2x ją kupiłem. Mam mieszane odczucia, bo przyklejała się, ale do folii właściwej a nie do pryzmy. Nie zauważyłem żadnej różnicy, bo gdzie zaszło z zewnątrz powietrze to i tak pleśń nieunikniona. Jednak czasami tracąc czas na odrzucanie człowiek nieraz chętnie dopłaciłby za dwie folie więcej, gdyby dało się cofnąć czas i zapobiec 😛 Spróbuj raz, nie taki majątek kosztuje. Jeśli zwiniesz ją w jedną rolkę i schowasz w zacienione miejsce (nie posiada filtra uv i sypie się jak stretch), to będzie się nadawała do ponownego użytku za rok.
Powiem Wam, zawiodłem się trochę na siatkach pryzmowych. 6 lat człowiek ze śmiechem patrzył jak wrony siadają na pryzmie i nie dziobią, aż w tym roku zdziobały mi pryzmę trawy i siatki nic nie pomogły...