u mnie to było nawet po kupnie z centrali wtedy nie wiedziałem co to i dla czego teraz bym to reklamował.
w vinecie to było i się rozlazło. obok był tajfun i satina i na szczęście na nie nie przeszło...
u mnie było w tamtym roku sucho i sypała ponad 7 ton ( bez intensywnego nawożenia na polu na którym była 4 raz pszenica z rzędu)
z wyglądy była ładna ziarno po wymłóceniu też bardzo grube i równe niestety na konsumpcje się nie łapała..
co ciekawe pszenica jara która nie była ani razu pryskana na grzyba sponiewierana przez suszę (3tony ha ledwie) była konsumpcyjna...
w tym roku mam Arkadie i Memory
Arkadia dużo lepiej sobie radzi z suszą i lepiej rośnie na słabych glebach typu 4b.
Memory na 4b przymarzła później przyschła i wygląda słabiutko za to już na 4a jest ładna niska i gęsta...
tak w tamtym roku miałem. szybko robi się żółta ( już zaczyna) co też jest sprawka grzybów
dojrzewa dość wcześnie koniec lipca była w tamtym roku dobra.
nie polecam brać tony u mnie przy tonie ładunku słupki nagięły się do przody 4cm...
pogięły się wsporniki te z pręta. wyprostowałem i wróciło do normy, ale już widać, że jest to słaby punkt tego ładowacza
wody u was nie brakowało to wygląda nie to co u nas miejscami piękna a miejscami hederem nie sięgnie i to na jednej działce... a działki po 0,5-1ha
teraz aż tak źle z wodą nie jest ale kwiecień i maj były okropne.
kilka lat temu też miałem simsonka 50 kolega miał takiego samego tylko wstawiony cylinder 70 czy coś i wyszło, że mój szedł lepiej i szybciej
tylko mnie wkurzał, bo stale coś mu było jak się nagrzał to zgasł i zapalił dopiero jak ostygł.
kilku znawców przy nim dłubało i nic więc poszedł do żyda
my ze żniw przeważnie sprzedajemy żyto, bo wcześnie siejemy i wcześnie młocimy równo z rzepakami. wtedy jest cena za stare żyto jeszcze a na drugi dzień po sprzedaniu już cena spada (bo w skupie skapnęli się, że żyto zaczynają młócić)
warunki to ja mam tylko po co było trzymać rok zwalać później ładować jak można było po tyle samo zawieść prosto z pola..? i świeże jest zawsze trochę cięższe..
jak się cena nie zapowiadała to trzeba było uciekać. było droższe(niewiele ale zawsze) zimą to czekali.
na takie nawożenie to hybryde lepiej zasiej.
u mnie 2 rok po oborniku posiane na żyto 150kg saletrzaku i też jest ładne jak da 4t na 6klasie to mi styknie jak by popadało to 4 tony by było na spokojnie a tak nie wiadomo czy nie zaschnie całkiem jak na innych działkach u mnie..
chyba nie wiesz o czym mówisz pszenica to nie kapusta czy ziemniak wczesny całkiem inny areał i inna kasa z ha płynie. gdyby była konkret susza to podlewanie i tak nie daje tyle co deszcz a i plon będzie niższy.
u nas są takie ziemie, że dziś podlewasz a jutro sucho.
u mnie zawsze ta zasada się sprawdzała. kłos na dół ziarko max twarde kłos lekko wygięty ziarka nie bardzo. kilka lat temu jęczmień kosiliśmy 10 czerwca.
ale ostatnio to z początkiem lipca zawsze. w tym roku wymarzł.
w jęczmieniu zasada prosta wszystkie kłoski pokornie na dół to dojrzały
szefie te reklamy mnie dobijają to "zielone dziadostwo" chyba mi już z 2 tyg wyskakuje. lubię tu popatrzeć, ale tak się nie da :unsure:
masz dobre ziemie to jeszcze nakosisz z innych działek po 8 ton.
a tak jak u nas 4a to najlepsza i ze świecą jej szukać to sobie możesz wyobrazić co jest na 5-6 klasie.
co prawda popadało 2 tyg temu po 2,5 mieś suszy ale było tak sucho że do dziś nie ma śladu, że cokolwiek padało.
i nie zanosi się na deszcz.
ustoi borowik ma sztywną słomę nawet jak polegnie to nie będzie leżał na ziemi.
bardzo grube ziarno ma.
u mnie w tym roku na jednym polu siany w czas to ładny jest a na drugim siany na początku listopada (po rzepaku który nie powschodził) sporo przymarzł i wysokość lekko za kolana jest (oczywiście susza też mu nie dała i nie daje rosnąć)
jaka ochrona fungicydowa?
u mnie w arkadii już sporo żółtych liści, ale lekkiego życia to ona nie miała przez 3 mieś jeden porządny deszcz widziala..po t1 przyszły zimna więc lipa t2 opóźnione t3 nie zrobione przez susze i taki efekt