Na ilość i rozkład opadów nie mamy wpływu, rsm już stosujesz, siejesz w odpowiedniej obsadzie, jedyne co mi przychodzi do głowy to spróbować odmiany, której cechą jest bardzo wysoka MTZ.
Dokładnie tak, w monokulturze zbożowej na jesień 1500g ctu/ha i na wiosnę axial 1l/ha jak tylko temperatury pozwalają. Bardzo drogo, ale to jedyny sposób by wyczyniec całkiem nie zagłuszył pszenicy.
Tak jak koledzy piszą, jak nie ma 20% lub więcej pszenżyta to kosić jęczmień nie przejmując się resztą.
Podczas wysypywania ze zbiornika nie będzie za ciekawe w dotyku, ale jak poleży dzień, dwa to będzie odpowiednie.
Z tego co pamietam, to budynki są na współwłasność z wujem yacentego, więc szefu w tej kwestii nie jest w pełni decyzyjny.
Poza tym bardzo małostkowe jest czepianie się o stan budynku, gdy tematem przewodnim jest opryskiwacz na sprzedaż.
Ja zawsze na wiosnę pszenicę pryskam randapem i spokój do kolejnych zasiewów. Na kombajnie zaoszczędzę i nie muszę się przejmować czy zastosowanie tebu sprawi, że będę miał tonę mniej czy tonę więcej.
Ale na którym etapie jesteśmy? Z tego co pamiętam to u mnie wiosenny sezon wegetacyjny 2016 był bardzo suchy, po czym od końca września 2016 do kwietnia 2018 były nieustanne zapasy w błocie. Następnie w 2018 spadło kilka mm deszczu w maju i kilkanaście w czerwcu co poskutkowało tym, że w 2018 w pierwszym tygodniu lipca w okolicy koszono pszenżyta i pszenice.
Tak jak jeden kolega już pisał tribenuron metylowy załatwi sprawę, a dodatkowo jest bezpieczniejszy dla pszenicy. Pryskałem dwa tygodnie temu i już widać bardzo dobrze, że już się nie rozwija.
Te ostatnie zdanie dopisałeś tylko po to żeby poprawić sobie humor?
Dziś robię zabieg T2. Deszczu nie było od dwóch tygodni, ale rośliny nie pokazują braków wody.
Wstawiałem w tygodniu, ale mogę jeszcze raz. Gdzieniegdzie już widać przepały. Na zdjęciu V klasa w papierze, na IIIb dopiero kłosy wychodzą. W tle widać pszenicę o bardziej „standardowych” fazach rozwojowych.
1997. Numer seryjny też mam dzięki czemu w internetowym sklepie Kuhna da się zamówić byle pierdołę do tej przetrząsarki.
Według danych z internetu 5m szerokości i 530kg wagi. Nie ukrywam, że Casem ta robota idzie wygodniej, ale by dotrzeć silnik w 3P to trzeba coś nim robić , więc padła decyzja, że perkinsem rozrzucę.
Niewiele widać, ale w tym co widać nie zauważam nic niepokojącego.
Aweni z dzisiaj. U mnie pszenica usycha wykłoszona, u sąsiadów usycha w fazie podflagowego/flagowego