Skocz do zawartości

lukasz222

Members
  • Postów

    3639
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez lukasz222

  1. Żeby inazuma zadziałała to muszą trochę pogryźć, jak są w kwiatach to o to trudniej, ale też tam nie szkodzą
  2. 3 dni zazwyczaj starcza
  3. Nie załapałeś żartu 😉
  4. Wygląda całkiem jak mój, no trudno, zamiast 5t będzie 4,5 😅
  5. Miałem w zeszłym roku na 10a jedną parkę bażanta, ale jakoś nie nadążały zbierać 🤷‍♂️
  6. Żółty ogólnie fajny, miałem kiedyś mistera to był najlepszy wizualnie łubin jaki miałem, tylko plonowanie w żółtych takie sobie
  7. W zeszłym roku interrisk przy jednokrotnym szacowaniu też od razu podawał ile %
  8. Bayer na pewno nie, bo jakby ktoś ich środki tak często kupował i stosował, to nawet bez majtek będzie chodził 😅
  9. Jak posadzka odizolowana, to nawet folii by nie było trzeba
  10. Ale spód ciągnika jest i tak na tym samym poziomie co tylny zaczep, więc niewiele to pomaga
  11. Po co powtarzać grzybówki po tygodniu? 🤔 Przecież to ledwie ta pierwsza zaczęła działać
  12. Na excited też jakby więcej kwiatów się zrobiło, ale to tylko na słabszym polu, koło domu na najlepszym jedynie w ścieżkach i od brzegu trochę żółto
  13. Ja z azotem nie czekałem, całość podana w marcu, oto Derrick z dziś: A to dokładnie miesiąc wcześniej, kiedy reszta była w pełni kwitnienia, a ten praktycznie wszystkie kwiaty zrzucił na głównym Chyba w końcu po latach oczekiwania sklejacz wyjdzie z szafki i zostanie użyty, bo nie wyobrażam sobie nawet obecnie, jak to zebrać, kiedy obok siebie spore łuszczyny i nowe kwiaty
  14. A co ma gmina do tego?
  15. W okolicy to sivanto ma różne skrajne opinie, jedni chwalą, drudzy twierdzą, że robal się tylko śmieje, ewentualnie wstaje nastepnego dnia, osobiście jeszcze nie stosowałem
  16. Raczej średnio wczesny
  17. To się nazywa sprzedaż na warunkach polskich
  18. Bo to tak jak z lekami i suplementami w tym kraju, wystarczy obiecać efekt wow (nawet bez pokrycia w faktach) i sprzedaż rośnie na potęgę, a reklama sama się napędza. Zaczynałem przygodę z rzepakiem, to pryskało się go wiosną dwa razy fungi, teraz ludzie chcą tyle samo zabiegów na samego płatka robić, a do tego jeszcze zabieg na żółty pąk i odstępy między zabiegami po tydzień lub dwa.
  19. Może to kwestia tego, że ciężko sobie przypomnieć w ostatnich latach wiosnę, która nie mroziła albo nie suszyła w kluczowym momencie dla rzepaku
  20. Kląłem na producentów opryskiwaczy, którzy żałują na śruby nierdzewne, ale tu to już całkowity hardcore.
  21. Tu same odmiany grają rolę, wspominałem już wcześniej, że u mnie Derrick słabo wygląda, a dk Excited wygląda dobrze, gdyby go nie suszyło to wyglądałby może b. dobrze, siane w jednym dniu, pryskane zawsze to samo i wszystkie 3 pola z jednej beczki bo tak mi spokojnie starcza, oddalone od siebie po 1 i 2km w linii prostej.
  22. Dlatego nie mówię, żeby nie robić, tylko teraz to już bardziej ochrona łuszczyn niż tzw płatek
  23. Pryskać można, ale infekcje jak miały wejść to już dawno weszły, patrząc na łuszczyny to on w majówkę był dawno do roboty
  24. Na płatka to w tym rzepaku już za późno trochę
  25. Zawsze sześciorzędowy później się kłosi i jest to koszenia?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v