Skocz do zawartości

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
masato    1

To ja może tylko napiszę, tak dla potomnych...że jak zakładamy głowice w c 360, to zanim je przykręcimy, złapmy kolektor wydechowy i dociągnijmy. Może być bez podkładek. Unikniemy wydmuchiwania uszczelek i połamanych uszu kolektora. Jak lekko dokręcimy głowice to możemy kolektor odkręcić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
UrsusCzesio    303

u nas zawsze mówili ze butelka od wina 'W' pełna tyle ze oleju :)

 

Dokładnie :) Mi to mówił koleś co regenerował moją pompe :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawlosb    0

Witam,

wymienialiśmy pompę paliwowo-wtryską w c-360, nie pasował nam układ ząbków to tata zakręcił rozrusznikiem i ząbki udało się dopasować. Zamontowaliśmy, paliwo przepompowane i start ciągnik zapalił ale po dosłownie 1 sekundzie dostał ogromnych=samolotowych obrotów, nie udało się zgasić dźwignią gazu, to odcięliśmy dopływ paliwa :)

Ciągnik nie chce teraz zapalić. Pompa jest "nowa" po regeneracji.

 

Czy to wina pompy (regulatora obrotów w niej), na pompie są plomby :)

 

Proszę o pomoc i dziękuję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

damian95    22

ja miałem tak w zetorze 7211 tata wsiadł zapalił i wszedł na mak. to oddał pompę ro naprawy i mechanik powiedział że było trochę brudu i się zawiesiła. Może to samo jest u ciebie??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Redulator prędkości obrotowej mógł się rozlecieć albo listwa dawkująca paliwo za daleko przeskoczyła. A co to za redeneracja jak nawet nie była rozbierana , ktoś załadował ciebie tak jak mnie kiedyś.Okazało się to została tylko ustawiona a kasa wzięta za wymiane sekcji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
przemrolnik    13

ja w 7211 na jesieni to miałem wskoczył na 2400 obr.!!! :)

Zacieła sie sekcja na pompie paliwowej :) a tydzien przed dałem ją do regeneracji za 400 zł.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja miałem podobną sytuacje dałem ją do regeneracji przywiozłem i założyłem . Próbuje zapalić jak wzeszedł na obroty to myślałem że korbowody urwie :) . Okazało się że listwa się zatarła. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
AF7018    0

witam,

interesuje mnie, czy ktoś zakładał do c360 rozpylacze od Zetora 52xx lub 62xx, te o symbolu DSL160S430-1436?

jakie były wyniki takiej zmiany - pozytywne czy negatywne?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
masato    1

Załóż od c 360. Chyba zetor rozpyla na z 4 dziurek i ma inne kąty wtrysku paliwa. Wiem przynajmniej, że kiedyś to wiedziałem :D, o ile się nie pomyliłem. Oznaczeń nie znam, także nic mi to nie mówi. Nie cuduj, załóż od c 360.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    575

Nie kombinuj. Nic ci to nie da. Może być faktycznie jakaś różnica w kącie rozpylania. Poza tym jak mówię nic to nie da a z 60-ki zetora nie zrobisz. Załóż oryginalne a jak chcesz poczuć efekt to dołóż do jakości końcówki, pochodzą długo i zużycie paliwa będziesz miał na równym poziomie przez długi czas użytkowania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
AF7018    0

Dzięki Panowie za "dobre rady" ale interesuje mnie czy ktoś zakładał zetowskie końcówki do c360.

Akurat nie uważam aby końcówki dedykowane do c360 były do niego najlepsze gdyż mają sporo wad.

Miałem do niedawna założone w 60 nowe rozpylacze WZM takie jak przewiduje producent i nie działają tak jak powinny.

po pierwsze - bardzo się zapiekają wystarczy 10h w ciężkiej robocie i już są zapieczone, wyciągałem je już kilka razy bo zaczynał strasznie kopcić, iglice stanęły i po reanimacji nie wiele pomaga podniesienie ciśnienia i tym podobne zabiegi,

- bardzo głośno pracują, słychać je bardzo mocno za każdym razem kiedy się dodaje gazu

- sam silnik pracuje twardo (kucie) nawet przy właściwym ustawieniu kąta wtrysku

- na biegu jałowym z rury wydobywa się cały czas (nawet jak silnik jest dobrze rozgrzany) jasno szary dymek widoczny bardzo wyraźnie kiedy ciągnik stoi na ciemnym tle otoczenia, i tutaj też nic nie pomaga zmiana kąta wyprzedzenia ani ciśnienia wtrysku. Żadne współczesne ciągniki nie mają tego efektu (np MF, JD czy NH) a jak jest przy Zetorze to nie wiem bo nie mam teraz z nim do czynienia.

 

Do niedawna myślałem że ten typ tak ma ale z ciekawości założyłem do c360 stare końcówki od MF, które gdzieś miałem i efekt jest bardzo zadowalający. Silnik pracuje dużo spokojniej, nie kuje chociaż jeszcze zwiększyłem kąt wyprzedzenia, mniej dymi, w ogóle nie słychać jak pracują wtryskiwacze, zmniejszyło się również przydymianie opisane wyżej, a wszystko to na starych zużytych końcówkach.

Mam zamiar zmienić je na nowe ale zanim kupię chciałbym wiedzieć czy nie będzie jeszcze lepszego efektu na końcówkach z Zetora bo to przecież bliźniaczy silnik do tego w 60 a końcówki ma inne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
asharot    175

Teraz to się czepiasz,chcesz zrobić JD czy NH z C-360?. :D

Biały dym jest raczej z oleju a nie z paliwa.

Po 10h jeśli zapiekają się końcówki to raczej winna jest jakoś paliwa.

Masz maszynę do ustawiania wtrysków?

Czy na pompie jest odpowiednie ciśnienie do nowych końcówek?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
AF7018    0

kolego asharot, oczywiście że mam przyrząd do ustawiania wtrysków, poza tym piszę o jasnoszarym dymie a nie białym a to jest zasadnicza różnica, jeśli nie masz nic ciekawszego do powiedzenia w tej sprawie to nie zaśmiecaj serwera

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
masato    1

Mój ojciec zakładał od zetora końcówki...też wymieniał już wcześniej założone... Przeważnie ciągnik dymił i nie palił jak powinien, a okazywało się, że ktoś przez pomyłkę włożył rozpylacze od zetora. Ojciec dawniej też zakładał od zetora końcówki, jak było ciężko z częściami, a ciągnik musiał iść w pole. Także inne kąty rozpylania w tym wypadku powodują złą pracę silnika. Nie odpowiednie spalanie mieszkanki.

 

Druga sprawa... po 10h końcówki poszły? Nigdy to się nam nie zdarzyło.

Obstawiam na biopaliwo... lub na zasyfione filtry paliwa i pompę.

Lub to i to. Ewentualnie synu pompa Ci się sypie;P

 

Jak się wymienia filtry paliwa to pipol w szklance musi być bez rdzy. Jeśli jest rdza to trzeba wymienić szklankę na nową. W koło może być troszkę rdzy. I obowiązkowo filtr dokładny ze szklanką czystą i nową.(lub dobra starą).

Śruby którymi idzie paliwo na pompę, i rurki, którymi idzie do wtrysków... sprawdziłeś to? Bo jak 10h nie wytrzymały rozpylacze i są zapieczone to nie ma bata...brudy poszły na końcówki.

 

Można sprawdzić od czego się zatarł rozpylacz...wyślij mi rozpylacze:P a ja obejrzę to pod lupą i Ci powiem...mechaniku:P

 

sam silnik pracuje twardo (kucie) nawet przy właściwym ustawieniu kąta wtrysku

- sorry, ale jak jest kucie...to coś masz nie tak. Pompa wtryskowa była regenerowana? sprzęgiełko zakładałeś nowe? Czasem są wadliwe i nie da się zapłonu poprawnie wyregulować. Osobiście spotkałem się z silnikiem od c 360 który dymił na niebiesko cały czas lekko, wada... sekcja kupiona w sklepie była źle wykonana.

 

P.s.

Po prostu zasyfiłeś końcówki sobie:P same się nie zatarły:P

 

p.s. 2

Wystarczy ciśnienie ustawić na 110 atmosfer i już nowa końcówka powinna dobrze rozpylać. Już nie raz rozbierałem wtryskiwacze, które miały ciśnienie na poziomie 110-140, od starości, lub ktoś przestawił bo pompa była kiepska...ale silnik chodził dobrze. Także ciśnienie na wtryskach nie jest aż takie ważne...to nie jest pompo-wtrysk i nie steruje nim komputer. Tu wahania ciśnienia nie są, aż tak ważne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
AF7018    0

:D:) :) to się dopiero ojciec znalazł i pisze o mnie "synu"

 

masato ja naprawiałem ciągniki i inne sprzęty kiedy Ty jeszcze swojemu ojcu przeskakiwałeś z jajka na jajko :) :) :)

 

widać,że specjalista z Ciebie pełną gębą :)

ciśnienie 110atm. na wtryskach w c360 :)

 

Powiem Ci, Ty pewnie nigdy nawet filtrów sam nie wymieniałeś a co dopiero mówić o innych poważniejszych sprawach, dobrze radzę jeśli Ci się ciągnik posypie to sprowadź sobie do naprawy dobrego mechanika bo z taką elementarną wiedzą jak się weźmiesz za naprawę to nic dobrego z tego nie będzie.

 

 

Pewnie Twój ojciec naprawia a Ty mu tylko klucze podajesz :)

Od Twojego taty to pewnie mógłbym się czegoś ciekawego dowiedzieć.

 

Może intencje przy pisaniu swojego posta miałeś dobre ale wiedzą nie grzeszysz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fliegl    4

@AF7018 Przestań obrażać innych użytkowników bo to nie to forum.

Proponuje zamknąć temat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    575

Myślę że trochę przesadzasz z tymi końcówkami. Setki godzin chodzą byle dobre końcówki na opałówce z zasyfionych beczek pod warunkiem ze silnik jest dobrze ustawiony. Jeszcze mi się nie zdarzyło żeby zapiekły się po 10 godzinach. Myślę że to raczej efekt twojego kombinowania... za wczesny zapłon podnosi temperaturę wewnątrz cylindra bo to najczęściej powód zapiekania się rozpylacza. Bo okopcenie nie ma wpływu na jego pracę.

 

Następna sprawa to zetor chodzi miękko? Od 3xxx do 7xxx ani jeden. A wręcz przeciwnie. Silniki mają jeszcze głośniejsze.

 

Poza tym konstrukcja 60-ki ma ponad 40 lat. Nawet nowy po remoncie lekko kopci i nic na to nie poradzisz. Na nowym silniku dopuszczalne zużycie oleju to 2% spalonego paliwa i samo to objawi się kopceniem. (Po porządnym remoncie nie ma szans żeby tyle zużył)

Poza tym co ci da to że nie będziesz słyszał pracy wtryskiwaczy i silnik będzie mniej stukał?

To jest kropla w morzu wszystkich hałasów jakie wydobywają się z 60-ki. I tak myśli nie słuchać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szymonp24    0

tylko ze pompy paliwowe niewiele sie różnią od siebie, widze że jeszcze mało wiesz szymonie :D

 

taki żart heh

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
AF7018    0

A ja myślę że 95% właścicieli i użytkowników c360 nawet nie wie o kulejących końcówkach bo uważają, że skoro niedawno założyli nowe rozpylacze to nadmierne dymienie i spadek mocy nie jest przez nie spowodowany. Najczęściej tłumaczą to złym stanem ogólnym silnika i przekonaniem wpajanym przez mechaników, że ten typ tak ma bo skoro tak mówią specjaliści to czemu im nie wierzyć.

 

A silnik w 60 to silnik jak w każdym innym ciągniku i gadanie, że to konstrukcja z lat 60 i dlatego jest kiepska jest grubą przesadą.

Przecież polskie MF produkowane są w Ursusie od połowy lat 70 a nie licząc czasu produkcji na zachodzie przed zakupem licencji a jednak wszyscy się nimi zachwycają do dziś.

Czym się różni motor c360 od silnika MF czy JD?

czy zachodnie sprzęty mają silniki z głowicami pięcioma zaworowymi na cylinder lub mają wałki rozrządu w głowicy, może mają zupełnie odmienną konstrukcję (jak silnik z tłokiem obrotowym)? może mają wał bez wykorbień albo nie mają w ogóle tłoków?

Odpowiedź na te wszystkie pytania brzmi "NIE".

 

Wszystkie silniki w ciągnikach, kombajnach i innych maszynach mają bardzo podobną budowę, czy to MF czy NH czy Case czy jeszcze inny bo ogólna budowa silnika spalinowego nie zmieniła się od czasu jego powstania.

Główna różnica tkwi w jakości wykonania, materiałach oraz osprzęcie a dokładniej w układzie zasilania silnika paliwem.

Np. w maszynach JD 25 lat temu były montowane te same modele silników co obecnie a różni je tylko osprzęt i układ paliwowy.

Kiedyś były to pompy rzędowe, później pompy rotacyjne, pompy sterowane elektronicznie i teraz układy Common Rail.

 

Jeśli remont silnika S4003 będzie zrobiony fachowo na częściach dobrej jakości to nie ma prawa nic w nim stukać i pukać, brać oleju czy dymić jak lokomotywa a i jego żywotność też będzie zadowalająca.

 

Mój silnik jest krótko po remoncie i za wiele w nim nie stuka więc kolejne zbędne dźwięki wydawane przez pracujące końcówki czy denerwujący dymek na biegu jałowym to dla mnie duża różnica.

Zwłaszcza, że eksperymenty z końcówkami to końcowa faza przeróbki układu zasilania po zamontowaniu pompy wtryskowej VE Boscha co dało dobre efekty w poprawie dynamiki silnika, 30% oszczędności w zużyciu paliwa oraz niespotykaną w C360 kulturę pracy motora. Pewnie normy spalin Euro 5 z niego nie wycisnę ale i tak jest już nie źle.

 

Ale skoro nikt na tym forum nie może mi pomóc w sprawie efektów działania rozpylaczy zetorowskich w silniku 60 to muszę radzić sobie sam inaczej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    575

Nie mam zastrzeżeń do silnika 60-ki. Wez pod uwagę politykę tamtych lat. W W. Bryt. robili MF i w 60 latach... fakt. Ale była to ich konstrukcja nad którą sami pracowali, udoskonalali już w tamtych latach. Produkowali luksusowe samochody czy motocykle a Polska? CO MIAŁA? Auta na silnik z motopompy, całą masę dwusuwowych silników a ciągniki, każdy jeden robiony na licencji, przeważnie przestarzały i produkowany zgodnie z ruską myślą... DUŻO, TANIO, PROSTO TAK BY CHŁOP CZY KOBIETA MOGŁA GO WYPRODUKOWAĆ, NAPRAWIĄ CZY OBSŁUGIWAĆ. Praktycznie każde państwo posiadało lepszy sprzęt.(pomijając Czechy) Komunistyczne Niemcy mieli IFĘ której silniki do dziś są niezłe i były montowane w kombajnach Fortschritt, anglicy, włosi posiadali lepszy sprzęt i swój.

Przez 40 lat w 60-ce nie poprawiono nic. Chcesz ją poprawić to się baw. Wyzwanie ciekawe nie powiem. Pompa paliwa jest do zmiany i może pomóc. Jest mało precyzyjna jeśli chodzi o zmianą dawki paliwa podczas zmiany obciążenia. W latach gdy powstała 60-ka nie było takiej wiedzy, sprzętu czy precyzji jak dziś. Tylko że to jedyne co możesz poprawić. Takie rzeczy jak dopracować fazy rozrządu czy optymalny kształt, pojemność komory spalania są nie do zrobienia.

 

Chodziło mi o charakterystyczne dla dizla stukanie w cylindrze w momencie zapłonu. Świadczy raczej o dobrej kondycji silnika.

 

Firmy stosują silniki stare do dziś ale praktycznie została z niego tylko obudowa. Nie da się zmieniając tylko osprzęt z 40-to latka zrobić nowoczesny, oszczędny silnik. Dziś w erze komputerów, posiadając wiedzę firmy na podstawie symulacji udoskonalają silnik. Zmieniają o ułamki stopni kąty, o dziesiąte milimetra wymiary o gramy masy. Nie widzisz tego a jest to zmienione.

 

Jeśli masz czas na takie zabawy to zazdroszczę. Ogólnie uważam że lepiej było by wstawić turbo. Każda 60-ka coś zakopci a to jest efekt złego stosunku paliwa do powietrza.

Wystarczy zniwelować oporu zasysania powietrza i silnik zaczyna całkiem inaczej chodzić.

Parę lat temu Ś.P. znajomy wstawił silnik s-4003 do ruskiej CZAJKI. Nie był zadowolony i zaczął się bawić. Wstawił właśnie turbo. Różnica była jak diabli... Zero dymku. Nic.

 

Dobra... kończę.

Napisz co wymyśliłeś i czy pomogło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×