W moich okolicach (Ryki) najwięcej jest właśnie gospodarstw liczących 10 - 40 sztuk bydła i właśnie kiedyś spotkałem się z opinią, że różnorodność pasz pobieranych przez krowy powoduje polepszenie walorów smakowych mleka. Ojciec kiedyś opowiadał, że jak pojechał do pracy na początku lat '90 do Niemiec na gospodarstwo to mówił, że smak mleka wydawał mu się gorszy od tego od naszych krów, które nie widziały żadnych kiszonek i dodatków paszowych ale to tylko taka subiektywna opinia.