Skocz do zawartości
bartosz55

Ile świń na ile hektarów

Polecane posty

jarki    1

Na lochę 1300kg paszy, na tucznika od urodzenia do 110kg 2,7-2,9 kg paszy/1kg żywca

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maxiben    14

Ja liczę 2 ha średniej ziemi na 1 maciorę z przychówkiem 25 szt do sprzedażny tucznika rocznie mam 50 loch i 100ha pod zboża i jest ok

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Famer21    6

16 ha 400 tuczników dokupuje gotowe pasze lub zboże

 

O kurcze tyle co my no 4 ha więcej, ale to szkopuł ;) To musisz dość tej paszy, czy zboża dokupywać. Siejesz tylko pszenice i jęczmień dla świń czy rzepak też? My 9ha pszenicy, 4 jęczmienia, i 7ha rzepaku przeważnie. No i od 60-120 szt na stanie zawsze mamy.

 

500Ha 500macior, tygodniowo EDIT 200 prosiaków, + właśnie powstała nowa tuczarnia na 1200 tuczników

 

Jaki zarobek masz z hodowli, dużo na plusie jesteś, hodujesz tylko trzodę? Z 500ha można mieć masę bydła, kur itp. ;[

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Farmer21 a co Ty jesteś instytucja podatkowa? Nie będę Ci podawał zarobków....

odpowiem na 3 pytanie: Tylko trzoda cykl w 60% zamkniety. 40%prosiakow na sprzedaz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@HubertOjdana masz racje, co was obchodzi ile kto zarabia

 

 

Ja osobiście utrzymuje 200 tuczników, 16 opasów i mam 45ha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Famer21    6

Nie no tylko z ciekawości pytam. Żadna instytucja podatkowa... :/ Wujek ma rocznie ok 20tyś za trzode. Nie wiem ile dokładnie może dużo więcej lub mniej tylko, że co 2-2,5 miecha skup przyjeżdża jak wujek zamawia, bo zawsze ma największą ilość na sprzedaż...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
keroms77    1

To ja mam jeszcze inny system. Cykl otwarty na stanie od 950 do 1000 sztuk. Własnej ziemi 14ha, z czego 6 ha pod buraki cukrowe( już spieszę z odpowiedzią co z płodozmianem, mianowicie parę lat temu zakupiłem limity buraczane od sąsiadów, a w międzyczasie inny sąsiad nastawił się na bydło mleczne i tylko kukurydza, więc wymieniam się u niego z polem), reszta zboże, które sprzedaję. Całość paszy z zakupu ( wygoda, jednorodny towar i zgranulowany. System pomieszczenie pełne, pomieszczenie puste. Problem ze słomą, muszę ją dowozić z pól oddalonuch o 15 km, ale dobra strona to taka, że słomę mam w zamian za gnój. Gnojowicy nie mam, bo wszystko na głębokiej ściółce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomaszs88    3

To w końcu ile masz tego pola bo z 14 ha to wykarmisz nie więcej niż 240 tuczników! jaką karmisz paszą świnie? Czy zostaje jakiś zysk bo kupujesz na pewno zboże...sam się zastanawiam nad budową tuczarni i jak już coś to nad kupnem zboża bo swego wystarcza mi na 500tuczników...

 

smile.gifpowiedzcie ile u was na sztukę zjada świnia gotowej paszy, ile koncentratu, jakim koncentratem karmicie? czy jak kupujecie zboże to ile zostaje na sztuce? w jakiej wadze sprzedajecie i jaką macie mięsność...pytam o cykl otwarty... gdzie kupujecie prosiaczki? u mnie wygląda to tak:

0.297kg na szt.

97zł na szt. koncentratu UNIPASZ do tony daje 200kg tak do około 60-70kg pożniej 160kg i 120kg i nic więcej! do wody kwas mrówkowy i wszystko.

średnia 137,5 -132

mięsność 54-56

prosiaczki obecnie z Holandii

zboża wystarcza mi swojego na 500szt. ale myślę o wybudowaniu tuczarni tylko nie posiadam informacji czy wogóle to się opłaca... pomóżcie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
keroms77    1

Coś kiepsko z czytaniem u Ciebie, albo u mnie z prostotą pisania :) . Przecież pisałem (czytaj uważnie, że mam 14 ha z czego 6 jest wyłączonych pod "buraki", a reszta to zboże które sprzedaję. Piszę przecież, że całość paszy z zakupu (jednorodny towar, wygoda i pasza zgranulowana co dla mnie ma znaczenie. Czy zostaje z tego coś? Powiem tak, mam żonę, dzieci, z czegoś musimy żyć, więc zostaje :) , z resztą wcześniej odpowiedziałem na Twój nowy temat założony trochę szerzej o tym więc poczytaj. W razie pytań pisz dalej. Mam nadzieję, że teraz już dobrze zrozumiałeś to co piszę :) .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomaszs88    3

W porządku :) powiedz czy np. przy teraźniejszej cenie żywca i przy zakupie prosiaka oraz gotowej paszy zostanie z 20-30 zł na sztuce? Jaką paszą karmisz? Skąd prosiaki kupujesz i po ile jeśli można by było wiedzieć:) bo nie wiem co robić... Nawet jak by zostało te 20-30 zł to 300 się nie opłaca trzymać...prawda? Nad bykami krążą myśli ale już sam nie wiem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
keroms77    1

Ja na dochód (zysk) patrzę w skali roku, wiadomo raz zarobisz na tuczniku 50zł, innym razem 10, a innym dołożysz 10zł. Jeśli jednak śrenia roczna wyjdzie w granicach 20-30 zł to daję radę z tego wyżyć, ale u mnie jest inna skala produkcji, bo 20-30 zł x 3000 sztuk w roku daje godziwe zarobki. Oczywiście były lata gdzie zostawało więcej, ale były też gdzie zostawało mniej. Czasami robiłem przerwę w tuczu na kilka miesięcy, bo cena mi nie pasowała. Jak już mówiłem przy tej ilości kupisz taniej paszę i sprzedaż drożej tucznika.Kupując większą ilość prosiaków też możesz wynegocjować inną cenę. Ja prosiaki kupuję w Polsce, mam kilka sprawdzonych ferm. Miałem kiedyś holenderskie, ale one nadają sie tylko na sezon od maja do września ( nie są przyzwyczajone do naszych warunków zimowych.W Holandii zimą jest co najwyżej 0 albo lekko na minusie i mają ogrzewane warchlakarnie.)Co do ceny to jest to zazwyczaj 25% ceny tucznika + czasami dodatek jeśli ta cena jest niska. Współpracuję z tymi fermami już parę lat i nikomu z nas nie zależy by dla jednokrotnego zysku narażać naszą współpracę.Pasza pochodzi z firmy DE HOUSE, jest to Holenderska firma i zna się na rzeczy, gdzie jak gdzie, ale Holandia to wymagający rynek. Czy 300 sztuk się opłaca? Wszystko zależy od alternatywy. Jeśli możesz na czymś innym zarobić więcej to jest prosty wybór, jeśli nie to nie masz wyboru. Jest takie przysłowie, które już cytowałem: jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomaszs88    3

keroms77 no to nie chodzi o to że jeśli nie ma co się lubi to się lubi co się ma...przysłowie ma coś w sobie napewno ale decyzje przed podjęciem decyzji są najgorsze...chciałbym pilnować się jednego ale rynek jest zbyt niestabilny a w gospodarstwie trzeba mieć kilka źródeł utrzymania...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
keroms77    1

keroms77 no to nie chodzi o to że jeśli nie ma co się lubi to się lubi co się ma...przysłowie ma coś w sobie napewno ale decyzje przed podjęciem decyzji są najgorsze...chciałbym pilnować się jednego ale rynek jest zbyt niestabilny a w gospodarstwie trzeba mieć kilka źródeł utrzymania...

Co do tego, że rynek jest niestabilny to się zgodzę, ale co do kilku źródeł utrzymania to już mniej. Ja uważam, że ważna jest specjalizacja. Dlatego zrezygnowałem z opasów(również dlatego, że nie mam tyle ha, by mieć ich dużo) i skupiłem się na trzodzie. Po paru latach w cyklu zamkniętym przy 80 lochach doszedłem do wniosku, że sam z żoną nie dam rady tego dopilnować, a pracownicy przy kryciu i prosiakach to szkoda gadać. Pozostał tucz otwarty i nie żałuję. Mniej pracy, prościej, też mniej pieniędzy, ale mam niedziele, święta i jak trzeba to wakacje bo robię sobie krótką przerwę w tuczu. Co do kilku źródeł utrzymania, to w sumie drugim jest ziemia, a zwłaszcza buraki. Znasz cenę (mniej , więcej), koszty i wiesz ile zostanie. Z podjęciem decyzji,jeszcze słusznej jest zawsze problem. Nie wiem, ale chyba nie da się powiedzieć, przewidzieć, czy ta którą sie podejmuje jest słuszna i dobra. To weryfikuje czas. Niestety :lol: .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomaszs88    3

No właśnie...najszybciej powiększymy trzodę bo wiadomo jak jest...każdy kto ma świnie żle nie ma...my zrezygnowaliśmy z buraków i sadzimy brokuły i siejemy pory...w tamtym roku mieliśmy jeszcze fasole szparagową ale do tego trzeba mieć swój kombajn wtedy można siać...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
keroms77    1

Njważniejsze, by to co się robi robić dobrze, czyli dzisiaj maksymalnie tanio, a w perspektywie czasu przyniesie to zysk, wiadomo, że można mieć pecha i wejść z produkcją w czasach gdy cena jest mało korzystna, ale zazwyczaj w dłuższej perspektywie zyski są. Należy próbować, bo jak to mówią, kto stoi w miejscu ten się cofa :lol: .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Otóż ja też mam 5ha i powiem tak jak byś zasiał te 5ha samego zboża paszowego to tak na oko mógłbyś trzymać 4 maciory (ja trzymam dwie) ale i tak zapewne musiałbyś dokupić zboża bo by nie wystarczyło.U mnie jest klasa ziemi druga i trzecia i w tym roku zasiałem 1,60 pszenicy oraz 70ar jęczmienia i 30ar owsa łuskowego a reszta to fasola biała kukurydza i buraki pastewne. Gdybym nie trzymał krówki oraz byczka To bym na pewno zwiększył liczbę loch :)

Edytowano przez andrzej2110

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cypiz5    2

Ile bym utrzymał świń i macior na 4ha 3klasy ma mało 4 klasy ma dużo 5 klasy mam mało i szóstej klasy średnio gdzieś 0,7 ha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×