Skocz do zawartości
  • 19

Ceny pszenicy 2024


Pytanie

Opublikowano

Jakie będą ceny pszenicy w 2024 roku?

każdy z nas zadaje sobie to pytanie. Rok 2023 w głównej mierze opierał się na spadkach cen ziarna. Aktualna cena pszenicy nie jest już tak wysoka a same notowania cen ziarna nie napawają optymizmem. Rolnicy i handlowcy mają w magazynach jeszcze duże zapasy pszenicy paszowej i konsumpcyjnej którą chcieli by sprzedać po najwyższej cenie.  

Jakie jest Wasze zdanie? Sprzedawać pszenice po obecnych cenach czy czekać na podwyżki? a może pszenica będzie tylko tanieć? 

zapraszam do merytorycznej dyskusji, podwajając propozycje cenowe lub transakcyjne dopiszcie jakie są warunki sprzedaży, jakość pszenicy i miejsce z którego pochodzi oferta.

 

Jest to kontynuacja tematu: 

 

5992 odpowiedzi na to pytanie

Rekomendowane odpowiedzi

Wybrane dla Ciebie
  • 0
Opublikowano
1 minutę temu, marks50 napisał(a):

Temat zaczął się od tego że rolnicy robią poniżej kosztów (za bankiemPKO BP) to coś za mało dokładaja skoro rolnik jest pod kreską . Ty jako naganiacz w IT też po odliczeniu kosztów , dojazdów , kawy i papieru toaletowego to zamiast pensji czy tam 50 gr od wpisu to wpłacasz na konto firmy pieniadze ??? bo taka jest sytuacja rolników , są pod kreską a jeśli to negujesz to idź do banku i powiedz że ich wyliczenia to o kan d... rozbić bo ty wiesz lepiej :) . 

co masz pod kreską 7ton pszenicy po 900 czy 6 jęczmienia po 7500 tyle można teraz dostać na luzie

  • 0
Opublikowano (edytowane)
1 godzinę temu, Mateusz1q napisał(a):

a ma pracować na 20 ha zbóż 100h w roku i liczyć że kokosy z tego będą?

 

tak a czemu mam mieć mało z uprawy pszenicy a urzędnik jeden z drugim albo darmozjady w sejmie może więcej w ciągu roku robią niż ja na polu ? trzeba się cenić a nie mówić że jak coś to w sumie za darmo mogę robić bo tak mało czasu mi to pochłania a ja pójdę do dodatkowej roboty lekarze biorą 500 zł za parę minut roboty i wypisanie recepty a ja za pszenice nie mogę 1500 zł za tonę ?

Edytowane przez jan88
  • Like 3
  • 0
Opublikowano
39 minut temu, jahooo napisał(a):

a podliczyłes zysk jednostkowy z 1ha ? Przy cenie zbóż na poziomie sprzed 15 lat, uwzględniając 15 lat inflacji i rosnących kosztów, okazuje się, że sumaryczny zysk z 200ha jest taki sam, jak 20 lat temu z 20ha, a gdzie wydatki na zakup ziemi, na nowe, większe maszyny, magazyny itp ??

To co proponujesz ? Nie ma dobrego wyjscia jak tylko wolny rynek , wszystkie regulacje w dłuższej perspektywie są szkodliwe , załużmy brak dopłat , do tej pory zostali by tylko gospodarujacy na dobrych ziemiach pewnie rynek by się jakoś ułożył ale musielibyśmy zostac wyspą na swiecie bo z dotowanąymi gospodarstwami w okuł rolnictwo Polskie miało by ciężko , przed wybuchem wojny już rosyjskie warzywa wjezdzały do Polski 

  • 0
Opublikowano
12 minut temu, jan88 napisał(a):

tak a czemu mam mieć mało z uprawy pszenicy może urzędnik jeden z drugim albo darmozjady w sejmie więcej w ciągu roku robią niż ja na polu ? trzeba się cenić a nie mówić że jak coś to w sumie za darmo mogę robić bo tak mało czasu mi to pochłania a ja pójdę do dodatkowej roboty lekarze biorą 500 zł za parę minut roboty i wypisanie recepty a ja za pszenice nie mogę 1500 zł za tonę ?

jasny gwint

  • 0
Opublikowano

Ja podchodzę do tematu inaczej - policz, ile musisz włożyć w 1ha uprawy i ile masz z tego czystego zysku, z roku na rok jest to coraz mniej. Uwzględniając wartość majątku trwałego, czyli gruntu i budynków oraz ruchomego w postaci ciągnika i maszyn, wartość odtworzeniowa gospodarstwa juz dawno stała się ujemna, tzn zysk nie pozwala na pełna amortyzację majątku. Krótko mówiąc - gospodarstwo nie jest w stanie odtworzyć swojej wartości na przykład przez budowę nowej obory czy garażu, bo nie ma na to środków finansowych z produkcji. A wzięcie kredytu oznacza brak zysków na wiele lat, czyli de facto, pracujesz za darmo albo dokładasz z etatu. I to jest sytuacja nienormalna, bo w efekcie powoduje odpływ młodziezy z rolnictwa (nikt za darmo pracował nie będzie). Mówisz, że cana jest dobra i ci się opłaca - policz, czy jesteś w stanie z 50ha bez dofinansowań i dokładania z etatu kupić nowy ciągnik o mocy 90-100KM, który jest ci potrzebny do obrobienia takiego areału.

  • Like 3
  • 0
Opublikowano (edytowane)

Cały przemysł pracuje na zysku netto około 7 % [ nawet deweloperka przed  kredytem 2 % ] i pewnie najwieksze gospodarstwa tez cos koło tego mają i zostaja tylko kwestia skali . Ja po swoim gospodarstwie stwierdzam ze mam możliwość odtworzenia gospodarstwa a mam około 25 ha . jJak policze moje inwestycje z ostatnich 10 lat to jest niezle , tylko trzeba pracować produkowałem mleko . 

Edytowane przez jarecki
  • 0
Opublikowano
9 minut temu, jahooo napisał(a):

Ja podchodzę do tematu inaczej - policz, ile musisz włożyć w 1ha uprawy i ile masz z tego czystego zysku, z roku na rok jest to coraz mniej. Uwzględniając wartość majątku trwałego, czyli gruntu i budynków oraz ruchomego w postaci ciągnika i maszyn, wartość odtworzeniowa gospodarstwa juz dawno stała się ujemna, tzn zysk nie pozwala na pełna amortyzację majątku. Krótko mówiąc - gospodarstwo nie jest w stanie odtworzyć swojej wartości na przykład przez budowę nowej obory czy garażu, bo nie ma na to środków finansowych z produkcji. A wzięcie kredytu oznacza brak zysków na wiele lat, czyli de facto, pracujesz za darmo albo dokładasz z etatu. I to jest sytuacja nienormalna, bo w efekcie powoduje odpływ młodziezy z rolnictwa (nikt za darmo pracował nie będzie). Mówisz, że cana jest dobra i ci się opłaca - policz, czy jesteś w stanie z 50ha bez dofinansowań i dokładania z etatu kupić nowy ciągnik o mocy 90-100KM, który jest ci potrzebny do obrobienia takiego areału.

250tys/ 20lat/ 50hektarow 250zl do hektara co roku to tak dużo? a ile on zrobi na tych 50ha przez 20lat? 5000h? to jeszcze się go sprzeda w dobrych pieniądzach 

czemu mówisz że z roku na rok coraz mniej? w 2021 było 10 tys z hektara zysku a w 2018 2000. zysk jest różny ale wydajność coraz większa 

  • 0
Opublikowano
9 minut temu, Mateusz1q napisał(a):

250tys/ 20lat/ 50hektarow 250zl do hektara co roku to tak dużo? a ile on zrobi na tych 50ha przez 20lat? 5000h? to jeszcze się go sprzeda w dobrych pieniądzach 

czemu mówisz że z roku na rok coraz mniej? w 2021 było 10 tys z hektara zysku a w 2018 2000. zysk jest różny ale wydajność coraz większa 

ale wartość majątku ulokowanego w gospodarstwie, głownie ziemi, rośnie, a wartosc odtworzeniowa z przychodów maleje, jesli cena 1ha wzrosła z 25 tys do 50 tys w ciągu 15 lat, to zysku z ilu hektarów potrzebujesz, aby kupić 1ha ziemi ? w 2012 roku było to około 25ha, dzis około 100ha albo i więcej.

  • Like 2
  • 0
Opublikowano
4 minuty temu, jarecki napisał(a):

jaki nakład pracy trzeba wniesc na uprawe jednego ha. na przestrzeni tych 15-20 lat ? 

Ja podsumuje tylko kawałek - wartość płacy minimalnej w tym okresie wzrosła około pięciokrotnie, ceny nawozów mimimum dwukrotnie

  • Like 5
  • 0
Opublikowano
48 minut temu, jarecki napisał(a):

Cały przemysł pracuje na zysku netto około 7 % [ nawet deweloperka przed  kredytem 2 % ] i pewnie najwieksze gospodarstwa tez cos koło tego mają i zostaja tylko kwestia skali . Ja po swoim gospodarstwie stwierdzam ze mam możliwość odtworzenia gospodarstwa a mam około 25 ha . jJak policze moje inwestycje z ostatnich 10 lat to jest niezle , tylko trzeba pracować produkowałem mleko . 

Z tą deweloperką, to jest i było trochę inaczej.🤫

25 ha i ile ogonów, sam robiłeś, czy cała rodzina pomagała?

Przy mleku, to raczej harówka nie praca.

Pszenica 100 za 100 kg, detal

  • 0
Opublikowano
5 minut temu, jahooo napisał(a):

W 2012 roku sprzedawałem pszenicę po 800 i żyto po 600 za tonę, dziś jakie ceny ? pszenica dochodzi u mnie w okolicy do 900, a koszta ?

Koszta, kosztami, tylko co można za ten zysk z ha teraz załatwić. Ceny wszystkiego wystrzeliły w kosmos, materiały budowlane, maszyny rolnicze, samochody, nie mówiąc o cenie ziemi rolnej czy zwykłych kosztach codziennego utrzymania.

Ale jak widać u niektórych pełen zachwyt, "bo nadganiają wydajnością", tylko nie zdają sobie sprawy, że w nieskończoność tej wydajności nie będą podnosić.

  • Like 2
  • Thanks 1
  • 0
Opublikowano
12 minut temu, jacor73 napisał(a):

Z tą deweloperką, to jest i było trochę inaczej.🤫

25 ha i ile ogonów, sam robiłeś, czy cała rodzina pomagała?

Przy mleku, to raczej harówka nie praca.

Pszenica 100 za 100 kg, detal

Sam , ojciec nieraz pomagał , ale to bardziej cos jak ograbić trawe , czy przyczepą pojechac , podchodziło pod 30 sztuk bydła krów tak srednio 15 , To nie była harówka ale z czasem zabrakło mi możliwosci wyjazdu na kilka dni . żona pracuje poza rolnictwem . 

  • 0
Opublikowano
25 minut temu, jahooo napisał(a):

W 2012 roku sprzedawałem pszenicę po 800 i żyto po 600 za tonę, dziś jakie ceny ? pszenica dochodzi u mnie w okolicy do 900, a koszta ?

specjalnie wziąłeś ten 2012 gdzie w 2011 wszystko wymarzło w 2014 napisz po ile było 

  • 0
Opublikowano
2 minuty temu, Mateusz1q napisał(a):

specjalnie wziąłeś ten 2012 gdzie w 2011 wszystko wymarzło w 2014 napisz po ile było 

można też wziąć 2022, tylko w obrazie 20 lat niewiele to zmieni

  • 0
Opublikowano
4 godziny temu, wilkołak napisał(a):

Na 50 ha ,bez hodwli , ma też pracowć  na etacie ?

 

A dlaczego by nie? Ja przy 100ha bez hodowli, pracuje dodatkowo bo gdybym tylko uprawiał ziemię to bym się zanudził, bo to jest 4 miesiące pracy w roku , a pozostałe 8 mam marudzić że się nie opłaca ? 

Oczywiście nie pracuje na etacie tylko w usługach i to ja sam sobie dobieram czas w którym to robię.

Czy wy naprawdę myślicie że z 20, 30 czy 50 hektarów bez hodowli można będzie się utrzymać ? Kompleksowe obrobienie hektara ziemi to między 3 a 5 godzin w roku.

W gospodarstwie słabo zmechanizowanym i źle zarządzanym niech nawet będzie 10 godzin to przy 50 ha daje nam 500 godzin w roku.  Zamiast marudzić że się nie opłaca to po prostu trzeba spojrzeć w lustro i wziąć się do roboty

  • Like 4
  • Thanks 1
  • Haha 1
  • 0
Opublikowano
18 minut temu, sw_kamil napisał(a):

A dlaczego by nie? Ja przy 100ha bez hodowli, pracuje dodatkowo bo gdybym tylko uprawiał ziemię to bym się zanudził, bo to jest 4 miesiące pracy w roku , a pozostałe 8 mam marudzić że się nie opłaca ? 

Oczywiście nie pracuje na etacie tylko w usługach i to ja sam sobie dobieram czas w którym to robię.

Czy wy naprawdę myślicie że z 20, 30 czy 50 hektarów bez hodowli można będzie się utrzymać ? Kompleksowe obrobienie hektara ziemi to między 3 a 5 godzin w roku.

W gospodarstwie słabo zmechanizowanym i źle zarządzanym niech nawet będzie 10 godzin to przy 50 ha daje nam 500 godzin w roku.  Zamiast marudzić że się nie opłaca to po prostu trzeba spojrzeć w lustro i wziąć się do roboty

chyba masz tylko zboża rzepak buraki,  że tak mało czasu ci to zajmuje?

  • 0
Opublikowano

12 lat temu chleb kosztował 3zł a dziś 6zł... i TAK DALEJ...

PRZELICZ SE JEDEN Z DRUGIM, np rachunek 100 ha x 8t pszenicy - koszta i SIE ZASTANÓW ile żeś kupił za tę kase 12 lat temu a ile dziś .. i dopiero pisz komentarze

To już nawet byki lepiej wpasowują sie w inflację, kiedyś na forum pisałem ile byk kosztował 15 lat temu, a ile dziś , Było  coś koło 5zł/kg a dziś 12zł/kg

  • Like 2
  • 0
Opublikowano (edytowane)

Sam sie zastanawiam jak to ogarnia że się mu  nudzi,  u mnie sporo zajęć przygotowawczych, naprawczych, do tego dyspozycyjność zwłaszcza do stosowania oprysków gdzie na przykład ja wjeżdżam  w zboża 5-6 razy opryskiwaczem, samym rozsiewaczem to  z 5 x  do tego czas na przygotowania do tych zajeć . Niby nic ale godziny lecą dodatkowo awarie sprzętu i zamiast jakąś pracę zakończyć w 3 dni to parę dni  ekstra czeka sie aż kurier dostarczy częsći i wtedy jak warunki pogodowe pozwalają to sie kończy. Żniwa to też nie samemu się robi więc i ludzi trzeba mieć i to takich na których można liczyć. Znając życie  nigdy nie idzie jakby sie chciało wiec samych godzin w gospodarstwie jest sporo więcej niż obecności na polu, do tego częsta jest dyspozycyjność gdzie sie czeka aż coś da sie wykonać.

Wolny czas czy też jego nadmiar dla nikogo nie był problemem, można czas poświęcić na przeglądy tego co się posiada, dla siebie i rodziny tez bo praca to nie cel życia, taki sam w sobie.

Jak ktoś chce, może lub potrzebuje to rzeczywiście dodatkowe zajecie poza gospodarstwem  tez znajdzie, tylko po co mieszać opłacalność pracy  na gospodarstwie z wolnym czasem czy pracą na usługach/ etacie, to różne kierunki które wedle założenia  nie powinny przynosić strat  a na roli czasem tak bywa i z tego powodu zrezygnowałem lata temu z trzody  a bydło tylko mam dla hobby a nie zysku i to kilka  szt. Co gospodarstwo to inna historia  gdzie czasem trafiają sie klęski, opisuje tu tylko swoje.

Edytowane przez Pigmei
  • Like 5
  • 0
Opublikowano
52 minuty temu, sw_kamil napisał(a):

A dlaczego by nie? Ja przy 100ha bez hodowli, pracuje dodatkowo bo gdybym tylko uprawiał ziemię to bym się zanudził, bo to jest 4 miesiące pracy w roku , a pozostałe 8 mam marudzić że się nie opłaca ? 

Oczywiście nie pracuje na etacie tylko w usługach i to ja sam sobie dobieram czas w którym to robię.

Czy wy naprawdę myślicie że z 20, 30 czy 50 hektarów bez hodowli można będzie się utrzymać ? Kompleksowe obrobienie hektara ziemi to między 3 a 5 godzin w roku.

W gospodarstwie słabo zmechanizowanym i źle zarządzanym niech nawet będzie 10 godzin to przy 50 ha daje nam 500 godzin w roku.  Zamiast marudzić że się nie opłaca to po prostu trzeba spojrzeć w lustro i wziąć się do roboty

Powiedz ile razy coś spieprzyłeś albo nie zrobiłeś na czas bo byłeś na usługach  ?  te zyski z usług podziel przez dwa bo się założę że zaniedbujesz gospodarstwo  i być może wcale tego nie widzisz

  • Like 1
  • 0
Opublikowano (edytowane)
10 minut temu, Pigmei napisał(a):

bo praca to nie cel życia, taki sam w sobie.

dla niektórych praca to cel życia właśnie i nazbieranie jak największej liczby ha i przejęcie całej wsi albo i gminy 

6 minut temu, GABBER85 napisał(a):

Np 50 ha QQ , na wiosne troche roboty, Rimel na chwasta , zbiór z odbiorem z usługą i na pole można iśc za rok, później łubin/groch, słonecznik na dopłatę

szkoda tych 50 ha na kuku lepiej na wiosnę ziemniak a po zbiorach na drugi plon brokuł i masz tyle roboty że do wiosny nie wyjdziesz z pola ale i dochodu ze 20 tyś z ha to co roku masz milion na czysto a kuku co byś miał  jakieś marne grosze 

Edytowane przez jan88
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez XTRO
      Witamy nowy rok w nowym temacie.
    • Przez Wiesiorolnik
      Wszyscy obserwujemy ceny pszenicy szczególnie w tym roku. Podzielcie się nimi tutaj. 
      Okolice Chełma 700 - 730 brutto
    • Przez yacenty
      test
    • Przez Bartek933
      Jakie będą ceny pszenicy w 2023 roku?
      każdy z nas zadaje sobie to pytanie. Rok 2022 przyniósł wybuch wojny i tym samym wywindował ceny pszenicy do niespotykanych dotąd poziomów. Aktualna cena pszenicy nie jest już tak wysoka a same notowania cen ziarna nie napawają optymizmem. Rolnicy i handlowcy mają w magazynach jeszcze duże zapasy pszenicy paszowej i konsumpcyjnej którą chcieli by sprzedać po najwyższej cenie.  
      Jakie jest Wasze zdanie? Sprzedawać pszenice po obecnych cenach czy czekać na podwyżki? a może pszenica będzie tylko tanieć? 
      zapraszam do merytorycznej dyskusji, podwajając propozycje cenowe lub transakcyjne dopiszcie jakie są warunki sprzedaży, jakość pszenicy i miejsce z którego pochodzi oferta.
       
      Jest to kontynuacja tematu: 
       
    • Przez danielhaker
      Rolnicy każdego roku zmuszeni są śledzić uważnie zmieniające się ceny pszenicy w Polsce. Aktualne notowania pszenicy wcale nie są takie łatwe do oszacowania i determinuje je cały szereg różnych czynników, które mogą warunkować o znaczącej obniżce lub podwyżce ich cen. Umiejętne oszacowanie cen pszenicy 2022 wymaga od rolników sporego doświadczenia w branży, a także ciągłego śledzenia zmieniających się warunków rynkowych. Tylko wtedy będą w stanie przewidzieć, czy ceny pszenicy rosną czy spadają. 
      Jakie będą ceny pszenicy w 2022 roku?
      To pytanie zadają sobie rolnicy w całym kraju, kiedy tylko zbliża się sezon upraw. Zastanawiając się, od czego zależy cena pszenicy, należy zwrócić uwagę przede wszystkim na wielkość krajowej produkcji zbóż zarówno w obecnym sezonie, jak i w tym poprzedzającym. Warto zwrócić uwagę również na prognozy w kolejnym sezonie, uwzględniając również zboża importowane. Zdajemy sobie sprawę, że przewidzenie tych kwestii do najłatwiejszych zadań nie zależy i jest w dużej mierze niezależne od rolników, chociażby ze względu na zmieniające się czynniki pogodowe, ponieważ miniona susza może w znacznym stopniu wpłynąć na obecną cenę pszenicy. Przy prognozie cen pszenicy w 2022 roku należy uwzględnić również stan zapasów,  system krajowego handlu zbożem, ale też produkcję i zapasy światowe. Plony mogą też różnić się w zależności od poszczególnych regionów w kraju. 
      Cena pszenicy 2022 - prognozy
      Pomocne mogą okazać się również prognozy KOWR, czyli Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa, który stara się określić, ceny pszenicy 2022 np. na podstawie jej zużycia czy wielu innych najpopularniejszych czynników. Warto czerpać wiedzę na temat zmieniających się cen zboża z różnych źródeł, aby finalna prognoza była jak najbardziej wiarygodna i miała najwyższa skuteczność, a prognozy specjalistów i analityków mogą okazać się cennym źródłem wiedzy.
      Dołącz do dyskusji na temat cen pszenicy w 2022 roku

      Aby prognoza była jak najbardziej fachowa i miała swoje faktyczne odzwierciedlenie, należy wziąć pod uwagę wszystkie wymienione czynniki i uważnie je obserwować. Tym bardziej zachęcamy do wzięcia udziału w dyskusji na temat cen pszenicy w 2022 roku, gdzie fachowcy wymieniają się swoimi doświadczeniami. Wzajemna pomoc w szacunkach może okazać się nieoceniona, a późniejsza prognoza jeszcze bardziej realna, dlatego zapoznajcie się z tym, co do powiedzenia mają na ten temat rolnicy i dołączcie do dyskusji. Zapraszamy!
      Kontynuacja dyskusji:
       
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v