Skocz do zawartości

Jazda drogą z nieodczepionym hederem


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam 

Zazwyczaj odczepiam heder, ale jednego razu zaczęło lać i kilkaset metrów  przejechałem drogą z 3,6 metrowym hederem, a że mam życzliwych sąsiadów to ci mnie sfilmowali... Czy na podstawie takiego filmu policja może coś zrobić bo na bank to zgłoszą? 

Opublikowano (edytowane)

W deszcz filmowali ? To Ty ich oskarżysz o upublicznianie wizerunku i niech mają . :ph34r:

No albo szybko hedera uciąć tak żeby miał trzy metry . 9_9

Edytowane przez zetorki12
Opublikowano

To taka patologia trochę u nich, 3 rodziny na kupie, z czego żyją nie wie nikt. Pech, że koło ich furtki przebiega droga do mojego gospodarstwa, a ci zrobili sobie tam parking i za każdym razem jak jadę to trąbie, żeby odstawili auta. Mnie to fascynują tacy ludzie, że im sie chce tyle razy wychodzić z domu... kiedy obok mają duży parking, noo ale to bez mała 10 metrów od furtki...

Opublikowano

A zdjęć to już troche mam ;) . Ale zastanawia mnie czy na podstawie zdjęcia kombajnu policja w ogóle podejmie jakieś czynności. Sąsiada kiedyś capli, ale to na żywca, a tu to trochę inaczej to wygląda. Może też kiepsko wyszedłem na zdjęciu, lało, kabina ja brudny, przecież mogę sam siebie nie poznać xD

Opublikowano (edytowane)

No tak, odegrać się to pewno nie raz będzie okazja, tylko co zrobić jak się panowie w mundurkach u mnie stawią? Odmówić, podać w wątpliwośc nagranie, czy nie ma się co kopać i przyjąć? W sumie to oni powinni mi udowodnić, że to ja jechałem, do niczego w zasadzie nie usze się przyznawać na dobrą sprawe 

Edytowane przez Dastan
Opublikowano (edytowane)

Po co przejmować się czymś czego nie ma . Panikuj ja policja zaprosi , a nie tworzysz "poezję" . Dłupi temat i sztuczny problem . Do usunięcia !

Edytowane przez zetorki12
Opublikowano (edytowane)

Tak jak doradził @zetorki12 uciąć dziada z metrówką równo na 3 metrach i po strachu :D

 

Zapodaj kilka fotek jak parkują auta.

 

EDIT:

Zetorki ty się nie śmiej. Widać że dobre asy skoro na przemian sobie robią zdjęcia nie odpiętego hedera i aut zaparkowanych. xD

Może to są jakieś zaszłości z przed 4 pokoleń? Kto wie, ale sprawa gruba jeśli już jest nawet na tapecie AF, jeszcze tylko jaworowicz brakuje.

 

Edytowane przez damianzbr
Opublikowano

Tu chyba miejsce ma zawiść bij/zabij, i to nie tylko o parkowanie chodzi, tylko równie wojna już któreś pokolenie się ciągnie... Oni nie mogą patrzeć że autor pracuje i się dorabia, on nie może przeboleć że oni leżą jak on robi...

Opublikowano

bez przesady, ja jezdze z 5 metrowym ponad, nie raz mnie policja mijała i nic, jak zjechałem to jeszcze podziękował ręką albo awaryjnymi, czasem sami zjadą na pobocze, każdy jest człowiekiem, są żniwa, autostradą nie jezdzą kombajny.

  • Like 2
Opublikowano
bratrolnika napisał:

Złote łany co jakiś czas na YT oglądam całą serię, łza się w oku kręci, kiedy to było....

juz pamietam, to byla rodzina Wełpów.


wystarczylo sie wyspac :)

  • Like 1
Opublikowano
8 godzin temu, Uziu92 napisał:

bez przesady, ja jezdze z 5 metrowym ponad, nie raz mnie policja mijała i nic, jak zjechałem to jeszcze podziękował ręką albo awaryjnymi, czasem sami zjadą na pobocze, każdy jest człowiekiem, są żniwa, autostradą nie jezdzą kombajny.

co i raz tylko kogutami migną , ale raz mieli akcje i trzeba było dmuchać ze 3 lata temu ale o hedrze w bizonie nawet nie wspomiał .

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez kingway
      Witam , u kolegi usługodawca robił usługę można powiedzieć nową maszyną i zawalił w taki jakby to powiedzieć wysoki murek , fundament - wysokość około 1 m  . Który nie był ani zarośnięty no był mega widoczny i no każdy go widział  i to też nie był na pierwszym przejezdzie tylko już parę razy go mijał . No i trochę sobie tam uszkodził . Oczywiście trochę to będzie kosztować naprawa . Kierowca twierdzi , że się zagapił . Mało tego jeszcze prawie skosiłby słup elektryczny ( widoczne obtarcie lakieru na słupie ) . I teraz ten właściciel maszyny niby ma te ubezpieczenie na maszynę , ale nie chce wziąć na swoje ubezpieczenie tego - nie wiem czemu .... I teraz wmawia temu koledze , żeby on winę wziął na siebie , że mu o tym nie powiedział i że to jest jakby jego wina . No ale to  nie był jakiś kamień mały tylko metrowe coś co widoczne jeszcze w dzień . Podejrzane to wszystko , kolega się trochę obawia bo to trochę no sami przyznajcie śmierdzi .... przyznać się do czegoś czego nie zrobiłeś ?  i nie chce mieć problemów tylko dlatego , że ktoś jest nieostrożny i wql ...  Druga sprawa to też mu mówię , że jak to wezmą to chyba z OC gospodarstwa to zniżki zaraz mu pójdą .... Co o tym myślicie ? 
    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez ema
      Witam czy opłaca się założyć firmę usługową?? W jakich rodzajach usług najlepiej można zarobić?? Co o tym sądzicie?
    • Przez sumek666
      Jak kształtują się ceny nieruchomości i działek rolnych w Waszych okolicach? Może planujecie zakup gruntów w tym roku? A może udało Wam się sprzedać jakieś grunty?
      Zapraszam do dyskusji o cenach i możliwości zakupu ziemi w Polsce i za granicą.
      Kontynuacja tematu:
       
    • Przez Bizonekk
      Dzień dobry.
      Jestem posiadaczem przyczepy Autosan D46, w dowodzie mam przeznaczenie jako ciężarowa.  Byłem u Pani w starostwie, która powiedziała mi, aby zmienić przeznaczenie wystarczy opinia rzeczoznawcy oraz przegląd techniczny. Mile widziane również jest faktura,  od firmy która dokonała zmian konstrukcyjnych w przyczepie ( chociaż nie jest to konieczne ) Załatwiłem opinie rzeczoznawcy oraz fakturę o zmianach konstrukcyjnych, ale niestety obijam się o przegląd techniczny bo  diagnosta twierdzi, że nie można tego już tak zrobić. Gdy byłem ponownie w urzędzie, u tej Pani, powiedziała mi to samo co za pierwszym razem, i że diagnosta jest w błędzie.  I podobno można tak cały czas robić. Więc mam pytanie czy ktoś ostatnio może załatwiał taką sprawę? Bo nie ukrywam, że trochę już zgłupiałem i nie wiem kogo mam słuchać.  Może jest tutaj jakiś diagnosta który podpowie jak to w końcu jest ? 
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v