Tak jak mówisz. Wyjść rozprostować kości (w moim przypadku zapalić papierosa) ewentualnie kilka przysiadów i można jechać dalej. Przez ostatnie 2 miesiące zrobiłem 480 godzin w siodle i przeżyłem bez energetyków. Kiedyś też to waliłem oporowo, ale zrezygnowałem. Aktualnie czysta woda bądź specyfiki typu Oshee czy 4move.