Każdy ma swoją metodę. Ja mając wszystko w pryzmach ładuję wóz (pionowy) do pełna, włączam wałek na 12 minut i wysypuję. Żywieniowiec po sprawdzeniu na sitach mówi, że nie ma do czego się przyczepić. Mi tym bardziej pasuje, bo malutko ropy idzie. Przez 2 lata 3-krotnie zapowietrzyłem 3P, bo zapominam że raz na jakiś czas trzeba go zatankować
Jesienią ugniatając usługowo u kolegi kukurydzę widziałem jak jego sąsiad postawił wóz przy pryzmach, włączył wałek, załadował i poszedł sobie, a ciągnik nadal stał z włączonym womem. Celowo mierzyłem mu czas żeby sobie porównać jak to inni robią. Mieszał 50 minut. Zdziwiony zapytałem kolegę czy on tak zawsze długo miesza. Odpowiedział, że czasami to i 1,5 godziny stoi. Trawa po sieczkarni