https://www.olx.pl/oferta/sprzedam-c330m-CID757-IDt37Gd.html#23d2adf219
to już ładowarka bo belek nie ma WOMu też
Ooo właśnie jak kolega wyżej stwierdził wszystko zależy od charakteru , jak ojciec zaborczy wszystko zawsze wie lepiej i tylko jego słowo się liczy to potem nie dziwne że dzieci uciekają , po prostu się ratują bo do śmierci mogą tylko czekać aż starszy "odda pałeczkę".
Chodź nie ma co się dziwić bo patrząc na mocno rozwojowe gospodarstwa to dużo nie tylko pracy ale nerwów kosztuje , i wtedy właśnie niektórzy nie potrafią uwierzyć w następce i sami potrafią rządzić do końca nawet jak następca słaby to gdy formalnie nie są już właścicielami i potem popadają w ruinę i gospodarczą i życiową.
W okolicy są tacy co potrafią kierować gospodarstwem i oddać część zadań na następce przyszłego , ale i ci wyżej co dopiero na wnuka oddadzą jak już sił brakuje