Trzeba po katalogu. Sprawdź na trattore.it . Ciągnik juz dawno oddany do klienta. Po za tym nie wiadomo którą Ty wersje modelową potrzebujesz i czy sie rocznikowo i seriami nie różnią, to trzeba dokładnie sprawdzić.
Case MX ma silnik po za konkurencją, jednak rocznikowo będzie starszy i relatywnie droższy od MC. Moim zdaniem wygodniejszym ciągnikiem jest Case/MC niż Fendt. Tyle, że ja to tak do 500-tki to porównuje. Mnie Fendt nie przypada do gustu jeśli chodzi o prace nim. Części dostępne są raczej bez problemu i do Fendta i do Case/MC.
A odpowiedni czujnik wymieniłeś? Ja taki przypadek raz spotkałem i winny był właśnie czujnik. Ledwo wchodził na zielone, a temperatura była 90 stopni.
Można to sprawdzić wpinając potencjometr 200ohm zamiast czujnika. Powinieneś nim bez problemu sterować wskaźnikiem na pełnym zakresie pracy. Dokładnie nie pamietam, ale chyba przy około 180ohm jest cos około 90 stopni.
No chyba, że tak 🙂 A tak z ciekawości, jak się to spisuje i jak z tankowaniem i spalaniem on i lpg? Kiedyś myślałem nad taką instalacją, ale jakoś zapomniałem i tym.
Do 200km w MX150 jeszcze troche brakuje 😉 Te same kosze i tarczki są w MTX200, gdzie jest 204km i daje rade, jeździ to 😉 Trzeba znaleźć przyczyne zrywania tarczek. Nie masz frezów już wybranych od zerwanych tarczek?
Pytasz o różnice pomiędzy Case MX, a McCormickiem? Jeśli tak, to moim zdaniem niema różnicy na pewno do około 2005-2007r, dopóki produkcji do Włoch nie przenieśli. Te nowsze mają swoje bolączki, biorąc pod uwagę serie XTX, ale to ogólnie nadal dobry sprzęt. Serie MTX oraz MC, to jest typowy Case MX, jedynie silniki inne. Silnik w MXie jest genialny, tyle moge stwierdzić:-) Jestem z granicy małopolskiego/świętokrzyskiego/śląskiego.
Zainteresowany jakimiś naprawami PW.
Trzeba odciagnać czynnik, wtedy jest do uratowania. Jednego danego sklepu nie bede polecał. Zamienniki tarczek z powodzeniem wytrzymają 4-5tys h. Przy rozebranej skrzyni trzeba zweryfikować wszystkie kosze. Charakterystyka pracy tych skrzyń nie jest bardzo przyjemna, aczkolwiek są mało awaryjne, proste i tanie w naprawie. Sam posiadam dwa ciągniki z tą skrzynią, kiedyś miałem też typowego MX-a, ale 80-tke na perkinsie.
Szarpał, ale czy tak mocno, to trudno powiedzieć. Ciągnik jest klienta. Ogólnie drgania przenosiło na kabine, ale to raczej od zużytych łożysk na wałkach. 4tyś, to raczej normalna cena za taką robotę.