Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

W kopaczce nie potrzebuję bo mam napęd z kół, rozrzutnik razem z wałkiem raz w roku się póki co przynajmniej pożycza, kosiarek nie mam, rozsiewacza i też. Zależy od potrzeb.

2 minuty temu, hubertb napisał:

No u mnie trochę tego jest. Wspólny mają tylko kopaczka i rozrzutnik. Rotacyjna ma swój, sadownicza swój, opryskiwacz swój, rozsiewacz swój. 

 

Opublikowano
1 minutę temu, Chłoporobotnik napisał:

Zależy od potrzeb.

Dokładnie jak ktoś ma dużo maszyn na wom to jest inaczej. Jeszcze jak by mi doszła zabawa z przykręcaniem rozety do wałka to chyba by mnie uj strzelił. 

Opublikowano (edytowane)

Znam gościa, który w C-328 wałka nie użył odkąd ją ma czyli z 25 albo więcej lat więc też zależy. Sąsiad póki nie kupił lejka to też mu wałek nie był potrzebny w C-330. Drugi sąsiad też już od lat wałka w siuntce nie używa (oprócz działania podnośnika) bo nie ma nawet żadnej maszyny na wom, kiedyś jak jeszcze miał świnie i krowę to czasem rozrzutnik pożyczył ale teraz mu nie trzeba.

Edytowane przez Chłoporobotnik
Opublikowano
3 minuty temu, hubertb napisał:

Dokładnie jak ktoś ma dużo maszyn na wom to jest inaczej. Jeszcze jak by mi doszła zabawa z przykręcaniem rozety do wałka to chyba by mnie uj strzelił. 

Od kuzyna miał prasę kostkę pożyczona, a u niego też pół wałków takich pół takich. A do fergusona przystawki nie ma jak przykręcić nawet, przynajmniej takiej od c360. Dobrze że taki sam wałek mam przy zwijce to założyliśmy połówkę mojego wałka. Najbardziej mi się podoba zakładanie tych co mają kulki jak w gnieździe euro od hydrauliki

Opublikowano
10 minut temu, szymon09875 napisał:

Chce tam się też wybrać :o aleale to pewnie nie prędko nastapi

z bani dobrze jak jest prowadzący co się na tym trochę zna i wytłumaczyć umie. przy minus 20 kiedyś do przerembla się wchodziło. 

grupa mi się rozpadła, a nowi za mocno butelki pilnują. 

Opublikowano
3 minuty temu, Chłoporobotnik napisał:

Do zboża nie, za wysoko nabierać. Nie sięgnie wiaderkiem.

I tak zboże wciągasz do góry można stać na rozrzutniku i wciągać z rozrzutnika 

Opublikowano
Przed chwilą, hubertb napisał:

I tak zboże wciągasz do góry można stać na rozrzutniku i wciągać z rozrzutnika 

I się topić w tym ziarku, już lepiej na ziemi stać. A zresztą co mi ten rozrzutnik na ziarko da skoro kawałki małe. Wygodniej się wmanewrować dwukołówką czy wóz wtoczyć niż kręcić z rozrzutnikiem i trawę niszczyć.

Opublikowano (edytowane)
19 minut temu, tytanowyJanusz napisał:

Noo panowie teraz to mi żaden nie podskoczy 😁😜

IMG_20220807_100718_HDR.jpg

😂😂😂 mam taką samą nalypkę. 

Dawaj w szranki z moją foką. 🚙😁

Takiś szybki że tablice na trytytki mocujesz?🤭

Edytowane przez PRIMO
Opublikowano
6 minut temu, Chłoporobotnik napisał:

I się topić w tym ziarku, już lepiej na ziemi stać. A zresztą co mi ten rozrzutnik na ziarko da skoro kawałki małe. Wygodniej się wmanewrować dwukołówką czy wóz wtoczyć niż kręcić z rozrzutnikiem i trawę niszczyć.

2,5 t jest krótki 

Opublikowano

kiedyś 4ka woziła ziarko, teraz 8ka na tandemie. wąski wjazd, dużo cofania to tym szybciej. posow na maxa i moment wyładunek. 

Opublikowano (edytowane)
17 minut temu, HF86 napisał:

z bani dobrze jak jest prowadzący co się na tym trochę zna i wytłumaczyć umie. przy minus 20 kiedyś do przerembla się wchodziło. 

grupa mi się rozpadła, a nowi za mocno butelki pilnują. 

Narazie jedyna bania to na wieczór nad jeziorem w Lutrach 🤣

IMG_20220807_103051.jpg

Edytowane przez szymon09875
Opublikowano
6 minut temu, szymon09875 napisał:

Narazie jedyna bania to na wieczór nad jeziorem w Lutrach 🤣

IMG_20220807_103051.jpg

a co teraz siejesz?

Opublikowano
32 minuty temu, Chłoporobotnik napisał:

Znam gościa, który w C-328 wałka nie użył odkąd ją ma czyli z 25 albo więcej lat więc też zależy. Sąsiad póki nie kupił lejka to też mu wałek nie był potrzebny w C-330. Drugi sąsiad też już od lat wałka w siuntce nie używa (oprócz działania podnośnika) bo nie ma nawet żadnej maszyny na wom, kiedyś jak jeszcze miał świnie i krowę to czasem rozrzutnik pożyczył ale teraz mu nie trzeba.

W 2017r kupiliśmy c330m która nigdy nie miała załączonego wałka, pierwsze kilka razy to dźwignie we dwóch trzeba było włączać, tak się zastała 

4 minuty temu, HF86 napisał:

a co teraz siejesz?

Zamęt 

Opublikowano
1 godzinę temu, PAN88 napisał:

A kto powiedział że na trzeżwo. Mało piłem bo na noc do pracy

To Ty jeszcze kawaler, że na kawalerskie chodzisz?

Chyba że 88 nie jest rokiem urodzenia

Opublikowano
HF86 napisał:

10 minut temu, szymon09875 napisał:

Chce tam się też wybrać :o aleale to pewnie nie prędko nastapi

z bani dobrze jak jest prowadzący co się na tym trochę zna i wytłumaczyć umie. przy minus 20 kiedyś do przerembla się wchodziło. 

grupa mi się rozpadła, a nowi za mocno butelki pilnują. 

Czyli ci nowi to nie w bani, a bardziej na bani. 😉


Haefik, za tydzień chyba u nas gminne dożynki to bier młodą koronkę i wpadaj na festyn. 😉

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez konteno
      Pytania ,porady , ciekawe spostrzeżenia i ogólnie  wymiana poglądów w kwesti maszyn widywanych na portalach ogłoszeniowych.
    • Przez radekz200
      Witam zostałem wybrany do założenia nowego tematu pogody na przyszły 2026 rok 
    • Przez radekz200
      w związku z wygraniem prezydentury 😛
    • Przez wjmarcia
      Witam.
      Przymierzam się do wymiany kotła CO w domu mieszkalnym na ten ekologiczny . Ofert na rynku i producentów jest wielu. Ceny w przybliżeniu też nie odbiegają od siebie. Proszę o opinie czy ktoś taki piec posiada i jak się spisuje. Z uwagi na zmieniające się ceny opału poszukuję pieca w którym spale drewno sosnowe, węgiel, bez podajnika, lub z podajnikiem pelet,  zboża, lub ekogroszek. Szukam pieca, który będzie miał jak najmniej elementów eksploatacyjnych które będę musiał wymieniać (mam na myśli jakieś przegrody ceramiczne ) i łatwego w czyszczeniu. Wymiary pieca powinny być takie aby swobodnie go załadować drewnem czy węglem przy spalaniu zasypowym. Pozdrawiam
      Piec będzie pracował grawitacyjnie w obiegu otwartym w starej instalacji w której jest około 250 litrów wody. W chwili obecnej nie rozważam zamontowania buforu.
    • Przez qwerty123
      Witam.
      Czy ktoś ma podobne odczucia jak ja? Jakość paliwa w tym roku to jest żenada. Starsze ciągniki typu c360 jak wiadomo im nie robi to różnicy ale nowsze sprzęty z elektroniką przy tej jakości paliwa i w tych warunkach najzwyczajniej nie działają. Wali po kilka błędów na raz. Winą oczywiście jest jakość paliwa nie przystosowanego do tych temperatur. Najlepsze jest to, że zazwyczaj unikam stacji nie brandowanych i tych z dala od większego ruchu ale w tym roku nie widzę żadnej różnicy. Co najgorsze tankuję zazwyczaj na Orlen, w kilku różnych punktach, w tym roku bez różnicy. Ktoś ma podobne refleksje?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v