jak dziecikaiwm byłem to pamiętam że przez łąki na dołku,na wiosnę nie szło suchą nogą przejść.Teraz mam 27 lat,a taka sytuakcje pamiętam może raz albo dwa
mi tam zima nie przeszkadza,o ile śnieg nie wali jak głupi,ale dookoła jest biało.To od razu widniej,za to nie lubię takiej sraczki jesiennej listopadowej,jak wszytko gole i szare
tam żadnej świecy nie potrzeba.Moj wcześniej też palił pięknie w mrozy,teraz chyba ma za wczesny zapłon,bo zapalić zapali,ale dym z komina idzie,i trzeba hehlac dłuższą chwilę
w tamtym roku dałem 7.100 za 3 tony,w tym ten sam nawóz 4 tony za 6.700.Co nie zmienia faktu że przy cenach płodów rolnych,ceny kosmos a poli po 1300,1400 wydawała się wtedy w opór droga
może też przeszedł pod słupem,i czarny kot przebiegł mu drogę.Nie powiem bo sam na pewne zabobony,czasem się łapie.Ale bez przesady żeby takie głupoty pisać