Dzisiaj w wawie jak z uczelni wracałem i przechodziłem obok hipermarketu to można odnieść wrażenie, że wojna się zbliża. Ludzie z pełnymi torbami mokaronu, ryżu, mąki, itp. Handel niezły interes teraz robi tylko zapewne skończy się to tak, że za jakiś czas sporo z tych rzeczy na śmietniku się znajdzie. Tak patrząc to całej tej panice to internet jest winny bo jakieś bezsensowne artykuły nakręcają ludzi a niektórzy to chyba nie do końca potrafią samodzielnie myśleć.