Skocz do zawartości
  • 0

Ceny pszenicy 2023


Pytanie

Opublikowano

Jakie będą ceny pszenicy w 2023 roku?

każdy z nas zadaje sobie to pytanie. Rok 2022 przyniósł wybuch wojny i tym samym wywindował ceny pszenicy do niespotykanych dotąd poziomów. Aktualna cena pszenicy nie jest już tak wysoka a same notowania cen ziarna nie napawają optymizmem. Rolnicy i handlowcy mają w magazynach jeszcze duże zapasy pszenicy paszowej i konsumpcyjnej którą chcieli by sprzedać po najwyższej cenie.  

Jakie jest Wasze zdanie? Sprzedawać pszenice po obecnych cenach czy czekać na podwyżki? a może pszenica będzie tylko tanieć? 

zapraszam do merytorycznej dyskusji, podwajając propozycje cenowe lub transakcyjne dopiszcie jakie są warunki sprzedaży, jakość pszenicy i miejsce z którego pochodzi oferta.

 

Jest to kontynuacja tematu: 

 

  • Like 3
  • Thanks 1

29715 odpowiedzi na to pytanie

Rekomendowane odpowiedzi

  • 0
Opublikowano
9 minut temu, tracker napisał:

Zgadza się. W Polsce średnie gospodarstwo obecnie to około 11,5 ha, a na Ukrainie ile ???? Jakie ziemie są po tej i po tamtej stronie granicy, a jak jest z plonami i z kosztami produkcji??? Jeżeli idzie o konkurencyjność nie mamy szans, trzeba jeszcze brać pod uwagę władze w Berlinie i Brukseli które mają nie tylko polskich rolników, ale całą Polskę w głębokim poważaniu. Otwarcie granicy na produkty z Ukrainy to kompetencje UE, jak obecnie rządzący by zamknęli granice to jakie kolejne kary by na Polskę nałożono w Brukseli, ile milionów ojoro dziennie??? 

Mamy RODO, ale powinno się upublicznić jakie firmy nakupiły taniego zboża z Ukrainy, i wtedy można wyciągnąć wnioski ...

Jakie kary, kto za te kary odpowiada głupi polski rząd banda nieudaczników na które głosuję 30% następnych nieudacznikow co dostaną jakieś 500 300 plus i jest dobrze na nowoczesna wegetację im od pierwszego do pierwszego starcza więcej im do szczęścia nietrzeba i w kółko mówią takiego dobrego rządu jeszcze nie było, jesteśmy głupim narodem to towarzystwo powinno być już dawno pogonione

  • Like 2
  • Thanks 2
  • 0
Opublikowano
Dnia 8.04.2023 o 09:08, lukejro napisał:

Drożyzna w sklepach to jest akurat zasługa rozpętanej przez rząd spirali cenowo płacowej. Należałoby zlikwidować pensję minimalną albo ją obniżyć do 2 tys i wtedy sytuacja wróciłaby do normy. To rynek powinien wyceniać wartość pracy a nie Kaczyński.

no i rynek ci wycenił pszenicę, czyli wartość twojej pracy, powinieneś być zadowolony, na razie twój postulat zaczął się od ciebie, potem przyjdzie czas na pensję minimalną, jak konfa się dorwie do korytka.

pszenica 1070 netto, warunek 11% białka północna WLKP

  • Thanks 1
  • 0
Opublikowano
3 minuty temu, Takeda napisał:

no i rynek ci wycenił pszenicę, czyli wartość twojej pracy, powinieneś być zadowolony, na razie twój postulat zaczął się od ciebie, potem przyjdzie czas na pensję minimalną, jak konfa się dorwie do korytka.

pszenica 1070 netto, warunek 11% białka północna WLKP

Oczywiście. Ale jak robimy gospodarkę wolnorynkową to niech wszyscy działają na wolnym rynku, a nie jak teraz połowa gospodarki (w tym rynek pracy) sterowany centralnie a rolnik ma sprzedawać po cenach wolnorynkowych. Jak rolnik będzie mógł zatrudnić pracownika za 10 zł na godzinę, kupić bez cła nawozy i ŚOR ze wschodu to też będzie mógł konkurować z żywnością stamtąd napływająca. Wracając do tematu, drożyzna w sklepach to jest właśnie efekt napędzonej przez rząd spirali cenowo płacowej.  Przed wyborami kolejna podwyżka pensji minimalnej na którą się zrzucą konsumenci w sklepach. 

  • Like 2
  • 0
Opublikowano
2 godziny temu, marek1977 napisał:

Wszystkie kraje pokrzywdzone przez Unię powinny zablokować granicę i mieć gdzieś ich nakazy i skorumpowane rządzenie wspólnotą.

chrome_screenshot_1681458332296.png

A ty myślisz że politycy w Unii maja coś do gadania robią to co kaza im pracodawcy

  • 0
Opublikowano

Dopóki się wojna nie skończy to jesteśmy w czarnej du...ie. 

Ukraina wysyłała cały czas w świat przez swoje porty i w nosie mieli nasz rynek bo mieli bez laski lepsze ceny i lepszych klientów w swoich lepszych portach. Teraz się przez wojne zatkalo i jest jak jest. A jak za dużo będzie się afera rozkręcać ze zboże techniczne, że nie spełnia norm to zaraz my będziemy mieli embargo na wszystko i wtedy to już będzie przesra...e. Bo wbrew ględzeniu forumowych wieszczów ze jesteśmy czyims rynkiem zbytu, mase  żarcia Polska wysyła w świat. Drob, wolowina mleko to idzie w grube miliardy.

Więc drzejcie japy o truciu ludzi jak to podłapią zagraniczni dziennikarze to będziecie beczeć. 

  • 0
Opublikowano (edytowane)

A co was dziwi, że zboże jedzie? Przecież to jest pis oni jedno mówią a drugie robią. CI strajkujący w Szczecinie to chyba podstawieni tez z pisu. Przynajmniej ci na spotkaniu ministra aż mu dziękowali.

3 minuty temu, PawelWlkp napisał:

Dopóki się wojna nie skończy to jesteśmy w czarnej du...ie. 

Ukraina wysyłała cały czas w świat przez swoje porty i w nosie mieli nasz rynek bo mieli bez laski lepsze ceny i lepszych klientów w swoich lepszych portach. Teraz się przez wojne zatkalo i jest jak jest. A jak za dużo będzie się afera rozkręcać ze zboże techniczne, że nie spełnia norm to zaraz my będziemy mieli embargo na wszystko i wtedy to już będzie przesra...e. Bo wbrew ględzeniu forumowych wieszczów ze jesteśmy czyims rynkiem zbytu, mase  żarcia Polska wysyła w świat. Drob, wolowina mleko to idzie w grube miliardy.

Więc drzejcie japy o truciu ludzi jak to podłapią zagraniczni dziennikarze to będziecie beczeć. 

Jak się wojna skończy to dopiero będziemy w czarnej jak ich do ujni zaczną brać. Dopiero będzie ostra jazda bez trzymanki na polskiej roli.

W agro biznesie mówią, że można składać wnioski na pszenicę i qq jeśli ktoś z was sprzedał po 15 grudnia. Coś tam może dopłaca. Choć porozumienie ponoć obejmuje też inne zboża ale o innych nie mówili.

Ceny jak by lekko drgnęły do góry czas pokaże jakie będą w maju. Ale szału bym nie czekał. Bez względu na zboże.

Edytowane przez hubertuss
  • 0
Opublikowano
7 minut temu, lukejro napisał:

Oczywiście. Ale jak robimy gospodarkę wolnorynkową to niech wszyscy działają na wolnym rynku, a nie jak teraz połowa gospodarki (w tym rynek pracy) sterowany centralnie a rolnik ma sprzedawać po cenach wolnorynkowych. Jak rolnik będzie mógł zatrudnić pracownika za 10 zł na godzinę, kupić bez cła nawozy i ŚOR ze wschodu to też będzie mógł konkurować z żywnością stamtąd napływająca. Wracając do tematu, drożyzna w sklepach to jest właśnie efekt napędzonej przez rząd spirali cenowo płacowej.  Przed wyborami kolejna podwyżka pensji minimalnej na którą się zrzucą konsumenci w sklepach. 

Za 20 ci nikt nie przyjdzie a ty o 10 marzysz. Znasz kogoś kto robi za minimalną? 

2 minuty temu, hubertuss napisał:

A co was dziwi, że zboże jedzie? Przecież to jest pis oni jedno mówią a drugie robią. CI strajkujący w Szczecinie to chyba podstawieni tez z pisu. Przynajmniej ci na spotkaniu ministra aż mu dziękowali.

Jak się wojna skończy to dopiero będziemy w czarnej jak ich do ujni zaczną brać. Dopiero będzie ostra jazda bez trzymanki na polskiej roli.

A co ty chcesz budować silny gospodarczo kraj na milionie malorolnych i ich rodzin na krusie?  Chcesz im dokładać do wszystkiego żeby potem za półdarmo wyeksportować pszenicę której nikt nie chce za bardzo kupić? Duzi sami sie okupili ukraińskim zbożem I nadal kupują. Oglos na olx zdziwisz się kto przeważnie dzwoni. 

  • 0
Opublikowano (edytowane)

Ale jak nic nie chce ja tylko pisze co będzie. CO do tego, że przyszłość należy do dużych gospodarstw a raczej przedsiębiorstw to nie mam złudzeń. Mali musza paść to kwestia czasu i przyczyny w każdym gosp będą różne. Jak nie ekonomia to brak nastęcy itd,

Edytowane przez hubertuss
  • Haha 1
  • 0
Opublikowano
30 minut temu, lukejro napisał:

Oczywiście. Ale jak robimy gospodarkę wolnorynkową to niech wszyscy działają na wolnym rynku, a nie jak teraz połowa gospodarki (w tym rynek pracy) sterowany centralnie a rolnik ma sprzedawać po cenach wolnorynkowych. Jak rolnik będzie mógł zatrudnić pracownika za 10 zł na godzinę, kupić bez cła nawozy i ŚOR ze wschodu to też będzie mógł konkurować z żywnością stamtąd napływająca. Wracając do tematu, drożyzna w sklepach to jest właśnie efekt napędzonej przez rząd spirali cenowo płacowej.  Przed wyborami kolejna podwyżka pensji minimalnej na którą się zrzucą konsumenci w sklepach. 

no ale jak chcesz gospodarkę wolnorynkową to brak dopłat, zwrotu vatu, wszelkich pomocowych działań i wtedy zobaczysz jak wygląda konkurencja taniej żywności z biednych krajów, żaden rolnik w europie się nie utrzyma, bo już się w d*pach poprzewracało i wrócimy do czasów "arizony" czy "Czekając na sobotę" + holdingi po 20k hektarów.

  • 0
Opublikowano
13 minut temu, hubertuss napisał:

Ale jak nic nie chce ja tylko pisze co będzie. CO do tego, że przyszłość należy do dużych gospodarstw a raczej przedsiębiorstw to nie mam złudzeń. Mali musza paść to kwestia czasu i przyczyny w każdym gosp będą różne. Jak nie ekonomia to brak nastęcy itd,

Naprawdę,z perspektywy ostatniego roku to raczej duże wyzdychaja.W zeszłym roku w promieniu 25km dwóch dużych mali rozdrapali przy pomocy komornika a to co zostało sprowadziło dużego do wielkości płotki.

  • 0
Opublikowano
16 minut temu, PawelWlkp napisał:

Dopóki się wojna nie skończy to jesteśmy w czarnej du...ie. 

Ukraina wysyłała cały czas w świat przez swoje porty i w nosie mieli nasz rynek bo mieli bez laski lepsze ceny i lepszych klientów w swoich lepszych portach. Teraz się przez wojne zatkalo i jest jak jest. A jak za dużo będzie się afera rozkręcać ze zboże techniczne, że nie spełnia norm to zaraz my będziemy mieli embargo na wszystko i wtedy to już będzie przesra...e. Bo wbrew ględzeniu forumowych wieszczów ze jesteśmy czyims rynkiem zbytu, mase  żarcia Polska wysyła w świat. Drob, wolowina mleko to idzie w grube miliardy.

Więc drzejcie japy o truciu ludzi jak to podłapią zagraniczni dziennikarze to będziecie beczeć. 

A co oni nie wiedzą 😑 to wszystko ma właśnie  ten cel. Obudzą się wszyscy jak będzie za późno, dokładnie tak jak z tym zbożem  które miało  ratować głodne kraje Afryki a cudem zostało u nas. 

  • 0
Opublikowano
9 minut temu, mds212 napisał:

takie teksty się słyszy od 30 lat na wsi.

a co to nieprawda? Za komuny 5 krów "bogacz", do końca lat 90 te 10-15 sztuk dojnych, dzisiaj 25 sztuk to dolna granica, przy czym to już za mało by cała rodzina z tego jakkolwiek  żyła i komasacja dalej postępuje i przyspiesza, u mnie na wsi zostało krowiarzy w sumie 5, a z perspektywami na rozwój i z planem to 1, może 2 ale to już naciągane. Generalnie większość mieszkańców wiosek to już nie rolnicy, ba większość dzisiaj to już "miastowi" nie ważne czy to napływowi czy już zapomnieli jak popierdalali i dzisiaj świętsi od papieża (no to akurat nietrudne) i wszystko przeszkadza, od ciągnika o 22, nocny hałasy przy porodzie po przejeżdzającą przyczepę z obornikiem.

  • 0
Opublikowano
26 minut temu, PawelWlkp napisał:

Za 20 ci nikt nie przyjdzie a ty o 10 marzysz. Znasz kogoś kto robi za minimalną?  

Dlatego otwórzmy rynek pracy na pracowników  ze wschodu, z Azji, Afryki i pozwólmy im pracować na ich warunkach nie ograniczając polskim kodeksem pracy czy pensją minimalną (dokładnie tak samo zrobiono z importem żywności z Ukrainy) Tak znam wiele osób pracujących za minimalną. Poza tym pensja minimalna jest podstawą od której są ustalane pozostałe wynagrodzenia.  Rząd podnosi wynagrodzenia a płaci za to konsument. Ludzie zarabiają coraz więcej a na coraz mniej ich stać, a rząd zaciera ręce bo rosną mu wpływy z podatków.

2 minuty temu, Takeda napisał:

no ale jak chcesz gospodarkę wolnorynkową to brak dopłat, zwrotu vatu, wszelkich pomocowych działań i wtedy zobaczysz jak wygląda konkurencja taniej żywności z biednych krajów, żaden rolnik w europie się nie utrzyma, bo już się w d*pach poprzewracało i wrócimy do czasów "arizony" czy "Czekając na sobotę" + holdingi po 20k hektarów.

Dopłaty są tak marginalne że nikt nie będzie za nimi płakał, wystarczy ludziom nie zabierać to nie będzie trzeba działań pomocowych. Kwestia rozliczania VAT nie ma nic wspólnego z gospodarką wolnorynkową tylko systemem fiskalnym. Może zlikwidujmy podatek VAT?  Wystarczy zdjąć rolnikom kaganiec biurokracji, ekologii, zielonego łądu itp  a zaczną taniej produkować. Jeśli komuś zależy żeby ten kaganiec był to nie sprowadzajmy taniej żywności spoza UE która została wyprodukowana bez zachowania europejskich standardów. Bo nie ma wolnego rynku jeśli nie ma na nim konkurencji na tych samych warunkach. 

  • Like 4
  • 0
Opublikowano
44 minuty temu, hubertuss napisał:

A co was dziwi, że zboże jedzie? Przecież to jest pis oni jedno mówią a drugie robią. CI strajkujący w Szczecinie to chyba podstawieni tez z pisu. Przynajmniej ci na spotkaniu ministra aż mu dziękowali.

Jak się wojna skończy to dopiero będziemy w czarnej jak ich do ujni zaczną brać. Dopiero będzie ostra jazda bez trzymanki na polskiej roli.

W agro biznesie mówią, że można składać wnioski na pszenicę i qq jeśli ktoś z was sprzedał po 15 grudnia. Coś tam może dopłaca. Choć porozumienie ponoć obejmuje też inne zboża ale o innych nie mówili.

Ceny jak by lekko drgnęły do góry czas pokaże jakie będą w maju. Ale szału bym nie czekał. Bez względu na zboże.

Sprawdź przed wojna po ile Ukraina sprzedawała swoje zboże przez swoje porty. Będą tanio do nas wypychać mogąc sprzedać drożej?

  • 0
Opublikowano
18 minut temu, lukejro napisał:

Dlatego otwórzmy rynek pracy na pracowników  ze wschodu, z Azji, Afryki i pozwólmy im pracować na ich warunkach nie ograniczając polskim kodeksem pracy czy pensją minimalną (dokładnie tak samo zrobiono z importem żywności z Ukrainy) Tak znam wiele osób pracujących za minimalną. Poza tym pensja minimalna jest podstawą od której są ustalane pozostałe wynagrodzenia.  Rząd podnosi wynagrodzenia a płaci za to konsument. Ludzie zarabiają coraz więcej a na coraz mniej ich stać, a rząd zaciera ręce bo rosną mu wpływy z podatków 

Tak otwórzmy się na Afrykę. Już to w paru krajach przerabiali. To sobie dopiero dobrobyt wymyśliłeś.  Najpierw przyjadą lenie co sobie na miejscu u siebie nie radzą albo mają problemy z prawem. W odległości 200 km od Niemiec nikt Ci za minimalną do pracy nie przyjdzie.  Zwłaszcza z zagranicy. Będzie robił w Polsce za 10 jak u niemca dostanie 12 euro.  Tu i tu będzie obcokrajowcem 

  • 0
Opublikowano
Takeda napisał:

9 minut temu, mds212 napisał:

takie teksty się słyszy od 30 lat na wsi.

a co to nieprawda? Za komuny 5 krów "bogacz", do końca lat 90 te 10-15 sztuk dojnych, dzisiaj 25 sztuk to dolna granica, przy czym to już za mało by cała rodzina z tego jakkolwiek  żyła i komasacja dalej postępuje i przyspiesza, u mnie na wsi zostało krowiarzy w sumie 5, a z perspektywami na rozwój i z planem to 1, może 2 ale to już naciągane. Generalnie większość mieszkańców wiosek to już nie rolnicy, ba większość dzisiaj to już "miastowi" nie ważne czy to napływowi czy już zapomnieli jak popierdalali i dzisiaj świętsi od papieża (no to akurat nietrudne) i wszystko przeszkadza, od ciągnika o 22, nocny hałasy przy porodzie po przejeżdzającą przyczepę z obornikiem.

tyłko na jakie wtedy wydawales przyjemnością? a policz ile sobie ile teraz wydajesz na telefony komputery internetu paliwo do auta wakacje ubrania jedzenie.

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez XTRO
      Witamy nowy rok w nowym temacie.
    • Przez Wiesiorolnik
      Wszyscy obserwujemy ceny pszenicy szczególnie w tym roku. Podzielcie się nimi tutaj. 
      Okolice Chełma 700 - 730 brutto
    • Przez yacenty
      test
    • Przez aaimk
      Jakie będą ceny pszenicy w 2024 roku?
      każdy z nas zadaje sobie to pytanie. Rok 2023 w głównej mierze opierał się na spadkach cen ziarna. Aktualna cena pszenicy nie jest już tak wysoka a same notowania cen ziarna nie napawają optymizmem. Rolnicy i handlowcy mają w magazynach jeszcze duże zapasy pszenicy paszowej i konsumpcyjnej którą chcieli by sprzedać po najwyższej cenie.  
      Jakie jest Wasze zdanie? Sprzedawać pszenice po obecnych cenach czy czekać na podwyżki? a może pszenica będzie tylko tanieć? 
      zapraszam do merytorycznej dyskusji, podwajając propozycje cenowe lub transakcyjne dopiszcie jakie są warunki sprzedaży, jakość pszenicy i miejsce z którego pochodzi oferta.
       
      Jest to kontynuacja tematu: 
       
    • Przez danielhaker
      Rolnicy każdego roku zmuszeni są śledzić uważnie zmieniające się ceny pszenicy w Polsce. Aktualne notowania pszenicy wcale nie są takie łatwe do oszacowania i determinuje je cały szereg różnych czynników, które mogą warunkować o znaczącej obniżce lub podwyżce ich cen. Umiejętne oszacowanie cen pszenicy 2022 wymaga od rolników sporego doświadczenia w branży, a także ciągłego śledzenia zmieniających się warunków rynkowych. Tylko wtedy będą w stanie przewidzieć, czy ceny pszenicy rosną czy spadają. 
      Jakie będą ceny pszenicy w 2022 roku?
      To pytanie zadają sobie rolnicy w całym kraju, kiedy tylko zbliża się sezon upraw. Zastanawiając się, od czego zależy cena pszenicy, należy zwrócić uwagę przede wszystkim na wielkość krajowej produkcji zbóż zarówno w obecnym sezonie, jak i w tym poprzedzającym. Warto zwrócić uwagę również na prognozy w kolejnym sezonie, uwzględniając również zboża importowane. Zdajemy sobie sprawę, że przewidzenie tych kwestii do najłatwiejszych zadań nie zależy i jest w dużej mierze niezależne od rolników, chociażby ze względu na zmieniające się czynniki pogodowe, ponieważ miniona susza może w znacznym stopniu wpłynąć na obecną cenę pszenicy. Przy prognozie cen pszenicy w 2022 roku należy uwzględnić również stan zapasów,  system krajowego handlu zbożem, ale też produkcję i zapasy światowe. Plony mogą też różnić się w zależności od poszczególnych regionów w kraju. 
      Cena pszenicy 2022 - prognozy
      Pomocne mogą okazać się również prognozy KOWR, czyli Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa, który stara się określić, ceny pszenicy 2022 np. na podstawie jej zużycia czy wielu innych najpopularniejszych czynników. Warto czerpać wiedzę na temat zmieniających się cen zboża z różnych źródeł, aby finalna prognoza była jak najbardziej wiarygodna i miała najwyższa skuteczność, a prognozy specjalistów i analityków mogą okazać się cennym źródłem wiedzy.
      Dołącz do dyskusji na temat cen pszenicy w 2022 roku

      Aby prognoza była jak najbardziej fachowa i miała swoje faktyczne odzwierciedlenie, należy wziąć pod uwagę wszystkie wymienione czynniki i uważnie je obserwować. Tym bardziej zachęcamy do wzięcia udziału w dyskusji na temat cen pszenicy w 2022 roku, gdzie fachowcy wymieniają się swoimi doświadczeniami. Wzajemna pomoc w szacunkach może okazać się nieoceniona, a późniejsza prognoza jeszcze bardziej realna, dlatego zapoznajcie się z tym, co do powiedzenia mają na ten temat rolnicy i dołączcie do dyskusji. Zapraszamy!
      Kontynuacja dyskusji:
       
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v