenie i na forach, grupach podpytywałem się żeby wejść z kimś w spółkę kto ma fach w ręku, ale ograniczają go budynki itd. 

Mówiąc maszyny nie mam na myśli od razu startować z CNC 

Tak jak mówisz co innego ukręcić stolik i sprzedać, a co innego meble na montaż u klienta. Od tego też bym na pewno nie zaczynał 

Nie gniewaj się Pedro, ale wchodzenie w spółkę z kimś z grup czy forum to zły pomysł. Może się udać, ale jakoś tego nie widzę z swojej perspektywy. 

Opublikowano
Godzinę temu, 6465 napisał(a):

A niech zarabia. Ja tam nie jadę pracować tylko odpoczywać i wydawać. Pracuje żeby żyć a nie żyje żeby pracować. 

Właśnie im dałem po buziaku na do widzenia i pewnie wrócę na święta. Wiadomo że nie jest lekko. Ale ja uwielbiam tą robotę żona o tym wie i mnie nie ogranicza w czymś co lubię. A dzieci z czasem zrozumieją że pieniądze nie spadają z nieba. 

Ja ciężarówką też uwielbiam jeździć, ale wkoło komina i zawsze w domu... żyć w kabinie absolutnie bym nie dał rady. 

  • Like 1
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez radekz200
      Witam zostałem wybrany do założenia nowego tematu pogody na przyszły 2026 rok 
    • Przez konteno
      Pytania ,porady , ciekawe spostrzeżenia i ogólnie  wymiana poglądów w kwesti maszyn widywanych na portalach ogłoszeniowych.
    • Przez radekz200
      w związku z wygraniem prezydentury 😛
    • Przez wjmarcia
      Witam.
      Przymierzam się do wymiany kotła CO w domu mieszkalnym na ten ekologiczny . Ofert na rynku i producentów jest wielu. Ceny w przybliżeniu też nie odbiegają od siebie. Proszę o opinie czy ktoś taki piec posiada i jak się spisuje. Z uwagi na zmieniające się ceny opału poszukuję pieca w którym spale drewno sosnowe, węgiel, bez podajnika, lub z podajnikiem pelet,  zboża, lub ekogroszek. Szukam pieca, który będzie miał jak najmniej elementów eksploatacyjnych które będę musiał wymieniać (mam na myśli jakieś przegrody ceramiczne ) i łatwego w czyszczeniu. Wymiary pieca powinny być takie aby swobodnie go załadować drewnem czy węglem przy spalaniu zasypowym. Pozdrawiam
      Piec będzie pracował grawitacyjnie w obiegu otwartym w starej instalacji w której jest około 250 litrów wody. W chwili obecnej nie rozważam zamontowania buforu.
    • Przez qwerty123
      Witam.
      Czy ktoś ma podobne odczucia jak ja? Jakość paliwa w tym roku to jest żenada. Starsze ciągniki typu c360 jak wiadomo im nie robi to różnicy ale nowsze sprzęty z elektroniką przy tej jakości paliwa i w tych warunkach najzwyczajniej nie działają. Wali po kilka błędów na raz. Winą oczywiście jest jakość paliwa nie przystosowanego do tych temperatur. Najlepsze jest to, że zazwyczaj unikam stacji nie brandowanych i tych z dala od większego ruchu ale w tym roku nie widzę żadnej różnicy. Co najgorsze tankuję zazwyczaj na Orlen, w kilku różnych punktach, w tym roku bez różnicy. Ktoś ma podobne refleksje?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v