w tamtym roku to samo,wiosna wilgotna a od maja sucho.Choc wtedy w maju raz przyszła konkretna pompa ale miejscowo,teraz w pogodzie nie ma liczyć na nic wielkiego.Widuwalem już deszczownie w zbożu
jedyny plus suszy że wkoło chałupy trawa wolno rośnie,bo jak kiedyś było ciepło i wilgotno to to co tydzień z kosa latałem,w tym roku koszone 2 razy,a miejscami raz
ogarnienty tokarz,to zawsze ma co robić.U nas w okolicy tokarz,to dziadek po 80,i też już może zdrowie nie pozwala na intensywna pracę,ale jeszcze czasem coś dłubnie
u mnie też końcówki się żółte zrobiły.wydaje mi się to przez to że fungi+Modus się zrobiło zimno,w pszenicy po lrzymrozokach też wyskoczyło.ale teraz widzę że trochę koloru łapie
z tego co patrzę to może być początek okresu suchego.Wilgoc w glebie póki co jest jakas,ale takie dwa tygodnie po 20 parę stopni bez deszczu ja wysmali
Proxima to żaden szal,to rozwinięcie starych zetorow serii 7xxx,fajny prosty ciagnik,na mniejsze i sredniawe gospodarki,ale cena kosmiczna.W naszym kraju panuje jakiś głupi kult zetora, który się zaczął za komuny,i wtedy miał sens