Kolego uczepiłeś się tego Pronara i Crystala jakbyś je sprzedawał. Oglądałem Crystala w Kielcach i za pół pieniędzy bym go nie kupił. Spasowanie elementów kabiny to tragedia, widać oszczędności na każdym kroku. Jeśli to taki świetny sprzęt to dlaczego sprzedaje się bo śladowe ilości? Ja jakbym miał 160ha do obrobienia to na pewno nie pchałbym się w takie wynalazki. U mnie duzi mają głównie Fendty, zaraz potem JD. O czymś to chyba świadczy, skoro tyle tego się sprzedaje.