Skocz do zawartości

AlaCapone

Members
  • Postów

    3282
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez AlaCapone

  1. Wszystko, co napisałeś jest prawdą i zgadam się z tym. Kimże są ludzie, którzy oceniają innych i karzą ich bez udowodnienia winy. Stają się sędzią i jednocześnie katem. Jeśli postępują wg zasady Hammurabiego: "oko za oko, ząb za ząb" wedle tej samej zasady będą osądzeni. Jezus inaczej nauczał: „Słyszeliście, że powiedziano: Oko za oko i ząb za ząb! A Ja wam powiadam: Nie stawiajcie oporu złemu. … Słyszeliście, że powiedziano: Będziesz miłował swego bliźniego, a nieprzyjaciela swego będziesz nienawidził. A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują; tak będziecie synami Ojca waszego … Jeśli bowiem miłujecie tych, którzy was miłują, cóż za nagrodę mieć będziecie? Czyż i celnicy tego nie czynią? I jeśli pozdrawiacie tylko swych braci, cóż szczególnego czynicie? Czyż i poganie tego nie czynią? Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski”. ( Mt 5, 38-48) Pytanie do każdego z nas: Kto jest Twoim nauczycielem? Kogo słuchasz? Według czyjej nauki postępujesz? Czy nauczanie Jezusa Chrystusa jest dla Ciebie ważne i według niego postępujesz? Jesli słuchasz Jezusa to postępuj według Jego przykazań. Jeśli słuchasz świata i podszeptów szatana to czeka Cię ten sam los. Szanuję Twoją wolną wolę, cóż "mały błąd na początku, staje się wielkim na końcu."
  2. Napisałem dość jasno, że księża popełniają grzechy i czyny, które im nie przystoją i dodam, że nie może im "ujść płazem". Przykro mi iż nie potraficie przeczytać ze zrozumieniem kilku zdań i wyciągacie błędne wnioski. Jestem za ukaraniem księży popełniających czyny zakazane przez prawo, ale tylko i wyłącznie poprzez uprawnione do tego instytucje państwowe. Jestem natomiast przeciwny wymierzaniu kary przez pojedyncze osoby i ocenianie innych wg własnej miary, bo to nazywa się odwetem – przez prawo cywilne zemsta jest karana srożej niż samo przestępstwo. Kara nie może być „ślepym” i okrutnym odwetem, czy zemstą. Jestem przeciwny przyzwalaniu na przestępstwa i nie ujawnianiu ich odpowiednim instytucjom przez ludzi, którzy to widzą - bo w ten sposób sami są współwinni. Wszyscy, którzy widzą przestępstwo, także przestępstwo popełniane przez księży a nie ujawniają go są współwinni temu przestępstwu i podlegają karze.
  3. Zatem jesteś współwinnym popełnionych czynów a po nagrodę możesz udać się do kolegi @mirro. On będzie wiedział co się z takimi robi.
  4. Byłeś świadkiem choć jednego takiego zdarzenia lub znane Ci są dowody lub jesteś/byłeś w posiadaniu poszlak prowadzących do uznania konkretnego księdza winnym według prawa cywilnego?
  5. Sam nie ująłbym tego lepiej. Właśnie dokonałeś wyboru swojej przyszłości w myśl przysłowia: "Kto mieczem wojuje, (ten) od miecza ginie." - współczuję, ale nie zazdroszczę.
  6. Trudno będzie nawiązać dialog z kimś, kto wyciąga błędne wnioski, myli pojęcia i wkłada w usta adwersarzy słowa, których nie wypowiedzieli. Co nie znaczy niemożliwe. Zrobię wszystko ze swojej strony, aby ten dialog stał się faktem. Jesteś osobą wrażliwą i starasz się zrozumieć otaczający Cię świat ze swoimi ograniczeniami i błędami. Przeciwności losu nie są dla Ciebie przeszkodą nie do pokonania a prawdy wiary czymś tajemniczym i nieosiągalnym lecz w zasięgu ręki i do pojęcia przez osobę ludzką. I tu nie będę się wymądrzał tylko powołam się na konstytucję Soboru Watykańskiego II „Lumen gentium”, gdzie znajdujemy i czytamy następujące słowa: „Do społeczności Kościoła wcieleni są w pełni ci, co mając Ducha Chrystusowego, w całości przyjmują przepisy Kościoła i wszystkie ustanowione w nim środki zbawienia i w jego widzialnym organizmie pozostają w łączności z Chrystusem rządzącym Kościołem przez papieża i biskupów; w łączności mianowicie polegającej na więzach wyznania wiary, sakramentów i zwierzchnictwa kościelnego oraz wspólnoty. Nie dostępuje jednak zbawienia, choćby był wcielony do Kościoła, ten, kto nie trwając w miłości, pozostaje wprawdzie na łonie Kościoła ciałem, ale nie sercem (Konstytucja „Lumen gentium”). Tylko mam prośbę do wszystkich o wczytanie się w głęboki sens tych słów. „Ciałem” w Kościele pozostaje ksiądz pedofil, który z pożądliwości ciała uczynił sobie bożka a prawdziwą miłość Boga ocenił jako coś dalekiego i nieosiągalnego dlań; ksiądz materialista, który uznając dobra, które otrzymuje lub mógłby otrzymać od Boga za mało znaczące i otacza się szeregiem dóbr materialnych, takich jak choćby luksusowe auta, które go w pełni zaspokajają (oczywiście w jego przekonaniu). Życie doczesne nie jest dla człowieka celem samym w sobie, ale drogą do Boga. Grzechy innych nie powinny nas gorszyć lecz motywować do pracy nad sobą. Zachęcam wszystkich do lektury dokumentów duszpasterskich, ale nie po to, aby się później wymądrzać, czy zdobyć broń przeciwko komukolwiek lecz po to, aby odpowiedzieć sobie na nurtujące naszą duszę pytania. Zachęcam nie zmuszam. Proponuję wczytanie się w adhortacje apostolskie, np.: Familiaris consortio – o zadaniach rodziny w świecie współczesnym; Pastores dabo vobis – o roli, miejscu i formacji kapłanów we współczesnym świecie. Nie trzeba ich kupować, są dostępne w sieci, choćby tu: http://www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/jan_pawel_ii/adhortacje/pastores.html Na zakończenie Nawet w Kościele katolickim wśród księży i biskupów są osoby, które pozostają tylko ciałem w prawdziwym Kościele a sercem swym daleko są od Niego. Nawet na tym portalu (Opoka.pl) są błędne nauki, ale nie w dokumentach oficjalnych Kościoła i tylko człowiek oddany Bogu bez reszty, otwarty na jego naukę rozpozna "Prawdziwą Naukę" pochodzącą od Boga. Fakt, że ktoś codziennie dotyka lub przyjmuje Ciało Chrystusa nie gwarantuje bycia sercem w Kościele i przyszłego zbawienia.
  7. Staram się mówić do wszystkich i rzadko kiedy odpowiadam konkretnej osobie, ale teraz zrobię wyjątek, bo tego wymaga chwila obecna. Przyjacielu, obecne "rozpasanie" kleru jest tak naprawdę niczym, w porównaniu z rozpasaniem z czasów św. Franciszka z Asyżu. Biskupi posiadali wtedy posiadłości wielkości obecnych pojedynczych województw w Polsce, a niektórzy mieli w posiadaniu jeszcze większe latyfundia. Franciszek widział, jak bardzo kościół hierarchiczny oddalił się od Boga i Jego przykazań, co bolało go mocno. Nie przyłączył się jednak do powstałych w tym czasie katarów , czy późniejszych albigensów, którym na początku przeszkadzało bogactwo kleru. Później drobnymi kroczkami zaczęli oddalać się od Boga i prawd wiary. Katarzy wiodąc życie pobożne, pełne umartwień i wyrzeczeń uważali siebie za doskonałych i jedynie wiernych Bogu. Odrzucili sakramenty a w szczególności odrzucali hierarchię Kościoła i bogactwo kleru. Katarzy mimo, że na początku pragnęli dobra wybrali złą drogę do osiągnięcia swych celów. Franciszek przeciwnie widząc zło i skąd ono pochodzi zaczął reformę od siebie, sam stał się ubogi w ten sposób zreformował ówczesny zmaterializowany (o wiele bardziej niż obecny) Kościół. Którą drogą pójdziesz jest Twoją indywidualną sprawą i ja tego nie oceniam. Wybór należy do Ciebie, ale zwracam tylko uwagę iż ponosimy pełną odpowiedzialność za swoje czyny, słowa i postawy. Nie bez znaczenia jest to co dziś robimy, mówimy, czy choćby myślimy. Nasze życie zależy od naszych wyborów w szczególności tych początkowych, jak mówi jedna istotnych zasad etyki: „Mały błąd na początku staje się wielkim na końcu”. Odradzam wyboru drogi wiodącej poprzez poprawianie innych, bo to droga „do nikąd”. To droga zgodna z logiką ludzką z naszym postrzeganiem świata, zasad i norm moralnych, to droga która prowadzi do stworzenia sobie „boga” (bożka) wedle naszych ludzkich wyobrażeń. Jednocześnie to prosta droga do odrzucenia logiki Boga i jego samego.
  8. Odpowiedź napisałem na priv a jestem tylko "sługą nieużytecznym".
  9. Są dwa sposoby patrzenia i myślenia: logika ludzka i logika Boża. Patrząc tylko od strony ludzkiej macie rację. Powtórzę to jeszcze raz, bo może nie wybrzmiało to zbyt mocno: ksiądz postępuje niegodnie i zaciąga winę, przede wszystkim winę przed Bogiem, ale także przed swoimi parafianami. Nie będę zagłębiał się specjalnie w teologię i tłumaczenie każdemu z osobna (bo tak należałoby to uczynić, gdyż każdy z nas przychodzi z różnym bagażem doświadczeń i zranień wewnętrznych zadanych często również przez kapłanów). Rozumiem osoby zranione przez drugiego człowieka, czasami co gorsza przez osoby pochodzące ze stanu duchownego. Rozumiem Waszą troskę o kapłanów – naprawdę piękna rzecz. To cecha ludzi młodych i szlachetnych, wierzących w ideały tj: miłość, sprawiedliwość, równość i braterstwo. Jeśli jednak ktoś z Was myśli, czy wręcz jest przekonany, że przez tą dyskusję, publiczne osądzanie księży od czci i wiary, oczernianie „obrońców” księży i oskarżanie ich o niecne czyny - przyczyni się w jakikolwiek sposób na zmianę myślenia, czy postępowania księży jest w błędzie! Nic takiego się nie stanie! Jeśli chcecie zatrzymać się tylko i wyłącznie na logice ludzkiej to wcześniej czy później zbłądzicie i odejdziecie od Boga a On tego nie chce. Jemu zależy na każdej i każdemu z Was. Będzie o Was walczył do końca. Nie zatraćcie się! Nie taka jest droga do naprawy kogokolwiek, czy zmiany jego postępowania a tylko postępowanie zgodne z wolą i logiką Boga. Pismo Święte mówi o „upomnieniu braterskim” a nie o publicznym osądzaniu. Oczekujemy świętych, mądrych, miłosiernych, roztropnych, kochających; odpornych na pokusę pieniędzy, pychę, lekkomyślność i nieczystość – kapłanów, którzy będą ciągle szukać zagubionych dusz, ale nigdy ranić i gorszyć. To musi Was boleć i cierpicie z tego powodu, współczuję każdej i każdemu z osobna. Jesteśmy ludźmi, którzy ustawicznie spotykamy się z niesprawiedliwością, obłudą, manipulacją medialną, kłamstwem politycznym, przestępczością, bezrobociem, pychą, zawiścią, chciwością, nienawiścią, chaosem i innymi postaciami zła – tęsknimy za Królestwem Bożym, gdzie panuje: pokój, miłość, przyjaźń, dobroć i życzliwość. Zacznijmy sami od siebie budować takie Królestwo i ratujmy tych, którzy błądzą.
  10. Zajmę głos, jeśli mogę, bo widzę, że cała ta dyskusja dąży w złym kierunku a udowadnianie na siłę własnych poglądów, czy oczernianie, czy choćby osądzanie przeciwników do niczego dobrego nie prowadzi. Cieszę się, że jest tak dużo osób, które dbają o dobro Kościoła tylko popełniacie zasadniczy błąd. Błąd polegający na obarczaniu całą winą osobę księdza a to poważny metodologiczny a przede wszystkim teologiczny błąd. Jako jedyne na świecie istoty żyjemy na przecięciu dwóch rzeczywistości,: świata ducha i materii. Należymy do tych obydwu rzeczywistości. Żyjemy także na przecięciu świata dobrego i świata zbuntowanego przeciw Bogu, czyli świata dobra i zła. Taki ksiądz jest pod panowaniem sił zła, która pochodzi od szatana. Jemu potrzebna jest pomoc. Jaka? Winniśmy za niego ofiarować Bogu nasze cierpienia, choroby, niepowodzenia i wszelkiego rodzaju krzyże, które na nas spadają. Winniśmy w jego intencji podejmować post i dawać jałmużnę, bo są to szczególnie skuteczne środki przeciw działaniom duchów nieczystych, które krążą wokół nas i naszych duszpasterzy „jak lwy ryczące, szukające, kogo pożreć” a szczególnie szatanowi zależy na księżach i osobach, które pragną zbliżać się do Boga. „Walcząc”, czyli krytykując zresztą słusznie jego postawę i zachowanie może okazać się, że walczycie nie z grzechem popełnianym przez niego a z samym Bogiem. Osobiście nazwałbym ten błąd „obłudną troską o Kościół”. Ci sami ludzie należący do wspólnoty kościoła dbając o dobro Kościoła i występujących pod obłudnymi pozorami troski o reformę Kościoła tak naprawdę – świadomie czy nieświadomie – niszczących go od wewnątrz. Prawdziwa reforma Kościoła Jaka jest poprawna postawa katolika? Jak zwykły katolik powinien zareagować na zło tego świata i przekręty na łonie Kościoła? Nie ma innej drogi na wzmocnienie Kościoła i ratowania go jak reforma Kościoła. Reforma polegająca na tym, aby zacząć od siebie! Jeśli ktoś tego nie zrozumie będzie nadal błądził obwiniając cały otaczający go świat o wszelkie zło a w sobie grzechu, czy choćby błędu nie znajdzie. To jest sprzeczne z nauczaniem Kościoła i taka osoba Bogu podobać się nie może. W historii Kościoła pojawiali się różni reformatorzy, którzy podejmowali mniej lub bardziej drastyczne próby zmieniania jego struktur, prawd wiary i zasad moralnych. Wielu z nich, powodowanych pychą i fałszywym przekonaniem o swojej nadzwyczajnej misji, wprowadzało w życie chrześcijaństwa rozłamy i tragedie. Prawdziwej reformy Kościoła dokonywali natomiast tylko pełni pokory, samozaparcia i miłości święci, tacy jak św. Franciszek z Asyżu, św. Dominik, św. Ignacy i wielu innych. To pełni pokory, przebaczenia i miłości święci są największym skarbem Kościoła i milowymi kamieniami w historii jego rozwoju, nie zaś buntownicy czy też ludzie wprowadzający nienawiść, podziały i chaos. Przestrzegam wszystkich bez przygotowania merytorycznego do interpretowania Pisma Świętego, czy powoływania się na zawarte tam teksty, bo może prowadzić to do poważnych błędów filozoficznych, czy nawet teologicznych.
  11. AlaCapone

    Regulacje pługa

    Skokowa regulacja pierwszej skiby.
  12. Żeby otrzymać dobrą odpowiedź musisz zadać poprawne pytanie i w odpowiednim dziale. Z Twojej wypowiedzi kompletnie NIC nie rozumiem! To smarowanie ma być w ...?
  13. Oryginał Paris-Rhone. W każdym (z prawdziwego zdarzenia) zakładzie naprawiającym alternatory i rozruszniki. Jeśli nie mają na stanie sprowadzą na drugi lub trzeci dzień z Francji. Cena może Cię pozytywnie zaskoczyć.
  14. AlaCapone

    unia ibis m2

    Rama M2+ i M2+1 jest delikatna, zatem istnieje duże prawdopodobieństwo, że przy normalnej prędkości orki i ciężkiej glebie lub w suchym roku przy czterech korpusach rama ulegnie zniszczeniu. Odradzam takich eksperymentów.
  15. Brud dla prądu nie stanowi problemu, bo prąd płynie wewnątrz przewodu. Jeśli oddasz dobremu fachmanowi i zrobi porządny przegląd to pochodzi długie lata. Prawdopodobnie brud przyczynił się do przegrzania jednej z diod, ale bez pomiarów trudno jednoznacznie powiedzieć co jest przyczyną.
  16. ... Od handlarza kiepsko mi sie widzi, bo nawet jak nie odmalowany, to i tak wyczyszczony. Niektore jak ogladalem, to az nienaturalnie czyste - zetory po prawie 30lat i zadnej kropelki oleju nigdzie. ... Jesteś na dobrej drodze, żeby kupić ciągnik do pracy a nie do ciągłej naprawy "kota w worku". Powiem więcej zmierzasz w dobrym kierunku. Warto szukać i pytać, gdzie się da a kupować od rolnika nie pośredednika, choć w Polsce nie kupiłbym ciągnika.
  17. Widzę, że od strony technicznej duży problem sprawia dzisiejszej młodzieży zdjęcie kabiny. A to naprawdę nic strasznego. Nie potrzeba ani HDS-u, ani tym bardziej mocarnego dźwigu, wystarczy zwykły bloczek i kilka metrów sznurka - nic więcej.
  18. AlaCapone

    renault 120.54

    Na wielu stronach internetowych są błędy, które są powielane przez następne nowo powstałe i wychodzą szopki.
  19. Pomiary poprwności pracy alternatora nie sprowadzają się tylko i wyłącznie do pomiaru napięcia ładowania, choć to podstawowy pomiar. Odpowiadając na Twoje pytanie: napięcie na zacisku <B+> powinno zawierać się w granicach: 13,8-14,4V, także pod obciążeniem, czyli przy włączonych wszystkich światłach. Bardzo ważne! Poszukaj na forum temat traktujący sposób diagnozowania alternatora. Jeśli nie znajdziesz napiszę.
  20. Instrukcja będzie, także po polsku. Na Twoje potrzeby wystarczy ustawić „20” dla zakresu napięcia stałego (symbol „V” z kreseczkami).
  21. Dla amatorów do użytku domowego wystarczy każdy w cenie powyżej 30 zł. Górna granica cenowa to 130 zł. Naprawdę nie ma sensu inwestować większych pieniędzy. Możesz wybrać coś z tej oferty: https://sklep.avt.pl/category/przyrzady-pomiarowe-programatory-mierniki-uniwersalne Jak na Twoje potrzeby wystarczy: multimetr DT-830B (ok. 70 zł). Możesz zainwestować w UT39C (ok. 100 zł) uzyskując oprócz podstawowych pomiarów: napięcia i prądu (zarówno stałego, jak i przemiennego), pomiaru oporności wraz z pomiarem ciągłości obwodu także pomiar temperatury.
  22. To nie kwadracik, tylko właśnie symbol akumulatora. Co zrobić? - zdiagnozować alternator, czyli wykonać poprawne pomiary nawet zwykłym multimetrem.
  23. Jeszcze nie wiesz, jaka jest przyczyna usterki, dlatego bez zdejmowania kabiny się nie obędzie. Po pierwsze: będzie lepszy dostęp i widocznść, a po drugie o dostaniu się do wałka atakującego bez zdjęcia kabiny zapomnij.
  24. Nakrętka zabezpieczająca jest na samym wałku atakującym. Koło zębate i wałek stanowią niepodzielną całość. Na rysunku numerem 1 oznaczono zarówno wałek atakujący i koło talerzowe.
  25. AlaCapone

    renault 120.54

    Zbiorniki są połączone przewodem gumowym o swobodnym przepływie. Paliwo jest pobierane z dolnego zbiornika i jeśli wskaźnik pokazuje "zero" musisz posprawdzać przewody elektryczne od czujnika paliwa do wskaźnika, a także sam czujnik i wskaźnik. Istotną rzeczą jest drożność przewodów odpowietrzających dolny zbiornik.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v