W stali na przykład może być różnica. Na przykładzie grubera Mandamu i innej, tańszej sporo marki. Mandam pracuje 3 rok bez żadnych uszkodzeń, w konkurencyjnym wyrobie a to spaw puścił, a to rama pękła.
Przecież wystarczy odciąć mocowanie rozdzielcza i dowolnie je przedłużać/wyginać dopasowując do siebie. No i ze 2 węże wymienić na dłuższe. Koszt ze 20zł.
To, że jest prosty i mało pali można powiedzieć i wielu traktorach. I nadal nie tłumaczy to wysokich cen tych maszyn. Z Zetorami zresztą jest podobnie.
Chodzi o efekt działania. Zanim saletrzak zacznie działać, może być pozamiatane i po plonie. No chyba, że się go bardzo wcześnie wysieje. Poza tym dlaczego niektórzy się dziwią dawce 100kg N na start? Co w tym dziwnego?
Ta, pewnie. Hydraulika rozbudowana, że lepiej być już nie mogło. I do tego widok do tyłu np. na kosiarkę, no wszystko widać jak na dłoni. Do tego biegów tyle, że aż nie wiadomo, który wybrać. A idźcie w p...du z takim traktorem.
No mój sprzęt ma prawie 20 lat i jak na swój wiek jest dość wypasiony. I możesz wierzyć lub nie ale ani z hydrauliką ani z elektroniką nie ma żadnych problemów a na pewno ma 15k godzin. I wcale nie jest tak, że hejtuję tego azjatę ale sam jestem na etapie zakupu traktora tej klasy i jak dla mnie to ona nie ma ani jednego mocnego punku. Poza tym handlowiec chyba myślał, że trafił na debila i takie głupoty gadał, że aż głupio było słuchać, jaki to ten sprzęt jest cudowny. Są w tej klasie lepsze traktory za podobne pieniądze i tyle, nie ma się co obrażać, że Kubota nie jest naj naj.