W c 360 można ustawić wysokość podnoszenia tak samo i opuszczenia i rozdzielacz ,,czuwa''nad tym,itak samo pilnuje i ,,dyga'' by podniesiony ładunek
był na stałej wysokości. A w tym od c 330 sam pilnujesz. A rozdzielacze nawet same od siebie ot tak sobie nie padają jak podpowiedział kolega przed chwilą, Może pracuje na wyższym ciśnieniu oleju ustawionym przez zawór przy pompie,czy tym przy podnośniku. Bo jeśli podnosisz ile tylko można plus wysokie ciśnienie dodane dodatkowo by więcej podnieść,to następstwa mogą być w postaci częstego wywalania rozdzielacza,lub zgonu pompy. U mnie ciśnienie na zaworze jest bodaj 140 ,ładowacza nie używam,a na tylnim i tak nie wiele więcej podniesie od c 330 z racji podrywania kół. A przy tym ciśnieniu ładunek nawet na wolnych obrotach. Podejżewam że ktoś ,,rasował'' zawór. Najmniej inwazyjnie jest ten rozdzielacz połączyć poprzez dwa rozdzielacze trzy drożne z manualnym przekręceniem i podpiąć to pod zewnętrzne wyjścia hydrauliczne,i jak chcesz to do tyłu ,lub tu na błotnik. Tylko że lepiej na błotnik kup dwu lub trzy sekcyjny i wtedy bez tych trójdrożnych sprawę załatwisz na 3 niezależne wyjścia w cenie tego rozdzielacza jedno sekcyjnego od trzydziestki.
Jeszcze jedno,jest jakiś patent czy kilka by zrobić to przez trójnik bezpośrednio od zaworu pompy, przez dolną pokrywę poprzez wywiercony i bodaj nagwintowany otwór zrobić wyjście do przewodu i rozdzielacza,a wolny spływ gdzieś poprzez plecak. Tutaj w galerii,,wynalazki i udoskonalenia'' na pewno kilkakrotnie był poruszany ten temat,i niezbyt tym się interesowałem jak na razie wszystko chodzi.