Skocz do zawartości

Pogoda rolnicza i nie tylko 2021


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
1 minutę temu, gregor1284 napisał:

Mlotpol w swojej ofercie chyba węgla nima 😉

Bo Niemcy są dobrzy w produkcji piecy 🙊

chyba nie. ale fajnie to wyglądało jak go ze słomą mieszali 🙂byle co, aby dużo 😃

Opublikowano
9 minut temu, jahooo napisał:

tak, niemieckie piece spalą wszystko bez śladu

wymyślili taki pięć że produkt który jest w kostce lodu upiecze nie rozpuszczając lodu 

9 minut temu, HF86 napisał:

chyba nie. ale fajnie to wyglądało jak go ze słomą mieszali 🙂byle co, aby dużo 😃

Węgiel ze słomą🤔

4 minuty temu, witejus napisał:

Nawet ludzkie kości.

Ale okularów, lasek, butów nie 

Opublikowano

Nie wiem dokładnie jakie są w innych rejonach Polski zasady co do wymiany ogrzewania. W moim rejonie do 31.12.2022 jeśli chodzi o piece bezklasowe- a taki do tej pory u mnie był. I pojawiło się pytanie- co robić? Albo pellet/groszek albo gaz. Wybrany po deliberacjach w domu gaz a stary piec stoi. 

Opublikowano

Żałujemy w domu tylko, że tak późno. Święty spokój. Płacisz więcej ale nie trzeba się martwić upychaniem popiołu w zimie, rozpalaniem- wieczór się rozpaliło, na noc dołożyło to rano już w chałupie chłodno a teraz lux. Niech i wyniesie w skali roku i 4x tyle co węgiel ale nieporównywalna wygoda a jeszcze nikt drewna nie liczy- swojego i kupnego. A co zrobić trzeba było. Już nawet z resztkami roślinnymi, które lądowały w piecu udało się uporać- gałązkami chociażby.

1 minutę temu, Uziu92 napisał:

najlepiej i jedno i drugie.

 

Opublikowano
1 minutę temu, misio3p napisał:

@extrabyk właśnie się wypowiada na temat kryzysu na granicy w tvn24 w programie "czarno na białym"

I co sądzicie o reportażu?

 Stwierdzenie Oczy jak w obozach koncentracyjnych,  wywożenie dzieci do lasu.

Mi to wystarczy.

Opublikowano
Agrest napisał:

1 minutę temu, misio3p napisał:

@extrabyk właśnie się wypowiada na temat kryzysu na granicy w tvn24 w programie "czarno na białym"

I co sądzicie o reportażu?

 Stwierdzenie Oczy jak w obozach koncentracyjnych,  wywożenie dzieci do lasu.

Mi to wystarczy.

TVN uwielbia gierki słowne. Do tego łzy, pani leżącą przed kamerą i mózg potefałowany...

  • Like 2
Opublikowano

Tu podobnie

 

Ciekawe jak można nie pić wody będąc nad rzeką/na bagnach o i jeszcze w deszczu. 

 

Możecie to odbierać jak chcecie ale mnie to nie wzrusza. Wg mnie to są biedni ludzie a zwyczajnie cwani

image.png

  • Like 1
Opublikowano
Bananek napisał:

TVN uwielbia gierki słowne. Do tego łzy, pani leżącą przed kamerą i mózg potefałowany...

kiedyś widziałem jak matka szczypała własne dziecko w kościele by się rozpłakało żeby wyjść ze mszy 🤭 a to na głos ,,nie szczyp mnie ,, do matki 😁🤪

  • Haha 1
Opublikowano
1 minutę temu, slawek74 napisał:

kiedyś widziałem jak matka szczypała własne dziecko w kościele by się rozpłakało żeby wyjść ze mszy 🤭 a to na głos ,,nie szczyp mnie ,, do matki 😁🤪

oj nie dobra ta Twoja żona😜

Opublikowano

List osoby poszkodowanej w wypadku przy pracy, nadesłany do zakładu ubezpieczeń jako odpowiedź na prośbę o udzielenie bliższych informacji dotyczących okoliczności wypadku:

Szanowni państwo!
W raporcie z wypadku jako przyczynę wypadku podałem: "próba samodzielnego wykonania pracy". W liście stwierdzili Państwo, że powinienem podać pełniejsze wyjaśnienie. Sadze, że poniższe szczegóły będą wystarczające. Jestem z zawodu murarzem. W dniu wypadku pracowałem sam na dachu nowego, trzypiętrowego budynku. Kiedy zakończyłem pracę, stwierdziłem, że mam ponad 150 kilogramów cegieł porozrzucanych wokoło. Zdecydowałem nie znosić ich na dół pojedynczo, lecz spuścić je na dół w beczce, używając liny na bloku przytwierdzonym do ściany na trzecim piętrze budynku. Po zabezpieczeniu liny na dole wszedłem na dach i zawiesiłem na niej beczkę załadowaną cegłami. Potem zszedłem na dół i odwiązałem linę, a następnie, trzymając ją mocno, zacząłem powoli opuszczać 150-kilowy ciężar. W raporcie o wypadku napisałem, że ważę 80 kilogramów. Możecie sobie Państwo wyobrazić, jak duże było moje zaskoczenie nagłym szarpnięciem do góry - straciłem orientację, nie puściłem jednak liny. Nie muszę dodawać, że ruszyłem do góry w raczej szybkim tempie, po ścianie budynku. W połowie drugiego piętra spotkałem się z opadającą beczką - to tłumaczy pękniętą czaszkę oraz złamany obojczyk. Zwolniłem trochę z powodu beczki, ale kontynuowałem gwałtowne wciąganie, nie zatrzymując się, aż kostki mojej prawej ręki nie weszły w blok. Na szczęście pozostałem przytomny i byłem w stanie nadal trzymać mocno linę pomimo bólu i ran. W tym samym czasie beczka z cegłami uderzyła o ziemię. W wyniku uderzenia jej dno pękło, a zawartość wypadła. Pozbawiona cegieł beczka ważyła już tylko 25 kilogramów. Przypominam, ze ja ważę 80 kilogramów, więc w tej sytuacji zacząłem gwałtownie spadać, i w połowie drugiego piętra ponownie spotkałem się z beczką, która tym razem wznosiła się do góry. W efekcie mam pęknięte kostki i rany szarpane nóg. Spotkanie to opóźniło mój upadek na tyle, że odniosłem mniej obrażeń przy upadku na stos cegieł - złamane tylko trzy żebra. Z przykrością musze stwierdzić, że gdy leżałem obolały na cegłach, nie mogłem wstać, ani się poruszać, a ponadto przestałem trzeźwo myśleć i puściłem linę. Pusta beczka ważąca więcej niż lina, spadla na dół i połamała mi nogi. Mam nadzieje, że udzieliłem Państwu wyczerpujących odpowiedzi potrzebnych do zakończenia postępowania w mojej sprawie. Teraz już Państwo zapewne rozumieją, w jakich okolicznościach wydarzył się mój wypadek.

  • Haha 5
Opublikowano

Dzieci oczywiście szkoda ale znalazły się one tu z powodu nie odpowiedzialnego postępowania swych rodziców. 

Opublikowano

zepsuta europa która doila inne biedne kraje stała się dla nich ziemią obornika. 

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez radekz200
      Witam zostałem wybrany do założenia nowego tematu pogody na przyszły 2026 rok 
    • Przez konteno
      Pytania ,porady , ciekawe spostrzeżenia i ogólnie  wymiana poglądów w kwesti maszyn widywanych na portalach ogłoszeniowych.
    • Przez radekz200
      w związku z wygraniem prezydentury 😛
    • Przez wjmarcia
      Witam.
      Przymierzam się do wymiany kotła CO w domu mieszkalnym na ten ekologiczny . Ofert na rynku i producentów jest wielu. Ceny w przybliżeniu też nie odbiegają od siebie. Proszę o opinie czy ktoś taki piec posiada i jak się spisuje. Z uwagi na zmieniające się ceny opału poszukuję pieca w którym spale drewno sosnowe, węgiel, bez podajnika, lub z podajnikiem pelet,  zboża, lub ekogroszek. Szukam pieca, który będzie miał jak najmniej elementów eksploatacyjnych które będę musiał wymieniać (mam na myśli jakieś przegrody ceramiczne ) i łatwego w czyszczeniu. Wymiary pieca powinny być takie aby swobodnie go załadować drewnem czy węglem przy spalaniu zasypowym. Pozdrawiam
      Piec będzie pracował grawitacyjnie w obiegu otwartym w starej instalacji w której jest około 250 litrów wody. W chwili obecnej nie rozważam zamontowania buforu.
    • Przez qwerty123
      Witam.
      Czy ktoś ma podobne odczucia jak ja? Jakość paliwa w tym roku to jest żenada. Starsze ciągniki typu c360 jak wiadomo im nie robi to różnicy ale nowsze sprzęty z elektroniką przy tej jakości paliwa i w tych warunkach najzwyczajniej nie działają. Wali po kilka błędów na raz. Winą oczywiście jest jakość paliwa nie przystosowanego do tych temperatur. Najlepsze jest to, że zazwyczaj unikam stacji nie brandowanych i tych z dala od większego ruchu ale w tym roku nie widzę żadnej różnicy. Co najgorsze tankuję zazwyczaj na Orlen, w kilku różnych punktach, w tym roku bez różnicy. Ktoś ma podobne refleksje?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v