Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)
6 godzin temu, bratrolnika napisał:

mi udało się już dwukrotnie kupić auto z dobrych rąk, pierwszym razem od drugiego właściciela, teraz od pierwszego właściciela, auto jeszcze na gwarancji

wiadomo, ma to przełożenie tez na kase którą trzeba połozyć

wg. poprzedniego właściciela Fiat miał olej zmieniany co 10tys.km, zamiast co 30tys.km jak wymaga serwis

sprzedający Aronę powiedział że od samego początku serwis wymieniał mu olej co 25tys.km,  a sam w niezależnym serwisie zmieniał na pół tego przebiegu jeszcze raz

ostatnio klient opowiadał o swoim aucie, kupione w salonie, serwisy olejowe robione w ramach pakietu itp, okazało się że przez 5 lat nikt nie wymienił tego oleju a na pewno filtra, osłona nigdy nie odkręcana, wierzył pracownikom serwisu a sam nie zaglądał nigdy pod auto 

 

Edytowane przez rafal3939
  • Sad 1
Opublikowano
19 minut temu, kizak napisał:

 w samochodach olejów nie wymieniam już od ponad 20 lat . Ostatni był Kadet 

A ja ostatnio zacząłem jak skumplowałem się z facetem co pracuje w największej hurtowni motoryzacyjnej e pl i powiedział mi co znajomi mechanicy kupuja

Opublikowano

we wszystkich swoich sprzętach naprawiam wszystko sam, wyjątek to operacje wymagające specjalistycznego sprzętu, typu geometria 3D czy serwis klimatyzacji

jakość oklicznych serwisów jest odwrotnie proporcjonalna do kolejek, tzn najbardziej oblężone są te tanie, niekoniecznie dobre, ale ostatnio i w tych lepszych obłożenie rośnie

auto jest mi potrzebne codziennie i nie usmiecha mi się czekać w kolejce tydzień na wymianę łożyska w kole czy klocków hamulcowych

  • Like 4
Opublikowano

jak mi ostatnio klocki wymienili na tarcze -które są jeszcze dobre... tylko był rant grubosci  1,5mm i na ten rant klocki nałozyli ,musiałem zdjąć koła i  obstukać ten rant-rdzę dokoła żeby odleciała, klocek reszte wyszlifował i przylega całą powierzchnią... albo wyważają koła: nie wyczyszczą  tylko ładują odważniki i  w dodatku na brudne felgi póxniej odpada w pół sezony i  bije

Opublikowano
20 godzin temu, MF675ursus napisał:

Jeżeli Kia XCeed, to roczna/dwuletnia jest nieopłacalna, sam się zastanawiałem, używki są około 15-20 tys tańsze od nowych. Przy kredycie rocznym zero procent 50/50 czy 60/40, bo takie są w ofercie naprzemiennie, weźmiesz nową a przez rok różnicę w cenie nowa/używana dozbierasz, bez dodatkowych kosztów. Stąd u mnie padła decyzja o nowej 

Właśnie najbardziej opłaca się kupić auto roczne albo dwu letnie, przez pierwsze dwa lata samochody najbardziej tracą procentowo na wartości- nie dotyczy to 2 ostatnich lat, bo to były 2 najbardziej zwariowane lata. 

Może faktycznie w rolnictwie jeszcze jest za dobrze skoro twierdzisz, że utrata wartości 20 tys na rocznym  samochodzie jest nieopłacalna, co by kupić roczny dupowóz.

Jeden raz w 2002 kupiłem z salonu, teraz tylko 1, 2 letnie, ale nie te najtańsze, ale pewne do których oprócz części eksploatacyjnych nie dokładam żadnych PLN.

  • Like 2
Opublikowano
1 godzinę temu, GABBER85 napisał:

jak mi ostatnio klocki wymienili na tarcze -które są jeszcze dobre... tylko był rant grubosci  1,5mm i na ten rant klocki nałozyli ,musiałem zdjąć koła i  obstukać ten rant-rdzę dokoła żeby odleciała, klocek reszte wyszlifował i przylega całą powierzchnią... albo wyważają koła: nie wyczyszczą  tylko ładują odważniki i  w dodatku na brudne felgi póxniej odpada w pół sezony i  bije

Dobre tarcze 1,5mm rantu -tylko u Polaka, żaden szanujacy się warsztat nie założy nowych klocków na takie tarcze

Opublikowano

idze idze chopcze, nie wiesz co piszesz, jesli nie bija i  są grube to nie warto ryzykować z np. nowymi ATE które biją po 8000km... A na tamtych juz przejechane z 6tyś i jescze ze 30k  przejadą

Opublikowano
1 godzinę temu, jacor73 napisał:

Właśnie najbardziej opłaca się kupić auto roczne albo dwu letnie, przez pierwsze dwa lata samochody najbardziej tracą procentowo na wartości- nie dotyczy to 2 ostatnich lat, bo to były 2 najbardziej zwariowane lata. 

Może faktycznie w rolnictwie jeszcze jest za dobrze skoro twierdzisz, że utrata wartości 20 tys na rocznym  samochodzie jest nieopłacalna, co by kupić roczny dupowóz.

Jeden raz w 2002 kupiłem z salonu, teraz tylko 1, 2 letnie, ale nie te najtańsze, ale pewne do których oprócz części eksploatacyjnych nie dokładam żadnych PLN.

Patrzę na to co jest teraz, a nie to co było dawno temu. Wiesz że te dwulatki są wystawiane w cenie, za jaką były dwa lata temu kupione? Utrata wartości na nowym aucie nie jest tak duża jak to było w czasach przed pandemią, to dalej trwa

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez konteno
      Pytania ,porady , ciekawe spostrzeżenia i ogólnie  wymiana poglądów w kwesti maszyn widywanych na portalach ogłoszeniowych.
    • Przez radekz200
      Witam zostałem wybrany do założenia nowego tematu pogody na przyszły 2026 rok 
    • Przez radekz200
      w związku z wygraniem prezydentury 😛
    • Przez wjmarcia
      Witam.
      Przymierzam się do wymiany kotła CO w domu mieszkalnym na ten ekologiczny . Ofert na rynku i producentów jest wielu. Ceny w przybliżeniu też nie odbiegają od siebie. Proszę o opinie czy ktoś taki piec posiada i jak się spisuje. Z uwagi na zmieniające się ceny opału poszukuję pieca w którym spale drewno sosnowe, węgiel, bez podajnika, lub z podajnikiem pelet,  zboża, lub ekogroszek. Szukam pieca, który będzie miał jak najmniej elementów eksploatacyjnych które będę musiał wymieniać (mam na myśli jakieś przegrody ceramiczne ) i łatwego w czyszczeniu. Wymiary pieca powinny być takie aby swobodnie go załadować drewnem czy węglem przy spalaniu zasypowym. Pozdrawiam
      Piec będzie pracował grawitacyjnie w obiegu otwartym w starej instalacji w której jest około 250 litrów wody. W chwili obecnej nie rozważam zamontowania buforu.
    • Przez qwerty123
      Witam.
      Czy ktoś ma podobne odczucia jak ja? Jakość paliwa w tym roku to jest żenada. Starsze ciągniki typu c360 jak wiadomo im nie robi to różnicy ale nowsze sprzęty z elektroniką przy tej jakości paliwa i w tych warunkach najzwyczajniej nie działają. Wali po kilka błędów na raz. Winą oczywiście jest jakość paliwa nie przystosowanego do tych temperatur. Najlepsze jest to, że zazwyczaj unikam stacji nie brandowanych i tych z dala od większego ruchu ale w tym roku nie widzę żadnej różnicy. Co najgorsze tankuję zazwyczaj na Orlen, w kilku różnych punktach, w tym roku bez różnicy. Ktoś ma podobne refleksje?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v