Zgodnie z Twoją argumentacją, jeśli sąsiad wydzierżawił mojemu ojcu ziemię 30 lat temu, to ja mam teraz do niej większe prawo niż właściciel, bo uprawiamy to tyle lat? To, że ktoś z rodziny właściciela to uprawia znaczy ni mniej ni więcej tyle, że wydzierżawiono mu to na tzw. gębę, nie ma tu żadnych podstaw do zasiedzenia, a ta dyskusja ma na celu chyba tylko nabijanie postów.