Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
4 minuty temu, masa24 napisał:

No to biznesmeni powiedzcie na czym wy zarabiacie 200 000 z hektara, chętnie się dowiem . Nie wiedziałem ze tu sami goście z takim obrotem z ha.

agrest to jak na 15 ha w 3 lata zarobiłeś 600 000 to niezłe. To czemu przez ostatnie lata sadownicy , producenci owoców miękkich skomlą jak to susza im zysk zjadła i przymrozki? To w dobrych warunkach wyglada ze byś zarobił na maybacha

w takim razie teraz jak jakiś sadownik będzie narzekał ze ma ciężko to powiem mu zamknij mordę bo i tak zysk z hektara masz gigantyczny 

Załóż uprawę rynkową truskawek i ciesz się zyskami😁

W ubiegłym roku 20t pietruszki po 10zł to 200tys, drugie tyle dla detalisty bo po 20zł była. Można? 😁

 

A gdzie napisane że ja mam 15 ha?

Jako tako nie mam sadów, miałem poziomki, truskawki, agrest, porzeczki wiśnie aronie, jagode kamczacką, maliny zboża,ziemniaki trochę warzyw, szkółki sadzonek. Grosz do grosza, nic za darmo tylko zapierdol od 4³⁰ w sezonie do północy  bo wówczas że skupu wracałem. 

Teraz już się nie zaganiam, zostały porzeczki wiśnie i zboże. 

Każdy mógł iść tą drogą, jestem rolnikiem jak inni,   nie zazdroszczę innym i mi nie musicie wypominać.

 

Opublikowano
7 minut temu, gregory81 napisał:

Masz nie aktualne informacje kolego.

Kredytów nie było, teraz coś rzucili ale już była informacja ze pieniędzy nie ma. Może jakieś banki maja limity na kredyt ale napewno jest tego malo

wiec z czym mam nie aktualne informacje

Opublikowano
5 godzin temu, masa24 napisał:

No to biznesmeni powiedzcie na czym wy zarabiacie 200 000 z hektara, chętnie się dowiem . Nie wiedziałem ze tu sami goście z takim obrotem z ha.

agrest to jak na 15 ha w 3 lata zarobiłeś 600 000 to niezłe. 

A gdzie napisał że w 2 lata ,wcześniej 3 lata może nic nie kupił i miał oszczedności ,nie wszyscy żyja na kredyt -ale niestety większość

Opublikowano (edytowane)

tylko po co porównywac warzywnictwo i sadownictwo do reszty ? wiadomo że to zupełnie inne światy i po co sie burzyć ?

z produkcji roslinnej zostaje nie wiele, z bydła opasowego zostaje obornik, z bydła mlecznego zostaje najwiecej ale to obóz pracy niewolniczej

Edytowane przez rejvas
Opublikowano

doj**ać domiar sadownikom, warzywnikom i mleczarzom, będzie ok i po równo. 😂

 

Opublikowano
6 minut temu, rejvas napisał:

tylko po co porównywac warzywnictwo i sadownictwo do reszty ? wiadomo że to zupełnie inne światy i po co sie burzyć ?

z produkcji roslinnej zostaje nie wiele, z bydła opasowego zostaje obornik, z bydła mlecznego zostaje najwiecej ale to obóz pracy niewolniczej

Porownujac nakład finansowy i pracy przy krowach do czystego zysku, to nie wiem czy to taki złoty interes ;)

Opublikowano
35 minut temu, Agrest napisał:

Każdy mógł iść tą drogą, jestem rolnikiem jak inni,   nie zazdroszczę innym i mi nie musicie wypominać.

jasne :D ci co mają 5 i 6 klase też ? przypomne że to 33% kraju

a poza tym to widze patologiczne nastawienie że wszyscy Wam, ludziom sukcesu, zazdroszczą, to już sie robi patologia, panuje tutaj narracja że jak kogoś nie chwalisz i po plecach nie poklepujesz to jesteś nieudacznik i zazdrośnik :D

Opublikowano

Odbiję pałeczkę, widzę że masz patologiczne nastawienie. Wszyscy którzy czegoś się dorobili, robiąc coś inaczej niż większość powinni się wstydzić tego.

Zacząłeś bidulenie,mielesz ten temat że nic się nie opłaca, głupek kto płaci więcej niż Ciebie stać i tak w koło.

Mam Cię po plecach klepać bo masz odczucie że inni myślą żeś zazdrośnik i nieudacznik?

Może to tylko twoje myślenie i w ten sposób nakręcasz się na nic nie robienie?

 

Na 5,6 klasie między innym powstał największy sad w Europie czyli rejon grójecki.

Na 5 klasie z powodzeniem truskawka czy borówka rośnie. 

Można zakontraktować, wiesiołka, posiać słonecznik, założyć pasiekę i obsiać przegorzanem, ostropestem, żmijowcem, lucerną.

Można założyć szkółkę iglaków i pewnie wiele innych.

Opublikowano (edytowane)

gdzie pisze że sie nie opłaca ? jasne że sie opłaca brać 2 tys za dzierżawe i pić za zdrowie UE żeby trwała jak najdłużej ....

Edytowane przez rejvas
Opublikowano

w każdym poście piszesz ze się nic nie opłaca i robisz gownoburze w temacie. to że tobie się nic nie opłaci to nie znaczy ze innym się nie oplaci


weź się lepiej za pożyteczna prace wtedy będzie się opłacić a nie trolujesz

  • Haha 1
Opublikowano (edytowane)

próbuje tylko pokazać że jak ktoś ma 2 tys zysku z hektara to głupotą jest kupowanie po 100 za ha, bo to jest 2% od zainwestwanego kapitału rocznie minus zużycie maszyn itd czyli słabiutki interes, no ale jak ktoś zapłaci 100 tys i ma 10 tys zysku z ha to jest to dobry biznes bo to już 10% od zainwestwanej kwoty

tylko ilu rolników tak podchodzi do sprawy ? sąsiad kupuje, znajomy kupuje to i ja kupuje, typowa pusta gadka ..... ilu sie zastanawia nad tym jakim majatkiem dysponuje i ile mu to daje procent zysku rocznie ? i nie piszcie że nowe maszyny to zysk, maszyny to narzedzie takie jak łopata, spawarka czy szlifierka kątowa ......

Edytowane przez rejvas
Opublikowano
2 godziny temu, Agrest napisał:

Załóż uprawę rynkową truskawek i ciesz się zyskami😁

W ubiegłym roku 20t pietruszki po 10zł to 200tys, drugie tyle dla detalisty bo po 20zł była. Można? 😁

 

A gdzie napisane że ja mam 15 ha?

Jako tako nie mam sadów, miałem poziomki, truskawki, agrest, porzeczki wiśnie aronie, jagode kamczacką, maliny zboża,ziemniaki trochę warzyw, szkółki sadzonek. Grosz do grosza, nic za darmo tylko zapierdol od 4³⁰ w sezonie do północy  bo wówczas że skupu wracałem. 

Teraz już się nie zaganiam, zostały porzeczki wiśnie i zboże. 

Każdy mógł iść tą drogą, jestem rolnikiem jak inni,   nie zazdroszczę innym i mi nie musicie wypominać.

 

Żeby te 20 ton wyciągnąć i te 200 tys to trzeba było 4 ha jeżeli wogole podchodziła.. a w tym roku 30 tys wyciągnąć to sukces

Opublikowano

Dokładnie nowe maszyny to tylko poprawa komfortu pracy. Niestety koszty zakupu i eksploatacji podnoszą koszty produkcji. Nie sztuką jest mieć przychodu 1000000 skoro koszty wyjdą 800000. Wtedy to jest tylko mielenie kasy a nie jej zarabianie. Ja tam w nowe maszyny nie inwestuje bo używka zrobię ta sama robotę i jak się dobrze koszty liczy to zostanie dochód nie 200000 tylko 400000. No ale zależy co kto woli. Niektórzy lubią nowe zabawki i gadżety, ja skupiam się na maksymalizacji zysków.

Opublikowano
17 minut temu, rejvas napisał:

próbuje tylko pokazać że jak ktoś ma 2 tys zysku z hektara to głupotą jest kupowanie po 100 za ha, bo to jest 2% od zainwestwanego kapitału rocznie minus zużycie maszyn itd czyli słabiutki interes, no ale jak ktoś zapłaci 100 tys i ma 10 tys zysku z ha to jest to dobry biznes bo to już 10% od zainwestwanej kwoty

tylko ilu rolników tak podchodzi do sprawy ? sąsiad kupuje, znajomy kupuje to i ja kupuje, typowa pusta gadka ..... ilu sie zastanawia nad tym jakim majatkiem dysponuje i ile mu to daje procent zysku rocznie ? i nie piszcie że nowe maszyny to zysk, maszyny to narzedzie takie jak łopata, spawarka czy szlifierka kątowa ......

Tu rację masz... Ziemia wszystko zeżre, czy to z  żelaza, czy ze złota- trzeba myśleć i tyle... Ale nie trzeba zaraz wyjeżdżać z patologią bo ktoś ma inne zdanie... Świat byłby straszny gdyby wszyscy byli takimi pesymistami.  We wszystkich sektorach jest nadprodukcja i trzeba przecierpieć (najlepiej mieć profil mieszany.... albo dodatkowe źródło utrzymania) To chyba najrozsądniejsze wyjścia, ale co do tego, to trzeba być człowiekiem pracowitym 😛 albo pięknym😄🤣

 

Opublikowano (edytowane)
2 godziny temu, rejvas napisał:

próbuje tylko pokazać że jak ktoś ma 2 tys zysku z hektara to głupotą jest kupowanie po 100 za ha, bo to jest 2% od zainwestwanego kapitału rocznie minus zużycie maszyn itd czyli słabiutki interes, no ale jak ktoś zapłaci 100 tys i ma 10 tys zysku z ha to jest to dobry biznes bo to już 10% od zainwestwanej kwoty

tylko ilu rolników tak podchodzi do sprawy ? sąsiad kupuje, znajomy kupuje to i ja kupuje, typowa pusta gadka ..... ilu sie zastanawia nad tym jakim majatkiem dysponuje i ile mu to daje procent zysku rocznie ? i nie piszcie że nowe maszyny to zysk, maszyny to narzedzie takie jak łopata, spawarka czy szlifierka kątowa ......

A jak ktoś ma taki dochód ,maszyny i kase na koncie -też mu się nie opłaca kupić dobrą ziemie ,bo według ciebie wszedzie jest dobrze tylko nie na  roli

Edytowane przez miwigos
Opublikowano

taki to znaczy jaki ? podaj konkretne liczby bo ja nie wiem o czym piszesz ...

Opublikowano
7 godzin temu, Agrest napisał:

I niech tak zostanie, każdy ma swój pomysł na biznes, jednemu zwróci się ziemia kupiona za 100tys, drugiemu za 50, a trzeciemu i za 10 się nie zwróci bo nauczony że micha się należy. Jeszcze inny otworzy swój biznes, inny kupi mieszkania na wynajem.

Dlatego nie ma sensu pisanie że 30, 40, czy 100 tyś za hektar to głupota i inwestor w wariatkowie siedzieć powinien bo dla jednego tą cena to kosmos a dla drugiego okazja. 

Brawo brawo brawo, i tego niech się każdy trzyma a nie bierze wszystko przez swój pryzmat, bo on wszystko wie i co to w yciu nie przeszedł. 

Opublikowano
6 godzin temu, Agrest napisał:

Odbiję pałeczkę, widzę że masz patologiczne nastawienie. Wszyscy którzy czegoś się dorobili, robiąc coś inaczej niż większość powinni się wstydzić tego.

Zacząłeś bidulenie,mielesz ten temat że nic się nie opłaca, głupek kto płaci więcej niż Ciebie stać i tak w koło.

Mam Cię po plecach klepać bo masz odczucie że inni myślą żeś zazdrośnik i nieudacznik?

Może to tylko twoje myślenie i w ten sposób nakręcasz się na nic nie robienie?

 

Na 5,6 klasie między innym powstał największy sad w Europie czyli rejon grójecki.

Na 5 klasie z powodzeniem truskawka czy borówka rośnie. 

Można zakontraktować, wiesiołka, posiać słonecznik, założyć pasiekę i obsiać przegorzanem, ostropestem, żmijowcem, lucerną.

Można założyć szkółkę iglaków i pewnie wiele innych.

Dodałbym tu jeszcze proso i grykę bo od z cenami nie jest najgorzej a rok temu czy 2 cena prosa biła ludzi z nóg, ci co sprzedali spijali śmietankę. Mówię tu o ekologi. I jeszcze raz zaznaczę ze wszystko się opłaci jeśli podejdziemy do tego z głową i z pomysłem. 

Opublikowano

Dwa dni nie było mnie na forum, a tu tyle postów. Ludzie skoro nie uprawiacie ziemniaków do Mc Caine to się nie wypowiadajcie. Dowiedzcie się na jakimś gospodarstwie które sadzi te ziemniaki i tyle. 15 tys to jest zysk a nie dochód z hektara. Najlepiej się wypowiedzieć o czymś o czym się nie ma pojęcia. Jeszcze teksty typu, że dziecko siedzi na forum, a tata tyra i kupuje. Ludzie nie obrażajmy się wzajemnie. Słyszy się, że miastowi różnie mówią o rolnikach, ale my sami że sobą wojny byśmy chcieli toczyć. A i jeśli komuś zostaje 1000zł z hektara to coś robi wg mnie nie tak. Ja kupiłem (nie tata, ja wziąłem kredyt) w listopadzie 2019 roku 39,1 ha za równo 1mln, także około 25 500 zł/ha ziemia od 3 do 5 klasy (5 około 3 ha).

Opublikowano
45 minut temu, Andzej23 napisał:

Dwa dni nie było mnie na forum, a tu tyle postów. Ludzie skoro nie uprawiacie ziemniaków do Mc Caine to się nie wypowiadajcie. Dowiedzcie się na jakimś gospodarstwie które sadzi te ziemniaki i tyle. 15 tys to jest zysk a nie dochód z hektara. Najlepiej się wypowiedzieć o czymś o czym się nie ma pojęcia. Jeszcze teksty typu, że dziecko siedzi na forum, a tata tyra i kupuje. Ludzie nie obrażajmy się wzajemnie. Słyszy się, że miastowi różnie mówią o rolnikach, ale my sami że sobą wojny byśmy chcieli toczyć. A i jeśli komuś zostaje 1000zł z hektara to coś robi wg mnie nie tak. Ja kupiłem (nie tata, ja wziąłem kredyt) w listopadzie 2019 roku 39,1 ha za równo 1mln, także około 25 500 zł/ha ziemia od 3 do 5 klasy (5 około 3 ha).

Sądzisz ziemniaki ? 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez michaloo279
      Witam, przed paroma laty sprowadziłem przyczepę z Niemiec dwuosiową 5t z hamulcami pneumatycznymi. Prawdopodobnie nie była tam zarejestrowana, bo ma max 25 km/h, stąd też brak do niej jakichkolwiek papierów czy też tablicy rejestracyjnej. Czy pójdzie ją u nas zarejestrować? Trzeba robić jakieś homologacje itp.? Bo na internetach da się spotkać wiele różnych zdań na ten temat. Z góry dziękuję za odpowiedzi.
    • Przez mikad
      Jeżeli ktoś jeszcze o tym nie słyszał to UE od września zakaże producentom wędzenia wyrobów wędliniarskich. Nasi włodarze mieli czas na ustosunkowanie się do tego przepisu i być może wynegocjowali by jakieś odstępstwa ale jak zwykle dali doopy. Więcej tu http://www.agronews....rzesadzony.html
    • Przez odszkodowaniarolne
      Cześć wszystkim,
      Dzisiaj przychodzę z tematem, który regularnie wywołuje potężną frustrację i poczucie niesprawiedliwości u każdego, kto prowadzi gospodarstwo. Chodzi o sytuację, w której rolnik – jako właściciel – ulega wypadkowi przy pracy, chce skorzystać ze swojej obowiązkowej polisy OC i... odbija się od ściany.
      Wielu gospodarzy żyje w przekonaniu: „Płacę co roku niemałe składki na OC gospodarstwa, więc jak zatnie mi się prasa, urwie wałek i stracę zdrowie we własnym ubiegłym roku czy kwartale, to ubezpieczalnia wypłaci mi odszkodowanie”.
      Niestety, rzeczywistość prawna w Polsce jest brutalna.
      Polisa OC rolnika chroni przed odpowiedzialnością za szkody wyrządzone innym osobom (pracownikom, pomocnikom, sąsiadom, a nawet członkom rodziny). Jednak z punktu widzenia prawa: rolnik nie może sam od siebie żądać odszkodowania. Jeśli jesteś właścicielem ubezpieczonego gospodarstwa i to Ty ucierpisz, ubezpieczyciel odmówi wypłaty z OC z automatu. Zostaje Ci wtedy tylko (zazwyczaj skromne) świadczenie z KRUS-u lub prywatne NNW, o ile je dokupiłeś.
      Czy to oznacza, że właściciel gospodarstwa jest zawsze bez szans na odszkodowanie z OC? Nie do końca. Istnieją bardzo rzadkie, specyficzne sytuacje (np. gdy współwłaścicielem jest małżonek, a winę ponosi druga osoba), gdzie przy odpowiedniej konstrukcji prawnej udaje się wywalczyć środki.
      Ponieważ temat jest skomplikowany i pełen prawnych haczyków, opisałem tę pułapkę szczegółowo na blogu, wyjaśniając, kto dokładnie może liczyć na pieniądze, a kto zostanie z niczym: 👉 https://odszkodowaniarolne.pl/blog/czy-rolnik-mo%C5%BCe-skorzysta%C4%87-z-w%C5%82asnej-polisy-oc-wyja%C5%9Bniam-pu%C5%82apk%C4%99-prawn%C4%85
      Mieliście już sytuację, że ubezpieczalnia odmówiła Wam lub Waszym znajomym wypłaty z OC, bo poszkodowanym był "właściciel"? Jak Waszym zdaniem powinny wyglądać te przepisy? Zapraszam do merytorycznej dyskusji!
    • Przez Kuki19
      Jak to obecnie wygląda, było to poruszone w innym temacie o zmianach w krus więc kontynuując, opłaca się całą składkę tak? skończyłem szkołę i obecnie zarejestrowany jestem jako bezrobotny czy zyskam coś więcej jak uebzpiecze się jako domownik w krus? Przez jaki czas musiał bym opłacać składki żeby mieć prawo do emerytury? Czy można potem zamiennie rejestrować się jako bezrobotny i jako domownik w krus?
       
      Proponwał ktoś żeby wydzierżawić 1 ha i opłacać za siebie składkę jako rolnik, czy w ten sposób nie zamknę sobie możliwości uzyskania premi dla młodego rolnika?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v