styl ciosany siekierą do mnie nie przemawia,w Astrze 4 i pochodnych niby lepiej ale znowu nasrane guzików jak pryszczy na twarsy nastolatka,jakoś audi czy BMW ptorafili zrobić jedno pokrętło do wszystkiego
bez przesady z tą wygoda,z tyłu co prawda szału nie ma ale z przodu całkiem ok, nawet na dłuższe trasy pod warunkiem że pod maską nie siedzi wściekłe 1.4,a taka cupra bardzo fajnie się prowadzi dużo lepiej niż wiele ciężkich grzmotów.Sam myślałem nad Saxo rally taki to dopiero daje frajde nawet jak ma 75 koni
dobry tuner sam pisze mapę pod nastawy z hamowni,a nie jeb gotowy szablon i dzida, zresztą podobnie działaja słynni czesi którzy robią chipy w ciągnikach,gotowa mapa i tyle.
co do acorda mechanika miód ale blacha kupa,i strasznie ujowy lakier lekkie puknięcie od kamienia i zaraz się odpryski robią.Zabezpiecznie antykorozyjne w audi dużo lepsze, oprócz tego filcu w przednim nadkolu ale można go wywalić w porę, widziałem acorda 6 od spodu to miejscami była praktycznie gola blacha bez większego zabezpieczenia w 7 pewnie nie lepiej
nie tylko uziu bo było parę przypadków pronarow co o kant dupy je potłuc, szczególnie czerwonych,u znajomego jak przyprowadzili nówkę to się jebalo wszystko ale na gwarancji,i o dziwo potem zaczął śmigać dobrze
ja kiedyś słyszałem historię, że w okolicy też jechało kilku kolesi maluchem, kierowca chyba nie miał prawka i zatrzymała ich policja to kierowca wskoczył,na kolana pasażera i stwierdził że nie wie kto kierował 😚😁