Skocz do zawartości

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
gwozd    101

Po co się tak czepieć rejestracji? Może ktoś ma doswiadczenia z "dawnych lat" gdy była zarejestrowana?

Wiele środków ochrony roslin pomomo wygaśnięcia rejestracji w danej roślinie nadal świetnie działa więc dajcie już spokuj z tą rejestracją. Teraz szykują się zmiany, Wiele substancji aktywnych ma zostać wycofanych. Do tej pory pryskałem ziemniaki Afalon + Command + glifosad tuż przed wschodami ale Afalon ma zostać wycofany i co? Nagle stanie się toksyczny?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mikad    226

Oczywiście że nie stanie się toksyczny, ale co wpiszesz do książki z zabiegami. Zyeb (czytaj urzędas) widzi tylko to co ma napisane a jak nie jest napisane że ma rejestrację a masz wpisane do książki to omandatowanie się należy i wtedy na pewno zrobi Ci badanie na pozostałości.

Jeżeli zaś chodzi o zaprawianie to metoda pokrywania zaprawą tylko sadzeniaków nie daje pełnej ochrony rośliny przed ryzoktoniozą. Należy "zdezynfekować" środowisko w którym będą wzrastać kiełki a to daje właśnie zaprawianie na sadzarce, pisałem o tym kilka razy. Ja do zaprawiania od kilku lat nie używam tych wszystkich drogich wynalazków tylko zwykłego mankozebu.

Dla porównania jak przedstawia się cena na ha przy założeniu 3 t sadzeniaków:

Prestige 430 zł (1,8 L)

Amistar 360-550 zł (2-3L)

Monceren 320 zł (1,8 L)

Moncut 240 zł (0,6 L)

Mankozeb 110 zł (6 kg)

Edytowano przez mikad

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

gwozd    101

To po co wpisywać to co jest niezarejestrowane? Mam 2 wersje, dla urzędników i dla siebie. Ach ta poprawność...

A gdy sasiad coś pryska na swoim polu i zawieje na moją uprawę, jakaś substancja która nie uszkadzi ale nie jest zarejestrowana?

 

dobra dajmy juś temu spokój 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
przemol87    41

a potem mamy ze wykryto niedozwolone pestycydy...

@mikad aplikowales moncut na sadzarce? piszesz ze mankozeb wychodzi 110zl czyli dajesz 3kg/ha?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mikad    226

Nie, nie stosowałem w ogóle Moncut, to dość nowy środek ma chyba ze 3 lata. Z tym preparatem może być problem na sadzarce bo do niego idzie tylko 2 litry wody na tonę. Właściwie to nawet przy stacjonarnym zaprawianiu przy tak małej ilości cieczy ciężko to precyzyjnie zaaplikować.

Mankozeb w ilości 2 kg na tonę czyli przy 3 tonach 6 kg x 18 zł = 108 zł. Około 15 litrów cieczy na tonę, zbiornik na sadzarce 150 litrów i dwie dysze na każdej redlinie, wschody równe, żadnych objawów ryzoktoniozy na roślinie, nowe bulwy też czyste. Przy tak niskiej cenie środka jak Ci się trochę rozjedzie na plus dawka to nie będzie dużej straty.

Dodałem dawki na ha do powyższego zestawienia.

Edytowano przez mikad

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mikad    226

Zastosowali atomizery zamiast tradycyjnych dysz plus sterownik co faktycznie może być bardzo precyzyjne. Ale i tak część preparatu z bulw odbiorą rolki i cała ta precyzja bierze w łeb, jakoś nie widzi mi się ta metoda, poza tym tego stołu nie użyjesz już do niczego innego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
przemol87    41

Wydaje mi sie że rolki odbiorą niewielki % preparatu bo jedna dysza ma wydatek  20-130ml/min czyli ziemniak bedzie lekko wilgotny. Fakt ,że stołu nie wykorzystasz do czegoś innego ale aplikator np. do nanoszenia  inhibitorów ....tylko cena w €

Edytowano przez przemol87

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Da się moncut-em zaprawiać na sadzarce, odpowiedznie rozpylacze, ciśnienie i filtracja  są tylko potrzebne.

Jeśli chodzi o urządzenia ULV to tam jest zastosowana pompa perystatyczna, do tego wydajność reguluje się średnicami wężyków plus obrotami pompy. Ciecz podawana jest na głowicę która obraca się pewnie gdzieś z prędkością około 18000 obr/min i dlatego wychodzi tak niewielka kropla. Jest to patent ULV i nikt tego jeszcze nie podrobił.  

Jeśli ktoś chce zaprawiać moncutem na sadzarce niech pisze na skrzynkę-podpowiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Daro44    6

To co odbiorą rolki ( bardzo mało ) nie ma żadnego znaczenia bo dzieki tym rolkom ziemniak się obraca a nawet jak sie akurat pod dyszą nie obraca to i tak jest cały dookoła obtoczony zaprawą bo zawsze coś jeszcze jest na rolkach. A z mankozepem to ciekawy temat, w nastepnym sezonie napewno wypróbuje zaprawianie tylko nim. Fajna, prosta, skuteczna i tania substancja w ziemniaku tylko jednak np. Moncut i inne droższe rozwiązania to substancje o działaniu systemicznym a mankozeb to tylko kontakt.

 

 

 

Ja przy zaprawianiu na stole rolkowym Moncutem zeszłem do 0,15 l na tone i skuteczność jak pisałem wcześniej. Więc koszt nie jest aż tak wysoki w porównaniu do mankozepu. Szerokość stołu 80 cm i nad tym jedna dysza wirowa 1mm. Maszyna generalnie własnej kontrukcji a stół od starego srotownika ,,puck''

Zdało to egzamin i w następnym sezonie chce kupić zaprawiarkę ULV i żeby robić to jeszcze prezcyzyjniej i schodzić z ilościa wody i dawka środka.

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mikad    226

Tylko Moncut jest systemiczny, Monceren i Prestige kontaktowe (pomijam imidachlopryd bo mówimy o ryzoktoniozie), Amistar systemiczny ale do pryskania gleby, nie wolno nanosić na sadzeniak czyli kontaktowy. Swoją drogą ciekawe czy Moncut poradzi sobie przy dużej koncentracji zarodników w podłożu, masz plantacje nasienne więc wchodzisz na pole co 4 lata także podejżewam że przy ciepłej i suchej wiośnie oraz sadzeniakach bez sklerot na wierzchu obeszłoby się bez zaprawiania i nie byłoby tragedii. Może jest ktos kto testował go w warunkach ekstremalnych czyli sadząc ziemniaki rok po roku na tej samej działce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Daro44    6

Ja przy sadzeniaku własnie to nonstop chodze i sie wyrywa krzaki raz to w drodze selekcji  a potem też przy robieniu prób przed desykacją i pogląd jest naprawde dobry na % rizkoktozniozy, zresztą to widać po pokroju rośliny. U mnie na słabiej glebie przy niedoborze wody rizoktonioza konkretnie obniża plon i jakość sadzeniaków.

Na kontrolach bez jakiejkolwiek zaprawy było kiepsko, tak samo na stanowisku po jęczmieniu jak i po łubinie. A no i w ogóle mówie że zanim zacząłem stosować ten system zaprawiania rizoktonia była dośc sporym problemem. Amistarem glebe pryskałem rzędowo przez dwa sezony ( bez zaprawiania samych bulw) i chowa się to pod względem skuteczności do Moncuta przy zaprawianiu na stole.

 

W tym roku bede sadził skrobiówke po sadzeniaku i się okażę co i jak a żeby przy tej produkcji ciąć aby koszty napewno częściowo pójdzie manozeb na bulwe i może też w glebe. :)

Edytowano przez Daro44

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kissmy...    57

chciałem w tym sezonie skończyć z ziemniakiem, ale chyba będę musiał przeczołgać jeszcze jeden sezon, pomoijam już problem z działaniem herbicydów w warunkach skrajnej suszy, ale już szlag mnie kilkukrotnie trafił z powodu masakrycznej ilości uszkodzonych przez robale bulw, też mieliście z nimi problemy po zaprawianiu prestige?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
soltys48    315

w tym roku brak uszkodzeń przez robaki co innego myszy

Czytałem ,że w tym roku robale atakowały bo po prostu szukały wody tak samo jak gryzonie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Daro44    6

Tak , z powodu suszy , tez była większa presja drutowca, bo własnie szukał wody. Pryskać glebe chloropiryfosem lub uprawa poplonów i dobrych przedplonów - np. gryka , gorczyca, no i orka ale to wiadomo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kissmy...    57

u mnie bobowate były przedplonem i zastanawiam się czy to jest przyczyna, zasadniczo w 2014 też mieliśmy suszę w kuj-pom (nieco łagodniejszą przez zapasy zimowe, ale dużo niższa była suma opadów od sadzenia do zbioru) i szkód nie było, ale już najdziwniejszy jest brak skuteczności zaprawy, jak długo skuteczny jest chloropiryfos i co robi pożytecznym organizmom?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Daro44    6

Bobowate najwyraźniej sprzyjają rozwojowi drutowca. Ja miałem kilka ha po łubinie i drutowiec się trafiał pomimo że przedtem go na tym polu nie było. Oczywiście chloropyrifos tez był ale chyba tylko ograniczył ich ilość. Generalnie nie polecam stanowiska po łubinie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Daro44    6

No jest to chlopyrifos. Działa. Jak drutowca jest dużo i jest widoczny no to wiadomo że całkiem nie zniszczy , tylko ograniczy. Najlepsze efekty przy aplikacji rzędowej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
saszeta    72

No jest to chlopyrifos. Działa. Jak drutowca jest dużo i jest widoczny no to wiadomo że całkiem nie zniszczy , tylko ograniczy. Najlepsze efekty przy aplikacji rzędowej.

 

jak jest dobrze zastosowany to 99% skasuje

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×